anet81
04.07.06, 08:22
Kochane e-mamy. Mam wielki dylemat.
Miesiąc temu zaczęłam pracę w bibliotece publicznej jako bibliotekarz (po
studiach kierunkowych)Pracuje mi się nieźle, mam stałe godziny pracy, niską,
ale pewną pensję, "robota" jest państwowa, a że planujemy jeszcze jedno
dziecko, nie muszę się martwić, ze będę miała z tytułu przyszłej ciąży
jakieś kłopoty.
Wczoraj dostałam jednak kolejną propozycję pracy. Znajomi mają ciotkę z
własną agencją nieruchomości. I owa pani poszukuje agentki. Wczoraj byłam na
rozmowie, jako że znajomi mnie zarekomendowali, pani chce mnie przyjąć. Praca
wydaje mi się fajna. Minusem są godziny pracy - pracuje się głównie
popołudniami i wieczorami, bo wtedy ludzie przychodzą do agencji no i w
soboty. A ja mam 3-letniego synka, który od wrzesnia idzie do przedszkola.
Plusem są większe niż w bibliotece zarobki, chyba większy prestiz pracy, to
że mogę się wykazać, praca jest ciekawa, w ciągłym ruchu...
Och, co ja mam zrobić? Tu mam pewną, stałą pracę, praktycznie do emerytury,
tam jedna wielka niewiadoma...
Proszę, doradźcie!
Anet