alexandra74
16.07.06, 13:51
Tyle dałam synowi na obóz. Włąściwie to na 11 dni, bo obóz rozpoczał się w
niedziele wieczorem, a kończy w przyszły czwartek rano.
Od 3 dni synek daje sygnały, że kasy mało. Nożesz kurde, 3 posiłki dziennie +
podwieczorek ma zapewniony (z tego co mówił w ub, roku jedzenie rewelcaja) a
jemu mało?
Wczoraj zadzwonił do mnie, rozmowa była nieprzyjemna, zapytałam, czy tam
przyjechały dzieci samych "kasiarzy", co mają do dyspozycji 300-500 zł,
odpowiedział że tak i że nie chce słuchać, że ja mu więcej nie wyślę i musi
sobie radzić za to co mu pozostało. Nie tylko z uwagi na to, ze po prostu nam
się nie przelewa, ale uważam, że wspomniana suma powinna mu w zupełności
wystarczyć.
Jak uwazacie?