k.kruk
17.07.06, 14:27
Jestem na rozdrożu. ...... Waśnie rozważam wszystkie "za" i "przeciw", ale
chyba nie znajdę "zotego środka". Bo czy istnieje praca idealna dla mamy?
Mam dwóch wspaniaych synków (4 i 2 latka). Z każdym z nich bylam w domu ponad
rok, poświęcalam im praktycznie cay czas, karmilam piersią i nie wyobrażalam
sobie życia bez nich. Pracowalam w szkole i to wiąże się z malą ilością
godzin ale i niewielkimi zarobkami (mialam tylko pól etatu, ale chyba 500zl
to nie jest szczyt marzeń).Poza tym niestety nie przepadalam za tą pracą, co
bylo widać w domu- tak naprawdę, to mialam ochotę odgrodzić się wysokim murem
od każdego, kto nie skończyl 15-stu lat. Nie pozostawalo to oczywiście bez
wplywu na rodzinę. Mój wspanialy mąż stwierdzil, że nie moze na to patrzeć i
namówil mnie na studia podyplomowe. Wraz z końcem roku szkolnego otrzymalam
ciekawą ofertę pracy i oczywiście skorzystalam. To zwykle zajęcie na pelny
etat, co wiąże się z moją duższą nieobecnością w domu. Starszy syn ma wakacje
od przedszkola i calą zmianę źle znosi - jest kapryśny, placze, bije
mlodszego brata. Obydwaj są pod opieką sprawdzonej i godnej zaufania niani.
Gdybym zdecydowala się na pozostanie w szkole, teraz mialabym czas tylko dla
moich skarbów. Z drugiej strony może lepiej widzieć mamę nieco rzadziej, ale
taką, która jest uśmiechnięta i ma ochotę się bawić, no i może czytać bajki,
bo jeszcze ma glos.Ciekawe, co na ten temat sądzicie? Jak sobie poradzić z
takimi rozterkami i co wybrać? Bo teraz siedzę w pracy i mam ochotę ryczeć.