Dodaj do ulubionych

Parkujecie na miejscu dla inwalidy?

    • amwaw Nigdy, 18.07.06, 09:36
      Ale jeszcze jak widze właściciela auta który podchodzi do samochodu stojacego na
      krzyżyku komentuje głosno jego "inwalidztwo" tyle, że moralne, tak, żeby wszyscy
      mogli to usłyszeć.Może to nie jest zbyt kulturalne, ale mnie cholera bierze.
      Czyste buractwo..
      • zawsze-w-drodze Re: Nigdy, 18.07.06, 11:14
        Chama parkującego na miejscu dla inwalidy z reguły nie da się wychować inaczej
        niż bijąc po kieszeni - nie sądzę by dał się zawstydzić - oni zwykle nie znają
        słowa wstyd. Byłam świadkiem sytuacji gdy pewny siebie bufon wjechał
        na "kopertę" tuż przed innym, uprawnionym autem - tłumaczenia, prośby, groźby
        nic nie dały - jedyną odpowiedzią było "wołajcie se policje". Kierowca
        uprawnionego auta zaparkował kilkadziesiąt aut dalej i wysiadł - nie miał
        nóg... Nie powstrzymałam się - zarysowałam saaba. Z reguły jednak używam
        szminki - da się zmyć - kosztuje to jednak trochę wysiłku.
        • guderianka Re: Nigdy, 18.07.06, 11:16
          parkujemy. nie mamy karty parkingowej ale mamy niepełnosprawne dziecko-
          legitymacje osoby niepełnosprawnej zawsze zostawiamy za szybką.
          • magdalenkaaa78 Re: Nigdy, 18.07.06, 11:40
            Legitymacja ON nie upoważnia do parkowania na takim miejscu> czemu nie macie
            karty?
            • guderianka magdalenkaaa78 18.07.06, 15:21
              a brak nóg posiada inwalide do stawania na miejscu koperty jesli nie ma on
              karty parkingowej? nie jest napisane przed hipermarketami ze musi byc karta-
              jest napisane ze jest to miejsce dla niepełnosprawnych
              my karty nie mamy bo jestesmy swiezo po przeprowadzce do innego miasta- nie
              wyszlismy jeszcze ze wszytskich formalności. najpierw musimy zmienic adres na
              legitymacji w dowodach itp a potem wyrobimy karte, znajac zycie zejdzie z rok
              na tosmile
              • magdalenkaaa78 Re: magdalenkaaa78 18.07.06, 15:26
                Wybacz, ale przepisy są przepisami i uważam, ze tak samochód powinnien być
                prawidłowo oznaczony. Inaczej każdy się moze tłumaczyc - bo zapomnialem, a mam.
                Rok? widać, ze prawo nie jest egzekwowane, a szkoda, bo tak zajęła byś się tym
                szybciej a tak - olewasz i to równo.
                Rozumiem, że Twoje dziecko nie ma nóg, tak?
              • magdalenkaaa78 Re: magdalenkaaa78 18.07.06, 15:27
                tak, dla niepełnosprawnych, ale nie wszystkich. Chyba nie zakladasz,że
                niepełnosprawny np logopedycznie ( a są takie dzieci ) ma prawo do takiego
                miejsca?
                • guderianka Re: magdalenkaaa78 18.07.06, 15:31
                  a czemu ty tak atakujesz? prawo stanowia przepisy i regulaminy a takowe nie
                  mówia wyraxnie ze miejsce jest dla posiadaczy kart parkingowych (ktore nota
                  bene tez mozna wykupic jako parkingowe a nie dka osob z ON)ale dla osób
                  niepełnosprawnych. dowodem na niepełnosprawnosc jest orzeczenie o
                  niepełnosprawnosci wydane przez odpowiedni organ
                  jesli chodzi o moje dziecko to na szczescie nogi ma-ale poorane bliznami i po
                  operacjach-do tego ciut jeszcze innych niedomagan o których takiej
                  impertynentce jak ty nie mam ochoty opowiadac
                  • magdalenkaaa78 Re: magdalenkaaa78 18.07.06, 15:41
                    Ja nie mowię o karcie parkingowej w sensie - karta z wykupionym miejscem na
                    parkingu czy coś w tym stylu.
                    I nie masz racji, musisz mieć tę kartę - a nie orzeczenie oo
                    niepełnosprawności. Sprawdź sobie - w orzeceniu o niepełnosprawności jest punkt
                    dot ustawy o ruchu drogowym (spełnia przesłanki określone w art.8 ust.1 z dnia
                    20 czerwca 1997r. - Prawo o ruchu drogowym)
                    - musisz mieć wpisane: dotyczy
                    Impertynentka, dobre - wyzywaj, skoro nie masz argumentów a do tego nie masz
                    pojęcia o przepisach.
                    Kartę parkingową mogą uzyskać osoby posiadające ważne orzeczenia:
                    o znacznym stopniu niepełnosprawności
                    o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności,
                    o lekkim stopniu niepełnosprawności, które w orzeczeniu posiadają kod R lub N
                    Karta parkingowa potwierdza uprawnienia:
                    do korzystania z miejsc parkingowych wyznaczonych dla osób niepełnosprawnych (
                    a nie ogólnie miejsc parkingowych )

                    I średnio mnie interesuja twoja historia smile
                    • guderianka Re: magdalenkaaa78 18.07.06, 15:52
                      zauwaz ze ja nie neguje iz karte trzeba posiadac. bo to nie ulega watpliwosci.
                      chodzi mi raczej o to kto moze korzystac z takich miejsc. uwazam ze my mamy
                      prawo bo mamy taka potrzebe. nazwałam cie impertynentka bo zdenerwował mnie
                      twoj ton,agresja,atak- mimo ze nie znasz sytuacji
                      • guderianka Re: magdalenkaaa78 18.07.06, 15:55
                        poza tym jestes pierwsza niemiła mama chorego dziecka jaka "znam"-mam ndzieje
                        ze to tylko pozory i efekt nerwow na zdrowych zajmujacych miejsce chorym
                        • magdalenkaaa78 Re: magdalenkaaa78 18.07.06, 15:57
                          tego, czy jestem "niemiła" to nie wiesz. Ale masz rację - efekt nie tyle
                          nerwów, co wkurzenia. Dla mnie brak karty oznacza brak uprawnień - nie wiem,
                          czy masz w domu. I chyba przyznasz, że jesli nic nie leży za szybą, mam prawo
                          domniemywać, ze ktoś parkuje bez uprawnień?
                          A w ogole to czy mamy chorych dzieci muszą być miłe z założenia?
                          • guderianka Re: magdalenkaaa78 18.07.06, 16:00
                            oczywiscie ze masz prawo tak myslec. czy mamy dzieci chorych musza byc miłe?
                            mysle ze kazdy człowiek powinien byc miły dla drugiego a mama chorego dziecka
                            zwłaszcza-by nauczyc dziecko tego samego. zreszta magdo na ten temat mozna by
                            wiele pisacwink zycze wiecej pogody ducha i nieoceniania ksiazkipo okładce a
                            swiata i tak nie zmieniszwinkpozdrawiam ciebie i synka
                            • agawamala Re: magdalenkaaa78 18.07.06, 16:13
                              Tego samego przed chwilą życzyłam Magdzie w innym wątku.
                          • monia145 Re: magdalenkaaa78 18.07.06, 16:40
                            Absolutnie nie. Mają prawo być niemiłe, impertynenckie, złośliwe itd.
                            Naturalnie w uzasadnionych przypadkach. Ale to dotyczy także mam zdrowych
                            dzieci, prawda?
        • jowita771 Re: Nigdy, 18.07.06, 11:40
          zawsze-w-drodze napisała:

          > Byłam świadkiem sytuacji gdy pewny siebie bufon wjechał
          > na "kopertę" tuż przed innym, uprawnionym autem - tłumaczenia, prośby, groźby
          > nic nie dały - jedyną odpowiedzią było "wołajcie se policje". Kierowca
          > uprawnionego auta zaparkował kilkadziesiąt aut dalej i wysiadł - nie miał
          > nóg... Nie powstrzymałam się - zarysowałam saaba.

          nawet Ci się nie dziwię
        • ewitek01 Re: Nigdy, 19.07.06, 19:47
          >Nie powstrzymałam się - zarysowałam saaba.<

          i myślisz że w ten sposób wykazałaś się większą inteligencją ?
          żałosne
    • anna-pia Nigdy 18.07.06, 12:16
      uważam to za najgorsze chamstwo, nawet w mocno zaawansowanej ciąży z samochodu
      wysiądę i się przejdę
      chyba nabędę szminkę do pisania chamom po szybach, ten sposób do mnie przemawia

      a co do Francji
      /cyt./
      k.kruk 17.07.06, 15:33 + odpowiedz

      Nie parkowaliśmy i nie parkujemy.
      A jeśli chodzi o kulturę(a raczej jej brak) jeżdżących, to ile razy udalo Wam
      się spojkojnie przejść ulicę na pasach? Też jestem kierowcą i pamiętam, jak
      trzeba się zachować, gdy do przejścia zbliża się pieszy. Powtarzam: zbliża się.
      A u nas pieszy może już być na pasach i niektórzy i tak to ignorują i zamiast
      zwolnić raczej jeszcze dodają gazu. A we Francji pod tym względem pelna kultura.
      /koniec/

      to niestety nieprawda, chamy tam są straszne, a dla przykładu: kiedyś czekałam z
      kolegą z pracy dobrych parę minut na przejściu bez swiateł, kolega się
      zdenerwował, wyszedł na pasy, nadjeżdżający samochód miał czas na zahamowanie -
      nie zrobił tego, więc kolega (sportowiec) wskoczył mu na maskę...
      policja dała mandat kierowcy, i to spory, za narażenie życia pieszego

      Francuzi są fatalni na drodze
    • aga_p26 Re: Parkujecie na miejscu dla inwalidy? 18.07.06, 12:18
      nigdy nie staje na takich miejscach i jak widze jak podjeżdża taki wielką BMW w
      dresie i parkuje prawie w poprzek to myślę że jemu bardziej by się przydała
      taka karta bo to on jest chyba inwalidą
    • a.lenard Re: Parkujecie na miejscu dla inwalidy? 18.07.06, 13:29
      nie parkuję!!! wściekłabym sie na miejscu inwalidy , gdybym zastała takie
      miejsce zajęte przez samochód bez karty uprawniającej do parkowania na
      kopertach, dletego tez tego nie robię. Im i tak jest ciężko w życiu, dlatego
      nie chcę im jeszcze utrudniać w miarę możliwości poruszania się. Wogóle uważam
      ze w dzisiejszych czasach zaden nowy budynek i ulica nie powinna zostać
      zaakceptowana do odbioru, jeśli nie jest przystosowana dla wózków inwalidzkich!
      Ale niestety nadal budują budynki bez podjazdów i ulice z wysokimi
      krawęznikami.
    • bea.bea zdecydowanie nie...ale... 18.07.06, 14:07
      nigdy tego nie robie, jednak zdarzało mi sie parkować tam gdy moje dziecko było
      małe, a na parkingu nie było innych miejsc (miejsca dla matek z dziećmi...chodzi
      o szerokość miejsca parkingowego)
      chcąc wyjąc czy wsadzić dziecko musiałam otworzyć drzwi na całąszerokość.....na
      wąskim nie było to mozliwe...teraz juz nie ma takiej potrzeby...

      i do furii doprowadzają mnie KOBIETY...bo facet to bezmyślne
      stworzenie....parkujące na miejscach dla matek z dziećmi......
      • bea.bea Re: zdecydowanie nie...ale... 18.07.06, 14:21
        aa...mistrzostwem swiata wykazała sie kiedys pewna pani...
        miejsce parkingowe dla matek z dziećmi ...szerokie...

        ja na jednym ...blisko prawej krawędzi sąsiadka blisko lewej...czyli środek wolny...

        wracam ...i co widzę...pani - jeszcze tego nie wiedziałam...stoi po
        srodku...czyli z miejsc dwóch zrobiły sie trzy...
        że pogoda była ładna , a ja za nic drzwi nie otworze poczekałam....przyszła pani
        o wygladzie inteligentnym...i zdziwiona że sie czepiam....

        po krótkiej wymianie zdań ...wreczyłam jej gondole z dzieckiem , i poprosiłam by
        jesli taka mądra pokazała mi jak to sie robi....
        ...i wiecie co....PRZEPROSIŁA
        • joanna_poz Re: zdecydowanie nie...ale... 18.07.06, 14:47
          a tak z innej beczki- zastanawialiśmy się kiedyś z moim chłopakiem: dlaczego sa
          to miejsca dla matek z dziećmi? czy to dyskryminacja tatusiówsmile?


          Z miejsc dla inwalidów nie korzystamy - półroczne chodzenie o kulach mojej
          drugiej połowy bardzo bolesnie uzmysłowiło nam ten problem.
          • magdalenkaaa78 Re: zdecydowanie nie...ale... 18.07.06, 14:49
            Bo tatusiowie z dziećmi nie jeżdzą?
            • dorianne.gray Re: zdecydowanie nie...ale... 19.07.06, 00:37
              Co?...
    • nchyb nie... 18.07.06, 16:00


      • dzoaann Re: nie... 19.07.06, 00:17
        Nigdy
        Sam fakt istnienia tej dyskusji,czy jakichkolwiek akcji, mających na celu
        wyegzekwowanie prawa osób niepełnosprawnych do korzystania z miejsc im
        przeznaczonych, jest po prostu straszny...
    • figrut Re: Parkujecie na miejscu dla inwalidy? 19.07.06, 01:02
      Nie parkuję na miejscu dla inwalidy, zatrzymuję się przed przejściem dla
      pieszych ZAWSZE gdy ktoś chce przejść [mimo trąbiącej za mna kawalkady], nie
      parkuję na zakrętach i blisko nich, ZAWSZE zwalniam gdy widzę idące ulicą dzieci
      [niezależnie od tego, czy jest ograniczenie prędkości, czy też nie]. łAmię tylko
      jeden przepis - za terenem zabudowanym, gdy droga jest prawie pusta, mam za
      ciężką stopę na pedale gazu [ciężko mi się tego wyzbyć, zawsze wydaje mi się, że
      jadę z żółwią prędkością].
      • mruwa9 Niezbyt to madre IMHO 19.07.06, 10:26
        bo zatrzymywac sie przed przejsciem dla pieszych tez trzeba rozsadnie. Zawsze,
        choc zgodnie z przepisami i kultura nie musi oznaczac bezpiecznie. Moim zdaniem
        koniecznie trzeba przewidywac, co sie moze stac. I widziec,wiedziec, co sie
        dzieje za mna. Jesli samochody za mna jada spokojnie, w bezpiecznej odleglosci,
        mozna sie zatrzymac. Jesli jakis nerwus siedzi mi na zderzaku, to lepiej sie
        nie zatrzymywac, o ile piesi dopiero sie zblizaja do przejscia i jeszcze na nie
        nie weszli. Bo ty sie zatrzymasz a ten z tylu nie i wjedzie ci w kufer. Masz
        auto rozwalone, byc moze rannych w aucie, prawdopodobnie ofiary wsrod pieszych,
        jesli w nich dobijesz. Albo taki nerwus wyprzedzi cie na przejsciu z lewej i
        wjedzie w przechodzaca przez jezdnie grupe. Mimo, ze nie bylaby to twoja wina,
        to mogliby zginac ludzie, a dla mnie w tym momencie bezpieczenstwo tych
        pieszych jest wazniejsze od sztywnego zapisu w kodeksie drogowym.
    • ewitek01 Re: Parkujecie na miejscu dla inwalidy? 19.07.06, 19:44
      zaparkowałam raz - o godz. 23 pod tesco... najzwyczajniej w świecie bałam się
      parkować dalej (te miejsce było tuż przy wejściu)
    • noddy Re: Parkujecie na miejscu dla inwalidy? 21.07.06, 00:00
      My nie parkujemy nigdy.
      • igge Re: Parkujecie na miejscu dla inwalidy? 21.07.06, 18:08
        Mój mąż nigdy nie chce bo nie wyrobiliśmy sobie karty. Zresztą chyba trzeba być
        właścicielem samochodu, na który taką kartę się wyrabia a my jeździmy nie
        naszym. Stosowne orzeczenie z odpowiednim punktem zaznaczonym posiadamy bo
        córka ma porażenie mózgowe. Jeśli ja jadę do supermarketu z córką stawiam na
        miejscu dla inwalidy więc pewnie kiedyś jakiś mściwy pełnosprawny podrapie mi
        lakier albo zamaluje szyby szminką.
        • agacz2905 Re: Parkujecie na miejscu dla inwalidy? 21.07.06, 22:16
          Kartę parkingową nie wyrabia się "Na samochód", tylko "na człowieka" - tj. jest
          ona własnoścą osoby niepełnosprawnej, nie zaś przypisana do samochodu. No,
          chyba że auto tyż niepełnosprawnesmile
    • luxure Re: Parkujecie na miejscu dla inwalidy? 22.07.06, 07:03
      Nie parkuję, nigdy, bo nie mnie należy sie to miejsce, za co Bogu codziennie
      dziękuję.
      • aetas NIE 22.07.06, 14:30
        a akcja z hasłem "Czy na pewno chciałbys być na naszym miejscu" mam nadzieję,
        że przyniesie efekty i więcej osób sie zastanowi i jednak tam nie zaparkuje, w
        każdym razie super tekst wymyslił ten ktoś na rzecz tej kampanii, oby otworzył
        ludziom mózgi trochę
    • dominika8 NIGDY 23.07.06, 14:27
      nigdy, nawet jak miałam nogę złamaną i mąż mnie woził na wózku....
    • melka_x Re: Parkujecie na miejscu dla inwalidy? 24.07.06, 08:56
      Nie. I wstyd mi za kraj, w którym chamstwo i brak empatii dla tylu osób nie
      jest powodem do wstydu. W cywilizowanych krajach ludzie nie są lepsi, ale takie
      rzeczy robią rzadziej, bo istnieje silniejszy nacisk społeczny, przekonanie, że
      pewnych rzeczy kulturalna osoba po prostu nie robi. A w Polsce śmierć frajerom,
      człowiek który wyprzedza pasem do skrętu korek i wpycha się w ostatniej chwili
      na chamca, wyrzuca śmieci do lasu, wylewa szambo do rowu, nie przepuści nigdy
      pieszego, parkuje na miejscu dla niepełeosprawnych, pozwala psu załatwiać się
      na trawnikach przed blokiem itd itd itd jest zachwycony własnym sprytem i
      życiową zaradnością. A ci którzy miejsc dla inwalidów nie wykorzystują to
      przecież frajerzy.
    • melka_x i jeszcze 24.07.06, 09:10
      Nie zapomnę pewnego widoku. Parking przed urzędem, oba miejsca dla
      niepełnosprawnych zajęte. Jakiś samochód chwilę krąży obok, w końcu znajduje
      tylko miejsce na końcu parkingu. Z samochodu wysiada kobieta z kaleką
      dziewczynką, dziecko z ogromnym widocznym wysiłkiem porusza się na kulach i
      powłócząc nogami jest zmuszone przejść spory kawałek. Po kilku minutach
      wychodzi jakiś babszyl i zmierza do jednego z miejsc dla niepełnosprawnych.
      Zwróciłam babszylowi uwagę i oczywiście urażona niewinność, że przecież ona
      tylko na chwilę, że skąd miała wiedzieć, że właśnie w tej chwili ktoś
      podjedzie, że tamta matka z dzieckiem mogła poczekać(!) itd itd itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka