kms111
25.07.06, 12:21
Jestem dwa lata po rozwodzie. Od ponad pół roku spotykam się z facetem. W
sumie to ze sobą mieszkamy od jakiś dwóch miesięcy. I mamy taki problem. Jego
matka a w sumie cała rodzina mnie nie akceptuje. Bo po pierwsze nie jestem
góralką, a po drugie mam syna...
On jest między młotem a kowadłem. Dla ochrony nie mówi mi o wszystkim... a to
z czasem i tak wychodzi...
Teraz taka sytuacja... Dostałam od siostry piękne zdjęcie. Duży format do
powieszenia na ścianie. On się uparł, że jest świetne i żebym mu je dała...
Oczywiście zdjęcie zostało w górach. Upomniałam się, że jeśli mieszkamy razem
to niech te moje zdjęcia przywiezie bo po co mają tam leżeć, a te właśnie
powiesimy na ścianie... Coś tam kręcił...
Dzisiaj przez przypadek znalazłam to zdjęcie... ale głowa mojego dziecka
została wycięta...
Zrobiło mi się słabo...
I teraz tak... Zastanawiam się czy ten związek ma przyszłość, czy po prostu
jego rodzina tego nie zniszczy.... bo przez te jazdy to moje zaufanie do niego
topnieje jak śnieg na wiosnę...