Dodaj do ulubionych

4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie?

    • shady27 TAK TAK TAK 27.07.06, 14:18


      • joanna266 oczywiscie ze jestem za. 27.07.06, 14:27
        sama zabilabym czlowieka ktory zagroziłby zyciu moich dzieci.ciekawe czy te
        ktore krzycza ze kara smierci jest niehumanitarna myslałyby tak samo gdyby to
        ich dzieci były gwałcone a potem mordowane.zastanowcie sie kobiety co
        piszecie.nie ma miejsca w społecznstwie dla zwyrodnialcow ktorzy
        gwałca,torturuja i morduja.jeslibylaby tylko taka mozliwosc zrobilabym wszystko
        by kare smierci w polsce przywrocono.to jedyny sluszny sposob by ktos kto raz
        zabil nie mogl zrobic tego ponownie.
        • mieszkowamama Amen 27.07.06, 14:29

        • monia145 Joanno, bo przestanę cię lubić:)))) 27.07.06, 14:31
          A tak na serio. Ja już swoje argumenty podałam, nie bedę sie powtarzać.
          Ale w Twojej wypowiedzi jest coś nowego. Piszesz, że nie wachałabyś sie zabić
          kogoś, kto zagroziłby życiu twoim dzieciom- ja też nie! Ale to jest obrona
          konieczna, zupełnie inna sprawa. Każdy ratowałby życie swoim dzieciom, sobie a
          przecież nawet czasami obcym ludziom.
          • joanna266 monia za obrone konieczna tez mozna trafic do 27.07.06, 14:37
            wiezienia.a pozatym jest to odebranie zycia drugiemu czlowiekowi.czyz nie????
            • monia145 Re: monia za obrone konieczna tez mozna trafic do 27.07.06, 14:43
              Oczywiście, że jest. Jednak z egzekucja innego człowieka to ma niewiele
              wspólnego.
              I tak sobie myślę, że każdy człowiek nawet jak pozbawia innego życia w obronie
              koniecznej, bardzo to przeżywa i dręczą go wspomnienia i wyrzuty. Przynajmniej
              kazdy wrażliwy, nie pokręcony emocjonalnie człowiek.
              A do więzienia można trafić za przekroczenie obrony koniecznej.
      • onlymama Przerazajace :( 27.07.06, 14:28
        Tyle mam napisalo tutaj, ze bylyby w stanie zabic drugiego czlowieka. I
        usprawiedliwienie tego widza w tym, ze bylby to zloczynca, zabojca, gwalciciel.
        Czyli zlo drugiego czlowieka usprawiedliwia nasze wlasne zlo? W czym wiec
        jestesmy lepsi od tych, ktorych jestesmy sklonni eliminowac? Patrzycie w lustro
        i widzicie potencjalnych zabojcow w swoich wlasnych oczach? Przerazajace! Nic
        nie usprawiedliwia pozbawienia drugiego czlowieka zycia. Nic.
        Pozdrawiam.
        • mieszkowamama Onlymamo... 27.07.06, 14:30
          Ja przepraszam, ale nigdy tu nie pisałam, że usunęłabym własną ciążę!! Jeśli
          kogoś tu oskarżasz, to najpierw przeczytaj ów wątek, w którym to przeczytałaś i
          nie uogólniaj, dobrze?
          • mieszkowamama Re: Onlymamo... 27.07.06, 14:32
            Poza to, że ktoś pisze, że za krzywdę na swoim dziecku by zabił... to jest...
            nie wiem... czy można to tak nazwać... "przenośnia".
            Bo, podejrzewam, żadna z nas nie zabiłaby drugiego człowieka.
            • monia145 Re: Onlymamo... 27.07.06, 14:38
              No jak to?
              Przecież złożenie podpisu pod takim projektem, jest równoznaczne z wyrażeniem
              przyzwolenia na zabijanie ludzi. Tylko, ze będzie działo sie to w majestacie
              prawa, tak? I to państwo poprzez dostepne sobie instytucje i narzedzia będzie
              dokonywało egzekucji, tak? Nie naszymi rękami ale za pomoca naszych głosów,
              pamiętaj o tym.
              Nie ma tez żadnej pewności, że żadna z nas nigdy nie zabiłaby człowieka.
          • onlymama Mieszkowamama 27.07.06, 14:44
            mieszkowamama napisała:

            > Ja przepraszam, ale nigdy tu nie pisałam, że usunęłabym własną ciążę!! Jeśli
            > kogoś tu oskarżasz, to najpierw przeczytaj ów wątek, w którym to przeczytałaś
            i
            >
            > nie uogólniaj, dobrze?
            >

            Prawde mowiac nie mam pojecia o co Ci chodzi. Watek przeczytalam caly. Ja sie
            nie wypowiadam na temat aborcji, bo to nie ten temat. Czy mozesz wyjasnic swoj
            komentarz? Dzieki. Jesli zupelnie niechcacy napisalam cos, co Cie personalnie
            dotknelo to bardzo przepraszam. Naprawde, naprawde nie mialam takiego zamiaru.
            Pozdrawiam.
        • joanna266 Re: Przerazajace :( 27.07.06, 14:33
          czyli rozumiem ze gdyby nawet ktos na twoich oczach zabijałby twoje dziecko.to
          ty bys mordercy nie zabiła tylko poczekalabys spokojnie az skonczy.no bo w/g
          twoich słow absolutnie nic nie usprawiedliwia odebrania zycia drugiemu
          człowiekowi.
          • joanna266 powyzej było do onlymama 27.07.06, 14:37

          • onlymama Re: Przerazajace :( 27.07.06, 14:40
            joanna266 napisała:

            > czyli rozumiem ze gdyby nawet ktos na twoich oczach zabijałby twoje
            dziecko.to
            > ty bys mordercy nie zabiła tylko poczekalabys spokojnie az skonczy.no bo w/g
            > twoich słow absolutnie nic nie usprawiedliwia odebrania zycia drugiemu
            > człowiekowi.

            To sa bardzo daleko idace spekulacje. Co rozumiesz pod "na twoich oczach"?
            Gdyby to sie dzialo na moich oczach zapewne bylabym unieruchomiona i i tak nic
            nie moglabym zrobic. Gdybym mogla bronic mojego dziecka, bronilabym je
            skupiajac sie wlasnie na obronie i ewentualnej ucieczce a nie na zabijaniu
            kogokolwiek.
            Uwazam, ze mozliwym jest wyrzadzenie krzywdy drugiemu czlowiekowi niechcacy lub
            przez przypadek np. gdy sie prowadzi samochod ale ZAKLADANIE Z GORY, ze jest
            sie zdolnym do morderstwa z premedytacja jest dla mnie przerazajace. Poza tym
            to tylko nakrecanie spirali krzywd - ktos skrzywdzi (nie daj boze!) moje
            dziecko, ja skrzywdze w odwecie te osobe, ktos bliski tej osoby skrzywdzi mnie,
            ktos kto mnie kocha skrzywdzi kogos bliskiego tego kto mnie skrzywdzil.... Nie
            tedy droga!!!
            Pozdrawiam.
            • joanna266 Re: Przerazajace :( 27.07.06, 14:45
              dziwi mnie twoj tok myslenia.zakladnie ze bylabys unieruchomiona itd.a załozmy
              ze mialabys przy sobie bron a morderca celował by w glowe twojego dziecka to co
              ty strzlilabys mu pewnie w noge zeby go za bardzo nie uszkodzic.no prosze
              cie...ja ci po prostu nie wierze.bandyte ktory zagrazalby moim dzieciom
              zabilabym nbez wachania sama.natomiast z ryba i kura mam problem.
              • onlymama Joanna 27.07.06, 14:51
                joanna266 napisała:

                > dziwi mnie twoj tok myslenia.zakladnie ze bylabys unieruchomiona itd.a
                załozmy
                > ze mialabys przy sobie bron a morderca celował by w glowe twojego dziecka to
                co
                >
                > ty strzlilabys mu pewnie w noge zeby go za bardzo nie uszkodzic.no prosze
                > cie...ja ci po prostu nie wierze.bandyte ktory zagrazalby moim dzieciom
                > zabilabym nbez wachania sama.natomiast z ryba i kura mam problem.

                Mysle, ze sie naogladalas za duzo filmow amarykanskich smile Jaka bron ja
                moglabym miec i do kogo z czego ja mialabym strzelac? Troche realizmu, please!
                Po pierwsze nie posiadam broni, po drugie nigdy w zyciu nie strzelalam z
                niczego wiec nawet gdyby mi wpadla w rece jakakolwiek bron nie mialabym pojecia
                co z tym zrobic, po trzecie prawdopodobienstwo, ze ktokolwiek bedzie celowal w
                glowe mojego dziecka na moich oczach jest raczej bliskie zeru. Po co tworzyc
                jakies nieprawdopodobne scenariusze? To, co faktycznie moze sie zdarzyc to np.
                pijany kierowca wjezdzajacy na chodnik albo banda gowniarzy bijaca dzieci w
                parku. Jest pewnie jeszcze pare mozliwych opcji ale morderca celujacy w glowe
                mojego syna na moich oczach to juz czysta fantazja. Joanno, zacznij pisac
                kryminaly smile
                Pozdrawiam.
                • joanna266 Re: Joanna 27.07.06, 14:58
                  a ja w domu bron posiadam i umiem z tej broni korzystac.zgadzam sie ze moj
                  scenariusz byl nieco wyolbrzymiony na potrzeby chwili.chcialam ci tylko
                  udowodnic ze i ty bylabyc zdolna kogos zabic .ale jestes jak widze
                  nieugięta.twoj problem .zycze ci by nic podobnego cie nie spotkalo i bys nie
                  musiala sie srogo zdziwic tym do czego jestes zdolna.ja jestem i za kara
                  smierci i za obrona konieczną.nie lubie jedynie czytac dyrdymalów ze czlowiek
                  powinien byc milosciwy i litosciwy i ble ble ble.litosciwa to ja moge byc dla
                  sasiada ktorego pies robi mi co dzien niespodzianke pod furtka ale nie dla
                  mordercy i gwałciciela.
                  • onlymama Re: Joanna 27.07.06, 15:17
                    Ja nie postrzegam mojej postawy jako "problem" smile Wrecz przeciwnie, problem
                    widze w tym, ze jeden czlowiek jest sklonny odebrac drugiemu zycie. Powiem
                    szczerze, zylam przez jakis czas w strefie zagrozenia wojna i nigdy mi do glowy
                    nie przyszlo, ze gdyby stala sie krzywda mojemu mezowi albo dziecku, poszlabym
                    zabijac kogokolwiek z zemsty. To naprawde nie jest rozwiazanie!
                    Pozdrawiam.
            • be.em Re: Przerazajace :( 27.07.06, 14:50
              onlymama napisała:

              > joanna266 napisała:
              >
              > Poza tym
              > to tylko nakrecanie spirali krzywd - ktos skrzywdzi (nie daj boze!) moje
              > dziecko, ja skrzywdze w odwecie te osobe, ktos bliski tej osoby skrzywdzi
              mnie,
              >
              > ktos kto mnie kocha skrzywdzi kogos bliskiego tego kto mnie skrzywdzil....
              Nie
              > tedy droga!!!

              a ja się z tym zgadzamsmile co innego walczyć o dziecko w przypadku zagrożenia, co
              innego uśmiercać za karę.
          • isma Re: Przerazajace :( 27.07.06, 15:53
            Rachunek jest przerazliwie prosty, na poziomie podstawowki.
            Obrona konieczna - w najgorszym razie (bo nie wyobrazam sobie, ze ktos sie
            broni, z zalozeniem ze zabije) jeden trup.
            Wykonanie kary smierci na mordercy - dwa trupy pewne na bank.
        • mamalesia Re: Przerazajace :( 27.07.06, 14:33
          Życzę Ci zdrowia i żeby nigdy ani Ciebie, ani nikogo Twojego bliskiego z rąk
          drugiego człowieka nic złego nie spotkało. Mało jest ludzi tak myslących jak Ty.
          Pozdrawiam
          • mamalesia Re: Przerazajace :( 27.07.06, 14:34
            To było do Onlymamo
        • madziaaaa Re: Przerazajace :( 27.07.06, 14:35
          przerażające jest onlymamo to, co Ty napisałaś. Naprawdę.
          • onlymama Re: Przerazajace :( 27.07.06, 14:45
            madziaaaa napisała:

            > przerażające jest onlymamo to, co Ty napisałaś. Naprawdę.

            Czy mozesz to rozwinac? Dzieki.
            Pozdrawiam.
            • madziaaaa Re: Przerazajace :( 27.07.06, 15:08
              "Przerazajace! Nic
              nie usprawiedliwia pozbawienia drugiego czlowieka zycia. Nic. "
              To są Twoje słowa.Dla mnie przerazające jest to, ze nie potrafisz zrozumieć
              mamy, która z chęci zwykłej zemsty a także ze zwykłej bezradności zabija kata
              swojego ukochanego dziecka.
              • onlymama Re: Przerazajace :( 27.07.06, 15:14
                madziaaaa napisała:

                > "Przerazajace! Nic
                > nie usprawiedliwia pozbawienia drugiego czlowieka zycia. Nic. "
                > To są Twoje słowa.Dla mnie przerazające jest to, ze nie potrafisz zrozumieć
                > mamy, która z chęci zwykłej zemsty a także ze zwykłej bezradności zabija kata
                > swojego ukochanego dziecka.

                Nie rozumiem zgody na zabojstwo z premedytacja z jakiegokolwiek powodu. Efekt
                koncowy zabojstwa jest ZAWSZE ten sam - ktos nie zyje, ktos jest morderca i
                motywy przestaja juz byc takie wazne sad A zemsty nie akceptuje w zadnym
                kontekscie - to straszna sila, ktora rozpetana jest w stanie zniszczyc wiele
                rodzin. Bo zemsta nigdy nie konczy sie tylko na jednym akcie!
                Pozdrawiam.
                • joanna266 Re: Przerazajace :( 27.07.06, 15:20
                  onlymamo i tutaj daje sie zauwazyc ze naogladalas sie chyba za wiele
                  telenowel.kara smierci ma byc przedewszystkim w celu eliminacji ze społeczensta
                  po drugie zadosciuczynieniem dla rodziny .gdy czytam o tych dzieciach
                  mordowanych,gwalconych ,torturowanych ,traktowanych jak smieci to faktycznie
                  budzi sie we mnie chec odplacenia zwyrodnialcom tym samym.wiezienie to
                  smiesznie niska kara za to co robili.nie pociesza mnie nawet fakt że przez
                  wspolwieznow sa traktowani w okrutny sposob.
                  • onlymama Re: Przerazajace :( 27.07.06, 15:37
                    Nie ogladam telenoweli smile Widzialam natomiast dzieci zabite przez wojne i
                    cierpienie rodzicow pragnacych zesmty. Potem widzialam dzieci zabite po drugiej
                    stronie barykady - tego sie nie da zapomniec i to nie jest ZADNE
                    zadoscuczynienie. I dlatego ja wiem, ze to nie jest rozwiazanie. Dla nikogo. Ty
                    tylko o tych dzieciach czytasz i moze dlatego nie zdajesz sobie sprawy z
                    ostatecznosci smierci - zemsta za smierc dziecka nie przywroci Mu zycia. To, co
                    warto robic to jak w medycynie - przede wszystkim zapobiegac. Ktos, kto dzis
                    jest zwyrodnialym morderca jeszcze kilka lub kilkanascie lat temu byl niewinnym
                    dzieckiem. Cos sie stalo, ze zaczal krzywdzic innych ludzi. Wszyscy wokol niego
                    byli slepi? Uwazam, ze zamiast podniecac sie propagowaniem kary smieci, nalezy
                    zebrac sily i srodki na to by identyfikowac potencjalnych zabojcow i zboczencow
                    ZANIM wyrzadza komus krzywde. Ale to jest duzo bardziej skomplikowane niz
                    konstrukcja krzesla elektrycznego a ludzie wola proste rozwiazania - quick
                    fixes sad Dlatego wciaz jest jak jest sad((
                    Pozdrawiam.
              • chupachups1 Re: Przerazajace :( 27.07.06, 17:40
                A dla mnie bardziej przerażające jest to ile mam tutaj wypowiada sie z taka
                łatwoscią o zabijaniu drugiego człowieka. Dziewczyny to nie film sensacyjny. W
                obronie koniecznej też wiele osób nie chce zabić tylko powstrzymać napastnika,
                a czsem konsekwencja tego jest jego śmierć.
    • mathiola Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 27.07.06, 14:34
      JASNE ZE TAK.
    • lila1974 Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 27.07.06, 14:57
      Nie umiem do końca sprecyzować swej postawy, jednak skłaniam się bardziej na
      NIE. I nie o prawa gadziny mi chodzi ale o świadomość, ze ktoś musiałby ją
      zabić. Dla mnie oznacza to skazanie tego człowieka na dożywotnie wyrzuty
      sumienia i problemy emocjonalne.

      Obawiałabym się również pomyłki sądowej i nieodwracalności wyrok z chwilą, gdy
      ta pomylka ujrzy światło dzienne.

      W głowie kolacze mi się myśl, że byłabym w stanie zabić człowieka, który
      zrobiłby krzywdę komuś z moich bliskich ale tak na prawdę to nie wiem, czy w
      ostatniej chwili nie cofnęłabym ręki. Mam nadzieję, ze ani ja ani Wy nigdy nie
      staniecie w obliczu podobnego dylematu.
    • lenka30a Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 27.07.06, 15:19
      mi wystarczą 3 pierwsze warunki

      czy można kogoś zamordować bez szczególnego okrucieństwa????
      • joanna266 mozna np.w obronie wlasnej. 27.07.06, 15:20

        • lenka30a Re: mozna np.w obronie wlasnej. 27.07.06, 15:28
          ale w tej konkretnej sprawie, to raczej niemożliwe...
    • madziaaaa i widzicie? 27.07.06, 15:23
      znów jak zwykle kłotnia sad((
      • joanna266 madzia ot poczciwa wymiana zdan;-)))) 27.07.06, 15:25

        • madziaaaa jak zwykle ;-))) 27.07.06, 15:25

      • lila1974 Madziu 27.07.06, 15:29
        nie jest źle, moderator Ci to mówi - nawet ciąć nie ma co smile
        • madziaaaa Re: Madziu 27.07.06, 15:41
          no to fakt, ale to może dlatego, ze mało było nicków zwykle wycinanych smile))
          Ale z drugiej strony, to jest też normalne, ze każdy ma swoje zdanie i go
          broni. Tylko dlaczego niektórzy nie potrafią zrozumieć argumentów innych?
          • lila1974 Re: Madziu 27.07.06, 15:44
            W tej dyskusji dotykamy spraw bardzo istotnych, a w nich raczej ciężko sklonić
            się ku poglądom adwersarzy.
          • monia145 To nie tak! 27.07.06, 15:47
            Nie to, ze nie potrafią- tylko się z nimi nie zgadzają i prezentuja swoje, tak
            samo ważne. I nie jest prawda, ze nikt tu sie z nikim nie zgadza- przeciez
            wyraźnie sa dwie strony,prawda? Jakies sojusze się pozawierały...
            A monopolu na jedynie słuszne argumenty to sobie nikt z dyskutantów nie życzy-
            bo to i nudne i tak po kaczemu i giertychowemu pachnie.
    • umasumak Nie 27.07.06, 16:18
      Między innymi z takiego powodu, że kara śmierci jest niemożliwa do wprowadzenia
      w Polsce, odkąd należymy do UE.
      Po drugie, jest udowodnione, że kara śmierci nie ma charakteru odstraszającego -
      w krajach, gdzie jest stosowana, morderstw jest więcej. A przecież nie o
      zemstę chodzi, a o rzeczywiste zminiejszenie przestępczości. Pozdr
      • edytkus Re: Nie 27.07.06, 17:31
        umasumak napisała:


        > w krajach, gdzie jest stosowana, morderstw jest więcej.

        1. te kraje czesto maja wysoka populacje i dlatego WYDAJE sie ze jest wiecej morderstw (aczkolwiek nie
        zaprzeczam ze sa kraje gdzie ilosc morderstw przekracza ludzka wyobraznie, niemniej wiele z tych
        krajow nie za bardzo miesci sie w pojeciu "cywilizowanych"
        2. morderstwa to jedno, a np. brutalne gwalty?


        states that have the death penalty are usually highly urbanized areas that most likely will have high
        crime rates because of the large population. Rather, in rural states there is no need for the death
        penalty because the population is most likely low and scattered throughout the region. States that
        practice capital punishment do so because of high crime rates, not vice versa.

        Since England has abolished the death penalty in 1968, their murder rate has risen over 100%, and 75
        English citizens have been murdered by released killers.


        Why has the death penalty been an ineffective deterrent in the United States? First, capital punishment
        is applied with neither certainty nor swiftness, the two key characteristics of an effective deterrent.
        When the death penalty is imposed, it often takes many years for the sentence to be carried out, and in
        some cases the sentence is not upheld. In the United States in 1999, 271 prisoners were admitted to
        death row, while more than 15,000 murders were reported to police. In the same year, 88 persons had
        their sentences overturned.
    • alexandra74 Re: Jestem za dopuszczalnościa kary śmierci 27.07.06, 16:49
      ale z oczywistych względów nie bedzie orzekana ani stosowana.
      • agnieszkas72 Re: Jestem za dopuszczalnościa kary śmierci 27.07.06, 17:26
        Spróbuję jeszcze coś dodac.
        Pojawiły się w tej dyskusji zarzuty o relatywiźmie moralnym skierowane do
        katolików będących za karą śmierci.Otóż sprzeciw wobec tej kary może być
        prywatną opinią niektórych duchownych.Katechizm dopuszcza stosowanie najwyższego
        wymiaru kary.Jak wam wiadomo żołnierze i policjanci,którzy muszą liczyc się z
        tym,że kiedyś zabiją człowieka i muszą umiec to zrobic gdy zajdzie taka
        potrzeba,nie są wykluczeni z Kościoła.Rygorystyczny zakaz zabijania obejmujący
        także insekty występuje chyba w jakiejs odmianie religii hinduistycznej.
        Kara smierci jest obroną społeczności przed człowiekiem okrutnym,nie
        respektującym najważniejszych praw,stwarzającym zagrożenie.Obroną,nie
        odwetem,nie pastwieniem się wzbudzającym w ludzkiej bestii jeszcze wiekszą
        nienawiśc(a czymś takim byłyby proponowane przez panie o czułych serduszkach
        obozy pracy czy kamieniołomy).
        Jestem za karą smierci za morderstwo z premedytacją,bez rozgraniczen wieku
        ofiary i bez wzgledu na charakter zbrodni-seksualny czy też dla zabawy czy z
        powodu zbyt słonej zupy.
        I jeszcze:myslę,że mało z nas nie zabiłoby człowieka w obronie własnej czy
        własnej rodziny,gdyby miało jakąś szansę poradzenia sobie z napastnikiem.
        • isma Re: Jestem za dopuszczalnościa kary śmierci 28.07.06, 08:59
          To moze zacytujmy, zeby nie bylo, ze ten katechizm znamy z relacji p.
          Giertycha. Ty, Agnieszko, wlasnie np. mylisz katechizmowe przyzwolenie na wojne
          sprawiedliwa z nauczaniem dotyczacym kary smierci, a okreslajac sprzeciw wobec
          kary smierci jako czyjas "prywatna opinie" masz, w najlepszym razie, tylez
          racji, co glosiciele tej opinii wink)).

          O wojnie sprawiedliwej, owszem, mowi sie tak:

          2309 Należy ściśle wziąć pod uwagę dokładne warunki usprawiedliwiające
          uprawnioną obronę z użyciem siły militarnej. Powaga takiej decyzji jest
          podporządkowana ścisłym warunkom uprawnienia moralnego. Potrzeba jednocześnie w
          tym przypadku:
          - aby szkoda wyrządzana przez napastnika narodowi lub wspólnocie narodów była
          długotrwała, poważna i niezaprzeczalna;
          - aby wszystkie pozostałe środki zmierzające do położenia jej kresu okazały się
          nierealne lub nieskuteczne;
          - aby były uzasadnione warunki powodzenia;
          - aby użycie broni nie pociągnęło za sobą jeszcze poważniejszego zła i zamętu
          niż zło, które należy usunąć. W ocenie tego warunku należy uwzględnić potęgę
          współczesnych środków niszczenia.
          Ocena warunków uprawnienia moralnego należy do roztropnego osądu tych, którzy
          ponoszą odpowiedzialność za dobro wspólne.
          2310 Władze publiczne mają w tym przypadku prawo i obowiązek nałożyć na
          obywateli zobowiązania konieczne dla obrony narodowej.
          Ci, którzy poświęcają się sprawie ojczyzny, służąc w wojsku, są sługami
          bezpieczeństwa i wolności narodów. Jeżeli wywiązują się NALEZYCIE ze swojego
          zadania, prawdziwie przyczyniają się do dobra wspólnego narodu i utrwalenia
          pokoju.
          2311 Władze publiczne powinny uwzględnić przypadek tych, którzy z pobudek
          sumienia odmawiają użycia broni; są oni jednak zobowiązani w inny sposób służyć
          wspólnocie ludzkiej.
          2312 Kościół i rozum ludzki stwierdzają trwałą ważność prawa moralnego podczas
          konfliktów zbrojnych. "Gdyby na nieszczęście już do wojny doszło, NIE WSZYSTKO
          TYM SAMYM STAJE SIE MIEDZY WALCZACYMI STRONAMI DOPUSZCZALNE.

          Ale do kary smierci stosuja sie zupelnie inne zapisy:

          2267 Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni
          udowodnione,TRADYCYJNE NAUCZANIE KOSCIOLA nie wyklucza zastosowania kary
          śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego
          życia przed niesprawiedliwym napastnikiem.
          Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa
          osób przed napastnikiem, władza powinna OGRANICZYC SIE do tych środków,
          ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i
          bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej.
          Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby
          skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie
          odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności
          usunięcia winowajcy są bardzo rzadkie, a BYC MOZE JUZ NIE ZDARZAJA SIE WCALE.

          Katechizm obowiazuje katolikow w roznych kulturach i w roznych sytuacjach, np.
          w stanie wojny (sadownictwo polowe). Jakos trudno mi uwierzyc, zeby opisane w
          nim sytuacje "absolutnej koniecznosci usuniecia winowajcy" mialy dotyczyc
          cywilizowanych panstw europejskich, z rozwinietym aparatem scigania, systemem
          sadowniczym i penitencjarnym, posiadajacym tak wyrafinowane srodki dozoru
          przestepcow jak elektroniczne obroze itp.
          No, ale jesli katolik w Polsce chce wierzyc, ze jest inaczej - sprawa jego
          sumienia.

          I jeszcze o moralnej dopuszczalnosci obrony koniecznej. Jak pewnie wiesz, do
          zaistnienia grzechu potrzebne sa dwa warunki: swiadomosc i dobrowolnosc. Jesli
          zabijam w obronie koniecznej, nie dzialam ani w pelni dobrowolnie, ani w pelni
          swiadomie, ale instynktownie. Wymierzenie kary smierci jest natomiast w pelni
          swiadomym aktem wolnej woli - tyle tylko, ze w majestacie prawa (co akurat dla
          katolika ma marginalne znaczenie - aborcja na zyczenie moze byc legalna, a i
          tak jest grzechem).
    • sheer.chance kara (?) smierci 27.07.06, 18:02
      Czytalam wyrywkowo, ale czesto pojawialy sie opinie, ze kara smierci
      jest 'odwetem', zemsta', 'odplata' itd. Dla mnie jest to jedynie eliminacja
      zagrozenia; daje pewnosc, ze ten kryminalista juz nikogo nie skrzywdzi.
      Niestety zbyt wielu z nich po wyjsciu z wiezienia morduje/gwalci znowu.
    • judytak nie podpiszę 27.07.06, 18:25
      żaden człowiek nie ma prawa zabrać drugiemu zycia

      pozdrawiam
      Judyta
      • elmoska TAK 27.07.06, 22:46
        • al.lee.gator Re: TAK 27.07.06, 22:59
          Nie czytalam wszystkich wpisow,jestem za.A jezeli chodzi o przykazanie "nie
          zabijaj" to jest ono blednie przetlumaczone,w oryginale brzmi "nie morduj" i
          jest to w przypadku kary za morderstwo kolosalna roznica.Czym innym jest
          bandycki akt morderstwa a czym innym jest kara smierci.To pierwsze jest
          morderstwem,to drugie orzeczone z zachowaniem obowiazujacego prawa morderstwem
          nie jest.
    • marychna31 Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 27.07.06, 23:02
      Nie. Nie bo zabijanie jest poniżej godności człowieka. Choć zgadzam się, ze są
      czyny za które człowiek przestaje być człowiekiem. Istnieją przypadki w których
      czuję, że komuś takiemu nie należy się już żadna szansa. Myślę, ze komus
      takiemu można umożliwić popenienie samobójstwa. Ale zabijać go - nie.
      • konna Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 27.07.06, 23:16
        a myślisz że taki zwyrodnialec popełni samobójstwo?przecież oni lubią zabijać i
        gwałcić.
        jestem zdecydowanie za karą śmierci
    • acorns Nie podpiszę 27.07.06, 23:52
      Nie podpiszę, ponieważ ta propozycja jest sama z siebie niesprawiedliwa i
      beznadziejnie głupia tak jak całe LPR.

      > 2 Na tle seksualnym

      Jeśli ja ukatrupię synka sąsiada bo po prostu gnojka nie lubię to czym ten mord
      będzie się różnił od mordu ww. gnojka na tle seksualnym? Efekt ten sam. A dla
      mnie na przykład co za różnica czy zastrzelą mnie za długi czy za dymanie żony
      gangstera? Efekt ten sam. Czemu więc miałaby być inna kara za jeden motyw i za
      drugi?

      > 3 na dziecku ponizej 15 roku zycia

      Dlaczego tylko na dziecku? Z czym dziesięciolatka ma być lepsza ode mnie?
      Dlatego tylko, że ma 10 lat? A ja to niby kto jestem? Obywatel drugiej
      kategorii że jak mnie ukatrupią to posiedzą sobie od 8 do 25 lat a jak ze
      szczególnym okrucieństwem to dożywocie? To można przecież jeszcze bardziej
      zróżnicować kary. Np. za zabójstwo faceta mniejsza kara, bo facet to świnia. A
      za zabicie staruszki powyżej 75 r.ż. tylko połowa kary, bo i tak już stara
      była, schorowana i tylko się na tym świecie męczyła?

      Kto takich debili nawpuszczał do sejmu?
      • pyzinek Myslenie zazwyczaj nie boli...:) 28.07.06, 11:50
        acorns napisał:

        > Nie podpiszę, ponieważ ta propozycja jest sama z siebie niesprawiedliwa i
        > beznadziejnie głupia tak jak całe LPR.
        >
        > > 2 Na tle seksualnym
        >
        > Jeśli ja ukatrupię synka sąsiada bo po prostu gnojka nie lubię to czym ten
        mord
        >
        > będzie się różnił od mordu ww. gnojka na tle seksualnym? Efekt ten sam. A dla
        > mnie na przykład co za różnica czy zastrzelą mnie za długi czy za dymanie
        żony
        > gangstera? Efekt ten sam. Czemu więc miałaby być inna kara za jeden motyw i
        za
        > drugi?
        >
        > > 3 na dziecku ponizej 15 roku zycia
        >
        > Dlaczego tylko na dziecku? Z czym dziesięciolatka ma być lepsza ode mnie?
        > Dlatego tylko, że ma 10 lat? A ja to niby kto jestem? Obywatel drugiej
        > kategorii że jak mnie ukatrupią to posiedzą sobie od 8 do 25 lat a jak ze
        > szczególnym okrucieństwem to dożywocie? To można przecież jeszcze bardziej
        > zróżnicować kary. Np. za zabójstwo faceta mniejsza kara, bo facet to świnia.
        A
        > za zabicie staruszki powyżej 75 r.ż. tylko połowa kary, bo i tak już stara
        > była, schorowana i tylko się na tym świecie męczyła?
        >
        > Kto takich debili nawpuszczał do sejmu?

        Litoścismile)
        W tej chwili tez jest dośc szerokie rozróznienie w wysokości kary proszę Panasmile
        idąć tym tokiem rozumowania, czy wina była umyslna czy nieumyslna to powinien
        delikwent dostac "ćwiartke"
        bo przeciez skutek ten sam?!

        Projekt ustawy dotyczny dzieci do 15 roku zycia z prostej przyczyny, to one
        padają ofiarami zboczenców wszelkiej maścimi i sa najbardziej bezbronne a
        ponadto mordy na tle seksualnym dzieci w ogromnej przewadze to mordy ze
        szczegonym okrucienstwem.
        Starsza młodzież czy tez dorosli maja znacznie wieksza szanse na unikniecie
        takich sytuacji, obronę, ucieczke czy tez inne zachowanie ratujace zycie a
        jakie szanse ma 3 latek??!!!
        Juz mnie z lekka irytuje pisanie" nie mamy prawa odbierac życia etc"
        A kto je ma? Zboczeniec pedofil?
        Pieknie jest perorowac z ciepłego domku z dala od złych ludzi....
        I wykazywac sie modna postawą poprawnosci !
        A ta sama postepowa paniekna co tak pieknie bedzie pisac o humanitaryzmie
        poleci na aborcje, ech nie ma to jak podwójna moralnosc...

        • umasumak Oj nie boli, nie boli 28.07.06, 19:16
          A powiedz Pyzinku, jakie ma szanse obrony 20 letnia dziewczyna, napadnięta
          przez kilku zwyrodnialców? A siedemdziesięcioletnia, samotna kobieta,
          bestialsko pobita, zgwałcona (tak, tak zagwałcona) i wreszcie zarąbana siekierą
          przez pijanego sąsiada z bandą koleżków?
          Prawo ma chronić każdego człowieka, ma stać po stronie każdej ofiary zbrodni.
          Mord, gwałt na dorosłym, dziecku, czy starcu jest w tym samym stopniu naganny.
          Natomiast cała ta dyskusja o wprowadzeniu kary śmieri, czy jej nie
          wprowadzeniu, należy do jałowych, bo w Polsce, z racji przynależności do UE,
          kara śmiercie nie m.o.ż.e być wprowadzona.
      • monia145 O Acorns!? 28.07.06, 11:59
        Witaj, acorns, długo Cię nie byłosmile?
        I od razu kij w mrowisko?smile
        Co do tych staruszek, to napisałam juz tu o tym, że to niemedialna sprawa.
        Ktoby tam dla 70-latek kopie kruszył? Mam taka kolezankę w pracy, co to
        pracując w słóżbie zdrowia, nie mogła wyjść ze zdumienia, że lekarze za wszelką
        cenę ratowali jej 80-letnią sąsiadkęsad
        Chociaz kto, wie?
        Może to dopiero poczatek zmian w naszym wymiarze sprawiedliwośi?
    • halinka20 Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 28.07.06, 10:18
      Witam wszystkie emamy, a w szczególności te na nie cóż..... Ja absolutnie
      jestem za wprowadzeniem kary śmierci, ale to powinna być śmierć bardzo
      powolna , nie ludzka i bolesna tak jak czyny ludzi, którzy popełnili swoje
      czyny. Osobiście jestem "jedną" z ofiar "brutalnej rzeczywistości polskiej"
      kilka lat temu znalazłam się w nie odpowiednim czasie i miejscu i trafiłam na
      ludzi pozbawionych sumień zrobili co zobili, a to zostawiło trwały ślad w moim
      życiu i do dzisiejszego dnia pamiętam co powiedzieli na koniec będąc pewnym, że
      nie przeżyję "i co ku.....o i h.j nam za ciebie zrobią zdychaj" niestety
      przeżyłam sad leczyłam się w szpitalu bardzo długo rozpamiętując własną krzywdę
      do momentu kiedy do tego samego szpitala trafiła ośmioletnia dziewczynka w
      stanie krytycznym zgwałcona przez sześciu pijanych mężczyzn, macie szczęście,
      że nie widziałyście jej bo jestem ciekawa czy wszyscy Ci którzy mówią nie i że
      żaden człowiek nie powinien odbieraż życia drugiemu i tego podebne dla mnie
      bzdury nadal by tak mówili. Ona przeżyła , ale od tamtej pory nie mówi nie
      uśmiecha się, utrzymuję kontakt z jej rodziną jako gupa wsparcia. Dziewczynka
      jest w stanie "psychicnej blokady" po prostu szok!!! Jak bym była wstanie
      złapać tych "biedych ludzi, którym należy się pomoc i resocjalizacja za nasze
      pieniądze" (przepraszam, ale szlag mnie trafia) to osobiscie mogłabym im ten
      prąd lub truciznę powoli dozować i może brzmię teraz jak Hanibal Lekter ale to
      jest silniejsze ode mnie sad(
      • zaneta21 Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 28.07.06, 12:08
        POPIERAM halinka20 !
        Nam jest łatwo wyrokować ..bo nie przeżyłyśmy tak dramatycznych wydarzeń.
        Też uważam że w skrajnych wypadkach kiedy wina jest oczywista a krzywda
        przerażająca nie ma miejsca na resocjalizacje ..ani wieżienie , w takich
        wypadkach powinna byc kara najwyższa.
        Wówczas by nie było tekstu
        nie przeżyję "i co ku.....o i h.j nam za ciebie zrobią zdychaj"


        • monia145 Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 28.07.06, 12:14
          Problem leży w tym, że obie strony sporu, NIE przeżyły podobnych doświadczeń. I
          jakiekolwiek argumenty są czysto teoretyczne.I najlepiej byłoby gdyby tak
          zostało.
      • melmire Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 28.07.06, 12:19
        Niestety, co sie stalo, to sie nie odstanie. W stanach rodziny ofiar moga byc
        obecne przy egzekucji, i czesto potem mowia ze sa zawiedzeni, ze mysleli ze
        patrzenie na smierc oprawcy cos zmieni, ze poczuja sie lepiej, ze w jakis
        sposob jego smierc wymarze jego zbrodnie. Ale tak nie jest. "Potwory" (czasem
        ludzie chorzy, socjopaci, nie odczuwajacy uczuc ) powinny byc trwale izolowane
        ze spoleczenstwa. Ale kara smierci odpada, chocby dlatego ze ktos musialby ja
        wykonywac, ktos musialby nacisnac przycisk, ktos bylby morderca w majestacie
        prawa, a to wydaje mi sie straszne. Nie mowiac o pomylkach sadowych i aspektach
        moralnych sprawy.
        • ivanna28 Re: Podpiszemy n/t 28.07.06, 19:17

        • agga123 Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 29.07.06, 11:20
          podpisze i dodam za pozbawienie zycia kazdego nie tylko dziecka, pedofili,
          gwałcicieli, albo niech utworza wyspe na morzu i tam wywioza wszytkich sami sie
          tam pozabijaja i nikt nie bedzie ich w tym wyreczał (chodzi i tu o ludzi którzy
          wykonuja wyroki)
      • triss_merigold6 Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 28.07.06, 13:36
        Wyrazy współczucia.
        Niemniej emocje nie mogą być podstawą do kształtowania prawa.
        • halinka20 Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 28.07.06, 18:37
          emocje hmmm..... były i to duże i są nadal bo jak wspomniałam należę po wypadku
          do osób z tzw. grup wsparcia dla rodzin osób poszkodowanych w różnego rodzaju
          napadach gwałtach itd. i muszę przyznać szczerze, że każda osoba, która
          twierdzi, że na moje poglądy mają wpływ emocje powinna odwiedzić szpitale
          psychiatryczne (bo w takich szpitalach tacy jak my są poddawani terapii) i
          zobaczyć dzieci, które w wieku kilku lub kilkunastu lat doświadczyły
          najgorszych przezyć , czegoś czego nikt nie jest w stanie opisać słowami.
          Zobaczyć ich puste spojrzenia, lęk przed ludźmi a niejednokrotnie kalectwa
          jakie potrafi zadać tym bezbronnym istotom dorosły człowiek, wtedy sądzę, będę
          mogła porozmawiać z tymi którzy mówią o emocjach i ustanawianiu prawa na ich
          postawie, a co jeszcze gorsze jest w naszym kochanym kraju to nie wiem czy
          potraficie sobie wyobrazić, ale czasami w jednym szpitalu tylko na innych
          oddziałach jest i ofiara i oprawca (mówię tu o psychiatrykach) gdzie dorosły
          może się poruszać po terenie całego szpitala a dziecko tylko po wyznaczonym
          obszarze. A jeśli chodzi o osoby, które musiały by naciskać te kurki i pociągać
          za sznurki nie ma problemu ja się piszę . Smutne ale prawdziwe.
          • agysa Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 29.07.06, 12:12
            Podpisałabym bez zmrurzenia oka!!!!!!!!!!
    • bl_aneczka Re: Do firgut 28.07.06, 21:25
      Gwoli ścisłości: w orginale hebrajskim nie jest "nie zabijaj", ale "nie
      morduj", co zmienia wymowę i jest adekwatne do "oko za oko". Jeśli to tylko
      pierwszy krok to podpiszę dwoma rękami. Polecałabym tylko rozszerzyć.
      • bl_aneczka Re: Do firgut 28.07.06, 21:26
        Przepraszam : Figrut.
    • feema-to-ja Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 30.07.06, 10:21
      a ja jestem przeciwna karze smierci. LPR powinna wiedziec, ze jest takie
      przykazanie .NIE ZABIJAJ.
      Lepsza kara jest dozywotnie, CIEZKIE wiezienie, o kromce chelba i szklance wody
      dziennie, z praca w kamieniolomach.
    • lucy.sol Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 30.07.06, 11:05
      podpisuje 2 rekami!!!
    • wieczna-gosia Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 30.07.06, 13:17
      nie podpisze.

      w dzisiajszych czasach jestesmy globalna wioska, mozna sie przeprowadzic do
      wielu krajow gdzie mord jest ustankcjonowany prawnie.

      ja wole zyc w panstwie gdzie morderstwo to jest morderstwo, nie ma morderstw
      lepszych i gorszych.

      Podoba mi sie tez argument- ze ktos musialby byc katem czyli morderca tyle ze
      legalnym. Uwazam ze czlowiek ktory zabija nie jest normalny (krotkotrwale czy
      dlugofalowo) i zawod kata sankcjonuje istnieje psychopatow (bo jak nazwac
      wielokrotnego miorderce) w ramach systemu. A system wieziennictwa i tak ma
      problem z roznymi wynaturzeniami strozow prawa.
      • monia145 Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 30.07.06, 13:40
        Kiedyś kaci lub ich pomocnicy rekrutowali się z przetępców, którzy sami unikali
        kary, wyrażając zgodę na zostanie katem. Gdyby i teraz projektodawca tego
        absurdalnego pomysłu wpadł na podobny pomysł, myślę, że nie miałby kłopotów ze
        znalezieniem chętnegosad
    • beata197112 Re: ja bym podpisała 30.07.06, 20:49
    • agni71 NIE n/t 30.07.06, 23:22
      • dzindzinka Re: NIE n/t 31.07.06, 06:33
        Stanowczo nie, z wielu powodów już tu wymienionych.
        Np. nie wyobrażam sobie istytucji kata.
        Pomysł uważam za wyjątkowo cyniczny i perfidny.
    • mama_adasia Re: 4 wrunki kary dla śmierci - Podpiszecie? 31.07.06, 20:54
      Podpisuję się, jak to miałoby sprawić że zostaną należycie ukarani to jak
      najbardziej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka