Dodaj do ulubionych

Drogie, kochane mamy plażujące

30.07.06, 19:48
jeśli, qrwa, jeszcze raz zobaczę, że któraś wysadza swoje dzidzi na plaży,
nawet nie na wydmach, ale między własnym a cudzym grajdołem, zacznę strzelać!
To już menelstwo snujące się nocą po plaży ma więcej taktu.
Obserwuj wątek
    • gerandia Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 19:52
      zgadzam sie pozniej takie malenstwo skad ma wiedziec ze takie rzeczy robi sie
      zdala od innych
    • anatemka Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 19:52
      popieram.
      Strzelaj celnie.
      • czarna_maruda Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 19:54
        Strzelaj celnie. Ja poprawię
    • agao_72 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 19:54
      tylko błagam nie zakopuj trupa takiej baby na plaży... gdzieś w lasku już
      mozesz.
      • lotos.flower Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 19:55
        zgadzam się w całej rozciągłości, jeszcze kałacha podrzucę tongue_out
      • kawka74 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 19:57
        tam nie było lasku sad
        A plaża codziennie sprzątana. Psów nie wpuszczają, dla psiarzy jest plaża
        jakieś pół km dalej. No, może kilometr.
        Dlaczego mam siedzieć w czyichś sikach??
        Widziałam, na własne oczy widziałam, jak mamunia wysadzała swoje dzidzi tuż za
        burtą knajpy-statku, zupełnie się nie krępując. Mam na to świadka, który pewnie
        się niebawem odezwie.
    • malgra Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 20:28
      co ma zrobić mama dajmy na to dwulatka, któremu zachce się siusiu:
      a) biec przez zatłoczoną plażę do najbliższego ustronnego miejsca z okrzykiem
      wytrzymaj, wytrzymaj
      b) biec do wody (ble)
      c) pozwolić by zesikało się w majtki w efekcie czego i tak siki pójdą w piasek
      a majtki przepucze w wodzie
      d) pozwolić, żeby zesikało się obok ręcznika i zasypać piaskiem.
      Na zatłoczonej plaży bardziej rażacym widokiem jest są matki(i inne osoby)
      palące papierochy i dmuchające dymem niemal w twarz.
      • ibulka Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 20:32
        Siku to jeszcze nic!
        W tym roku po plaży obok naszego koca biegał dzieciak z osraną dupą.
        A tatuś szczęśliwy, nawet nie zauważył, że mu się dziecko zesrało tuż obok
        mojego ręcznika... ;]
        • malgra Re: nie,nie ja mówię tylko o siku 30.07.06, 20:38
        • czarna_maruda Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 20:52
          ibulka napisała:

          > Siku to jeszcze nic!
          > W tym roku po plaży obok naszego koca biegał dzieciak z osraną dupą.
          > A tatuś szczęśliwy, nawet nie zauważył, że mu się dziecko zesrało tuż obok
          > mojego ręcznika... ;]

          big_grinDDDDDDDD
          >
          >
      • anatemka Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 21:15
        > co ma zrobić mama dajmy na to dwulatka, któremu zachce się siusiu:

        może podejść pod samą wydmę, tam gdzie już nikt się nie rozkłada na ręczniku?
        nie przesadzajmy, plaża na szerokość nie jest duża. Ja, gdyby to chodziło o
        dziecko które nie potrafi jeszcze kontrolować /czyli nie wstrzymuje/ moczu
        proponowałabym miec pampersa na takie okazje.
        • sbial Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 21:35
          jaaaaaaaa, ale problem. Siku zrobione koło kocyków, na których siedzą
          wypielęgnowane i pachnace mamusie? - to nie, nie wypada wręcz. No, ja tam nie
          odważyłabym się nawet dziecku czegoś takiego zaproponować.
          Wzrok TAKICH właśnie pań powoduje, że z synkiem biegam za siódmą górę, za siódmą
          rzekę, czasem nie zdążymy...i nic, że dziecko jest w stresie...nic to
          • elza78 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:00
            a mnie w ogole wkurzaja turysci szczajacy za przeproszeniem gdzie popadnie,
            nawet na wydmach, sa od tego toi toie, wkurzacie mnie bo sopot przez was
            smierdzi latem big_grinDD
            • beata985 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:06
              sa od tego toi toie,


              fuuuj tylko nie toy toye.toż koło tego nawet przejść się nie da
              Któraś z Was pisze ,że plaże szeroki nie są.Byłyście w Dębkach.?życzę
              powodzenia kiedy dziecku się zachce.samemu trudno dolecieć
              wyjściem jest noszenie ze sobą nocnika>
              • elza78 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:12
                nie slyszalas o kapieluchach??
                albo pampersach, jak dzieciak nie moze dotrwac do momentu kiedy znajdziesz
                toalete to niech biega w pieluszcze albo nie chodzi sie z takim dzieckiem na
                plaze, to przesada
                nie mam zamiaru lezec potem z kocem w niczyich szczochach
                dziecko jeszcz ejak dziecko, ale przejdz sie wieczorem porzy wydmach - smrod
                gowna i sikow, skandal, straz miejska powinna kasowac bezlitosnie za takie
                naruszanie przypisow, za wchodzneie na wydmy grozi 5 kola kary i to powinno byc
                egzekwowane wtedy moze turysci zaczna myslec gdzie w cywilizowany sposob
                zalatwiac swoje potrzeby
                o psie gowna krzyczycie - ludzkie wcale niemniej smierdza tongue_out
                • beata985 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:28
                  elza78 napisała:

                  > nie slyszalas o kapieluchach??
                  > albo pampersach, jak dzieciak nie moze dotrwac do momentu kiedy znajdziesz
                  > toalete to niech biega w pieluszcze albo nie chodzi sie z takim dzieckiem na
                  > plaze, to przesada

                  to do mnie??
                  ja biegałam z nocnikiem,który niżej proponujesz.
                  pieluchy już nie nosiło a do kibelka by nie dobiegło.
                  zresztą do tego kibelka samemu strach było wejść
            • aniald1 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:11
              elza78 napisała:

              > a mnie w ogole wkurzaja turysci szczajacy za przeproszeniem gdzie popadnie,
              > nawet na wydmach, sa od tego toi toie, wkurzacie mnie bo sopot przez was
              > smierdzi latem big_grinDD
              >

              Na plaży w Dębkach (piekne miejsce niedaleko Jastrzębiej Góry) na plaży na
              odcinku ok.5km nie ma ani jednej toalety publicznej - zaproponuj mi gdzie mam
              wysadzić dziecko (sama moge trzymać kilka godzin).
              • elza78 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:13
                kup mu kapieluszki, a jak cie nie stac to nie laz na plaze big_grinDD
                zakladam z ejesli stac cie na kwatere w debkach to na paczke pieluch za dwie
                dychy tez one sa do 18 kilo
                • aniald1 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:17
                  elza78 napisała:

                  > kup mu kapieluszki, a jak cie nie stac to nie laz na plaze big_grinDD
                  > zakladam z ejesli stac cie na kwatere w debkach to na paczke pieluch za dwie
                  > dychy tez one sa do 18 kilo
                  >

                  jesteś bardzo kategoryczna w tym co piszesz - nie wiem czy wzięłas pod uwagę, że
                  dziecko 3-letnie może wazyć więcej niż 18kg (przyszło Ci to do glowy)
                  Oczywiście skoro nie ma toalet to dzieci nie powinny wychodzić na plażę
                  (gratuluje pomysłu!!!!!!!!)
                  ps. a tak na marginesie - masz jakiś kompleks dotyczący zarobków?????
                  • elza78 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:21
                    najpierw odpowiem na pytanie zadane na marginesie smile) nie mam kompleksu nie
                    wiem w jaki sposob poprzec moje slowa - wyciag z konta na maila ci przyslac cyz
                    jak big_grinDDD
                    mysle tez ze 3 letnie dziecko skoro wazy juz ponad 18 kilo to potrafi dotrzymac
                    z sikaniem do takiego miejsca gdzie mozna to zrobic...
                    poza tym sa wieksz epieluchy druga sprawa - wakacje rodzinne planuje sie tak
                    aby wszyscy byli szczesliwi i zadowoleni, ja jako trzylatek nie chcialabym
                    swiecic dupskiem na srodku wydm bo to pogwalcenie mojej godnosci a dziecko to
                    maly czlowiek tongue_out
                    tyle pisku bylo o kapiace sie dzieci na zobaczcie a na polskich plazach
                    pedofile maja takie super atrakcje
                    • elza78 z reszta skoro 30.07.06, 22:23
                      zimno wiliki i do kibla daleko to co za problem nocnik dziecku zabrac zeby w
                      piach nie lalo jak juz musi tongue_out
                      • mathiola A co z zawartoscia nocnika po sesji? 31.07.06, 10:40
                        Gdzies trza to wylac przeciez.... Czy postawic pachnacy nocniczek kolo kocyka,
                        a po skonczonym plazowaniu niesc naczynie z zawartoscia przez 5 km, az bedzie
                        moza wylac????
                        • beata985 Re: A co z zawartoscia nocnika po sesji? 31.07.06, 11:04
                          wtedy zatykam nos i ide do toy toy a jak takowego nie ma to niech władze
                          pomyslą zeby postawić.wszyscy chcą zarabiac i miec czysto.my wczasowicze tez
                          chcemy miec czyste plaże.
                          .
                          płacimy ogromne pieniądze za hotele,kwatery,płacimy klimatyczne.
                          czy władze wespól z wynajmującymi i handlującymi nie mogą postawić kilkunastu
                          toyków i dbac aby je opróżniać?
                          nie.
                          zapłaciłeś i sam martw się buraczany turysto gdzie sie masz wys..ć
                          • mathiola Re: A co z zawartoscia nocnika po sesji? 31.07.06, 12:23
                            no dobrze, ale jak takowego nie ma a wladze niech sie martwia, to co z siuskami
                            z nocnika??
                            • beata985 Re: A co z zawartoscia nocnika po sesji? 31.07.06, 13:25
                              mathiola napisała:

                              > no dobrze, ale jak takowego nie ma a wladze niech sie martwia, to co z
                              siuskami
                              >
                              > z nocnika??

                              to niech nie warczą potem na turystów
                              otwiera mi się zawór bezpieczenstwa kiedy to chcąc być dobrze wychowana
                              zbieram swoje śmieci do reklamówki a gdy chcę je wyrzucic nie ma kosza w
                              zasięgu ręki a co gorsza wzroku.
                              wtedy to mam ochote zostawić te śmieci na środku i to nie w reklamówce ale
                              rozsypane.
                              no niestety pretensje do turystów możemy mieć w momencie gdy zaplecze sanitarne
                              jest zapewnione na poziomie a nie w ilości DWA brudne toy toye na tysiące
                              turystów
                          • ibulka Re: beata985 31.07.06, 15:43
                            beata985 napisała:

                            > wtedy zatykam nos i ide do toy toy a jak takowego nie ma to niech władze
                            > pomyslą zeby postawić.wszyscy chcą zarabiac i miec czysto.my wczasowicze tez
                            > chcemy miec czyste plaże.
                            > .
                            > płacimy ogromne pieniądze za hotele,kwatery,płacimy klimatyczne.
                            > czy władze wespól z wynajmującymi i handlującymi nie mogą postawić kilkunastu
                            > toyków i dbac aby je opróżniać?
                            > nie.
                            > zapłaciłeś i sam martw się buraczany turysto gdzie sie masz wys..ć


                            Dokładnie tak!
                            Byłam przez 3 tygodnie nad morzem z rodziną, toi toi przy naszym wejściu został
                            opróżniony może ze 3 razy... Przejść się obok niego nie dało.
                            Tojtojowy zapaszek pomieszany z gównem.
                            Miodzik.
                    • aniald1 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:25
                      elza78 napisała:

                      > najpierw odpowiem na pytanie zadane na marginesie smile) nie mam kompleksu nie
                      > wiem w jaki sposob poprzec moje slowa - wyciag z konta na maila ci przyslac cyz
                      >
                      > jak big_grinDDD

                      Jak masz ochotę to podeslij ten wyciąg wink)))))
                    • aniald1 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:29
                      elza78 napisała:

                      >
                      ja jako trzylatek nie chcialabym
                      > swiecic dupskiem na srodku wydm bo to pogwalcenie mojej godnosci a dziecko to
                      > maly czlowiek tongue_out

                      Fajnie, że tak dokładnie pamietasz czego nie chciałaś będąc 3-latkiemwink)))

                      Myslę, że bez sensu są te przepychanki slowne - jedno jest pewne: sikanie nie
                      powinno odbywać się na plaży, w wodzie ani na wydmach - jednak gospodarze terenu
                      muszą się o to zatroszczyć.
                      • elza78 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:47
                        > jednak gospodarze teren
                        > u
                        > muszą się o to zatroszczyć.

                        tak czy siak jak dla mnei to chocby nie wiem jak sie troszczyli i tak wyjdzie
                        polskie buractwo - przykladem sa chocby wspomniane przez kogos ogolnodostepne
                        toi toie do ktorych strach wejsc :\
                        nigdy nie bedzie ok moim zdaniem, zawsze na wydmy bedzie blizej/taniej itd
                        • beata985 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:59
                          elza78 napisała:

                          chocby nie wiem jak sie troszczyli i tak wyjdzie
                          > polskie buractwo - przykladem sa chocby wspomniane przez kogos ogolnodostepne
                          > toi toie do ktorych strach wejsc :\
                          > nigdy nie bedzie ok moim zdaniem, zawsze na wydmy bedzie blizej/taniej itd
                          >


                          przeze mnie wspomniane.
                          i bynajmniej nie jestem buraczką.
                          toj toje stały w poblizu wydm.wiec nie było problemem dla mnie wybrać wydmę czy
                          toya.problem był taki,że na tłumy plażowiczów kibelków było DWA.
                          ja i moje dzieci nie srały na wydmach ZAZNACZAM zeby nie było niedomówien
                          dziecko do nocnika ja wytrzymywałam
                          i wypraszam sobie buraka
                          • elza78 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 23:14
                            nie biez tak wszystkiego do siebie, pisalam ogolnie tongue_out
                            • beata985 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 23:20
                              elza78 napisała:

                              > nie biez tak wszystkiego do siebie, pisalam ogolnie tongue_out
                              z tym ogólnie to właśnie tak wychodzi,że i tak zjechany zostanie.
                              12-go jadę nad morze wiec po powrocie opiszę jak było.
                              w tym roku również obiecuję nie s,,ć na wydmach.Ale czy to coś zmieni??i tak
                              będzie syfsad
                              >
                              • elza78 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 23:23
                                no wlasnie kazdy mowi ze i tak bedzie syf i dlatego syf jest smile
                                jak ja kocham sopot jesienia big_grinDD
                    • ibulka Re: Waga dziecka a... 31.07.06, 00:30
                      Przepraszam, ale chyba czegoś tutaj nie kumam...
                      Co waga dziecka ma wspólnego z umiejętnością wstrzymywania moczu tudzież kupy,
                      lub z brakiem tejże umiejętności?
                • chupachups1 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 31.07.06, 09:47
                  Kapieluszki wcale nie trzymają sikutongue_out Wypróbawałam na swojej trzy lata temu,
                  lała po nogach aż miło.
                  Nie popiera sikania gdzie popadnie, bo to faktycznie śmierdzi. Ale z drugiej
                  strony to w naszym cudownym kraju toalet publicznych, do których wejście nie
                  grozi zagazowaniem, jest jak na lekarstwo.
                  Czyli problem jest bardziej złożony.
                  • kawka74 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 31.07.06, 10:46
                    Tam, gdzie byłam, nawet toi-toi był czyściutki (sama testowałam).
                    Ze starszym dzieckiem idzie się do toalety, młodsze albo ma pampersa, albo leje
                    do nocnika, który można wziąć na plażę spokojnie, bo przy zabawkach w ilościach
                    hurtowych jeden głupi nocnik nie zrobi objuczonym jak wielbłąd rodzicom żadnej
                    różnicy.
                    Także z całą pewnością sytuacja ma rozwiązania inne, niż lanie pół metra od
                    czyjegoś grajdołka.
                • ja275 kapieluszki gowno daja .... 31.07.06, 20:26
                  bylam kiedys z moja corka na basenie i zalozylam jej wlasnie takie kapieluszki,
                  po czym posadzilam dziecko na wozek bo musialam przejsc z jednego miejsca w
                  drugie zreszta to malo istotne -po jakis paru minutach zdjelam corke z wozka i
                  doznalam szoku - wozek byl mokrusienki od moczu a sama tapicerke moglam wrecz
                  wykrecic jak mokry recznik - wiec prosze nie mowic o kapieluszkach ...
                  • ibulka Re: kapieluszki gowno daja .... 31.07.06, 23:13
                    Kąpieluszki działają TYLKO w wodzie!
                    Poza basenem/morzem/jeziorem/rzeką/oceanem/strumykiem czy inną wodą, nie nadają
                    się do niczego.
            • demonii Re: Drogie, kochane mamy plażujące 31.07.06, 12:16
              dokładnie...smród jak sto i to niekoniecznie przy samej plaży...sad(
          • kawka74 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:09
            > Wzrok TAKICH właśnie pań powoduje, że z synkiem biegam za siódmą górę, za
            siódm
            > ą
            > rzekę, czasem nie zdążymy...i nic, że dziecko jest w stresie...nic to
            To mnie rzeczywiście niewiele obchodzi. I bardzo dobrze, że biegasz. Rusz
            głową, wystarczy mieć pampersa, takie to trudne?
            • mkolaczynska Re: Drogie, kochane mamy plażujące 31.07.06, 07:29
              ee kawka a ty widziałaś te panie co wchodzą do wody po pas postoją chwilke
              postoją a potem wracają na kocyk?
              No tak nie widać im gołej dupy ale co one niby robią w tej wodzie? chłodzą
              sobie tyłki?
              Ja już rozumiem mame i dziecko a takiej starej baby nie zrozumiem nigdy.
              • kawka74 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 31.07.06, 08:52
                Nie wiem, co robiły. Może właśnie chłodziły sobie tyłki.
                Obawiam się, że matki wysadzającej dzidzi tuż pod knajpą albo nad głową innego
                plażowicza nie zrozumiem nigdy.
            • sbial Kawka 31.07.06, 07:40
              nie, nie wystarczy mieć pampersa. Jeśli już uczę dziecko, że trzeba wołac i że
              chodzi sie bez pieluchy, to nie bedę robiła nagle "powrotu do przeszłości:. Bo
              dzicko zgłupieje z resztą i na nic moje trudy. Tak więc, wybacz, ale Twa rada
              jest wygodna, ale głupia
              • kawka74 Re: Kawka 31.07.06, 08:50
                Pampers to była tylko część rady - zostaje Ci jeszcze bieganie. Byle szybko!
        • aniald1 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:13
          anatemka napisała:

          > nie przesadzajmy, plaża na szerokość nie jest duża.

          Nawet nad polskim pieknym morzem plaża potrafi 80m wchodzić wgłąb lądu.
          • elza78 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:14
            to na chusteczke jezdzisz nad moze skoro wysadzic dziecko tak daleko he??
            nikt i nie zaprasza jesli nie potrafisz sie zachowac
            • elza78 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:15
              moze to literowa hehe
              zeby nie bylo big_grinDDD
            • aniald1 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:23
              elza78 napisała:

              > to na chusteczke jezdzisz nad moze skoro wysadzic dziecko tak daleko he??
              > nikt i nie zaprasza jesli nie potrafisz sie zachowac
              >

              Nie wiem czy to pora powoduje, że to co piszesz jest dla mnie niezrozumiałe.
              Nie jestem zwolenniczką sikania ludzi na plaży, na wydmach czy do morza ale w
              miejscowosciach nadmorskich bardzo często nie ma zaplecza sanitarnego na czy w
              poblizu plaży (to widzę nie bulwersuje Cię).
              ps. a nad morze nikt mnie nie musi zapraszać - ja nad nim mieszkam smile))))
              • elza78 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:26
                w sopocie toalet jest pod dostatkiem a i tak ludzie na wydmach leja to zwykly
                brak kultury - wiem ze tego zeta dla babci klozetowej czasem trudno oddac
                te zmieszkam nad morzem i szkoda ze w okresie wakacji moje miasto smierdzi
                szczochami - mysle ze mozna by niezle zarobic na tych sikajacych - tylko trzeba
                by duzo bloczkow mandatowych nadrukowac tongue_out bardziej by sie oplacalo dac zeta
                babci niz za sik na wydmach zaplacic piec tysiakow smile)
                • beata985 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:32
                  elza78 napisała:

                  > mysle ze mozna by niezle zarobic na tych sikajacych - tylko trzeba
                  >
                  > by duzo bloczkow mandatowych nadrukowac

                  albo udostępnić duuużo dużoo więcej czystych toalet.
                  chyba prościej i higieniczniej niż z bloczkami mandatowymismile)
                  taki zresztą na wydmie można wykorzystać i znowu problem bo nie dosyć ,że
                  nas...e to jeszcze papiery fruwająwink
                  >
      • kawka74 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:07
        mieć w pogotowiu pampersa
        Poza tym matki z sikającymi dzidziami zwykle lokowały się jakieś 20 m od
        toalety, więc chyba ruszenie tyłka nie jest szczególnie wyczerpujące ani
        czasochłonne?
        a jeśli chodzi o papierochy, to proszę sobie założyć osobny wątek
      • martaglowacka Re: Drogie, kochane mamy plażujące 31.07.06, 09:20
        Dziecko, które nie potrafi kontrolować swoich potrzeb powinno mieć pieluchę.
        Jeśli potrafi je kontrolować tzn., że zdąży dojść do WC.
        Sama widziałam taką babę, wysadzającą ok. 3-latkę na środku plaży. Opier...am
        zdrowo, tym bardziej, że 2 metry obok miała coś na kształt lasku.
        • aniald1 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 31.07.06, 14:08
          martaglowacka napisała:
          > Sama widziałam taką babę, wysadzającą ok. 3-latkę na środku plaży. Opier...am
          > zdrowo, tym bardziej, że 2 metry obok miała coś na kształt lasku.

          To już hipokryzja - gratuluję!!
    • honi_29 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:23
      A ja wolałabym leżeć na dziecięcym siusiu niż na spermie,która po nocy na plaży
      została,fuuuuuuj
      • niutaki Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 22:30
        a ja nie lubię na niczym leżećsad w sensie poza własnym ręcznikiem, wszędzie syf
        błeeeeeeee, resztki jedzenia, szkło, niedopałki papierosów.
        • karolcia111 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 23:26
          strzykawski z igłami też podobno leżały, nadmorskie gazety o tym trąbiły na
          pierwszych stronach gazet. To jest pikus w porwnaniu w w/wymienionymi
      • ibulka Re: siusiu a sperma 31.07.06, 00:36
        Dajmy na to tzylatek mieści w pęcherzu zdeczko więcej moczu, niż
        trzydziestolatek spermy w jądrach, nii? smile
    • mlodytatus Re: Drogie, kochane mamy plażujące 30.07.06, 23:29
      bo nikt tego nie dopilnuje. w sinoujscie np jest regulami ze nie wolno z psami
      na plaze strezona. tylko nikt nic nie mowi. jak ja cos powiem to jeszcze dostane
      pytanie czy chce dostac w morde... dziekuje, ale wiecej nie mozna zrobic...
    • kawka74 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 31.07.06, 09:00
      Szukam, szukam i nadal nie widzę usprawiedliwienia dla sikania ludziom nad
      głowami. Guzik mnie obchodzi waga dziecka, kwestia dźwigania nocnika, powrotu
      do pampersów i cała reszta.
      Jeśli plaża jest szeroka, to hajda pod wydmy i tam plażować. Można wziąć nocnik
      i wylać potem? Można.
      W miejscowości, w której byłam, wejścia na plażę są dość gęsto, a przy każdym
      kilka toalet (czasem typu toi-toi - czystych!, czasem "normalnych"). Można
      ruszyć tyłek? Można.
      Jeśli chodzi o spermę, papierosy i stare baby - proponuję osobny wątek. Naprawę
      świata najlepiej zacząć od siebie.
    • sbial Re: Drogie, kochane mamy plażujące 31.07.06, 10:21
      toteż i ja wcale dziecka nie wysadzam przy wszystkich. Odchodzę, nie martwcie
      się, bo dla mnie samej to też krępujace. Ale nie rozumiem tego, że problem
      sikania dzieci jest aż tak bulwersujący, że zaczyna się go od słów : qrwa.
      różne są problemy i róznie się je wyraża, nie?
      a i jeszcze apropos papierosów i nnych takich tam: bardziej beznadziejne są dla
      mnie matki puszczające dzieci na plaży nago. ale tak jak powiedziała kawka, to
      juz problem na inny wątek
      • kawka74 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 31.07.06, 10:40
        Zwróc uwagę, że nie pisałam o matkach, które wysadzają swoje dzieci na wydmie.
        Pisałam o matkach, które wysadzają swoje dziecko (jedno było w wieku ewidentnie
        pampersowym) tuż nad głową innego plażowicza albo tuż pod nosem klientów
        plażowej knajpki. Nie podoba mi się to, uważam, że to jest równie ohydne, co
        szczające bezpośrednio do morza dorosłe leniuchy, którym nie chce się ruszyć
        tyłka do najbliższej toalety.
        Co do plażujących golasów - był wątek na ten temat.
    • dziubelek2 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 31.07.06, 10:22
      popieram.

      właśnie wróciłam znad morza i raz widziałam dzidzię, której mama zdązyła zdjąc
      majty i odpowiednio ustawić, by skarb sie mógł wysiusiać - do wc zdążyliby na
      pewno; drugim razem mamunia wysadziła dziecię tuż obok chodnika, choc mogła
      uczynić kolosalny wysiłek wejścia w krzaki; trzecim razem to mamcia leżała do
      góry pupą a synek na oko czterolatek zdjął majty i się wysiusiał( szkoda, że
      nie mamie na głowę).

      ale chyba jeszcze bardziej przeszkadzał mi na plaży dym, pety porozwalane
      naokoło a przede wszystkim psy.

      sama mam psa, ale nie przyszło by mi do głowy ignorować znak zakazu dla
      wprowadzania tychże i kąpać swojego ulubienca w morzu, tuz obok dzieci.

      szczytem było, gdy jeden pieseczek skupkał się tuz obok naszego grajdoła, a
      jego właścicielka, najpierw nie miała ochoty posprzatać, a niejako przymuszona
      przez mojego męza, chciała wywalic kupsko do morza, a fuj!

      po tych wakacjach postanowiłam mniej się rozglądać, by nadaremnie się nie
      denerwować i zaczęłam marzyć o wypoczynku na bezludnej wyspiesmile.
      • guderianka psy 31.07.06, 11:00
        dziecka sie czepiacie....a co z psami-sierściuchami które latają między kocami
        i ręcznikami-podnosza noge gdzie im sie chce a ich mądrzy wlaściciele bawią sie
        z nimi w morzu-lub wrecz dokonują w tym morzu higieny taszcząc ze sobą
        szampony!!!
        • kawka74 Re: psy 31.07.06, 11:17
          "A wy Murzynów męczycie..."
          To jest wątek o matkach i ich dzieciach, a nie o psach i ich właścicielach.
          Poza tym ja nie czepiam się dzieci - czepiam się ich matek. Do dzieci strzelać
          nie będę, do rodziców chętnie.
          A o psy się nie martw, nic im od wspólnej kąpieli z ludźmi nie będzie.
          • kin2 Na plaży 31.07.06, 11:44
            nad naszym morzem w zeszłym roku miałam własnie takie dylematy, Kuba miał 2
            lata i jakoś zawsze zdążyłam polecieć z nim pod samiutką wydmę, z papierem i
            reklamówką, zrobił co miał zrobić, piasek z atrakcją bierałam w reklamówkę i na
            spokojnie zanosuiłam do kibelka, prostę i wykonalne, siku robił też w ustronnym
            miejscu, pod krzakami przy wydnie i zakopywałam.
            • beata985 Re: Na plaży 31.07.06, 11:51
              kin2 napisała:


              siku robił też w ustronnym
              >
              > miejscu, pod krzakami przy wydnie i zakopywałam.
              a co za różnica czy zrobi na wydmie czy pod wydmą ??
              śmierdzieć i tak będzie.
              Larum jest o to,że wczasowicze robią co popadnie i gdzie popadnie.
              a wczasowicze burzą sie ,że nie mają gdzie.
              A władze,wynajmujący pokoje,hotelarze,handlujący czyli wszyscy ci którzy
              powinni mieć to na uwadze mają to głęboko w d... i wyżywają się nawczasowiczach.
              kółko się zamyka i nikt nie robi nic.
              tyle naszego ,że sobie poklikamy.
              a może by tak rozesłać ten wątek do zainteresowanych???
              • mathiola Re: Na plaży 31.07.06, 12:28
                > .
                > kółko się zamyka i nikt nie robi nic.
                > tyle naszego ,że sobie poklikamy.
                > a może by tak rozesłać ten wątek do zainteresowanych???

                POPIERAM. Pomysl doskonaly. Wystarczy do portali poszczegolnych regionow,
                zachwalajacych ich piekno i niepowtarzalnosc
                • demonii Re: Na plaży 31.07.06, 12:33
                  jestem za
        • ibulka Re: psy 31.07.06, 15:51
          O psach było już tyle wątków, że głowa mała smile

          A co do mycia łbów w Bałtyku - kojarzycie może z telewizji doktora Rajskiego, i
          niejaką panią, (nie pamiętam nazwiska) która w '13 posterunku' grała panią
          inspektor, do towarzystwa z inspektorem Kotem??
          To oni właśnie od wieeeeeeeeeelu, wieeeeeeeeelu lat włażą do wody na 15 minut
          tylko po to, aby umyć łeb smile

          Ale to już osobny wątek.
    • kawka74 Resume 31.07.06, 13:23
      Naprawę świata należy zacząć od siebie.
      Odbijanie piłeczki: "bo inni robią źle, to ja też będę" albo "niech inni zaczną
      robić dobrze, to ja też będę", jest niepoważne. Gratuluję znajomości taktyki.
      Problem sikania na plaży, nie na wydmach, ale na plaży, pomiędzy wczasowiczami,
      można rozwiązać. Wystarczy się nie lenić - fizycznie i umysłowo.
      I proszę mi tchórzliwie nie schodzić z tematu.
      • ibulka Re: przykład rozmowy 31.07.06, 15:55
        Przychodzi do burmistrza kurortu nadmorskiego kobieta, mama chłopca, załóżmy
        3letniego.

        Kobieta: Przepraszam pana, czy można postawić przy plaży więcej toi-toi?
        Burmistrz: Toi-toi stoją przy każdym wejściu na plażę.
        Kobieta: Tak, ale są tak brudne, że nie można do nich wejść! Czy nie można
        częściej ich opróżniać?
        Burmistrz: Od opróżniania toi-toi są służby miejskie, nie ja. Przykro mi, ale
        nie mogę pomóc.

        I co wam to da, że się zgłosicie grzecznie i kulturalnie o pomoc do władzy,
        skoro odprawi was ta władza z kwitkiem? smile
    • annam10 to mnie co poniektóre pewnie zlinczują 31.07.06, 14:55
      bo moja niespełna trzylatka:
      1. biegała po plaży nagusieńka
      2. siusiała tuż przy brzegu
      3. robiła kupkę też tuż przy brzegu
      Kupka oczywiście za pomocą łopatki i woreczka była natychmiastowo usówana. I
      wiecie co? Wcale nie mam wyrzutów sumienia. Wręcz przeciwnie, bardzo się cieszę
      że mogła sobie rozkoszować się całymi dniami na cieplutkim piaseczku bez
      pampersa i majtek. Ot co.
      • beata985 Re: to mnie co poniektóre pewnie zlinczują 31.07.06, 15:38
        annam10 napisała:

        > bo moja niespełna trzylatka:
        > 1. biegała po plaży nagusieńka
        > 2. siusiała tuż przy brzegu
        > 3. robiła kupkę też tuż przy brzegu
        > Kupka oczywiście za pomocą łopatki i woreczka była natychmiastowo usówana. I
        > wiecie co? Wcale nie mam wyrzutów sumienia. Wręcz przeciwnie, bardzo się
        cieszę
        >
        > że mogła sobie rozkoszować się całymi dniami na cieplutkim piaseczku bez
        > pampersa i majtek. Ot co.


        no masz odwagę.niepowiem
        niestety nie idzie to w parze z dobrym wychowaniem.
        rośnie nastpne pokolenie sraj...ch wszędzie bo tak wolno,tak mnie nauczono i w
        ogóle co mnie to....
      • ibulka Re: to mnie co poniektóre pewnie zlinczują 31.07.06, 15:57
        Siku jeszcze ujdzie, woda zmyje te kilka kropel.
        Ale kupa?
        Zbierałaś - plus dla ciebie, inaczej bym zabiła. Ale nie każdy ma ochotę
        widzieć, jak twoje dziecię sra na brzegu wody smile

        A co do tego biegania nago - współczuję dziecku. Nic przyjemnego mieć w cipce
        piasek, wiem z własnego doświadczenia smile Ale o tym wątki już były.
      • kawka74 Re: to mnie co poniektóre pewnie zlinczują 31.07.06, 18:39
        No to masz lincz ode mnie.
        To obrzydliwe, szczerze mówiąc. Może Ciebie to rozczula, u mnie powoduje
        regularny wkurw. Powiedz mi, z jakiej racji mam oglądać walącego kupę
        trzylatka? A za trzy lata też będziesz piać z radości, że Twoje dziecię tak
        świetnie się bawi na świeżym powietrzu?
        Dobre i to, że zbierasz.
        • annam10 na "pocieszenie" dodam 02.08.06, 14:57
          że mam również siedmiolatka (nawet 7,5), który ma problem (diagnozowany i
          leczony w szpitalu, btw) nietrzymania moczu i kału. I oczywiście na plaży
          problem nie zniknął, tak więc moje starsze dziecko załatwiało swoje potrzeby po
          prostu w kąpielówki, bo, na pocieszenie wasze, na golasa nie biegał. A że kąpał
          sie bez przerwy w morzu, resztę same się domyślcie. I co, pewnie oprócz linczu
          dostanę jeszcze radę, że w ogóle nie powinnam się z takimi dziećmi ruszać
          gdziekolwiek? Wiecie co? Wcale mnie wasze uwagi nie wzruszają, w zasadzie
          uśmiałam się tylko. Pozdrawiam. I oczywiście za rok znowu się wybieram nad
          morze, z tą róznicą, że już czterolatce kupię kostium kąpielowy, bo uważam, że
          wtedy nadejdzie już pora.
          PS. Jadę do Jastrzębiej Góry, jakby co, proszę nie jechać. O bliższym terminie
          wyjazdu poinformuję wiosną.
          • kawka74 Re: na "pocieszenie" dodam 02.08.06, 17:24
            Schowaj, moja droga, histerię w kieszonkę. Czytać nie umiesz?
            Masochizm to nasza kolejna narodowa przypadłość, oprócz lenistwa i wstrętu do
            higieny.
            • annam10 a w którym miejscu 02.08.06, 22:19
              histeryzuję? Jeśli można spytać, bo nie bardzo wiem. Z higieną nie mam
              problemusmile A ty?
              • kawka74 Re: a w którym miejscu 02.08.06, 23:31
                Proponuję zatem ponowną (??) lekturę moich postów. Wyskakujesz z chorym
                dzieckiem niczym diabeł z pudełka, co nijak się ma do tematu. Albo
                histeryzujesz, albo nie przeczytałaś tego, co trzeba, z należytym skupieniem.
                Zatem...?
          • ibulka Re: o Chryste... 03.08.06, 13:26
            Na szczęście w tamtych stronach mnie nie ma.
            Współczuję tym, którzy są...

            No comennt.
      • chupachups1 Re: to mnie co poniektóre pewnie zlinczują 31.07.06, 20:59
        Pomijam w tej chwili kwestię smrodu i walających sie po plaży ekskrementów. Ale
        nie wiem dlaczego dzieci nie maja mieć zapewnionej intymności wypróżniania sie,
        czy sikania. Ciekawe, czy mamusia równie ochoczo robiłaby kupę czy siku na plaży
        pod obstrzałem wszystkich współplażowiczów? no nie wiem.
        • ibulka Re: to mnie co poniektóre pewnie zlinczują 31.07.06, 23:12
          A potem pojawi się inny wątek tejże mamusi - 'Nie rozumiem, dlaczego moje
          dziecko nie wstydzi się chodzić nago po domu, kiedy są u nas goście!'


          smile
    • edytkus Re: Drogie, kochane mamy plażujące 31.07.06, 15:49
      piszecie o brudnych toaletach to ja Wam przypomne ze same z siebie sie nie pobrudzily surprised

      Kawka, strzelaj a celnie!
      • beata985 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 31.07.06, 15:55
        edytkus napisała:

        > piszecie o brudnych toaletach to ja Wam przypomne ze same z siebie sie nie
        pobr
        > udzily surprised

        no przeciez z tego się korzysta a nie patrzy na to.
        skoro gospodarze terenu potrafią kasowac za klimatyczne,my płacimy za pokoje z
        czego miasto ma podatki no to wybacz niech posprzątają
        Ja w swoim domu po gościach też sprzątam kibel
        >
        > Kawka, strzelaj a celnie!
      • ibulka Re: edytkus! 31.07.06, 15:58
        Jeśli chodzi o pobrudzone toalety, mam na myśli toalety zasrane i zaszczane smile
        Chyba nie moja wina, że nikt toi-toja nie opróżnia, nie?
        • kalinkaagata Re: edytkus! 31.07.06, 16:02
          Z nami nad morzem była mama dziewczynki ponad 2 letniej, brała na plaze nocnik
          i jak mała chcciała siusiu to do nocniczka, a potem z nociczkiem do toi toja i
          po problemie
          • ibulka Re: kalinkaagata 31.07.06, 16:08
            Dokładnie - i tylko kilka sekund spędza się w tym toi-toju smile
      • kawka74 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 31.07.06, 18:42
        Będę strzelać - jak powiedziałam, nie do dzieci, bo co one winne, a do
        rodziców. Leniwych, wygodnych, beztroskich brudasów, którym nie przeszkadza, że
        ich dziecko leje pół metra od czyjejś głowy.
    • miruka Re: Drogie, kochane mamy plażujące 31.07.06, 16:09
      a moze cos takiego:
      www.allegro.pl/item117909176_tron_z_klapa_nowy_super_nocnik_nauka_w_5_minut_.html
      • ibulka Re: tron 31.07.06, 16:19
        Pomysł ekstra, ale skłonna byłabym kupić taki nocnik i zabierać na plażę tylko
        w jednym przypadku - gdyby zamiast wyjmowanej miseczki miał taki wymieniany
        pojemnik, do kupienia w sklepie, i żeby razem z tym pojemnikiem można było
        wywalić zawartość... smile
        • miruka Re: tron 31.07.06, 19:24
          do tego dzialajacy jak paklanki
        • chicarica Re: tron 31.07.06, 23:32
          Bardzo prosta sprawa. W miseczkę wkładasz worek na śmieci, tak samo jak do
          śmietnika. Wyciągasz całość, usuwasz. Czysto, higienicznie. Trzeba tylko CHCIEĆ.
    • mama_adasia Re: Drogie, kochane mamy plażujące 01.08.06, 13:55
      i co zrobisz? zatłuczesz rodziców z dzieciorem??nie warto się pieklić, pewni
      ludzie zawsze zostaną jak para buciorów, paniska a słoma z butów wyłazi.daj
      sobie spokój
      • beata985 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 01.08.06, 19:48
        mama_adasia napisała:

        > i co zrobisz? zatłuczesz rodziców z dzieciorem??nie warto się pieklić, pewni
        > ludzie zawsze zostaną jak para buciorów, paniska a słoma z butów wyłazi.daj
        > sobie spokój


        nie nooo.....
        z takim podejsciem to będziemy mieć zasr..e plaże przez następnych
        kilkadziesiąt lat.
        WSTYDU NAROBIĆ,awantura taka,że inni współleżący też się przyłączą(będę miała
        odwagę???)
        tak jak ten ekolog co fotki wali i rozwiesza .milczeniem nie zdziałamy nic
        • mama_adasia Re: Drogie, kochane mamy plażujące 02.08.06, 08:59
          po pierwsze nie wszystkie plaże wokół są za....ane, po drugie jak zwrócę uwagę
          grzecznie to co mam w g..bę dostać?chamstwo jest i tyle
          • ibulka Re: Drogie, kochane mamy plażujące 03.08.06, 13:28
            W takim razie życzę ci, żebyś dalej spokojnie patrzyła na srające obok twojego
            koca dzieciaki, i żebyś kiedyś cała w tym gó..e się wytytłała...
    • chicarica Re: Drogie, kochane mamy plażujące 01.08.06, 18:20
      Kawka, nie ma co tracić nerwów, nie oczekuj cudów od osób, które wychowały się w
      domach, gdzie za potrzebą chodziło się w najlepszym wypadku za stodołę (jeśli
      nie tuż za próg) i podcierało się wiechciem słomy.
      • pipino Re: Drogie, kochane mamy plażujące 01.08.06, 20:08
        sikanie pod wydamami to pestka. male dziecko zrobi tylko troche siusiu, a co
        dopiero mlodziez, ktora co noc rozpala tam ogniska, pije piwo. watpie zeby
        kazdy z nich biegal do wyjscia z plazy w ciemny las lub do toi-toia. a ile psow
        biega i sika i sra. nawet kalasznikow nic tu nie zmieni.

        a ile kup i siurów jest w samym morzu. i kazdy sie w nim kapie. rybacy srają do
        morza na połowie, dorosli przy brzegu zanurzają się bo w wodzie nagle pęcherz
        pędzi. a ile dzieci się kąpie w tym szambie.

        trzyletni syn moich znajomych, z ktorysmy bylismy w Pogorzelicy znalazl sobie
        na plazy kolezanke w podobnym wieku. nagle znikneli za drewnianym parawanem-
        przebieralnią. bylo widac tylko ich nozki. po chwili wybiegli. jak wrocilismy z
        plazy, znajoma, mama chlopca, spytala sie w co oni sie w tej przebieralni
        bawili. na to mały odpowiedział: ze bawili sie kto pierwszy zrobi kupę i on
        wygrał. wczesniej sie nie przyznał, ze bawili sie w "kałowe zawody", bo pewnie
        znajoma by sprzątnęła. zlapalismy sie za glowy: dzieci mają tysiące pomysłów na
        spędzanie czasu na plazy. więc kolejna kupa do kolekcji na plaży.
        • kawka74 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 01.08.06, 21:44
          > sikanie pod wydamami to pestka.
          Po raz kolejny chciałam podkreślić, że chodzi mi o wysadzanie dzieci NA PLAŻY,
          pomiędzy grajdołami, tuż obok innych plażowiczów. Matka bierze dzidzi pod pachy
          i każe mu lać pół metra od czyjegoś ręcznika.
          • socka2 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 01.08.06, 21:59
            mojej corce, mimo, ze 3-latka zakladam pampersa mlodszego dziecka (jak powie,
            ze chce siusiu) i mam problem z glowy. zdarzylo sie, ze mlodemu z majteczek
            wylecialo cos wiecej, ale zaraz to sprzatnelam (a glupio mi bylo, ze hej!). Nie
            cierpie sikajacych dzieciakow, petow na plazy i innych syfow!!!!!!!!!!!
            • ibulka Re: Drogie, kochane mamy plażujące 01.08.06, 23:00
              Raz mi się zsikało inne dziecko metr od mojego koca. Wzięłam piasek zasikany na
              łopatkę i zaniosłam mamusi pod koc z pozdrowieniami od Mamy Nie Lubiącej
              Szczochów Pod Nosem. Ale miała minę... :o))
              Nie przeprosiła.


              A w tym roku na wakacjach Julce zachciało się siku. Wysadziłąm ją na wiaderko,
              wylałam siuśki na wydmy, a wiaderko wymyłam w morzu, bo zaraz pojawią się
              komentarze, że moje dzieci bawią się zasikanymi zabawkami ;]
              • joanna266 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 02.08.06, 13:12
                ale przeciez w morzu kapia sie ludzie jak mogłas umyc tam wiaderko??to
                karygodne.zupełnie tak samo jakby dziecie zlało sie do morza tylko ilosc moczu
                mniejsza.
                • qma_ta Re: Drogie, kochane mamy plażujące 02.08.06, 13:40
                  Przesada i hipokryzja - ot, co. Lepiej nie zastanawiać się, co jest w piachu, a
                  tym bardziej w wodzie. Wiadomo, że samo sikanie na widoku to nic pięknego,
                  zgoda, ale skoro już i tak plażujemy w tłumie - wiadomo, że sterylnie nie
                  będzie. Zawsze ktoś czymś nabrudził czy nabrudzi. Ja tam dzieci "odcedzam"
                  przy swoim stanowisku do dosyć głębokiego dołka (potem zasypujemy), jeśli do
                  wody nie wchodzą, a jak wchodzą - sikają do wody. To naprawdę niewiele w
                  porównaniu ze wszystkimi innymi substancjami. Skoro dopuszczamy kąpiel, to nie
                  może nam to przeszkadzać.
                  Z kupą biegamy do lasu, ale to rzadkość.
                  A jeśli chodzi o mamy - to co jest przyjemnego w plażowaniu z pełnym pęcherzem?
                  Naprawdę lepiej ulzyć sobie, wypływając kawałek dalej w morze - nic to nie
                  zmienia w składzie wody.
                  A nocnik ani toi toi sprawy nie rozwiąże, jeśli mama plażuje sama z dzieckiem
                  czy dwójką - ma się zwijać za każdym razem z całym majdanem? A wylewanie na
                  wydmy... to już lepiej do morza.
                  • chicarica Re: Drogie, kochane mamy plażujące 02.08.06, 13:45
                    To może kąp dzieci w kiblu. Własnym.
                    Fuj, co za wiocha. NIE ZAWSZE ktoś nabrudzi, za to nabrudzisz ty.
                    • qma_ta Re: Drogie, kochane mamy plażujące 02.08.06, 13:53
                      Cóż, po prostu nie mam złudzeń - póki co nie mamy prywatnych plaż, czy choćby
                      hotelowych, a na publicznych wiadomo, jak jest. Nie mówiąc o czystości wody, na
                      którą nikt nie ma wpływu. Jak chcesz sterylnie, kąp się tylko we własnym
                      basenie i codziennie wodę zmieniaj. Albo wyluzuj i bądź realistką - w toi-toiu
                      prędzej coś złapiesz, niż w morzu.
                  • joanna266 qma_ta:-)))) 02.08.06, 13:47
                    no wiesz co teraz to juz przeszadzilaswinkchcesz zebym dostala zawału serca i
                    całkowicie zrezygnowała z plazowania???smile))
                    • qma_ta Re: qma_ta:-)))) 02.08.06, 13:55
                      No nie powiesz przecież, że coś nowego napisałamwink) Skoro dotychczas plażowałaś
                      i żyjesz, to plażuj dalej bez stresu, chyba, że sinice się pojawią - wtedy od
                      wody z daleka...
                • ibulka Re: joasiu 03.08.06, 13:29
                  Wolę jednak umyć wiaderko MOKRE OD MOCZU, niż wylaż mocz ;o)
    • mamaani3 o kąpieluszkach 02.08.06, 14:26
      Myślicie, że kąpieluszki sa takie inteligentne, że wchłaniają siusiu w wodzie, a
      poza wodą nie? One nic nie wchłaniają ani wody ani siusiu, mogą zatrzymać
      jedynie kupę.
    • mamaani3 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 02.08.06, 14:29
      I przestańcie grzmieć z oburzenia, bo nigdy nie uwierzę (tym grzmiącym), że
      nigdy nie zdarzyło się im lub ich dzieciom sikać w miejscu do tego nieprzeznaczonym.
      • wieczna-gosia Re: Drogie, kochane mamy plażujące 02.08.06, 16:14
        nic nie poradzimy na to ze dziecko posika sie w nmorzu, jeziorze czy basenie.
        zdaje sobie sprawe jak dzialaja kapieluszki smile)
        ale- czym skorupka za mlodu ...... dlatego zawsze wysadzam dziecko w dalekich
        krzakach, lub w kibelku gdy jestem na plazy strzezonej co zdarza mi sie zadko.
        zawsze na mazurach ide w las z saperka i robie mase innych rzeczy. samej mi
        osobiscie zdarzylo sie sikac w miejscu nielegalnym- ale ja mam tego swiadomosc.
        moje dziecko swiat przyjmuje bezkrytycznie i wlasnie dlatego zamiast sikac kolo
        koca cigam je na sikanie do kibelka i place za to zlotowke albo dwie sad
      • mamaani3 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 02.08.06, 16:24
        Ale oczywiście nie jestem za tym żeby sikać gdzie popadnie.
        • ledzeppelin3 Re: Drogie, kochane mamy plażujące 03.08.06, 11:26
          Niezły sposób to złapanie sików w pampersa (pampers pełni tu rolę nocnika) ew.
          założenie go na chwilę sikania, są też huggiesy kąpielowe, jak dziecko nie
          kontroluje potrzeb.
          • ibulka Re: ledzepelin 03.08.06, 13:32
            Pampers jest ok ;o)
            Na 100 mam praktykujących łapanie sików w pampersa, 50 wyrzuci te pampersy do
            kosza. Zgadnij, gdzie znajdą się pozostałe ;o))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka