ewaak1
31.07.06, 21:33
JA nie wiem, jak tak można zyć,mam taką znajomą i tam są pijackie awantury,
mąż jej juz nie poracuje, nie zarabia,to prawie rodzina patologiczna albo nie
prawie...
Ale znam tez niby inteligencka rodzinkę gdzie mężuś jak sie wkurzy to
wrzeszczy na swoją zonę,że aż strach, no nie wiem,
To ich sprawa, ale naprawdę swspółczuję,czy Wy te zmacie w swoim otoczniu
takich ludzi???