Dzisiaj pierwszy raz od miesiąca kochałam się z mężem (sprzedalismy dziecko
babci i wykorzystalismy okazje) i co? Nagle wchodzi moja mama z dzieckiem i w
polowie koniec - na szczescie krzyknela ze idzie. Miesiac temu rowniez
podjelismy probe kochania sie ale wtedy w polowie obudzila sie cora i tak
dlugo ryczala, ze usnelam z nia i nie bylo ciagu dalszego. Czy tylko nam nie
jest pisany sex? Staramy sie wykorzystywac kazda okazje i ta kazda okazja
jest przerywana