ciocia_luta
10.08.06, 00:30
Bardzo prosto :nieustannie narzekac, na niego, teściową tescia, szwagra i
szwagierke. Nieustanie zazdroscić wszystkim wszytkiego, nieustannie sie
porównywac z Kowalskimi Iksińskimi, nieustannie czegoś chciec mieszkania domu
samochodu mebli cholera wie co jeszcze...bo Kowalscy Iksińscy mają.
Nieustannie kłapać paszczą na kazdy temat. Głupio. W kazdym towarzystwie.
Kompromitowac swoją bezdenną durnotą męza w kazdej sytuacji..
Wykazywać niechec do pracy, wymusić pierwsze dziecko w momencie nieadekwatnym
(kiepskie finanse, kiepska, wrecz dramatyczna sytuacja mieszkaniowa). Narzekać
że rodzina nie pomaga. Nie pracowac, siedzieć w domu z dzieckiem, narzekac ,
zazdroscic....obserwować jak sie innym powodzi. Doprowadzic do ostrego kryzysu
i wywiezienia przez męza do mamusi. A na poprawe, zamiast deklarowanego
powrotu do pracy, zaciążyć ponownie - tryumfalnie obwieszczając krewnym i
znajomym przechytrzenie męzusia i nową dzidzię "na zgodę".
Tyle moze zrobic głupia kobieta - tu akurat zona kolegi, w ciagu 3 lat
małzeństwa. Kolega też madroscią sie nie wykazał, ze w ogóle z kims takim sie
związał, ale jak potepiam wyskoki w bok, tak w tym przypadku sie nie dziwię.
Swiety, po prostu anioł oszalałby, w alkoholizm by wpadł, nikotynizm,
narkomanię, sodomię i objecia innych , mniej upierdliwych a bardziej
rozgarnietych babonów.