Dodaj do ulubionych

Tak czekałam na ten wyjazd

12.08.06, 21:54
Miesiąc czekałam i żyłam wyjazdem choć na kilka dni nad morze z mężem i 2-
letnią córcią. Faktycznie wyjechaliśmy. Do 20 km było super (mimo deszczu)
córcia sie cieszyła,a potem choroba lokomocyjna . Kilka postojów i
przebieranie się. Ale to nic zaraz po pierwszym postoju wpadliśmy w poślizg
bo jakis dureń stanął od razu na zakęcie że nie było go widać a z naprzeciwka
jechał TIR. Mąż na hamulec a samochód w tango .Widziałam męża jak już
próbowal wjechac do rowu żeby nie zderzyć się z Tirem ale jakoś udało się >
Potem znowu wymioty córci i za Elblągiem na objeżdzie córka juz tak zaczęła
chawty że wręcz krzyknęłam do męża stój i się zatrzymaliśmy na wjeździe na
jakąś wioskę. Poczekaliśmy kilka minut i ruszyliśmy z 4 metry i samochód
siadł . Poprostu siadł nie że się zepsuł tylko poprostu koło wraz z półosią
się urwało na gładkiej drodze.
Nie wiem co by było jak byśmy pojechali dalej i to by się stało na ulicy
pełnej samochodów . Pewnie nie tylko my byśmy ucierpieli ale i inni też. Jak
nigdy tego dnia córka miała wymioty i może to jakaś opatrzność nad nami
czuwała że akurat się zatrzymaliśmy i stało sie to bez żadnego uszczerpku
przy prędkości 5km/h. Jeszcze ten wcześniejszy poślizg jakby ostrzeżenie.
róciliśmy wię do domu sholowani do domu i tyle z naszych wakcji.
Obserwuj wątek
    • chmurka_257 Re: Tak czekałam na ten wyjazd 12.08.06, 21:59
      Kurcze tak mi was szkoda ale dobrze ze to tak sie skonczylo a nie inaczej i
      pomyslec ze to wszystko dzieki corce.
    • juska26 Re: Tak czekałam na ten wyjazd 12.08.06, 21:59
      O żesz...współczuje strasznie, ale dobrze że nikomu sie nic nie stało. A i
      chorobę lokomocyjna tez przerabiamy z córą przy każdej podróży...
    • chupachups1 Re: Tak czekałam na ten wyjazd 12.08.06, 22:46
      Wiem, że ci przykro z powodu wakacji, ale tak naprawdę to mieliście kupę
      szczęście, że tak się złożyło i być może dzieki temu jesteście wszyscy cali i
      zdrowi.
      • mamamartynki1 Re: Tak czekałam na ten wyjazd 13.08.06, 07:54
        Naprawde mielismy kupe szczescia I teraz jak patrzę na moją córcie to dopiero
        to do mnie dociera. Nie było nap pisane w tym roku jechać nad morze. Nawet w
        trakcie prasowania ciuchów do spakowania miałam jakiś znak. Poprostu po
        uprasowaniu 1 rzeczy ni z tego ni owego poszły iskry z żelazka i spalił się
        sznur. Dziwne co? albo to zbieg okoliczności albo ktoś czuwa nad nami i nas
        chroni.
        • chmurka_257 Re: Tak czekałam na ten wyjazd 13.08.06, 08:14
          Jejku teraz to i ja sie bojesadja tez jak prasowalam rzeczy na wyjazd to mnie
          zelazko nawalilo a na dodatek to maz nie mial dostac urlopu no ale wyblagal i
          dostal,malo tego to ten caly tydzien byl jakis pechowy, w poniedzialek kupilismy
          nowa lodowke i po przywiezieniu przestala dzialac,we wtorek nawalil junkers,a w
          srode zgubilam 100zl. ,w czwartek poszlo to zelazko no i w piatek maz zadzwonil
          ze nici z wyjazdu no bo ten urlop.kurcze czy to nie jakies znaki tam z gory?
          • mamamartynki1 Re: Tak czekałam na ten wyjazd 13.08.06, 08:42
            A wiesz że w czwartek mąż jechał do pracy na robotę z inymi ludżmi z pracy
            Lublinem (samochod co ludzi wozi) i też koło się urwało z tą półosią ale
            naszczęsćie też nikomu nic się nie stało. Dziwne nie ona tak się wczoraj
            przestraszył jak nam też się urwało, że już na dobre odechciało mu się wyjazdu.-
            -
            Martysia
            Mam już....
            • chmurka_257 Re: Tak czekałam na ten wyjazd 13.08.06, 08:49
              no to widze ze na jednym zawsze sie nie konczy a ja myslalam ze to tylko u mnie
              tak jest.
              • beata985 Re: Tak czekałam na ten wyjazd 13.08.06, 16:13
                hej ,to przypadek czy Twoj post naprawde opisał FAKT???
                my jechaliśmy kier Kołobrzeg taką trasą-do łodzi,(potem musielismy skręcić \na
                Płock po dzieci i stamtąd kier.włocławek,toruń(to byl najgorszy hard core)
                i kier kołobrzeg.Niw staliśmy w żądnym korku,trasa poza wymienionym odcinkiem
                była pusta.Jechalismy w sobote przed długim weekendem
                • beata985 a, jecaliśmy z 13.08.06, 16:15
                  żor 9 godz(-1,5 godz choroba lokomocyjna córy)
    • mamamartynki1 Re: Tak czekałam na ten wyjazd 15.08.06, 09:49
      Jedziemy z nowu. Samochód naprawiony. Może tym razem uda się nam dotrzeć na
      miejsce. Nawet w te same miejsce jedziemy dlatego zaliczka nam nie przepadnie.
    • lola211 Re: Tak czekałam na ten wyjazd 15.08.06, 10:09
      Moze lepiej zrobcie przeglad , zanim ruszycie w trase.Takie rzeczy nie dzieja
      sie bez przyczyny, nie ma co Opatrznosci tu sie doszukiwac, tylko wielkiego
      szczescia.
      • mamamartynki1 Re: Tak czekałam na ten wyjazd 15.08.06, 10:20
        Wiesz co jest najlepsze że 3 dni przed tym felernym wyjazdem zrobilismy
        specjalny przeglad. Zapłaciliśmy 600zł za wymiane świec, oleju wymiane jakiś
        koncówek właśnie w kolach i spawdzenie hamulców.Dlatego naprawę koła zrobili
        już za darmo. Niby to była wina jakijś śrubki która się wyrobiła. Ale po to
        daliśmy samochód na przegląd żeby nie było niespodzianek a tu masz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka