sloneczko2812
02.09.06, 21:30
Mam problem z którym nie mogę sobie poradzić. Jesteśmy dopiero 9 miesięcy po
ślubie, 2,5 miesiąca temu urodził Nam się Bobasek. Mój Mąż oszalał na Jego
punkcie, jest czułym kochającym Mężem i Ojcem. I na tym tyle. Pracuje na
popołudnia, wraca do domu o 22, jest wiecznie zmęczony. Ja rozumiem, ma
ciężką pracę, pracuje po 8 godz dziennie, ale ja też ciężko pracuję w domu,
przy dziecku jest mnóstwo roboty, robię wszystko sama. Może i by mi pomagał
ale Mu się zwyczajnie nie chce. Nawet jeśli ma wolne, potrafi przesiedzieć
przed telewizorem cały dzień, jedyne co zrobi to wypierze dziecku pieluchy i
ubranka, jednak muszę Go o to prosić chyba ze 100 razy zanim się ruszy z
fotela. Kanapki robi godzinę, następną godzinę je, później dwie godziny leży
w wannie, z wszystkim zwleka i mówi, że ma czas, przy tym jest opanowany jak
ngdy, a Ja wychodzę z siebie jak patrzę na Jego flegmowatość. I tak jest
codziennie! Zawsze ze wszystkim się spóźnia. Muszę Mu co chwilę przypominać
aby cokolwiek zrobił, nie wiem czy ma słabą pamięć czy po prostu nie zauważa
że w domu jest coś do zrobienia. Kocham Mojego Męża, ale jak Go zmienić? I
czy wogóle jakoś można?Pozdrawiam.