latajacamysz
18.09.06, 01:53
Sprawa wygląda tak:
W sobote bedzie chrzest naszego drugiego synka, na rodziców chrzestnych
poprosiliśmy moją kuzynkę oraz brata mojego męża i tu zaczeły się 'schody'
najpierw było pytanie czy on może być chrzestnym, bo mój mąż jest chrzestnym
jego córki z pierwszego małżeństwa.
Jak wyjaśniliśmy, że tak to pojawiły się nowe wątpliwości, bo żona brata jest
matką chrzestną naszego starszego syna i Ona boi się że jak teraz on (jej mąż
a brat mojego męża) będzie ojcem chrzestnym naszego drugiego dziecka, a oni
nie mają własnych dzieci to już ich nie będą mogli mieć.
Tłumaczenie, że kościół nie widzi przeciwskazań nie daje rezultatu.
Nie wiem czy Ona naprawdę w to wierzy czy poprostu chce zrobić mi na złość.
Jest mi przykro bo bardzo lubie brata męża, a przedewszystkim mężowi jest
smutno. Dodam że Ona została matką chrzestną starszego, bo sama o to prosiła i
głupio było nam odmówić.
Rezultat jest taki, że ojcem chrzestnym zostanie kuzyn męża.
Niby się z Nią lubimy, ale nigdy nie było między nami zażyłości.
Ponad to wiem że ona uważa (a na pewno uważała) że 'złapałam' męża młodym
wiekiem i 'oplotłam go nogami za szyję'-cytat z jej ust.
Co o tym sądzicie?