jeden11
27.09.06, 11:05
Mój mąż jest alkoholikiem a może przesadzam, on uważa że tak a ja sama nie
wiem,
uciekać gdzie pieprz rośnie, walczyć, czy może dać sobie spokój.
Mamy dwójkę dzieci.
Mąż codziennie po pracy wypija 1 - 2 piwa, każda sobota to ok 8- 10 piw i
spanie i tyle z niego pożytku.
Nie pije pod sklepem, nie użądza awantur, nie przepija wszystkich pieniędzy.
Zawsze pije w domu, a dzieci na to patrzą.
Rozmawiałam juz z nim wiele razy, uważa że wyolbrzymiam sprawę, a on cięko
pracuje to może sie napić. Po takich poważnych rozmowach zawsze sytuacja się
poprawia na kilka tygodni ale potem wracamy do punktu wyjścia.
Nawet przed samym porodem nie był w stanie sobie odmówić piwka, skończyło sie
tym iż po odejściu wód płodowych mąż nie mógł ptowadzić samochodu bo był po
piwie więc sama się odwiozłam do szpitala.