megi2412
09.03.24, 08:45
Witam,jestem żoną alkoholika i mam już serdecznie dość czekania,aż wszystko się ułoży, wiecznego napięcia i dawania kolejnych szans w imię ratowania rodziny. Już chyba nawet nie wierzę,że alkoholizm to choroba, jak Wy dziewczyny dajecie radę? Bo ja po 5 latach jestem na skraju wytrzymałości psychicznej,nie ma już we mnie ani odrobiny współczucia tylko żal za zmarnowane zycie...