Dodaj do ulubionych

Mam już dość

09.03.24, 08:45
Witam,jestem żoną alkoholika i mam już serdecznie dość czekania,aż wszystko się ułoży, wiecznego napięcia i dawania kolejnych szans w imię ratowania rodziny. Już chyba nawet nie wierzę,że alkoholizm to choroba, jak Wy dziewczyny dajecie radę? Bo ja po 5 latach jestem na skraju wytrzymałości psychicznej,nie ma już we mnie ani odrobiny współczucia tylko żal za zmarnowane zycie...
Obserwuj wątek
    • eagle.eagle Re: Mam już dość 09.03.24, 09:21
      Nie wytrzymałam 5 lat. Dlaczego nic nie robisz z sobą? Masz chorego męża - co nie oznacza że wszystko mu wolno !!!! . Masz chorego męża, pozwalasz na jego chore zachowania to oznacza że i ty jesteś chora, współuzależniona - to wychodzi z tego co napisałaś o dawaniu następnych szans ... .
      Ostatnio byłam na Al-Anon, 80 % "starych" Alanonek miały na koncie niepijącego już męża - często trwało to latami, wszystkie tam nauczyły się spokoju ducha, stawiania granic i wymagań od swoich mężów, nie współczucia do nich, opiekowania się nimi, dawania szans.
      • megi2412 Re: Mam już dość 09.03.24, 09:33
        Zacznę moze od początku..to mlody chłopak ,mieszkał na wsi,niby normalna rodzina,dużo rodzeństwa, ale przyzwolenie na alkohol przy każdej okazji.jak każda naiwna stwierdziłam że jak będą dzieci to się wyhamuje.zamiast tego popłynął na całego po narodzinach drugiego dziecka.tescie nie reagowali na jego zachowanie,nie pracował, nic nie robił.wiec ja znalazłam prace,potem podjęłam decyzję o wyprowadzce do miasta,wynajęłam mieszkanie,myślałam, że jak wyrwę go z tego środowiska to się ogarnie...niestety.. ja pracowałam,on podkradał mi pieniądze i wkoncu wyrzuciłam go z domu.pojechał na odwyk zamknięty na 2 mce.odzylam,ale straciłam prace.wrocil ,obiecywał złote góry,terapie,ja też chwile chodziłam.znalazl prace,ale co jakiś czas po kryjomu pił.terapie rzucił twierdząc że nie ma siły pracując na 3 zmiany,potem ja również znalazłam prace 3 zmianowa żebyśmy wymieniali się opieka nad dziećmi.niestety niedługo musiałam zrezygnować gdy napruty zasnął i nie mogłam wejść do domu.znowu go wyrzuciłam,a po miesiącu przyjęłam.serio,gdybym tylko miała stała prace i kogokolwiek do pomocy przy dzieciach to pozbyłabym się go raz na zawsze.mimo że pije rzadko,bo przeważnie nie ma za co to moja psychika siada.
        • eagle.eagle Re: Mam już dość 09.03.24, 19:13
          To faktycznie masz kiepsko. Ja miałam pomoc przy dzieciach więc mogłam sobie pozwolić na odejście. Musisz zacząć żyć po swojemu, nie mieć nadzieji na jego poprawę, brać z niego tyle ile możesz, wiedząc że w każdej chwili może zawieść, kiepskie to wiem ale co robić. No i może spróbować Al-Anon, przynajmniej raz na jakiś czas.
          • megi2412 Re: Mam już dość 09.03.24, 19:19
            najwiekszy problem mam z tym,że tak bardzo pragnę normalności, że gdy emocje opadną nie tyle wybaczam co po prostu przechodzę ze wszystkim do porządku dziennego.a wiem,że normalnie już nigdy nie będzie.nawet każda próba bliskości kojarzy mi się z najgorszymi czasami i już nie umiem okazywać mu uczuć jako facetowi,nie mogę się przemoc,bo zaraz wietrzę podstęp ,że jeśli będę miła to on to wykorzysta . Długo razem byliście?
            • eagle.eagle Re: Mam już dość 09.03.24, 19:28
              Niedługo, chyba ok 5 lat . Ale u mnie to bardzo stare dzieje, minęło już ok 18 lat ;)
              To normalne że chcesz normalności. Tylko że pewnie z tym człowiekiem już jej nie będziesz miała. Przykro mi. Nie wiem co Ci poradzić. Możesz napisać na emama, tam jest większy ruch, więcej dziewczyn będzie pisać, może rzucą jakąś dobrą radę. Hejtem się nie przejmuj.
              • megi2412 Re: Mam już dość 09.03.24, 19:36
                Dzięki za radę i wsparcie :) spróbuję, chce poczuć ze nie jestem sama
                • eagle.eagle Re: Mam już dość 09.03.24, 19:52
                  megi2412 napisała:

                  > Dzięki za radę i wsparcie :) spróbuję, chce poczuć ze nie jestem sama

                  Czasami trzeba się wygadać.
                • eagle.eagle Re: Mam już dość 10.03.24, 14:55
                  No niestety, tam często zamiast kubła zimnej wody lecą pomyje.
          • megi2412 Re: Mam już dość 09.03.24, 19:23
            Ach,no i jeszcze jedno. On za wszelką cenę chce zostać,ja już nawet po dobroci próbowałam się rozstać,mówiłam, że tak będzie lepiej i niech każdy robi co chce,ale gdzie tam...no po prostu jak grochem o ścianę, a małżeństwa to już dawno nie przypomina.
      • megi2412 Re: Mam już dość 09.03.24, 09:35
        Moja głupota jest niekonsekwencja,ale teraz sytuacja jest taka,że muszę uzbierać jakieś zaplecze finansowe i nie dać się zwieść jego manipulacjom
    • a.ga.ata Re: Mam już dość 30.08.24, 13:28
      Nie ma co czekać, tu trzeba podjąć działania. Alkoholizm to jak najbardziej choroba i trzeba z tym walczyć. Dużo łatwiej Wam będzie przy pomocy doświadczonych specjalistów. Przechodząc swoją drogę leczenia skorzystałam z nasz-gabinet.pl/. Zawsze to krok naprzód.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka