Dodaj do ulubionych

Alkohol w saszetkach

30.09.24, 18:25
Emama widziała? Bo chyba nie było o tym wątku? O ile sama raz na rok kupuję małpkę spirytusu, do tego przysłowiowego już ciasta, faworków, do przemywania nakrętek podczas robienia przetworów i naprawdę nie jest mi potrzebna do szczęścia duża flaszka spirytu, o tyle coś takiego uważam za gruuubą przesadę. To już jest rzeczywiście propagowanie alkoholizmu: kolorowe, zachęcajace, niebrzęczące w torbie opakowanie, możliwe do schowania w kieszeni. Ktoś przegiął. Jest jakiekolwiek usprawiedliwienie takiego pomysłu?


kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,31347198,wodka-w-tubkach-ktore-wygladaja-jak-musy-dla-dzieci-saszetki.html#s=amtp_pnHP_gallery_button
Obserwuj wątek
    • little_fish Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 18:28
      Widzę duży potencjał przy wnoszeniu na różne imprezy i koncerty 🫤
      • berdebul Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:08
        Nie da się zrobić z tego tulipana. Więc są plusy.
        • karyna-z-radzymina Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:37
          Ale będzie tego pełno po krzaczkach się walało i to na minusy ☹️
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 09:17
            W dodatku plastik, wiec mało eko.
        • little_fish Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:55
          Butelkę, z której można zrobić tulipana, trudno wnieść. Pijani na koncercie czy innej imprezie to zawsze potencjalne zagrożenie.
    • raczek-nieboraczek-2 Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 18:32
      jaka pojemność?

      kilka razy wspominałam o piwie w saszetkach na dwa łyki,
      tylko tyle potrzebuję, żeby sobie gębę przepłukać i delektować się grillem
      • little_fish Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 18:56
        100 ml i 200 ml
        • marta.graca Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:37
          Ale piwa tam nie ma, likier i czysta.
      • mikams75 Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:47
        a czemu musisz piwem?
        Inna opcja - ktos ci moze odlac ze swojej butelki.
        • raczek-nieboraczek-2 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 11:19
          a gdy nie ma od kogo odlać?

          jestem sama, z dzieciakami,
          przejedzona lodami, ciastkami
          muli, tak jakoś dziwnie, a żeberka lub kiełbaski proszą o to piwo
          ale tylko o łyka

          karmiąca byłam 10 lat i nie wleje w siebie więcej
          • raczek-nieboraczek-2 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 11:24
            po przemyśleniu to wódka z worka mi nie leży,
            tak jak wino z kartonika

            koneserem nie jestem, ale nie ta estetyka
            koniecznie z butelki do odpowiedniego szkła
    • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:00
      Przede wszystkim to jest w prawie identycznych opakowaniach jak musy dla dzieci, co więcej podobno niektóre sklepy to wystawiły na ekspozytorach czy regałach po musach właśnie.
      Ile ludzi to kupiło i dało dzieciom to się pewnie dopiero okaże.
      • dwa_kubki_herbaty Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:05

        To jak z musami energetykami.
        Szczerze jakbym dostała taki karton do rozładowania na półkę, to też bym to na misy dla dzieciaczków włożyła ;P
      • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:29
        Sytuacja w której kupuję coś i podaję dziecku bez nawet minimalnego sprawdzenia co to jest bo papierek kolorowy jakoś nie mieści mi się w pejzażu wewnętrznym.
        • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:34
          Może ci się nie mieścić, ale jak w tym miejscu i na tym regale zawsze stały musy i teraz też stoją, równie kolorowe ale z wódą, to prawdopodobieństwo że rodzic, który na szybko robi zakupy i wrzuca to co zawsze, kupi to nie wczytując się jakoś specjalnie, jest dość spore.
          • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:42
            To prawda, są rodzice którzy odwalają nie takie numery. Ania z Zielonego Wzgorza upiła Dianę przez pomyłkę, czemu nie jakiś dorosły i realny rodzic.
            • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:45
              Naprawdę byłabym zdziwiona gdyby się okazało że nikt się nie pomylił, nie każdy za każdym razem czyta skład tego co kupuję regularnie.
              • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:49
                Kupić jak kupić - ale podać dziecku? To nowy produkt, nikt jeszcze tego nie kupuje regularnie. Kto kupuje regularnie dziecku musy raczej wie jak wyglądają.
                • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:51
                  Jak nowy? To jest producent musów, które są od dawna w sprzedaży, i który teraz wypuścił w takich samych tubkach tylko z inną szatą graficzną produkty alkoholowe. Które stoją obok siebie na półkach bo w wielu biedronkach dział soczków i musów sąsiaduje z działem alkoholi.
                  • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:55
                    https://zapodaj.net/images/583f0a073f717.jpg
                    • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:58
                      Mam nadzieję, że ci ludzie nie trafią do działu chemii gospodarczej.
                      • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:04
                        Ci, którzy uprawiają taki marketing? Ja także.
                        Porównanie jednakże jest bardzo dobre. To tak jakby ktoś poszedł na dział z kosmetykami, który sąsiaduje z działem chemii, wziął pierwsza lepszą kostkę mydła, a później zorientował się że to kreatywny producent umieścił w takim opakowaniu innowacyjny preparat do mycia kibla.
                        • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:12
                          Nie jest może dobre, ale pomysł, że ktoś pomyli dział alkoholi z działem słodyczy i między małpkami kolorowej wódki i likierów będzie szukal musu dla dziecka, który - dodajmy - kupuje mu regularnie jest jednak trochę abstrakcyjny. Tez bywam roztargniona, ale jednak najpierw trzeba pójść na ten monopolowy, wybrać spomiędzy flaszek torebkę, wziąć do ręki, do kasy (jest różnica w cenie) a wreszcie wyciągnąć rękę do dziecka i mu to podać. Sporo etapów, żeby zauważyć pomyłkę. Tak, mogłabym kupić kostkę do WC przez pomyłkę gdyby była podobnie zapakowana jak mydło - ale bym się nią nie umyła, no chyba że bym się najpierw nieźle upiła oszukanymi musami.
                          • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:15
                            Nie umylabyś się bo być poczuła po zapachu że coś nie tak. A te tubki ludzie dają dzieciom do szkoły. Na bank dziecko wącha zanim się napije. Tzn. dziecko ematki wiadomo że tak.

                            Zaś co do pierwszej części - powtarzam kolejny raz. To jest produkt firmy, która dotychczas produkowała musy. I pojawił się nie tylko na dziale alkoholi ale też na dziale musów owocowych, zresztą te działy ze sobą sąsiadują.
                            • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:17
                              Swoją drogą liczę że Tymbark, którego ekspozytory wykorzystano i zdjęcie poszło w świat, zrobi tym kreatywnym popierdzielencom jesień średniowiecza.
                              • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:23
                                Więc składu rodzic nie czyta (oj tam) ale nazwę firmy już tak, że wie że to ta sama?
                                • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:26
                                  Który rodzic? Ematki czytają, jasne. Masa rodziców nie czyta. Podobnie jak biorą z półki losowe jogurty czy losowe lizaki nie analizując czy aby przypadkiem kreatywny producent nie umieścił wódy w opakowaniu kojarzącym się z innym produktem.
                                  • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:30
                                    No ten co mu się wódka z musem jabłkowym myli. Skąd wie że to ten sam producent? Nie mów, że przeczytał.
                                    • little_fish Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:55
                                      Akurat z tych saszetek wcale tak jednoznacznie nie wynika, że to ten sam producent. Trzeba się wczytać
                                      • jowita771 Re: Alkohol w saszetkach 02.10.24, 14:31
                                        little_fish napisała:

                                        > Akurat z tych saszetek wcale tak jednoznacznie nie wynika, że to ten sam produc
                                        > ent. Trzeba się wczytać


                                        Ja nie wiedziałam, córka mi powiedziała z komentarzem, że szkoda,bo kupowaliśmy ich musy. Zdarza nam się przestać kupować jakieś produkty, bo np. producent nam podpadnie.
                            • memphis90 Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:59
                              >zresztą te działy ze sobą sąsiadują.
                              To chyba zależy w którym sklepie…? 🤔 Akurat w moim obok alkoholi są chipsy, dalej chemia gospodarcza, przetwory, dział mąk platkow i makaronów, wody mineralne i dopiero musy/soki.
                              • m_incubo Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 08:45
                                Strach pomyśleć, co będzie, gdy ktoś postawi energetyki obok domestosów.
                            • bramstenga Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 08:17
                              W przypadku zakupów mamy kontrolę sklepu, ale dzieciak może złapać taką saszetkę (skitraną w szafce kuchennej przez mamę/tatę) podczas szykowania się do szkoły pod nieobecność rodzica.
                              • laura.palmer Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 08:28
                                Nie tylko przez mamę czy tatę, wystarczy że np. 19-letnia siostra kupi sobie zapas takich saszetek na sobotnią imprezę, a czteroletni brat znajdzie to w jej pokoju i wypije.
                                • kocynder Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 08:42
                                  A nawet siostra może mieć lat 20, a brat 6. Do tego te saszetki to nie tylko wódka, którą zapewne kilkulatek po pierwszym łyku by wypluł, bo niedobre, ale też słodkie likiery. Które już nawet maluchowi mogą posmakować.
                    • grruu2.0 Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:30
                      Gdyby to stało na dziale musów dziecięcych moje dzieci spokojnie mogłyby to wrzucic do koszyka, bo same przynoszą z tej pólki - ale to już po stronie sklepu, że stawia alkohol poza dostałem alkoholu i tu się dżihad należy. Natomiast nie ma opcji, że dziecko to wypiję, natychmiast wypluje bo dla dziecka to będzie obrzydliwe
                      • bramstenga Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 09:05
                        No nie jestem pewna. Są też słodziusie likiery o mocy zaledwie kilkunastu procent.
                      • kocynder Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 09:35
                        Wódka owszem. Ale w tej samej formie są też podobno słodkie likiery. A one już spokojnie mogą dziecku posmakować.
                        • wapaha Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:05
                          kocynder napisała:

                          > Wódka owszem. Ale w tej samej formie są też podobno słodkie likiery. A one już
                          > spokojnie mogą dziecku posmakować.
                          >

                          Nie sądzę, próbowałam
                          Są ostre
                          • kocynder Re: Alkohol w saszetkach 02.10.24, 06:02
                            No, patrz, a 30 września pisałaś, że próbowałaś i że owszem, mocne, ale słodkie i smaczne. Abstrahując od tego, że zapewne nie próbowałaś wszystkich a jedną może dwie saszetki. I nie wiem czy akurat likiery.
                            Ale nawet jeśli - nadal, skoro sama twierdzisz, że słodkie i smaczne mogą bombelkowi posmakować.
                            • little_fish Re: Alkohol w saszetkach 02.10.24, 08:19
                              Słodkie i smaczne (dla dorosłego lubiącego alkohol) nie oznacza, że nie są ostre w smaku. Moja teściowa robi taki ajerkoniak - słodki, smaczny (jak ktoś lubi), ale na spirytusie - żadne dziecko przez pomyłkę tego nie łyknie 😁
                            • wapaha Re: Alkohol w saszetkach 02.10.24, 08:54
                              kocynder napisała:

                              > No, patrz, a 30 września pisałaś, że próbowałaś i że owszem, mocne, ale słodkie
                              > i smaczne. Abstrahując od tego, że zapewne nie próbowałaś wszystkich a jedną m
                              > oże dwie saszetki. I nie wiem czy akurat likiery.
                              > Ale nawet jeśli - nadal, skoro sama twierdzisz, że słodkie i smaczne mogą bombe
                              > lkowi posmakować.
                              >
                              Bo były słodkie i smaczne oraz ostre -tego juz nie zauważyłaś? 🤪
                              Jest to smak który może podobać się dorosłemu ale raczej nie dziecku
                              Próbowałam likier mango (bardzo lubię mango )
                              • kocynder Re: Alkohol w saszetkach 02.10.24, 09:05
                                A ja robię nalewki, które dzieciaki swobodnie mogłyby lubić. Więc jednak to nie tak, że dziecko "na pewno" po łyku wypluje i stwierdzi, że paskudztwo. Bo może tak, a może uzna że fajne, słodkie a nie mdłe. Może być różnie.
                                • wapaha Re: Alkohol w saszetkach 02.10.24, 09:41
                                  kocynder napisała:

                                  > A ja robię nalewki, które dzieciaki swobodnie mogłyby lubić.

                                  No i ?
                                  Nie widze zwiazku z tym co napisalam -poruszamy sie wokol odczuc subiektywnych (i.wlasnych i hipotetycznych dzieci )
                                  Mnie likier mimo ze uznalam go za :smaczny slodki i ostry -nie posmakowal na tyle.by wypic wiecej niz lyk

                                  . Więc jednak to nie
                                  > tak, że dziecko "na pewno" po łyku wypluje i stwierdzi, że paskudztwo.

                                  A ja napisalam ze bedzie tak NA.PEWNO ?

                                  Bo może
                                  > tak, a może uzna że fajne, słodkie a nie mdłe. Może być różnie.
                                  >

                                  No może być. Jak z tysiącem innych rzeczy. Ja np nie lubię smaku piwa -nawet na forum znajdzie się mnóstwo ematek które uważają inaczej. Będziesz decydować która ma rację?

                                  🤪😉
                                  • kocynder Re: Alkohol w saszetkach 02.10.24, 10:20
                                    Wapaha, ale ja polemizuję z opinią Grruu: "Natomiast nie ma opcji, że dziecko to wypiję, natychmiast wypluje bo dla dziecka to będzie obrzydliwe". Inna rzecz, że Grruu nieco się zapętliła, bo pierw pisała, że ona uważnie czytać wszystkie etykiety i pilnuje, a potem, że dzieci same mogłyby wziąć z regału i wrzucić do koszyka, no ale może dzieci Grruu też uważnie czytają etykiety. wink
                                    • wapaha Re: Alkohol w saszetkach 02.10.24, 14:08
                                      kocynder napisała:

                                      > Wapaha, ale ja polemizuję z opinią Grruu: "Natomiast nie ma opcji, że dziecko t
                                      > o wypiję, natychmiast wypluje bo dla dziecka to będzie obrzydliwe". Inna rzecz,
                                      > że Grruu nieco się zapętliła, bo pierw pisała, że ona uważnie czytać wszystkie
                                      > etykiety i pilnuje, a potem, że dzieci same mogłyby wziąć z regału i wrzucić d
                                      > o koszyka, no ale może dzieci Grruu też uważnie czytają etykiety. wink
                                      >
                                      Ja tym bardziej
                                      Zobacz do jakiego twojego wpisu się odniosłam a ty podjęłaś polemikę na zasadzie -a wcześniej pisałaś że są smaczne

                                      Do czego dążysz?
                                      Nie rozumiem
                      • pffpffpff Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 09:53
                        Oj przecież w wątku o alku, kilka napisało, że odrazu miało wysublimowany gust i lubiło smak %.
                        • pffpffpff Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 09:54
                          Ja jako dziecko uwielbiałam piwo. Takie ciemne, gorzkie, bezalkoholowe.
                    • hummorek Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:23
                      Ja pierdzielę, masakra.
              • little_fish Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:56
                Ale te opakowania jednak się różnią, to nie jest to, co kupuję dziecku regularnie. To coś nowego.
                • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:01
                  No różnią się. Ty za każdym razem oglądasz czy produkt, który kupujesz dziecku nie zmienił szaty graficznej i każdorazowo czytasz sklad- brawo Ty.
                  Będzie jednak spora grupa takich, którzy podchodzą do znanego sobie regału i wrzucają kilka losowych musów bez szczególnej analizy, bo szata graficzna i smak są im obojętne, a alkoholu się w takiej formie nie spodziewają.
                  • wapaha Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:05
                    35wcieniu napisał(a):


                    > Będzie jednak spora grupa takich, którzy podchodzą do znanego sobie regału i wr
                    > zucają kilka losowych musów bez szczególnej analizy, bo szata graficzna i smak
                    > są im obojętne, a alkoholu się w takiej formie nie spodziewają.
                    >
                    producent ma myśleć za konsumenta ? suspicious
                    • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:08
                      Nie, skąd. Jutro niech to wypuszczą w kartonie i postawią na dziale z mlekiem, wiele niezagospodarowanych pomysłów jeszcze przed nimi.
                      • wapaha Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:10
                        35wcieniu napisał(a):

                        > Nie, skąd. Jutro niech to wypuszczą w kartonie i postawią na dziale z mlekiem,
                        > wiele niezagospodarowanych pomysłów jeszcze przed nimi.
                        >
                        przeciez są wina w kartonie..
                        • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:10
                          Na dziale z mlekiem, wyglądające jak mleko? Nie spotkałam szczęśliwie.
                      • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:16
                        Alkohol to akurat nie jest produkt, który trzeba ludziom ukradkiem przemycać. Większość ludzi doskonale wie po co idzie do alejki z alkoholem (nie po musy), a te tubki ich zachęcą są łatwe do ukrycia, nie brzęczą (jak to napisali w artykule zresztą) - i właśnie ułatwiają picie alkoholu, tym, którzy pić go chcą.
                        • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:18
                          4 raz: w wielu biedrach alejka alkoholi i alejka musów to ta sama alejka. Wóda w tubkach była na dziale musów, zdjęcia pokazują że również na ekspozytorach po musach innej firmy. Opisanych "musy owocowe".
                          • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:20
                            Przepraszam, opisanych: "Wygoda to mus. Bez dodatku cukru".
                          • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:25
                            Ale jednak inny dział, zresztą sobie zobacz na zdjęciach, które hulają po necie jak ten alkohol wygląda na półce: jest miedzy innymi alkoholami. Widziałaś gdzieś zdajecie gdzie to autentycznie stoi obok musów dla dzieci?
                            • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:27
                              Widziałam zdjęcie gdzie stoi w ekspozytorze Tymbarku, dlatego piszę że liczę na solidny pozew z ich strony.
                              • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:33
                                Ale poza działem monopolowym? Dziwi mnie to tym bardziej że alkohol jest częstym łupem sklepowych złodziejaszków i taka lekka nie brzęcząca tubka aż się prosi o schowanie za kapotę. Na miejscu właścicieli sklepów raczej bym to trzymała pod większą kontrolą niż resztę towaru.
                            • kurt.wallander Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:33
                              cegehana napisał(a):

                              > Ale jednak inny dział, zresztą sobie zobacz na zdjęciach, które hulają po necie
                              > jak ten alkohol wygląda na półce: jest miedzy innymi alkoholami. Widziałaś gd
                              > zieś zdajecie gdzie to autentycznie stoi obok musów dla dzieci?

                              Proszę

                              https://scontent-waw2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.15752-9/461021055_443678754822996_1261294065305050465_n.jpg?_nc_cat=108&ccb=1-7&_nc_sid=9f807c&_nc_ohc=g0_mzbvN_WgQ7kNvgG5rJHX&_nc_ht=scontent-waw2-1.xx&_nc_gid=Asr1JHG3KaaYdLQOme4SWfp&oh=03_Q7cD1QGDoGAuicbHRQO5RJo82NqenkKJxnRH09VP5A7No5CD0g&oe=6722672C
                              • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:34
                                No tam obok jest żołądkowa.
                                • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:35
                                  No a gdzie ma być. Dokładnie taki układ jest w mojej Biedrze, tak jak pisałam niżej. Energetyki - soczki i musy - alkohol.
                                  • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:38
                                    Regularnie szukasz śniadania do szkoły obok żołądkowej? To faktycznie możesz się pomylić.
                                    • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:44
                                      Argumentów zabrakło czy w czym rzecz? Gardłujesz że te wyroby na pewno nie mogą się pomylić z musami bo to inny dział, więc ci tłumaczę, inna forumka dolacza zdjęcie, że te działy ze sobą sąsiadują. Kolejna mówi że jej dzieci mogłyby to wziąć z półki.
                                      A ty wyjeżdżasz z dziecinną dosrywanką, że szukam śniadania w dziale z wódą. Bardzo kreatywnie, super merytorycznie.
                                      • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:50
                                        No zabraklo: masz rację, ktoś kto regularnie bywa w dziale alkoholowym podczas zakupów dla rodziny może się pomylić.
                                        • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:52
                                          Na sąsiadującym dziale musów. Tak.
                                • laura.palmer Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:42
                                  No i co z tego, że obok jest żołądkowa. 🤦‍♀️ Byłaś kiedyś w biedrze? Tam palety z towarem powystawiane są często w sposób losowy, nierzadko przy samych kasach.
                                  Trzeba być bardzo, ale to bardzo naiwnym, żeby wierzyć że każdy rodzic czyta wnikliwie składy produktów przed podaniem dziecku. Ematka czyta, wiadomo. Ale prawdziwy świat to nie ematka, musy kupują dzieciom np. osoby niewykształcone z zerową wiedzą o żywieniu i gdzieś mają skład. Kupują matki takie jak moja sąsiadka, upośledzona umysłowo w stopniu lekkim i nie wierzę że czyta składy. Kupują babcie lub dziadkowie wnukom. Może też dojść do sytuacji, że kupi dla siebie domownik (dziadek, starsza siostra, wujek), a czterolatek znajdzie, odkręci i wypije bo to wygląda jak jego mus. Wiele nie trzeba, by doszło do pomyłki.
                                  • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:49
                                    No nic - żołądkowa to żaden dowód,że to dział alkoholowy. W prawdziwym świecie są rodzice, którzy zostawiają dzieci w nagrzanym samochodzie, podają dzieciom jedzenie z pleśnią, albo i zadnego, nie szczepią ich - naprawdę kupienie i podanie alkoholu to jeszcze nie jest najgorsza rodzicielska wtopa.
                                    • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:50
                                      Słów "sąsiadujące" jest dla Ciebie obce, czy w czym jest problem?
                                      • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:54
                                        Co cię tak dziwi? Tyle masz wyrozumiałości dla ludzi, którzy nie czytają co podają dziecku i mylą dział alkoholowy z dziecięcym, to i na forum się zlituj. Sąsiadujący to nie ten sam.
                                        • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:57
                                          Oczywiście że mam wyrozumiałość, świat się nie składa z ematek analizujących każdy produkt. Pomysł umieszczenia wódki w opakowaniu, w którym do tej pory umieszczane były produkty dla dzieci i ustawianie go przy tychże produktach jest nie do obronienia i szczęśliwe został na tyle nagłośniony że pójdzie w niebyt tak szybko jak się pojawił.
                                          • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:01
                                            Za to podawanie alkoholu dziecku znalazło obronczynię i to z licznymi argumentami.
                                            • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:02
                                              To co tu robisz jest jeszcze bardziej obrzydliwe niż strategia tej firmy.
                                              • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:04
                                                A pojenie dzieci alkoholem jakie jest?
                                                • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:11
                                                  Od kilkudziesięciu postów piszę o tym że szata graficzna, opakowanie i umiejscowienie tych produktów jest tragicznym pomysłem bo ktoś się może pomylić, że powinno to odejść w niebyt, że cieszę się że to nagłośniono bo teraz prawdopodobnie tak właśnie się stanie i że liczę na proces ze strony firmy, której ekspozytory zostały użyte, co mogło wprowadzić w błąd, a ty nazywasz mnie "obrońcą podawania alkoholu dzieciom"?
                                                  Albo masz problem z logiką, albo jesteś bardzo, ale to bardzo złym człowiekiem. W każdym razie z całą pewnością nie partnerem do merytorycznej dyskusji.
                                                  • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:20
                                                    W mojej ocenie szata graficzna nie zdejmuje z rodzica odpowiedzialnosci za to, co podaje dziecku. Masz dziecko - odpowiadasz za nie. Jesteś dorosła - odpowiadasz za swoje zakupy. Ja mam problem z logiką? A co dają dziecku wódkę do picia, bo nie zauważyli to nie mają problemu ani z logiką, ani z krytycznym myśleniem, ani z odpowiedzialnością za potomstwo. Biedne misie.
                                                  • pade Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:07
                                                    cegehana napisał(a):

                                                    > W mojej ocenie szata graficzna nie zdejmuje z rodzica odpowiedzialnosci za to,
                                                    > co podaje dziecku. Masz dziecko - odpowiadasz za nie. Jesteś dorosła - odpowia
                                                    > dasz za swoje zakupy. Ja mam problem z logiką? A co dają dziecku wódkę do picia
                                                    > , bo nie zauważyli to nie mają problemu ani z logiką, ani z krytycznym myślenie
                                                    > m, ani z odpowiedzialnością za potomstwo. Biedne misie.

                                                    Wiesz co, może i logiczne te Twoje argumenty, ale jednocześnie oderwane od reala. Naprawdę nie potrafisz sobie wyobrazić babci czy dziadka, którzy nie wzięli z domu okularów i kupili wnuczkom taki "soczek"?
                                                    Pomysł na to opakowanie ma chyba na celu sprawić, żeby można było otwarcie pić alkohol, publicznie, bez cienia wstydu. Z małpki jakoś tak głupio, od razu widać co kto pije, a tubkę można pomylić z soczkiem.
                                                    Obawiam się też, że grupą docelową jest młodzież.
                                                  • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:32
                                                    Potrafię. Potrafię wyobrazić sobie osobę, która zostawia dziecko w nagrzanym samochodzie na pół dnia. Bywają przypadki tragicznych rodzicielskich pomyłek, przy których podanie wódki trzylatkowi to pikuś. Nadal uważam, że rodzice za te swoje pomyłki odpowiadają. Małe dziecko jest bezradne. Właśnie ono ma prawo z racji wieku nie zauważyć, nie doczytać, nie rozumieć co czyta, chwycić kolorową paczuszkę bez refleksji. Dlatego powinno być pod opieką kogoś trochę bardziej rozgarniętego. Naprawdę nie trzeba robić ofiar z nieodpowiedzialnych rodziców, żeby skrytykować jakąś koncepcję marketingową.
                                                  • pade Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:57
                                                    A Ty bijesz w rodziców jak w bęben zamiast się zastanowić, czy ta strategia jest w ogóle etyczna.
                                                    Rodzice czy opiekunowie mogą być bardzo odpowiedzialni, ale i im może się zdarzyć duży spadek formy, silny stres i problem gotowy. I o ile warto wyrobić sobie pamięć ciała jeśli chodzi o dom/samochód/ulicę itd., o tyle wymaganie od ludzi nieustannej czujności, bo nawet za opakowaniem soczku może kryć się trucizna dla dziecka, jest zwyczajnym świństwem. To jest wyrabianie albo utrwalanie postawy "na moje dziecko wszędzie czyha niebezpieczeństwo". A potem "olaboga, społeczeństwo ma problemy psychiczne".
                                                    Nie podoba mi zwalanie całej odpowiedzialności na przeciętnego Kowalskiego. Ten cały system jest od niego sprytniejszy i zawsze dwa kroki do przodu, czasem nie sposób się przed tym obronić.
                                                  • yadaxad Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 11:18
                                                    By podać dziecku taką saszetkę, rodzić musi ją najpierw kupić. A po co mu ona? Alkoholu przez nieuwagę się nie kupuje. Jak mu się w aucie będą walać takie saszetki i dziecko sobie znajdzie, to jednak główny problem nie w opakowaniu. Co nie zmienia faktu, że saszetki to kuriozalnie miłe wyjście na przeciw potrzebom alkoholików.
                                                  • laura.palmer Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 11:48
                                                    Ale saszetki nie musi kupić rodzic. W tym kraju mnóstwo rodzin mieszka na kupie. Mam znajomą, która ma rozgrzebaną budowę domu i mieszka z rodziną na wsi u teściów razem z dwiema dorosłymi siostrami męża. Razem 6 dorosłych osób i tylko jedna kuchnia, wystarczy że jeden z domowników zaopatrzy się w saszetki, by się walały po domu.
                                                  • dreg13 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 12:16
                                                    Szkoda, że niektórzy nie zauważają, ile produktów jest specjalnie oznakowanych, odpowienio zabezpieczonych tak, aby dorosły człowiek przez przypadek nie zrobił sobie krzywdy. Całe mnóstwo było udoskonalanych tak, aby uniknąć pomyłek i wypadków. I to dla dorosłych, nie dzieci. Elektrycy, spawacze, budowlańcy, chemicy, farmaceuci, w ogóle wszyscy z tego korzystają. Jakbyśmy się magicznie przenieśli 100 lat wstecz, to ze zdziwieniem byśmy odkryli, że co chwilę czyha na nas niebezpieczeństwo w narzędziach i produktach, których dzisiaj używamy, ale inaczej. Dlaczego? Bo nie jesteśmy głupsi, tylko PRODUCENCI poprawiali tak swój produkt, aby nie robił krzywdy.

                                                    Choćby oznakowania wszelkie, że mokra podłoga, że dziura w ziemi. A nie można łaskawie patrzeć pod nogi? No można, ale jeśli da sie przeciwdziałać wypadkowi, to należy to zrobić. Równie dobrze możemy przecież pozdejmować włazy ze studzienek, bo durny człowiek niech nie wychodzi z domu, a bachory należy pilnować i to wina rodzica, jak wpadnie.
                                                  • kubek0802 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 12:26
                                                    Uważasz że ci mieszkający na kupie to aby mieć w domu alkohol kupią 10 saszetek za stówkę, a nie np. butelkę likieru i wódki? Przecież to produkt do zaspokojenia nagłej potrzeby albo ciekawości. No i jeszcze aby rodzice nagminnie mylili go z produktami dla dzieci.
                                                  • laura.palmer Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 12:46
                                                    kubek0802 napisała:

                                                    > Uważasz że ci mieszkający na kupie to aby mieć w domu alkohol kupią 10 saszetek za stówkę, a nie np. butelkę likieru i wódki?

                                                    Może te saszetki kupić np. siostra szykująca się na imprezę, albo popijającą w ukryciu ciotka.
                                                  • kubek0802 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 14:04
                                                    laura.palmer napisała:


                                                    >
                                                    > Może te saszetki kupić np. siostra szykująca się na imprezę, albo popijającą w
                                                    > ukryciu ciotka.
                                                    Siostra na imprezę kupi raczej normalny alkohol, a jak ciotka popijająca w ukryciu to zdecydowanie to z czego popija będzie trzymała w ukryciu, a nie w ogólnodostępnych szafkach.
                                                  • dreg13 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 14:09
                                                    A jak jakimś trafem jednak wypije to dziecko, to w ramach obrony producenta jesteś oczywiście gotowa ponieść taką ofiarę.
                                                  • pffpffpff Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 12:36
                                                    Ja wiem, jak mogłoby to wyglądać u mnie, a na kupie nie mieszkam.
                                                    Ostatnio kupuję dzieciakom do szkoły te różne musy proteinowe, bio batoniki i żelki, jakieś owocowe chipsy itp.
                                                    Mam na to osobny koszyk, trzymany wysoko w spiżarni.
                                                    Ale.. zakupy rozpakowują mi często dzieciaki.
                                                    Gdyby wśród zakupów znalazły się te saszetki, wylądowałyby na boku, do wsadzenia w ten mój koszyk. Jeśli byłby pusty, wylądowałyby w nim bezpośrednio. Jak jest już pusty, to odstawiam na blacie w kuchni, żeby uzupełnić.
                                                    Rano, wystarczyłoby żeby to mąż szykował śniadanie dzieciakom.

                                                    Ja wiem, że to są dywagacje natury "a gdyby tu było przedszkole, w przyszłości...", ale uważam te saszetki za czyste kure...two.

                                                    Firmę będę zdecydowanie omijać szerokim łukiem i u mnie w koszyku musy tej firmy się już nigdy nie znajdą.
                                                    Oby im się sraczką odbiła ta strategia marketingowa.
                                                  • kubek0802 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 12:56
                                                    Dobra poddaję się. Ty kupujesz w sklepie alkohol i nie rozpoznajesz go ani po jednak istniejącej informacji na saszetce , ani po cenie (jest 100% droższy od musu). Potem oczywiście dzieci rozpakowują zakupy i gwóźdź programu mąż który szykuje śniadanie też nie ogarnia z czego to śniadanie. Katastrofalny ciąg przyczynowo skutkowy. Należy mieć nadzieję, że po pierwszym organoleptycznym kontakcie dzieci wyrzucą resztę.
                                                  • pffpffpff Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 13:04
                                                    kubek0802 napisała:

                                                    > Dobra poddaję się. Ty kupujesz w sklepie alkohol i nie rozpoznajesz go ani po j
                                                    > ednak istniejącej informacji na saszetce , ani po cenie (jest 100% droższy od m
                                                    > usu).

                                                    Są musy za 3 zł i są takie za 12 zł

                                                    Potem oczywiście dzieci rozpakowują zakupy i gwóźdź programu mąż który s
                                                    > zykuje śniadanie też nie ogarnia z czego to śniadanie.

                                                    jeśli mąż / niania nie wie o nowym pomyśle firmy produkującej musy dla dzieci, to trudno żeby sprawdzał etykietki musów w koszyczku z musami


                                                    Katastrofalny ciąg przyc
                                                    > zynowo skutkowy. Należy mieć nadzieję, że po pierwszym organoleptycznym kontakc
                                                    > ie dzieci wyrzucą resztę.

                                                    Niekoniecznie... jak już pisałam, w wątku o alkoholu kilka forumek twierdzi, ze lubiło smak alkoholu i to nie słodkiego! od młodości.
                                                    Są drinki alkoholowe np. z malibu, które jestem przekonana, że smakowałyby pięciolatkowi.
                                                  • little_fish Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 14:24
                                                    "to trudno żeby sprawdzał etykietki musów w koszyczku z musami" serio, gdybyś z jakiegoś powodu kupiła alkohol w saszetkach, to trzymałabyś go w koszyczku z musami dla dzieci?
                                                    A tabletki do zmywarki trzymasz tam gdzie cukierki i batoniki?
                                                  • pffpffpff Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 13:06
                                                    Możesz sobie bronić produktu. Jak dla mnie możesz nawet bronić domestosa pakowanego w saszetki imitujące mus owocowy dla dzieci, ale to jest patologia.
                                                    A ze strony firmy produkującej jest to zwyczajne kure...wo. I tyle.
                                                  • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 13:32
                                                    No, lepiej bronić ludzi którzy dają dzieciom wódę.
                                                  • balladyna Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 13:48
                                                    Weź już przestań sugerować tymi wpisami, że ktoś tutaj celowo i świadomie daje dzieciom wódkę. Wręcz przeciwnie, nikt by właśnie nie chciał, żeby do takiej sytuacji doszło nawet przypadkiem. A wypadki zawsze się jakieś mogą zdarzyć, żyjesz w świecie idealnym?
                                                  • yadaxad Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 14:06
                                                    Można napadać wino w kartonie, bo czemu go nie pomylić z sokiem jabłkowym. Alkoholu nie kupuje się w dziale żywienia niemowląt, tylko w alkoholach, beż względu w jakim opakowaniu i dorosły wie co kupuje i jak mieć alkohol niedostępnie dla dzieci. Fakt, że jak młodociany zorganizuje sobie saszetkę, to ją wypije bezpieczniej, niż gdyby publicznie obalał szklaną małpkę i nastolatków w parku z butelkami piwa się dostrzeże, ale to przypadek, bo jak chcą to się uwalą dyskretnie. Saszetki to jednak ukłon w stronę alkoholików i niebezpieczeństwo dla dzieci jest incydentalne. Saszetka się nie rozbije, co się roztrzęsionym łapkom nagminnie zdarza.
                                                  • dreg13 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 14:16
                                                    Ależ jak najbardziej możesz mieć alkohol w dziale dla niemowląt, co widywałam. Tak samo jak jogurty w dziale tekstylnym albo domestos przy lodówkach. Roznoszenie towaru po sklepie jest niestety normą, co powie ci absolutnie każdy pracownik. Bo ktoś chciał kupić, zrezygnował, więc stawia byle gdzie. Ile się wala niekupionych rzeczy przy kasach, to chyba każdy widział.

                                                    Tylko butelkę wódki czy wina przy mleku w proszku zauważy każdy od razu. Raczej nie pomylisz sera z bluzką czy domestosu z kefirem. A tu ktos może przez nieuwagę, durnotę lub złośliwość wsadzić saszetkę do saszetek.
                                                    Ale jesteś kolejna gotowa ponieść tę ofiarę, prawda?
                                                  • yadaxad Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 15:16
                                                    Kombinujesz, nikt nie wsadza do koszyka jogurtu, bo znalazł go między butami. A jak puszka z piwem stoi między pieluchami, to nikt go dlatego nie wsadza dziecku między nogi. Mało to dzieci się przytruło "żelkami" do prania i nie chodzą protesty przeciw ich wyglądowi. Na pewno jest karygodne wsadzanie alkoholu między jusy, bo firma się eksponuje. Rodzic ma jednak kontrolować co dziecko wsadza do ust. Niebezpieczne są baterie, kostki lego i monety. Zagrożenie ze strony saszetek jest bardziej w problemie alkoholowym w społeczeństwie, bo są praktyczniejsze niż szklane małpki i nie problem sobie dyskretnie nimi wypchać torebkę, czy kieszenie niż w masowym konsumowaniu ich przez niemowlęta.
                                                  • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 14:07
                                                    A napisałam gdzieś że świadomie? Chyba w tym samym miejscu co na wodzie napisali, że to mus.
                                                  • balladyna Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 15:26
                                                    Cały czas piszemy o omyłkowym podaniu dziecku takiej saszetki, a ty jesteś w kontrze. No więc chyba o świadomym podawaniu piszesz.
                                                  • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 16:24
                                                    Ja też dokładnie o tym piszę.
                                                  • pffpffpff Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 13:59
                                                    cegehana napisał(a):

                                                    > No, lepiej bronić ludzi którzy dają dzieciom wódę.

                                                    A ktoś daje?
                                                  • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 14:08
                                                    Jak nikt nie daje, to raczej można zamknąć temat.
                                                  • kubek0802 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 14:01
                                                    pffpffpff napisał:

                                                    > Możesz sobie bronić produktu.

                                                    Nie bronię produktu. Produkt jaki jest każdy widzi i decyduje czy go kupić czy nie. A nawet jak w tym Lidlu zdalnie mu zaakceptują sprzedaż alkoholu i przyniesie do domu to nadal ma możliwości realnego wpływu na to, co z tym zakupem zrobi.
                                                  • pffpffpff Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 14:11
                                                    Bronisz.
                                                  • grruu2.0 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 16:23
                                                    Trzeba przyznać, że producent bardzo zadbal, żeby ta informacja była jak najmniej widoczna. Jeśli to leży na dziale z alkoholami to proszę uprzejmie, nie widzę problemu. Ale jak pracownik sklepu wyłoży to tam gdzie musy owocowe to jest to poważne zaniedbanie ze strony sklepu i powinny być wyciągnięte konsekwencje. Bo naprawdę klient ma prawo oczekiwać, że jeśli alkohole są na osobnym dziale (u mnie w supermarkecie za dodatkową bramką) to sięgając po saszetkę, która wygląda jak mus owocowy i znajduje się poza działem alkoholowym nie kupuje wódki.
                                                  • black_magic_women Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 21:10
                                                    Szell, dokładnie jak u mnie! Już widzę jak średnia rozpakowuje zakupy i smakuje "nowe musy". Butów bym nie zdążyła zdjąć 😞 to były nasze ulubione saszetki, teraz bojkot.
                                                  • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 11:20
                                                    No wiesz, firmie marketingowej też "może się zdarzyć" (zresztą się zdarzyło). Nie podoba ci się odpowiedzialność Kowalskiego za to co pakuje małemu dziecku do gęby? To trochę kiepsko dla dziecka, które chcąc nie chcąc pod opieką Kowalskiego jakoś musi dotrwać do dorosłości.
                                                  • pade Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 11:29
                                                    cegehana napisał(a):

                                                    > No wiesz, firmie marketingowej też "może się zdarzyć" (zresztą się zdarzyło). N
                                                    > ie podoba ci się odpowiedzialność Kowalskiego za to co pakuje małemu dziecku do
                                                    > gęby? To trochę kiepsko dla dziecka, które chcąc nie chcąc pod opieką Kowalski
                                                    > ego jakoś musi dotrwać do dorosłości.

                                                    W całym wątku strasznie manipulujesz. Nie podoba mi się taka rozmowa, więc rezygnuję z jej kontynuacji.
                                                  • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 11:35
                                                    A co byś wolała przeczytać? Że polewanie kilkulatkowi wódy to w sumie nic takiego, oj tam oj tam, to by manipulacja nie była.
                                                  • black_magic_women Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 21:05
                                                    pade napisała:

                                                    >
                                                    > Pomysł na to opakowanie ma chyba na celu sprawić, żeby można było otwarcie pić
                                                    > alkohol, publicznie, bez cienia wstydu. Z małpki jakoś tak głupio, od razu wida
                                                    > ć co kto pije, a tubkę można pomylić z soczkiem.


                                                    To samo pomyślałam!! Wrzucasz do torebki i voila. Elegancko, kolorowo, z daleka nie widać co wciągasz....

                                                    .
                                                    > Obawiam się też, że grupą docelową jest młodzież.
                                                    >

                                                    Myślę, że dziewczyny i młode kobiety, sądząc po "ładnych" opakowaniach.
                                                  • kanna Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 09:26
                                                    Szata graficzna, stojaki do ekspozycji itp. są dokładnie przemyślana serio nie widzicie, ze robicie - robimy - właśnie reklamę alkoholu?
                                                    My, gazeta, wszystkie media nagłaśniające ten pomysł.
                                                    Bezpłatną reklamę i w dodatku legalną. Bo alkoholu nie wolno reklamować.
                                      • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:55
                                        Słowo*
                                      • pyza-wedrowniczka Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 23:26
                                        W moim lidlu np alkohole są przy kasach samoobsługowych. Jak stoję w kolejce do tych kas to właśnie przy półkach z wódką.

                                        Wyobrażam sobie sytuacje, że dziecko wtedy złapie mus i wrzuci do wózka, a na kasie rodzić się nie wczyta w skład, bo pomyśli, że dziecko wzięło i dorzuciło do zakupów różowy mus taki jak zawsze sobie je.
                                        • little_fish Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 06:47
                                          Nie ma u was konieczności autoryzacji alkoholu przez pracownika?
                                          • katriel Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:27
                                            > Nie ma u was konieczności autoryzacji alkoholu przez pracownika?

                                            Jest, ale np. w moim lidlu kasa samoobsługowa po sczytaniu kodu na alkohol nie przerywa kasowania. Pracownik ma możliwość autoryzacji zakupu alkoholu zdalnie, naciśnięciem guzika przy kasie nr 1, bez żadnej interakcji ze mną, w najlepszym wypadku sprawdzając rzutem oka z odległości 2-3 metrów, że wyglądam na dorosłą. (Być może nastolatków by legitymował, nie wiem, jakoś nie zdarzyło mi się być świadkiem próby zakupu alkoholu przez nastolatków na kasie samoobsługowej.) Jeśli nie spojrzę specjalnie do góry, żeby zauważyć migające żółte światełko, a pracownik zdąży kliknąć autoryzację zanim skończę skanować resztę zakupów, to w zasadzie nie mam możliwości zorientować się przy kasie, że właśnie kupiłam alkohol, jeśli nie zrobiłam tego świadomie.
                                            • yadaxad Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:32
                                              Taki system szklaną małpkę też pozwala kupić, jeśli kasjerowi wydaje się, że ktoś nie musi pokazywać dowodu.
                                            • dreg13 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:37
                                              Mało tego - mnóstwo dorosłych kupuje energetyki. Ja nie pijam prawie w ogóle, ale ostatnio zdarzyło mi się kupić. Ze zdziwieniem odkryłam, że zaświeciłam się przy kasie (zapomniałam, że to wymaga poteierdzenia). Zakupy nadal skanowałam. Jak najbardziej mogłabym potem zeskanować taką saszetkę nie rejestując tego, lampka się już i tak paliła.

                                              Przy czym ja bardzo zwracam uwage, co kupuję, ale jak… jestem sama. Jak robiiłam duże zakupy z mężem i jeszcze plączącymi się dziecmi, to ze zdziwieniem potem wyciągałam coś, czego w ogóle nikt z nas do koszyka nie wkladał świadomie (bo właśnie dziecko sprytnie podrzuciło).
                                              • little_fish Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 11:45
                                                W Kauflandzie wyskakuje komunikat (również głosowy) "konieczna autoryzacja", nie sposób go przegapić. Ale może faktycznie w Lidlu można kupić alkohol przez pomyłkę.
                                        • grruu2.0 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 09:33
                                          Alkohol na kasie samoobsługowej wymaga potwierdzenia wieku
                                • kocynder Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:46
                                  A z drugiej strony (tej "od fotografa" może być regał z "Kubusiem" i innymi musami, i saszetkami "dzieciowymi".
                          • little_fish Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:57
                            Alejka ta sama, ale jednak nie stoją obok siebie! Przynajmniej w tych biedronkach, w których bywam.
                            • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:59
                              No to już 3 raz napisałam że w moim stoją. Są kolejno energetyki - soczki - musy - alkohole.
                          • memphis90 Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:11
                            >4 raz: w wielu biedrach alejka alkoholi i >alejka musów to ta sama alejka
                            Być może w jakiejś biedrze zastosowano tak kuriozalne rozwiązanie, ale ja się nie spotkałam, żeby w jakimkolwiek sklepie dział alkoholi i produktów dla dzieci były w tym samym miejscu… 🤔
                    • hanusinamama Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:22
                      Producent w tym przypadku akurat zbija wielki kapitał na sporej grupie uzależnionych i nadużywających...Bo to nie dla dzieci zostało stworzone a właśnie dla uzależnionych
                      • grruu2.0 Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:34
                        Uzależnionym to się słabo kalkuluje chyba setka za dziesięć złotych bo nie o fancy opakowania i smaki im chodzi
                        • primula.alpicola Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 11:26
                          grruu2.0 napisała:

                          > Uzależnionym to się słabo kalkuluje chyba setka za dziesięć złotych bo nie o fa
                          > ncy opakowania i smaki im chodzi


                          Małpki też się nie kalkulują, a jednak sprzedają się w milionach.
                          • yadaxad Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 11:56
                            Z dużą butelką trzeba manipulować, a alkoholikowi chodzi, by było szybko i "dyskretnie" zanim ktoś się zorientuje i nie daj boże zabroni, czy odbierze. Jak ma bezpieczne warunki, by kupić dużą, to kupi dużą. Potrzebę szybkiego naprawienia zjazdu nastroju, a depka alkoholowa jest okrutna, małpka załatwia szybko a cena jest dostępna. Tak, że cena "ratunku" mu się absolutnie kalkuluje.
                        • hanusinamama Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 13:10
                          Nie wiesz ze masa bogatych wysokofunkcjonujących alkoholików ulicami chodzi?
                      • shule_aroon Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:43
                        matki ktore podaja taki kupny mus, bo niekoniecznie chce im sie krecic samym jablka do tubek wielorazowek (a dziecko np nie chce jesc jablek ot tak) moga zaglosowac portfelem i zbojkotowac te konkretna marke. skubani, nie maja w skladzie dodatku cukru lub syropu glukozowo-fruktozowego.
                    • grruu2.0 Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:31
                      Producent nie, ale sklep ma chyba obowiązek umieszczać alkohol w konkretnym dziale a nie losowo podrzucać między inne produkty
                      • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:34
                        W mojej Biedrze te działy sąsiadują. Tzn. są kolejno: energetyki, soczki i musy dla dzieci, alkohol. Czyli musy koło alkoholu. Czyli podejrzewam że w tym przypadku pewnie stoją musy owocowe, tubki alkoholowe, inny alkohol, jutro będę to zobaczę dokładnie.
                        • laura.palmer Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:48
                          W mojej osiedlowej Stokrotce jedyna kasa niesamoobsługowa jest zaraz przy dziale alkoholowym i często powystawiane są tam różne dodatkowe wystawki z produktami w promocji. Skoro przy alkoholu są np. batony, zupy w torebce albo makaron (takie produkty ostatnio widzialam), to czemu nie i musy dla dzieci. Ludzie, zwłaszcza starsi, łapią z tych wystawek cokolwiek się tam pojawi, bo skoro w promocji to tańsze. 🤷‍♀️
                        • ewka.n Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:52
                          35wcieniu napisał(a):

                          > Czyli podejrzewam że w tym przy
                          > padku pewnie stoją musy owocowe, tubki alkoholowe, inny alkohol, jutro będę to
                          > zobaczę dokładnie.

                          To jeszcze rozejrzyj się za tym. Żeby bąbelkowi przypadkiem takiej galaretki nie kupić smile


                          • memphis90 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 12:59
                            Albo oranżadki...
                            Ciekawe, że nikt się nie burzy na dostępne od długiego czasu kolorowe, wesołe puszeczki, które rodzic może zupełnie przypadkiem zdjąć z półki z wódką i dać dziecku jako soczek lub coca-colę...? https://wiadomoscispozywcze.pl/media/cache/9e/5c/9e5c6bc9d71e5e96218b1ed11046b9fe.webp
                            https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQncGvF5WMNrLxMQ7F-_AASHams0KV3rDVe5O8MP2sa390Gum6wkpM531EUQ-qSJ09fCfc&usqp=CAU
                            https://alkoteka.wordpress.com/wp-content/uploads/2013/04/frost.jpg
                            https://pliki.horecatrends.pl/i/01/55/16/015516_r0_940.jpg

                            Rozumiem njepokój, że taka forma może ułatwić pokątne picie, ale nie rozumiem histerii, że dziecko weźmie sobie z z półki na dziale alkoholi/z barku rodzica/samo wrzuci do koszyka i że kolorowa forma "oswaja dzieci z alkoholem". Puszki też są kolorowe i śliczne...
                            • laura.palmer Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 13:04
                              Napój w puszce pomylić z soczkiem dla dziecka?
                              • little_fish Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 14:27
                                Mało to rodziców kupuje dzieciom napoje w puszce?
                                • laura.palmer Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 14:31
                                  Małym dzieciom? Jak żyję się nie spotkałam. Wierzę że gdzieś ktoś kupuje np. czterolatkowi puszkę fanty, ale nie sądzę by było to aż tak powszechne zjawisko, by ludzie zaczęli masowo mylić puszki z sokami. Puszki kojarzą się z piwem i innym alkoholem, energetykami oraz napojami typu cola lub sprite.
                                  • memphis90 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 15:17
                                    To kto kupuje te wszystkie chupachupsy, tymbarki green tea, lemoniadki, soki gazzzzowane, napoje „po prostu”, arizony w puszkach…? Nie widziałam, żeby stały niechciane, okurzone i zapomniane… 🤔
                                    • laura.palmer Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 15:20
                                      Młodzież i starsze dzieci szkolne za kieszonkowe.
                            • grruu2.0 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 16:24
                              I te puszki też powinny znajdować się w dziale z alkoholem
                              • ministra_prawdy Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 16:34
                                grruu2.0 napisała:

                                > I te puszki też powinny znajdować się w dziale z alkoholem

                                Producenci powinni mieć możliwość wkładania wódy wprost do opakowania ze "smakusiem" czy innym Tymbarkiem, ale jeśli choć jedno dziecko by się choć raz od tego struło, taki producent powinien iść z torbami natychmiast, po przyśpieszonym trybie procesowym. Zapewniam, że w takich warunkach producenci sami ładowaliby na opakowania ostrzeżenia i mieliby własnych przedstawicieli pilnujących, aby ich produkty stały w odpowiednim miejscu smile
                                • po_godzinach_1 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 16:43
                                  ministra_prawdy napisała:


                                  > Producenci powinni mieć możliwość wkładania wódy wprost do opakowania ze "smaku
                                  > siem" czy innym Tymbarkiem, ale jeśli choć jedno dziecko by się choć raz od teg
                                  > o struło, taki producent powinien iść z torbami natychmiast, po przyśpieszonym
                                  > trybie procesowym.

                                  pod warunkiem, że byłoby to twoje dziecko
                                  • ministra_prawdy Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 16:49
                                    po_godzinach_1 napisała:


                                    > pod warunkiem, że byłoby to twoje dziecko

                                    Może być moje. Bierze już na siebie ryzyko wypadnięcia z wysokiego piętra budynku, bo nikt nie zakazuje ich budowania.
                          • hanusinamama Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 16:03
                            To kiedys pewien dziadek kupił w moim osiedlowym. I dobrze, ze na koniec skomentował "ze tez teraz takie gotowe galaretki dla dzieci robią" to się sprzedawczyni odezwała...ze to wódka. Dziadek był w mocnym szoku...wnuczki też by były
                        • memphis90 Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:14
                          Jeśli w Twoim sklepie soczki dla dzieci stoją dokładnie między energetykami a wódką, to może powinas zwrócić uwagę managerowi, że to niefortunne rozplanowanie przestrzeni…?
                    • bramstenga Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 09:56
                      A pomyślałaś o tym, że dziecko może samo wziąć sobie taką saszetkę w domu, szykując się do szkoły?
                      • kubek0802 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:09
                        bramstenga napisała:

                        > A pomyślałaś o tym, że dziecko może samo wziąć sobie taką saszetkę w domu, szyk
                        > ując się do szkoły?

                        Jeżeli dziecko samo szykuje się do szkoły to zakładam, że posiada już umiejętność czytania. W ogóle to sami nie czytaci i nie kumaci w sklepach. Nazwy produktu nie przeczytają, jak coś stoi na innej półce niż zwykle to biorą bez wnikania co to, jak wino w kartonie będzie bliżej niż 5 m od mleka w kartonie to też kupią zamiast mleka.
                        • laura.palmer Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:17
                          Proponuję zacząć sprzedawać wódkę w kolorowych kartonikach ze słomką, jak soczki dla dzieci. Jeśli jakieś dziecko przez przypadek weźmie taki kartonik, będzie to jego wina, bo nie przeczytało etykiety. 🤦‍♀️

                          Co trzeba mieć w głowie żeby tak bronić tego pomysłu.
                          • kubek0802 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:32
                            laura.palmer napisała:

                            >
                            > Co trzeba mieć w głowie żeby tak bronić tego pomysłu.

                            Pomysł nie potrzebuje obrony i nikt go tu nie broni. Jeżeli będą chętni to towar się sprzeda i nie za sprawą tych co to przez pomyłkę kupili, jeżeli nie to będzie to chwilowa akcja medialna i tyle. Mam po prostu alergię na traktowanie wszystkich z góry jak idiotów. A jeżeli ktoś nim jest to nic mi do tego co kupuje, czy co i gdzie trzyma w szafkach.
                        • kurt.wallander Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 21:53
                          kubek0802 napisała:


                          > Jeżeli dziecko samo szykuje się do szkoły to zakładam, że posiada już umiejętno
                          > ść czytania.

                          No i przeczyta Monkey Malinoovka - i oczywiście będzie wiedziało, że oznacza to alkohol....


                      • superematka Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:14
                        bramstenga napisała:

                        > A pomyślałaś o tym, że dziecko może samo wziąć sobie taką saszetkę w domu, szyk
                        > ując się do szkoły?
                        A pół litra z barku nie może?
                        • laura.palmer Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:18
                          Jeśli pół litra przechowywane jest w domu w butelce po zwykłej wodzie, to owszem, o pomyłkę nietrudno.
                          • dreg13 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:28
                            Hah, miałam 12 lat i wróciłam do domu z treningu, cała spocona. Zobaczyłam butelkę z oranżadą, stojącą na biurku mojego ojca. Chwyciłam i prawie przechyliłam, nie myśląc NIC. W ostatnim momencie ojciec mi to wyrwał. A przelał do niej jakiś kwas.

                            Pojedynczy ludzie postępują głupio i bezmyślnie. Są mądrzy po szkodzie. Dlatego wlaśnie w miarę możliwości robi się wszystko, aby wypadkom zapobiec, nawet u tych durnych i niedowidzących. Takie niby oczywiste…
                            • memphis90 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 13:01
                              Ale to chyba całkowita bezmyślność rodzica, że stawia na stole butelkę po oranżadzie wypełnioną żrącym kwasem...?
                              • dreg13 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 13:46
                                Oczywiscie, ze tak, tylko to miało miejsce w roku 92. Wtedy to była norma uncertain Weszłaś do jakiegokolwiek warsztatu, mechanika itp, to były różne substancje w butelkach po oranżadzie czy ptysiu. Teraz to niewyobrażalne, bo właśnie to zrobiły lata edukacji i zabezpieczania produktów, robienie mniejszych czy bardziej wytrzymałych opakowań. Zobacz, ile jest mniej zatruć (a te były często) czy wypadków samochodowych (statystyka policyjna jest dostępna). Jaka jest śmiertelność dzieci, a jaka była kiedyś.

                                Ja miałam rodziców i dziadków mających warsztaty, dzieciństwo w nich spędziłam i mam dokumentację fotograficzną.

                                O, pamięta ktoś, ile było chociażby wypadków śmiertelnych podczas skakania na główkę? Ile osób złamało kregosłup? Ja pamiętam, że było tego sporo, ale lata edukacji spowodowały, że to się zdarza juz rzadko. Albo urwane ręce od fajerwerków…

                                A tu jest obrona czegoś, co nas cofa o kilkadziesiąt lat, jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Ech.

                                • ministra_prawdy Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 14:04
                                  dreg13 napisała:

                                  > Teraz to niewyobrażalne, bo właśnie to zrobił
                                  > y lata edukacji i zabezpieczania produktów, robienie mniejszych czy bardziej wy
                                  > trzymałych opakowań.

                                  Wszystko pięknie ładnie, gdyby nie to, że ta wódka w opakowaniu jak soczek to właśnie efekt tych zbawiennych regulacji (tutaj - likwidacji "małpek")
                                  Jedynym racjonalnym rozwiązaniem jest gospodarcza wolność, ale w połączeniu z dostępem obywatela do sądów. Biznes od razu zyskuje sumienie, gdy ma wizję miliardowych odszkodowań, nie trzeba mu ustawowo niczego zakazywać smile
                            • jasnoklarowna Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 15:14
                              Ja w ten sposób w dzieciństwie napiłam się płynu do naczyń który był w szklanej brązowej butelce przypominającej tą od kapslowanej oranżady pój 0.3 chyba. Weszłyśmy do domu, płyn stał koło zlewu, mama rozpakowywała zakupy. Chwilą nieuwagi wystarczyła. Szczęśliwie nie był to kwas, przeżyłam to bez większych skutków tylko mama opowiadała ze jak płakałam to mi nosem bąbelki leciały. Widocznie nie pociągnęłam dużo a i jakie były w latach późnych 70 składy płynów to nie wiem.
                        • yadaxad Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:26
                          Na krótką metę to poprawi komfort tym, których dręczy abstynencyjny spadek nastroju, bo bo to jednak inaczej wygląda niż chlapnięcie ze szklanej małpki, a ludzie publicznie nieszkodliwe rzeczy jedzą. W torebce, kieszeni też nie dzwoni, lepiej się układa. Ale szybko posilanie się jakąś saszetką też stanie się podejrzane.
                  • m_incubo Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:50
                    Oczywiście, że się różnią.
                    Nie znam nikogo, kto wrzuca do koszyka losowe produkty, nie patrząc na nazwę, opakowanie i cenę, raczej obserwuję, że jest odwrotnie.
                    Ale wierzę na słowo, że są ludzie pakujący w ciemno do koszyka kostki do kibla i saszetki z malinoovka.
                    • m_incubo Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:52
                      Co oczywiście nie tłumaczy, dlaczego zostały źle i w nieodpowiednim miejscu wyeksponowane.
                    • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:54
                      Ja znam. A nader często widzę sytuację kiedy dziecko bierze z pólki batonik, soczek czy coś tego rodzaju, macha tym matce czy babce i pyta "mogę taki batonik?" i ja żyję nie widziałam żeby babka wtedy powiedziała "najpierw przecztajmy skład". Raczej zakłada że to jest coś co dziecko zna i tyle.
                      • memphis90 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 15:36
                        A skąd dziecko „zna” produkt, którego nie zna matka…? 🤔 Jeśli matka produkt dziecku regularnie kupuje, to znaczy, że sama go zna - ergo: sprawdziła co to właściwie jest kiedyś tam wcześniej… Sam fakt, że coś jest w saszetce nie oznacza, że wszystkie saszetki są takie same - są takie z musem, jest smoothie do picia, są z ryżem, są buraczane, sa z fruzelina do dekoracji ciast itd. I jeszcze saszety dla kotów…
                  • hummorek Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:26
                    Poza tym te szaty graficzne są bardzo podobne, a przecież producenci co jakiś czas zmieniają opakowania produktu, łatwo o pomyłkę
                • hanusinamama Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:22
                  No ale nowe saszetki owocowe też sie pojawiają. Ludzie troche pilnują bo niektore miały tony ckru. Potem były energetyki w saszetkach...nadal może być bardzo mylące.
            • memphis90 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 15:05
              Dlatego, że Ania była wówczas zdaje się 11 latką…? Która z racji warunków życiowych wcześniej niespecjalnie miała do czynienia z jakimkolwiek alkoholem…?
              • asia_i_p Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 18:00
                No nie, z tym niespecjalnie miała do czynienia z alkoholem to przesada. Ania mieszkała z rodziną alkoholika przez pewien czas.

                Problem polegał na tym, że ona nie piła sama, nie pamiętam już z jakiego powodu, więc nie miała się szansy zorientować, że coś nie gra.
          • asia_i_p Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 17:56
            Przy kasie się zorientuje, chyba że pechowo trafi na kasjerkę, która o dowody nie pyta. Jak pójdzie na samoobsługową albo do kasjerki postępującej zgodnie z przeisami to się dowie.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:01
      W sumie idealne do ukrycia dla wysokofunkcyjnych nałogowych alkoholików.
      Czego to się nie robi dla zysku.
      • superematka Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:15
        No tacy to na pewno saszetki..
        • bramstenga Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:37
          Oczywiście, że tak. Szybka małpka w ukryciu przed pracą, w trakcie lub po. Albo w domu. Saszetka jeszcze lepsza, bo nawet nie trzeba się chować w kiblu.
          • mikams75 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:47
            i zapewne nikt w otoczeniu nie poczuje.
            • pffpffpff Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:53
              U mojej byłej szefowej zawsze w koszu były małpki.
              Po „śniadaniu”, podczas którego nie wolno było pod żadnym pozorem wejść do gabinetu, obficie spryskiwała się perfumami, a na biurku miała zawsze pastylki owocowe. Kto miał wyczuć? Gość, siedzący po drugiej stronie stołu konferencyjnego?
          • yadaxad Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:55
            Przede wszystkim jest ułatwienie nie rzucającego się w oczy chlapnięcia sobie, co jest w sprzeczności z niby programem nie ułatwiania dostępu do alko.
    • galaxyhitchhiker Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:05
      Jestem ciekawa, czy gazeta robi im kampanię za darmo czy za kasę. Gdyby nie walnęli o tym kilku artykułów na głównej, to w ogóle bym nie wiedziała, że coś takiego istnieje.
      • 35wcieniu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:10
        Nie wiedziałoby też sporo osób, które by to kupiły dla dzieci.

        A że przy okazji reklama, która zapewne trafi do alkusow - jasne, może to przewidziana strategia firmy, ale nadal, możliwe szkody są na tyle duże że trzeba o tym trąbić.
        • galaxyhitchhiker Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:12
          Ja bym bardzo chciała, żeby tubki zniknęły w ogóle, niezależnie od zawartości...
          • ewka.n Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:15
            galaxyhitchhiker napisała:

            > Ja bym bardzo chciała, żeby tubki zniknęły w ogóle, niezależnie od zawartości..

            Ale że biedatubki z Rossmana też??? 😮
            • galaxyhitchhiker Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:14
              Mam na myśli jedzeniowe, spokojna twoja farbowana smile
              • ewka.n Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:56
                Ufff..., dzięki smile
      • angazetka Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 23:04
        Od wczoraj pół internetu o tym huczy.
    • marianna1960 Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:47
      Coś dla naszych pań przecież to nie trucizna, a i szumek z rana i wieczora, znajomy lekarz zalecał jako lekarstwo.
    • szansanalans Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:53
      Mnie ciekawi kto dopuscil ten produkt na rynek sprzedazy detalicznej? I kto oprocz producenta,handlu czerpie z tego zysk?
      • ewka.n Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:06
        "Pierwsze "małpkowe" zaczęto naliczać od początku 2021 r. Ustawa wprowadziła opłaty od alkoholu o mocy powyżej 18 proc. sprzedawanego w opakowaniach o objętości do 300 ml. Opłata wynosi 25 zł od litra stuprocentowego alkoholu.

        Rozmawiamy o wprowadzeniu [kolejnej] opłaty małpkowej, bo te alkohole są stosunkowo tanie — stwierdził min. fin. A. Domański. Jak dodał, zmiany mogłyby obowiązywać już od 2025 r."

        businessinsider.com.pl/gospodarka/oplata-malpkowa-rzad-ma-plan-na-walke-z-alkoholizmem/q12krbr

        To chyba dobrze, że powiększa się źródło zasilania zadłużonego budżetu państwa?
      • hanusinamama Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:16
        Zeby nie dopuścić to musi być przepiś, który by łamali...a nie ma takiego
        • szansanalans Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:53
          Reklama alko zakazana i karalna natomiast nie ma zadnego przepisu na wprowadzanie do obrotu handlowego zakamuflanego alko juz mocno rozreklamowanego. Cos tu nie gra w tej spojnosci przepisow.
    • ewka.n Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 19:55
      balladyna napisała:

      > Jest jakiekolwiek
      > usprawiedliwienie takiego pomysłu?

      Była powódź, budżet państwa jest w potrzebie.
    • wapaha Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:03
      widziała i próbowała
      mocne i słodkie, smaczne

      Ktoś przegiął.

      dlaczego ?

      Jest jakiekolwiek usprawiedliwienie takiego pomysłu?


      money money money
      • balladyna Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:30
        Dlaczego przegiął? Dlatego, że to kolorowe, słodkie, owocowe opakowanie sugeruje, że w środku znajduje się nieszkodliwy a wręcz zdrowy produkt. Takie opakowanie przyciąga wzrok dzieci, wyrabia pozytywne skojarzenia, oswaja z alkoholem. A to wydaje mi się po prostu nieetyczne: money,money, money - ale może nie za wszelką cenę jednak?
        • wapaha Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 09:07
          balladyna napisała:

          > Dlaczego przegiął? Dlatego, że to kolorowe, słodkie, owocowe opakowanie sugeruj
          > e, że w środku znajduje się nieszkodliwy a wręcz zdrowy produkt.

          Gdyby opakowanie było w biało czarne pasy albo cętki albo militarny kamuflaż-mniej by zachęcało? Nie sądzę

          Kolorowy design Nie jest zarezerwowany dla dzieci

          Takie opakowan
          > ie przyciąga wzrok dzieci, wyrabia pozytywne skojarzenia, oswaja z alkoholem.

          J/w - inne też by przyciągało. Za oswajanie z alko Nie jest wg mnie odpowiedzialne opakowanie kolory l kształty

          A
          > to wydaje mi się po prostu nieetyczne: money,money, money - ale może nie za ws
          > zelką cenę jednak?
          Generalnie świat jest nieetyczny ,co zrobisz ?
          • grruu2.0 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 09:34
            Militarny kamuflaż to byłoby dla anonimowych alkoholików, pij w sposób zakamuflowany
          • balladyna Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 12:56
            "Generalnie świat jest nieetyczny ,co zrobisz ?" Skoro uważam, że nieetyczne jest utrwalanie przekonania, że malinówka=soczek malinowy, to mogę dołączyć do chóru protestujących, a nie bagatelizować sprawę. Jakoś na papierosach dało radę wprowadzić nakaz umieszczania odstręczających zdjęć i nie reklamować ich zdjęciami Audery Hepburn, czy zgoła rysunkiem sugerującym, że to nie papierosy a kredki bambino. Może więc i z "soczkam" da się coś zrobić.
            • balladyna Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 12:57
              *Audrey
            • wapaha Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 15:48
              balladyna napisała:

              > że malinówka=soczek malinowy, to mogę dołączyć do ch
              > óru protestujących, a nie bagatelizować sprawę.
              Ake to ty twierdzisz
              Na likierze nie ma napisane ze jest to mus dla dzueci
              Sugeruje to kolor i symbol maliny. Zakazac uzywanua tego kolodu i symbolu na produktach szkodliwych ?

              Jakoś na papierosach dało radę
              > wprowadzić nakaz umieszczania odstręczających zdjęć i nie reklamować ich zdjęci
              > ami Audery Hepburn, czy zgoła rysunkiem sugerującym, że to nie papierosy a kred
              > ki bambino. Może więc i z "soczkam" da się coś zrobić.

              Tyle ze alkohol ma działanie kancerogenne ale fotka z czarnymi płucami i info ze powoduje raka płuc będzie nieprawda
              Jak wiecproponujesz to rozwiązać?
              Dla mnie-problemem nie jest kolor /symbol ale bałagan w sklepie i niedochowanie procedur
    • hanusinamama Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:17
      Mnie lekko zamurowało jak zobaczyłam szampan dla dzieci z podobizną Pana Kleksa.
      I tak wiem, w szampanie dla dzieci nie ma %...ale tyle się mówi, ze kupowanie dzieciom takiego szampana to jest normalizowanie picia alkoholu, ze się szampanem oblewa uroczystość...a tu szampan z Panem Kleksem.
      • ewka.n Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:22
        hanusinamama napisała:

        > Mnie lekko zamurowało jak zobaczyłam szampan dla dzieci z podobizną Pana Kleksa (...)
        > to jest normalizowanie picia alkoholu

        A zabawkowe karabiny, miecze itp.?
        • hanusinamama Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:25
          Ale ze co gorsze lepsze?
          Bo nie wiem co wnoszą karabiny do dyskusji?
      • rb_111222333 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 09:18
        hanusinamama napisała:

        > Mnie lekko zamurowało jak zobaczyłam szampan dla dzieci z podobizną Pana Kleksa
        > .

        Kot protestował przeciwko takiemu wykorzystaniu jego wizerunku. Tyle, że umowę miał tak podpisaną, że nie miał wpływu gdzie jego zdjęcia zostaną umieszczone więc prawnie nie mógł nic zablokować.
        • hanusinamama Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 13:11
          Kota się nie czepiam więc. I rozumiem, że Pan Kleks sprzedaje się jak Kraina Lodu i producent chciał zbijać kapitał. Szkoda ze jednak tu nikt nie przemyślał
    • melisananosferatu Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 20:23
      Nie wypada zebym sie nie wpisala choc i o tym napisalam u siebie: okropne I obrzydliwe.
    • ga-ti Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:13
      Jako osoba, która pije alkohol uważam, że takie praktyki powinny być zabronione.
      Już pomijam to, że można pomylić z saszetka owocową (zgadzam się z 35wcieniu), ale to jest bardzo prosty sposób na oswajanie małolatów z alko. Kolorowe, wesołe, dozajnerskie, lekkie, niebrzeczace, łatwe do schowania i przemycenia, dobrze się kojażące (z owockami, dzieciństwem, czymś smacznymi, zdrowym, miłym) no zachęca, ułatwia, prowokuje i usprawiedliwia.
      Gdzie te wszystkie komisje od alko, jacyś zecznicy praw dziecka, czy inne organizacje?
      Alkohol to alkohol. Na papierosach wielki info o szkodliwości i zdjęcia obrzydliwe, a alkohol w wesolutkich, kolorowych opakowaniach.
      Granda!
      • berdebul Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 06:21
        Bardziej oburza mnie hasło promocyjne „każdy dzień będzie wyjątkowy”. Wtf.
    • alpepe Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:26
      Chodzi o ominięcie obowiązku kaucyjnego.
    • memphis90 Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:29
      Jako nieszukająca okazji do cichego wypicia pod biurkiem w pracy- osobiście oceniam ten pomysł jako średni. Ciągnięcie alko z miękkiej saszetki nie może być ani wygodne, ani satysfakcjonujące - czy w ogóle da się to zrobić bez polania się…? Jeśli mam pić alko, to elegancko i przyjemnie ze szkla w przyjemnych okolicznościach, a nie po kryjomu z jakiegoś cieknącego worka. Czy młodzież uzna tę formę za kuszącą - na dwoje babka wróżyła, skojarzenia z produktami dla dzieci (dzieciństwem, zdrowiem, owockami jak wspomniano powyżej) mogą się akurat okazać zniechęcające i obciachowe na równi z lodami od blog ekipy, chyba, że przeważy łatwość ukrycia w majtkach.

      Chyba, że mamusie ukrywające „mommy’s little helper” między musikami z jabłuszka dla bombelka podczas spacerków na plac zabaw - zdaje się kiedyś oficjalnie reklamowano tak barbiturany dla matek, wyobrażam sobie taką amerykańską reklamę „musiku mamusi” w latach ’50 😂
      • ewka.n Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:35
        memphis90 napisała:

        > mamusie ukrywające „mommy’s little helper” między musikami z
        > jabłuszka dla bombelka podczas spacerków na plac zabaw

        No i mamy target całej akcji big_grin
        • cegehana Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 21:37
          I zawsze można powiedzieć, że zakup przez pomyłkę.
      • ewka.n Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 22:05
        "Kids are different today,"
        I hear ev'ry mother say
        Mother needs something today to calm her down

        smile
        www.youtube.com/watch?v=x-zxBNz3XbM
        • turzyca Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 07:56
          To tu niemiecka reklama z lat 50-tych: youtu.be/VhQ7j29Jd-4?feature=shared myślę, że czytelna nawet bez znajomości języka niemieckiego.

          Bo kobiecie nie wypadało kupować wódki, ale nalewka ziołowa to tylko dla zdrowia, czyż nie?
    • angazetka Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 23:05
      Cudownie, przecież w naszym kraju jeszcze za prosto jest się upić.
    • maribel2 Re: Alkohol w saszetkach 30.09.24, 23:35
      Czekam aż jakiś dzieciak przyjdzie z tym gównem do szkoły. I się napije. Kwestia czasu. Zwyczajnie podłe sięganie po coraz młodszego klienta. Tylko pozwy sądowe i wysokie odszkodowania mogą tę degrengoladę przyhamować. Pozwanym winno być Państwo, że na to zezwala, czerpie korzyści i pier...li, że nic nie może zrobić. To samo z e-fajkami. Mamy zaczadzoną dzieciarnię i rozpitą. Za przyzwoleniem państwa.
      • memphis90 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 11:46
        A kto miałby dzieciom sprzedawać wódkę w saszetce..? To, że saszetka jest kolorowa nie zwalnia sprzedawcy z obowiązku kontroli dowodu osobistego…
        • maribel2 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 14:08
          Byłam świadkiem wielokrotnie, że nie sprawdzano dowodów. Znam ósmoklasistów, którzy mają po 185-190 wzrostu, zarost. Niska kobiecina boi się w sklepie. Może też kupić ktoś inny. Marka się nie zorientuje.
          • memphis90 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 15:03
            Jeśli „kobiecina” boi się przestrzegać prawa i terroryzują ją 14 latki, zmuszając do sprzedaży im alkoholu, to powinna wołać policję albo zmienić pracę… Jeśli takie rzeczy jak terroryzowanie sprzedawców przez dzieci w celu zakupu wódki dzieją się w Twoim środowisku „wielokrotnie”, to ja nie wiem jak nieobecność wódki w formie saszetki miałaby cokolwiek zmienić…?
          • halina-z-grabiszyna Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 15:35
            maribel2 napisał(a):

            > Byłam świadkiem wielokrotnie, że nie sprawdzano dowodów.

            sprecyzuj "wielokrotnie"


            > Znam ósmoklasistów, kt
            > órzy mają po 185-190 wzrostu, zarost.

            czy to ci sami, co od alkoholu?...

          • m_incubo Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 18:12
            maribel2 napisał(a):

            > Byłam świadkiem wielokrotnie, że nie sprawdzano dowodów. Znam ósmoklasistów, kt
            > órzy mają po 185-190 wzrostu, zarost. Niska kobiecina boi się w sklepie. Może t
            > eż kupić ktoś inny. Marka się nie zorientuje.

            No i co robiłaś, gdy "wielokrotnie" widziałaś, że niska kobiecina drży przed trzynasto/czternastolatkiem i podaje alkohol bez sprawdzenia dowodu? big_grin
            Bo coś robiłaś, prawda?
            • maribel2 Re: Alkohol w saszetkach 02.10.24, 13:54
              Wezwałam policję. Czekałam 2 godziny na radiowóz. No sorry nie mieszkam w dużym mieście. Byłam wzywana na komisariat. Co później, to nie wiem. Sklep alko dalej sprzedaje. Zabrałam uwagę sprzedawcy również, to odpowiedź typu ,łe odczytałem datę urodzenia itp.
    • anorektycznazdzira Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 04:52
      od tego jest sprzedawca, żeby to ustawił na pólkach z mocnym alkoholem za kasą, tam, gdzie wszystkie inne małpki i niemałpki
      jeśli ktoś to wystawia na standach dostępnych dla dzieci to to jest łamanie prawa, ale posiadanie w sklepie alkoholu a butelce, kartonie, tubce, albo plastikowym penisie nie łamie prawa (no, penis prawdopodobnie powinien być zasłonięty, ale to z innego paragrafu)
    • pffpffpff Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 07:47
      Ja już sobie wygooglowalam tfu tfu odpowiedzialnych za ten produkt ludzi.
      🤮
    • bene_gesserit Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 09:31
      Podobnie jak na opakowaniach papierosów, na każdym opakowaniu alkoholu powinny być zdjęcia zdegenerowanego mózgu, marskiej wątroby lub raka przełyku. W kolorze, możliwie duże.

      Alkohol tak samo szkodzi, czy w saszetkach, czy z butelki, ale z tymi cukierkowymi kolorami to przesadzili.
      • little_fish Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 09:35
        Znasz jakiegoś palacza, którego te zdjęcia zniechęciły do palenia?
        • superematka Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:45
          Nie. Faceci tylko uważają, żeby nie brać tego z impotencją.
          • little_fish Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 13:07
            No właśnie. Znajoma palaczka opowiadała że się z mężem wymieniali - ona brała impotencję, a on problemy z cerą czy co tam jest 🫤
    • dreg13 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 09:31
      Ręce opadają.
      W 100 procentach zgadzam się z 35wcieniu. Zakupy robią też osoby starsze, niedowidzące, jakieś dziadki babcie dla dzieci. Nie zliczę, ile razy konfiskowałam jakieś totalne syfy, którymi ktoś chciał uraczyć moje dzieci i dotyczyło to głównie starszego pokolenia.

      Mój malutki sąsiad umarł lata temu przez to, że najadł się leków swoich rodziców uncertain zabezpieczenia na domestosach itp nie są bez przyczyny - chodzi o to, że jak już dziecko dorwie się do butelki, to nie wypije. A i tak sama znam takiego, który domestos wypił (żyje, 10-letni autystyk u babci).

      Po to są różne zabezpieczenia, żeby dziecko nie sięgnęło. To jakby właśnie leki zacząć sprzedawać w opakowaniach z dziecięcymi rysunkami albo domestos w butelkach z rysunkiem Kubusia.
    • superematka Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 10:13
      Bardzo to smaczne 😁
    • primula.alpicola Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 11:14
      Pomysł z piekła rodem, podobnie jak malpki.
      Czas na bojkot produktów Owolovo.
      • malaperspektywa Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 16:58
        Ja przyłączam się do bojkotu. Pewnych granic się nie przekracza. Z mojej strony to tyle w temacie.
      • jowita771 Re: Alkohol w saszetkach 02.10.24, 14:49
        Ja też się przyłączyłam. Tych musów już nie kupujemy.
      • bene_gesserit Re: Alkohol w saszetkach 02.10.24, 15:59
        primula.alpicola napisała:

        > Pomysł z piekła rodem, podobnie jak malpki.
        > Czas na bojkot produktów Owolovo.

        A któż bojkotuje koncerny, które produkują małpki? Małpki w 99,9 % są kupowane przez alkoholików. Pomagają im pić.

        Kto zbojkotuje stacje benzynowe, które sprzedają alkohol, czyli pewnie wszystkie? Kto zbojkotuje Warsy, w których żłopie się piwo przez cały czas podróży, czasem i nawet ponad pięć godzin?

        Itd itd. Nie bronie idiotycznego pomysłu producentów tubek, ale ten epizod powinien zweryfikować nasze podejście do alkoholowej normalności. Tubki są złe, bo rewolucyjne, małpki są dobre, bośmy przywykli. A małpki też są złe.
    • beataj1 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 12:00
      Przecież to jest produkt dla klinicznych alkoholików. A tacy są najlepszymi klientami.

      E matka kupująca rytualną seteczkę do ciasta to promil promila promila sprzedaży - nieistotny statystycznie.
      No chyba, że ematka piecze ciasto codziennie smile

      A hard userzy będa korzystać i pić... I wyniki w excelu będą sie zgadzać.
    • ministra_prawdy Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 12:08
      Ja myślę, że wypadałoby się w końcu zdecydować, czy państwo ma przeciwdziałać alkoholizmowi, czy jednak państwu nic do tego, co obywatel robi ze swoim zdrowiem. Obecnie mamy stan schizofreniczny, w którym państwo udaje, że przeciwdziała (specjalną ustawą), jednocześnie czerpiąc z alkoholizmu zyski w postaci akcyzy.
      • grruu2.0 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 12:35
        Przede wszystkim zamiast robić działania pozorowane typu dyskusje czy zakazał małpek wystarczyłoby wprowadzenie prostej zasady: pierwsze złamanie prawa przez sklep i sprzedanie alkoholu osobie niepełnoletniej lub nietrzeźwej i kara 50 tysięcy. Drugie - trwała utrata koncesji. To by praktycznie załatwiło sklepy monopolowe nastawione na sprzedawanie pijakom. Ale to trzeba chcieć, a tak naprawdę nikt nie chce. Oczywiście powinna być do tego dopuszczona metoda kontrolowanych zakupów żeby weryfikować przestrzeganie prawa, tak jak są kontrolę wydawania paragonów
        • advanced48 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 20:04
          Sklepy sprzedają taki towar, jaki dostają od producentów lub importerow. Są jeszcze jakieś państwowe wytwórnie alkoholi? A producent, jak w kapitalizmie przystało, ma sprzedać swój produkt i jaknajwiecej na nim zarobić. Wszelkie ograniczenia to łamanie wolności. W interesach moralność nie istnieje, każdy kapitalista sprzedaje z maksymalnym zyskiem, płaci najmniej jak może i zarabia tam, gdzie się da. Ludzie, tworzący prawo często są osobiście zainteresowani tym, żeby to prawo ich samych nie ograniczało.
          • grruu2.0 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 20:59
            Ale niech sklepy sprzedają alkohol tylko zgodnie z prawem. A prawo zakazuje sprzedawania go osobom niepełnoletnim i nietrzeźwym. Kapitalista nie ma być moralny, ale ma działać w ramach prawa.
            • advanced48 Re: Alkohol w saszetkach 01.10.24, 21:12
              Właścicielami sklepów są państwowe firmy, czy raczej także kapitaliści? Kiedyś pisano, że zazdroszczę przedsiębiorcom i dlatego uważam, że powinno ich obowiązywać takie samo prawo podatkowe, składkowe itp jak etatowców. Może teraz drobni przedsiębiorcy zazdroszczą wielkim geszefciarzom i dlatego tyle głosów oburzenia? (dla ponurakow - to żart).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka