balladyna
30.09.24, 18:25
Emama widziała? Bo chyba nie było o tym wątku? O ile sama raz na rok kupuję małpkę spirytusu, do tego przysłowiowego już ciasta, faworków, do przemywania nakrętek podczas robienia przetworów i naprawdę nie jest mi potrzebna do szczęścia duża flaszka spirytu, o tyle coś takiego uważam za gruuubą przesadę. To już jest rzeczywiście propagowanie alkoholizmu: kolorowe, zachęcajace, niebrzęczące w torbie opakowanie, możliwe do schowania w kieszeni. Ktoś przegiął. Jest jakiekolwiek usprawiedliwienie takiego pomysłu?
kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,31347198,wodka-w-tubkach-ktore-wygladaja-jak-musy-dla-dzieci-saszetki.html#s=amtp_pnHP_gallery_button