dorcia72
06.10.06, 16:45
Moja koleżanka siedzi w domu z dwójką małych dzieci, mąż zarabia kasę ok
2200zł. Kasa jest na jego koncie, do którego ona nie zna hasła. Facet na
życie wydziela jej 50zł co kilka dni i z tego ma zrobić zakupy dla 4-osobowej
rodzinki. Najbardziej wkurzające moja kumpelę jest to, że ona musi za każdym
razem prosić go o te pieniądze, np. wysyłając mu smsy czy przypominając
poprzez maila. Dwa razy w miesiącu robią duże zakupy w hipermarkecie, za
które oczywiście on płaci. Czy to nie wkurzające tak prosić wciąż o
pieniądze, które należą się jej jak psu kość, przecież ona gotuje, sprząta,
pierze, dba o dzieci??? Jestem w lekkim szoku.