suszek_k
12.10.06, 16:46
Jestem mamą cudownej zdrowej 2,5 miesiecznej coreczki. Na pierwszy rzut oka
wydawałoby się, że powinnam być najszczęśliwszą osoba na świecie, ale... no
właśnie... doskwiera mi straszna samotnośc. mój mąż pracuje od rana do nocy,
nie wraca wcześniej niz o 20, często pracuje tez całe weekendy. Za bardzo nie
mogę się wyrwać do miasta, bo przerwy między karmieniami nie są na tyle
długie, by zdążyć dojść gdziekolwiek. Wszystkie moje 'przyjaciółki' są zajęte
swoim życiem i rzadko mnie odwiedzają. Po mojej okolicy nie mogę za bardzo się
wyszaleć zakupowo, bo większośc sklepów jest zbyt mała żeby wjechać z wózkiem,
albo prowadzi do nich kilka stromych schodów.
Bardzo kocham moje maleństwo i uwielbiam spędzać z nim czas, ale jednak czegoś
mi brakuje.
Mamy, napiszcie proszę jak sobie radzicie z takim problemem