arnikaarnika
27.10.06, 06:10
Kilkanaście dziewczątek wyznało w poprzednich wątkach że "też zostało
wymacanych w wieku 14 lat" i tylko ich niezwykła sił charakteru i moralność
bez skazy pozwoliły nie popełnić im samobójstwa . Zastanawiam co sprawia że
kiedy tylko pojawi się w mediach spektakularny przypadek podłości ,setki
szarych ludzików natychmoast "przypomina" sobie że maiło to samo. Wydaje mi
się że kieruje nimi chęć zwrócenia na siebie uwagi ,może tak bardzo chcą
żeby ich też ktoś pożałował .
Każdy z nas wkraczał w wiek dojżewania i w każdej szkole i klasie dzieci w
pewnym wieku zaczynają uganiać się za sobą a że robią to jeszcze niezgrabnie
to przyjmuje to formy mało wysublimowane : macanie ,klepanie po pupie,
podnoszenie spudniczek ,czy ściąganie szortów na wf-ie .
Różnica polega na tym że wszystkie te zachowania są normalne i odbierane są
jako przejaw zainteresowania przez płeć przeciwną , nie jest tak jak to
miało miejsce w Gdańsku agresja , chęć ośmieszenia i poniżenia .
Zachowanie tych "ofiar" przypomina mi trochę zachowanie mojej najmłodszej
córeczki : kiedy starsza zdrała sobie kolano i wróciła z płaczem była
opatrywana a kolano zostało wycałowane żeby nie bolało , młodsza po chwili
podbiegła do mnie i zaczeła wyszukiwać jakiegoś najmniejszego otarcia na
swoim kolanie żeby i nią się zająć ....
To najlepiej odzwierciedla ten mechanizm ...tylko czemu występuje u dorosłych
kobiet ?