Dodaj do ulubionych

Słonność do identyfikowania się z ofiarą .

27.10.06, 06:10
Kilkanaście dziewczątek wyznało w poprzednich wątkach że "też zostało
wymacanych w wieku 14 lat" i tylko ich niezwykła sił charakteru i moralność
bez skazy pozwoliły nie popełnić im samobójstwa . Zastanawiam co sprawia że
kiedy tylko pojawi się w mediach spektakularny przypadek podłości ,setki
szarych ludzików natychmoast "przypomina" sobie że maiło to samo. Wydaje mi
się że kieruje nimi chęć zwrócenia na siebie uwagi ,może tak bardzo chcą
żeby ich też ktoś pożałował .
Każdy z nas wkraczał w wiek dojżewania i w każdej szkole i klasie dzieci w
pewnym wieku zaczynają uganiać się za sobą a że robią to jeszcze niezgrabnie
to przyjmuje to formy mało wysublimowane : macanie ,klepanie po pupie,
podnoszenie spudniczek ,czy ściąganie szortów na wf-ie .
Różnica polega na tym że wszystkie te zachowania są normalne i odbierane są
jako przejaw zainteresowania przez płeć przeciwną , nie jest tak jak to
miało miejsce w Gdańsku agresja , chęć ośmieszenia i poniżenia .
Zachowanie tych "ofiar" przypomina mi trochę zachowanie mojej najmłodszej
córeczki : kiedy starsza zdrała sobie kolano i wróciła z płaczem była
opatrywana a kolano zostało wycałowane żeby nie bolało , młodsza po chwili
podbiegła do mnie i zaczeła wyszukiwać jakiegoś najmniejszego otarcia na
swoim kolanie żeby i nią się zająć ....
To najlepiej odzwierciedla ten mechanizm ...tylko czemu występuje u dorosłych
kobiet ?
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: Słonność do identyfikowania się z ofiarą . 27.10.06, 08:56
      bo jak sama stwierdzilas kazda z nas przechodzila okres dojrzewania i pewnie
      wiekszosc byla wymacana gdzies po katach to sie laskom przypomnialo. Nie
      doszukiwalabym sie tu zadnego identyfikowania sie z ofiara. Ot po prostu
      pojawil sie temat i uruchomil odpowiednie polaczenia nerwowe. Zwykla
      fizjologia
      • zonazona Re: Słonność do identyfikowania się z ofiarą . 27.10.06, 08:58
        Ot, wspomnienia i tyle. Traumy żadnej nie przeżyłam
    • bea.bea Re: Słonność do identyfikowania się z ofiarą . 27.10.06, 09:06
      moim zdanie pewne zdarzenia , wywołuja w naszych mózgach fale wspomnień...jak
      piszemy o wypadkach, to ktoś kto miał tez sobie jakieś szczegóły przypomina, jak
      piszemy o przypalonych ziemniakach...to każdemu jego garnek przed oczami staje....
      i budza sie rzeczy o których juz dawno niby nie pamietamy....ale są to rzeczy
      które zdarzyły sie naprawde...

      mysle, ze to o czym starasz sie napisać ....mysle to o nózce twojej córki w
      wypadku osoby dorosłej , jest raczej symptomem choroby...
      bo jesli piszemy o jakims zdarzeni , a ktos przypomina sobie cos co miejsca nie
      miało , to raczej normale nie jest....

      identyfikowanie sie z ofiara, to dla mnie raczej mój stan emocjonalny...czyli
      potrafie zrozumieć jej cierpienie, potrafie wyobrazić sobie jej ból, moze nawet
      potrafie go odczuc...jak na filmie ( jakaś scena porósza mnie do łez, bo
      identyfikuje sie z bohaterem)
      • sowa_hu_hu Re: Słonność do identyfikowania się z ofiarą . 27.10.06, 09:14
        o tak takkkk ,pragne zwrócić na siebie uwage smile buehehe
        • zonazona Re: Słonność do identyfikowania się z ofiarą . 27.10.06, 09:23
          A jakby tak jeszcze kto w koncu raz w zyciu nas szczerze pozałował!!
          Wreszcie! big_grin
      • sofi84 Re: Słonność do identyfikowania się z ofiarą . 27.10.06, 09:22

        > mysle, ze to o czym starasz sie napisać ....mysle to o nózce twojej córki w
        > wypadku osoby dorosłej , jest raczej symptomem choroby...
        > bo jesli piszemy o jakims zdarzeni , a ktos przypomina sobie cos co miejsca nie
        > miało , to raczej normale nie jest....
        >


        Owszem , jest. Niestety. I to udowodnione. Ludzie często przywołując wpomnienia
        zmieniają je tak, aby im pasowały, i nie ma w tym nic dziwnego, tacy już
        jesteśmy. Pisał o tym aronson albo cialdini z tego co pamiętam
        • bea.bea Re: Słonność do identyfikowania się z ofiarą . 27.10.06, 09:35
          smile) a to ciekawe..smile
          ale chyba jest róznica w modyfikowaniu wsponien z istnirjacego zdarzenia,
          a całkowitym wymysleniem zdarzenia nigdy nie majacego miejsca..?
          • sofi84 Re: Słonność do identyfikowania się z ofiarą . 27.10.06, 10:19
            nie no jasne smile)) jeśli ktoś celowo zmyśla to zwyczajnie kłamie, ale może sobie
            "przypominać" coś co niby miało miejsce a faktycznie tego nie było i to co
            innego. Poszukam tego wiczorem o ile nie było to z biblioteki i znajdę to w
            książkach które mam w domu to napiszę dokładnie o co chodzismile) miałam o tym 2
            lata temu poprostu.
    • dirgone Re: Słonność do identyfikowania się z ofiarą . 27.10.06, 10:18
      ""też zostało
      > wymacanych w wieku 14 lat" i tylko ich niezwykła sił charakteru i moralność
      > bez skazy pozwoliły nie popełnić im samobójstwa"
      Wiesz arnikaarnika, nie skomentuję tego, bo choć to pewnie między innymi
      przytyk do mnie, to jednak zrobiło mi się tak przykro, że nie mam na to siły. Ja
      chciałam tylko pokazać, jak sprawę w moim przypadku załatwiło się szybko i
      stanowczo, i że jednak tak można.
    • bri Re: Słonność do identyfikowania się z ofiarą . 27.10.06, 10:27
      Ja się akurat zgadzam, że dziewczynka musiała być słabsza psychicznie niż
      przeciętne dziecko i to m.in. było powodem dla którego popełniła samobójstwo i
      nie potrafiła się skutecznie bronić przed szykanami ze strony tych chłopców.
      Nawet matka tej dziewczynki powiedziała prasie, że nie wini chłopców za jej
      śmierć. Czemu jesteście takie bezwględne? Niewątpliwie Ci chłopcy popełnili
      straszny czyn ale nie można twierdzić, że zabili tą dziewczynke.
      • arnikaarnika Re: Słonność do identyfikowania się z ofiarą . 27.10.06, 11:42
        Ale rozróżnijmy dwie sprawy zabawę i agresję : zwykłe w pewnym wieku (miłe i
        przyjemne )macanie dziewczynek przez chłopców w okolicach klasy
        4 ,5 ,chociaż my z dziewczynami dopadałyśmy też chłopców i wkładałyśmy im ręce
        do majtek (bardzo nie protestowali ale dla zachowania pozorów uciekali ) a
        tym co stało się w Gdańsku tam doszło do przemocy której celem było
        ośmieszenie i poniżenie dziewczynki - to była agresja nie zabawa.
        • bri Re: Słonność do identyfikowania się z ofiarą . 27.10.06, 11:45
          A gdzie ja piszę o zabawie????????? To było straszne co zrobili. To był gwałt,
          ale nie morderstwo.
          • anna-pia Re: Słonność do identyfikowania się z ofiarą . 27.10.06, 12:03
            bri napisała:

            > A gdzie ja piszę o zabawie????????? To było straszne co zrobili. To był gwałt,
            > ale nie morderstwo.

            Nie morderstwo, tylko popchnięcie do samobójstwa.
            To się nazywa znęcanie, i dorosły za cos takiego poszedłby siedzieć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka