zonazona 31.10.06, 14:09 żeby Wasze dzieci uczyły sie w szkołach podzielonych na płcie? Chłopcy osobno i dziewczynki w zeńskich? Albo przynajmniej, aby była możliwośc wyboru? I monitoring, nawet w kiblu Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gwiazdka114 Re: czy nie wolały byście... 31.10.06, 14:10 tak, bardzo bym chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: czy nie wolały byście... 31.10.06, 14:11 oczywiscie,ze nie dziewczyny nie wpadajcie w panike to bez sensu moze wogole nie posylajcie swoich dzieci do szkoly... Odpowiedz Link Zgłoś
wdowaa Re: czy nie wolały byście... 31.10.06, 14:13 Joasik, one sobie jaja robią to najnowszy pomysł RPDz... Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: czy nie wolały byście... 31.10.06, 14:16 zupełnie serio - tak, wolałabym, zwłaszcza gdybym miała córkę, może nie w podstawówce, ale od poziomu gimnazjum chyba tak nie ze względu na przemoc i takie tam inne, tylko ze względu na stereotypy co do możliwości intelektualnych kiedyś w Stanach zbadano kobiety z pierwszej pięćsetki Forbesa - zdecydowana większość z nich skończyła szkoły żeńskie, zresztą niekoniecznie bardzo elitarne i drogie Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 na serio 31.10.06, 14:19 szczerze mówiąc mając wybór zastanowiłabym się bardzo mocno i całkiem możliwe że wybrałabym dla córki szkołę żeńską piszę całkiem poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: czy nie wolały byście... 31.10.06, 14:18 co do dzielenia na płcie, wcale nie wydaje mi sie to glupim pomyslem natomiast ja wolalabym, zeby w szkolach uczyli nauczyciele, ktorzy czują sie odpowiedzialni za samopoczucie i bezpieczesntwo uczniow przez caly czas ich pobytu w szkole, a nie tylko od 8 do 8,45 raz w tygodniu ktorzy sa silni i mają autorytet a nie, jak teraz nieudacznicy, ktorzy siedza tam, bo gdzie indziej roboty nie znalezli i rozkladają rece, ze mlodziez dzisiejsza tacy, ktorzy beda nie bali by sie nazywac rzeczy po imieniu i reagowac z calą stanowczoscia na najmniejsze przejawy przemocy, a nasze panstwo powinno im zapewnic odpowiednie narzędzia dorosli ludzie dochodzą w sadach odszkodowan i lecza depresje z powodu mobbingu podczas kiedy dreczenie szkolne jest kwitowane krotkim - wyglupy Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re: czy nie wolały byście... 31.10.06, 14:23 moofka mozesz byc pewna ,ze ja jestem takim nauczycielem(nie chce sie chwalic) tam gdzie moje kolezanki odpuscily ja nie odpuszczam, zajmuje sie kazdym trudnym przypadkiem i reaguje na przejawy chocby najmniejszej agresji wsrod uczniow. Taki mam sposob bycia na codzien nie tylko w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: czy nie wolały byście... 31.10.06, 14:33 Nie zrobiłabym mojej córce takiej krzywdy. Z różnych powodów, ale najważniejszy jest ten, że chociaż czuję się feministką, muszę stwierdzić, że z większością mężczyzn łatwiej jest obcować niż z większością kobiet. Facet zwykle co ma w głowie, to na języku. Dziewczyny rozsyłają uśmiechy na prawo i lewo, czulą się i całują na dzień dobry, chociaż pięć minut wcześniej obrabiały tyłek. No i mężczyźni jednak są bardziej konkretni. W każdym razie ja z takimi obcuję Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: czy nie wolały byście... 31.10.06, 14:43 Nie, nie wolała bym, aby moja córka chodziła do żeńskiej szkoły. Takie dziewczyny ciężko się później odnajdują w wyższych, mieszanych szkołach i ciężko im później radzić sobie z chłopakami. Sama chodziłam do mechanika z samymi chłopakami. Na początku było bardzo ciężko, ale ja przynajmniej nie miałam problemu z odnalezieniem się w mieszanym, czy męskim gronie. Koleżanki z internatu w którym mieszkałam [pielęgniarki], wypuszczone ze szkoły "na wolność" na dyskoteki między internatami, na zbyt dużo sobie pozwalały - obmacywanie, głupie komentarze, obleśne propozycje. Większość z nich, z braku chłopaków w klasie, łaknęło męskiego towarzystwa za wszelką cenę, niezależnie od chłopaka. Mógł być obleśny i obleśnie się zachowywać, byle by tylko się nimi zainteresował. Za monitoringiem w toaletach jestem jak najbardziej, byle by nie w kabinach. Tak po prawdzie, to bardzo dużo w szkole zależy od dyrekcji. Moja córka chodziła do bardzo dobrego gimnazjum okupionego mieszkaniem z dziadkami. W jej gimnazjum dyrektor trzymał wszystko twardą ręką i nie było żadnych bójek i innych tego typu rzeczy, bo za grubsze przewinienie uczeń wylatywał ze szkoły. Sama mieszkam bardzo blisko [150 metrów] gimnazjum w moim miasteczku i to, co się w nim dzieje, przechodzi wszelkie granice pojmowania szkoły i dyscypliny - jedna, wielka samowolka. Ostatnio uczniowie zamknęli się z nauczycielką w klasie i grozili, że ją zgwałcą. Uczniowie popychają księdza na szkolnym korytarzu, gdy ten idzie na lekcje religii, jednemu z nauczycieli nałożyli kosz ze śmieciami na głowę itd. . Jak patrzę na to, co się tu dzieje, to raczej zdecyduję się na inne gimnazjum dla moich synów, mimo, że to mam niemal pod nosem [na ulicy Szkolnej mieszkam]. Odpowiedz Link Zgłoś
elf1977 Re: czy nie wolały byście... 31.10.06, 15:04 Podział ze względu na płeć jest podziałem sztucznym, nie chciałaby, żeby moja córka chodziła do żeńskiej szkoły (jeszcze do tego katolickiej...). Jeśli chodzi o nauczycieli, piętnuje się ich cały czas, pokazuje samo zło, a to, co zrobią dobrego, kwituje się milczeniem. Mam dość wieszania psów na nauczycielach, nie jestem z negatywnej selekcji, jestem w szkole, bo chcę, ale jeśli nadal wszyscy dookoła będą mnie traktować jak g...., odejdę ze szkolnictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 Re:wrzesien 2007 31.10.06, 15:09 wiadomosci.onet.pl/1426636,11,item.html z mila chcecia bym pracowala w takim osrodku zawsze chcialam pracowac z trudna mlodzieza Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Tak jest np w Wielkiej Brytanii i Irlandii 31.10.06, 15:14 Ale tam tak jest od lat. Szkoły średnie ( od 11 roku życia ) są osobno dla chłopców i osobno dla dziewcząt. Wszyscy noszą mundurki. Czy ma tak być u nas? Chyba nie ma tej tradycji. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Elf1977 31.10.06, 15:23 To nie jest wina nauczycieli, ale nadinterpretacji praw ucznia, któremu nic nie można zrobić bo jest nieletni, a nauczyciele boją się odezwać z obawy przed rewanżem takowych uczniów. Tu powinna granice trzymać dyrekcja. Mam porównanie dwóch gimnazjów. W jednym "panuje" dyrektor z którym nie ma żartów, w drugim dyrektorka, która odbębnia tylko papierkową robotę i na wszystko przymyka oko. Tam, gdzie rządzi dyrektor, to jedno z najlepszych i najbezpieczniejszych gimnazjów w kujawsko-pomorskim, tu, gdzie rządzi dyrektorka, to jedno z najgorszych gimnazjów w tym rejonie. Jedno gimnazjum od drugiego dzieli zaledwie 14 kilometrów. Nie sądzę, aby młodzierz z tych dwóch różnych miejsc aż tak bardzo się od siebie różniła. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_mama_alusia Re: czy nie wolały byście... 31.10.06, 17:14 jeśli byłyby to PAŃSTWOWE OBOWIĄZKOWE szkoły (podział na żeńskie i męskie), to było by to sprzeczne z konstytucją RP, która zabrania wszelkiego rodzaju segregacji społecznej - w tym przypadku segregacji płciowej pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: czy nie wolały byście... 31.10.06, 19:05 A mogłyby sobie być , ale tylko i wyłącznie jako alterantywa dla koedukacyjnych. Mnie zalezy, aby dziecko chodziło do szkoły, która traktuje swoje obowiązki wychowawcze i dydaktyczne serio- czy będzie to jednopłciowe czy dwupłciowe gimnazjum jest mi naprawdę obojętne. I jedna i druga wersja ma zalety i wady. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: czy nie wolały byście... 31.10.06, 17:26 no koniecznie , a na pozalekcyjne spotkania z płcią przeciwną-zezwolenie od "derekcji", pozwolenie od rodziców zatwierdzine przez Rade Rodziców no i oczywiście od księdza proboszcza Odpowiedz Link Zgłoś
ola2004 Re: czy nie wolały byście... 31.10.06, 18:59 Wolałabym, owszem, trafiają do mnie następujące argumenty: www.wprost.pl/ar/?O=44158&C=57 Odpowiedz Link Zgłoś