Dodaj do ulubionych

pięcioraczki

02.11.06, 14:28
Własnie przeczytałam o narodzinach 5-cioraczków smile
Pod spodem tekstu komentarze przeróżne, od gratulacji począwszy, na
kondolencjach skończywszy. A i podejrzenia co do zarobku owej rodziny z racji
becikowego były smile
A Wy jak myślicie? Takie narodziny to szczęście czy pechozol??
Obserwuj wątek
    • mamaivcia Re: pięcioraczki 02.11.06, 14:33
      no ja bym nie rozpatrywała przyjścia na świat dzieci w kategoriach "szczęście -
      pech" ...
      zresztą dla niektórych ludzi narodziny jednego dziecka u znajomych też mogą być
      postrzegane jako pech właśnie
      • martiks Re: pięcioraczki 02.11.06, 14:49
        jedno jest pewne - początek będą mieli cholernie trudny i wyczerpujacy
        • mijaczek Re: pięcioraczki 02.11.06, 15:07
          mam nadzieje, ze maja kogos do pomocy non stop.
    • iwles pech - patrząc na historię 02.11.06, 15:11
      ojcem chrzestnym jednego z pięcioraczków urodzonych w Polsce w poprzednim
      systemie był zdaje się Gierek.
      Jesli i tym razem chrzestnym będzie głowa państwa, to zasadniczo jest to PECH.
    • oxygen100 Re: pięcioraczki 02.11.06, 17:47
      gdyby mnie spotkalo takie "szczescie" odgryzlabym sobei glowe i ja zjadla
      • shady27 dramat a nie szczescie 02.11.06, 19:06

    • mathiola Re: pięcioraczki 02.11.06, 18:49
      ja mam blizniaki i się cieszę że "tylko" smile)
      • majan2 Re: pięcioraczki 02.11.06, 19:06
        W dluzszej perspektywie to radosc, ale w perspektywie kilku lat to mordega, ale
        na pewno nie pech- - wkoncu to nowe zycia.
    • aluc Re: pięcioraczki 02.11.06, 19:20
      tak tak, z pewnością machnęli sobie pięcioraczki, żeby dostać becikowe
      no i pięć tysięcy na ośmioosobową rodzinę to rzeczywiście niewyobrażalna kupa
      kasy, nie wiadomo, co oni z tym zrobią, chyba będą musieli jakoś zainwestować
      albo co

      przyznam, że nie skakałabym pod sufit z radości, ale raczej ze względu na
      możliwe komplikacje zdrowotne niż na liczbę dzieci jako taką
      • zuzia_i_werka Re: pięcioraczki 02.11.06, 19:32
        Dokładnie-też głównie martwiłabym się stanem zdrowia dzieci. szanse,ze
        przeżyją wszystkie maluchy nie są wcale duże a ich przyszłość to wielka
        niewiadoma. Mieć pięcioro zdrowych dzieci to szczęście ale mieć kilkoro
        wymagających intensywnego leczenia ,rehabilitacji i większych nakładów
        finansowych niż przeciętnie to faktycznie mordęgasad
    • endzi11 Re: pięcioraczki 02.11.06, 20:49
      Oglądał o tym w tv,ci rodzice maja już 5 letniego synka a teraz urodziły sie
      dwie dziewczynki i trójka chłopaków.Mają jakąś szope przerobioną na dom 40 m kw.
      Nie można mówic że to pech bo narodziny to szczęście,tylko musza miec pomoc bo
      inaczej to bedzie im ciężko.
    • demarta Re: pięcioraczki 02.11.06, 20:51
      pechozol???? toż to kiła, mogiła i wszystko, co najgorsze. tylko wyjątkowo
      silnym psychicznie powinno się zdarać. chociaż i tak jestem zdania, że takie
      się jeszcze nie narodziły, co by to bez zmian w psychice przejść mogły.
      • grzalka Re: pięcioraczki 05.11.06, 10:18
        jeżeli się urodziły wszystkie- to szczęście, jeżeli wszystkie będą zdrowe- to
        wyjątkowe szczęście

        z tego co wiem takie "klęski urodzaju" maja szansę na pomoc gminy- kwestia
        dobrego wykorzystania tej pomocy

        ja bym na miejscu tych rodziców odstrzeliła wszystkich, którzy wyskakują z
        kondolencjami - chyba nie można popełnić bardziej durnego nietaktu
    • lola211 Re: pięcioraczki 02.11.06, 21:43
      Toz to klęska..urodzajusmile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka