Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Im loosing it!

    14.10.08, 14:47

    or I lost it already ;/

    Zawsze jakis tam skromny styl mialam. Nic odkrywczego ani
    pionierskiego, ale dobrze mi z tym, ot, nie super modnie ale ladnie,
    z odrobina pomyslu, nieprzypadkowo,
    o, ponadczasowo.
    (taki byl kiedys odlam Galeria, mody)

    A teraz juz nie studentka a pracownica biurowa, do tego szanowana
    zona;)
    i patrze w swoja szafe i plakac sie chce.
    To chyba kasa , nie mam duzo ale wiecej niz kkiedys - pensja na
    konto wplywa, wiec jak cos zobacze co mi sie podoba (a przynajmniej
    tak mi sie wydaje, najlepiej na wyprzedazy, to kupuje. Zwykle
    dlatego ze rozmiar wydaje sie pasowac, nie dlatego ze potrzebuje.

    A potem patrze do szafy i te wszystkie 's'ki co sie w sklepie
    wydawaly o, prawie dobre teraz mnie irytuja bo za szerokie, za luzne

    te wszystkie topy - zwykle bluzki z dlugim rekawem na uniwerek moze
    i sie nadawaly, ale do pracy jakos mniej;/
    koszul tak strasznie nie chce mi sie prasowac - i tak ciagle pelno
    czeka na swoja kolej!


    do tego zmarzlak jestem zwykle i chudzina.

    i o, chcialam sie wyzalic:/

    ze juz mnie meczy bezstylostwo i musze cos nowego wypracowac.

    Szkoda ze stumylanta zadnego nie ma bo w biurze same pie...wate
    antytalencia modowe pracuja :/ i glupio tak sie ladnie starannie
    ubrac bo sie lampia - a ja nie lubie jak sie lampia :/

    I tak nie chce sie wyrozniac wiec szarzeje tak jak i one! :/

    O wlasnie,
    czy macie w pracy godne rywalki strojowe?

    Ha, nowa prace wypracowac chyba musze:)
    Obserwuj wątek
      • sophia5 Re: Im loosing it! 14.10.08, 15:50
        Szczerze wspolczuje. Kolezankami z pracy sie nie przejmuj. Jest szansa, ze
        patrzac na Ciebie tez zaczna bardziej dbac o siebie.
        A co do pytania o "rywalki strojowe" w pracy: mam taka, tylko zolza jedna
        stanowczo zbyt czesto po mnie malpuje (od ciuchow, przez buty, na bizuterii - o
        zgrozo! - konczac). Nie rozumiem tego, wkurzam sie, ale ponoc nasladownictwo
        jest najwyzsza forma pochlebstwa? Ale i tak mnie wkurza :-(((( Nauczylam sie
        odpowiadac na pytania innych wspolpracownikow: "O, masz takie samo...jak X" -
        "Nie, to ONA MA TAKIE SAMO JAK JA".
        • masha_qrella Re: Im loosing it! 14.10.08, 17:28
          yh, kolezanki w pracy - i nie chce tego zwalac na wiek- to chyba
          jednak juz przy swoich stylach pozostana :/

          Pewnie ma to swoje dobre strony - na pewno wkurzalo by mnie jakby
          ktos po mnie 'sciagal'
          ale takie - ok, moze nie rywalizacja ale partnerstwo, wspolna
          plaszczyzna by sie przydala.
          Lampic sie - no gapic sie :)

          A dla siebie - tak tak myslalam o tym argumencie,
          jasne, dziewczyny ubieraja sie tylko i wylacznie dla siebie a te
          fotki potem publikowane na blogach to wcale nie sposob
          zaimponowania/pokazania sie ;)

          z tym prasowaniem koszul, musze chyba zrobic rozeznanie, klasyczny
          stroj biurowy mi generalnie odpowiada, tylko to prasowanie;)

          A jak sie jest rozmiarem xs to niestety latwo wpasc w pulapke
          kupowania rzeczy kiedy sa dostepne a nie kiedy jest potrzeba :/ tak
          to sobie zawsze tlumacze;)
      • dakota77 Re: Im loosing it! 14.10.08, 17:03
        Przestan kupowac cuchy tylko dlatego, ze rozmiar pasuje. Zacznij myslec, czego
        potrzebujesz w garderobie. Postaw na ciuchy bazowe, uzupelniaj jakimis nieco
        bardziej szalonymi.
        Nie jestes juz beztroska dziewczynka, wiec jednak wez sie za prasowanie
        koszul;-). Lub dawaj je do prasowania w pralni, biora kilka zlotych za sztuke.
        Co to znaczy lampic sie? A ladnie wygladac warto dla siebie, nie dla kolezanek.
        • bianka111 Dakota!(off topic) 14.10.08, 17:31
          Wlasnie przed chwila odwiedzilam Twoj blog i jestem pod wrazeniem
          Twoich cudnych, jasnoszarych botkow!
          Zdradzisz, gdzie kupilas?
          • dakota77 Re: Dakota!(off topic) 14.10.08, 17:49
            Wyobraz sobie, ze Deichmann:-).
            • bianka111 Re: Dakota!(off topic) 14.10.08, 17:56
              No prosze :) Sama na takie poluje, sek w tym, ze tu gdzie mieszkam
              nie ma starego, dobrego Deichmanna :(
        • wolialexandra Re: Im loosing it! 14.10.08, 17:48
          dakota77 napisała:

          > Przestan kupowac cuchy tylko dlatego, ze rozmiar pasuje. Zacznij
          myslec, czego
          > potrzebujesz w garderobie. Postaw na ciuchy bazowe, uzupelniaj
          jakimis nieco
          > bardziej szalonymi.
          > Nie jestes juz beztroska dziewczynka, wiec jednak wez sie za
          prasowanie
          > koszul;-). Lub dawaj je do prasowania w pralni, biora kilka
          zlotych za sztuke.
          > Co to znaczy lampic sie? A ladnie wygladac warto dla siebie, nie
          dla kolezanek.


          Pani Dakota MA RACJĘ :) kupowac trzeba z głowa :)... na szczescie
          nie robiłam tak jak Ty z zakupami, bo terez bym miała jeszcze
          wiekszy kłopot niz mam... niektóre osoby wiedza o czym mówie...
          pozdrawiam
      • siog Re: Im loosing it! 14.10.08, 17:13
        musisz sie nauczyc robic przemyslane zakupy. taka umiejetnosc jest bardzo wazna.
        kupuj mniej, a lepiej. kontroluj impulsywne zakupy.
        • masha_qrella Re: Im loosing it! 14.10.08, 17:29
          tak tak, staram sie nie kupowac impulsywnie,
          najczesciej jak cos znajde to tego nie kupuje od razu, tylko
          odkladam, a jak wroce za tydzien to juz oczywiscie tego nie ma, wiec
          sobie tlumacze ze mi nie bylo dane ;)

          ale potem jak cos potrzebuje to nigdy nie moge kupic bo zwykle
          rozmiaru nie ma :/
      • jarka63 Losing, nie loosing n/t 15.10.08, 10:35

        • masha_qrella Re: Losing, nie loosing n/t 15.10.08, 11:49
          ale to od loose, nie lose
          ;p
          I jeszcze nie zapomnij - nie "Im" a "I'm"!
          • carnivore69 Re: Losing, nie loosing n/t 15.10.08, 13:19
            > ale to od loose, nie lose ;p

            Lost tez? ;)

            (Jesli nie - przekaz poety pozostaja dla mnie niejasny.)

            Pzdr.
      • gweeny Re: Im loosing it! 15.10.08, 10:44
        a może dobra krawcowa?

        skoro taka chudzina z Ciebie to może warto by zainwestować w dobrą
        krawcową?
        poprzeglądaj katalogi z ciuchami (dziewczyny też pewnie pomogą) i
        dasz sobie uszyć jakiś elegancki kostium albo sukienkę hę?

        kiedy poczujesz że wyglądasz dobrze, od razu poprawi Ci się
        samopoczucie ;)
        • gabrielafrancuz Re: Im loosing it! 15.10.08, 12:32
          Kiedy coś kupuję, kreuję sobie w głowie przy zakupach zestawy z daną rzeczą.
          Spróbuj przemyśleć, oprócz refleksji, że coś jest ładne, do czego ta ładna
          kolejna bluzka / koszula / spódnica (niepotrzebne skreślić) będzie Ci pasować.

          Koleżankami bym się nie przejmowała.
          Zawsze robię po swojemu. I wręcz źle czuję się, będąc ubrana, tak jak wszyscy.
      • nie-niebieska Re: Im loosing it! 15.10.08, 21:45
        >Szkoda ze stumylanta zadnego nie ma bo w biurze same pie...wate
        antytalencia modowe pracuja :/ i glupio tak sie ladnie starannie
        ubrac bo sie lampia - a ja nie lubie jak sie lampia :/

        czyzbys przeprowadzila sie do Holandii?
        mialam na poczatku takie same odczucia, potem mi przeszlo i mam gdzies, ze sie gapia
        u mnie spodnica, sukienka, kolorowe rajstopy to szczyt ekstrawagancji

        mnie najbardziej inspiruje sartorialist i garancedore
        ale tam bardzie tednie niz biurowo

        philips czy braun wypuscil `prasownice do koszul`, pierzesz i wieszasz mokre,
        wlaczasz i samo sie suszy, ready to wear
        widzialam w saturnie i mediamarkt

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka