edycia274
08.11.06, 14:09
Dziewczyny czy ja jestem przewrażliwiona czy już sama nie wiem. Byłam dziś w
banku z Niki i Naszym psem. Psa przywiązałam do metalowego ogrodzenia więc
nikomu nie przeszkadzał. Stoje w kolejce i kukam na psa noi moje dziecko,
które co jakiś czas wychodzi zbanku i idzie do psa. W pewnym momenci widze
jak podchodzi kobieta z dwójką dzieci i głaskają przytulają psa. Wychodze i
grzecznie mówie "prosze psa nie głaskać". I słysze chodżcie bo jakas głupia
pani zabrania psa głaskać. A gdyby tak mój pies ( 4 mieś. nowofundland), który
juz jest duży i sporą siłe ma, z radości skoczył by na dziecko wywrócił i coś
by się stało? Albo za mocno zębami chwycił? itd. To do kogo by mieli
pretensje? do mnie. Nie wiem czy kartke przyczepieać " nie głaskać psa".
Powiedzcie no.