Dodaj do ulubionych

Rozwój osobisty

IP: *.* 29.05.01, 12:20
Chcę podzielić się ze wszystkimi moim przeogromnym szczęściem. Otóż wczoraj zdałam egzamin na prawo jazdy, wprawdzie za siódmym razem, ale bez łapówki i ze świadomością, że zdałam go jedynie dzięki swoim umiejętnościom. Nareszcie będę jeździła samochodem, już nie mogę się doczekać! :-))Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Wika Re: Rozwój osobisty IP: *.* 29.05.01, 12:28
      jak ja tobie zazdroszcze ja probuje zdac ten przeklety egzamin od prawie roku (zdawalam narazie 4 razy) moj maz juz ma dosyc kolejnych wydatkow na jazdy i egzaminy ja zreszta tez ale co zrobic kiedy ciagle cos podobno jest nie tak ??jak tylko skonczy sie sesja na uczelni zaraz ide znowu na egzamin tylko on jest taki stresujacy :((
      • Gość: Gosia Re: Rozwój osobisty IP: *.* 29.05.01, 13:11
        Gratuluję serdecznie!!!!!!!!!!!Gosia
      • Gość: Anka mama Marysi Re: Rozwój osobisty IP: *.* 29.05.01, 22:05
        Doskonale Cię rozumiem, ja przed każdym egzaminem (a było ich siedem) miałam rozstrój żołądka. Strasznie się denerwowałam, ale uparłam się, że zdam i koniec. Naprawdę warto, nie poddawaj się. Jestem pewna, że niedługo zdasz. Powodzenia! :-))
    • Gość: ignis Re: Rozwój osobisty IP: *.* 30.05.01, 07:02
      Aniu gratuluję!!!! Powiedz mi, jak można nauczyć się jeździć?? Dla mnie to totalna abstrakcja i chyba nigdy nie zdobęde się, żeby pójść na kurs..(mój mąz opowiada o mnie angdotkę "No bo jak mozna skręcać nie widząc kół???" kiedyś tak niby powiedziałam, hahahPozdrawiamignis
      • Gość: jola Re: Rozwój osobisty IP: *.* 30.05.01, 07:16
        to i tak jesteś lepsza ode mnie bo ja prawo jazdy zrobiłam 10 lat temu i po krótkim okresie jeżdżenia stało się dla mnie abstrakcją (chyba się uwsteczniłam)a co do mężów to mój po zmroku świecił mi latarką po nogach żeby zobaczyć czy aby nie trzymam jej w czasie jazdy na sprzęgle i jak tu się nie zniechęcić, ;)
      • Gość: Wika Re: Rozwój osobisty IP: *.* 30.05.01, 07:28
        moj maz cale szczescie nie ma prawa jazdy wiec nie moze sie czepiac - jego wogole nie ciagna samochody tylko motocykle ja za to moglabym jezdzic non stop samochodem - najgorsze to jest to ze ja mysle ze umiem jezdzic moze nie jak rajdowiec ale radze sobie na drodze (czasami lamiac przepisy) i moze dlatego nie moge tego prawka zrobic :(
        • Gość: Gosia Re: Rozwój osobisty IP: *.* 30.05.01, 11:40
          Ja zrobiłam prawo jazdy prawie 10 lat temu, ale przez ostatnie 5 lat nie siedziałam za kierownicą. 2 tygodnie temu mąż kupił mi "maluszka",byłam przerażona , ale odbyłam parę jazd z mężem i teraz mogę zabierać swoje dwa maluszki w "maluszku" na wycieczki.Pozdrawiam
      • Gość: Gosia 25 Re: Rozwój osobisty IP: *.* 30.05.01, 13:19
        Ignis zapisz sie, ja sie zapisze, bo ja tez jestem ignorantka i bedziemy sie wspierac. W mojej rodzinie istnieje anegdotka, jak to ja odkrylam, ze do wlączania tych swaitelek ze sie skreca jest wajcha, ja kiedys myslalam, ze ne sie same zapalaja jak ktos skreca. Lepiej ci?A prawko jest grzech nie miec jak jest auto. To jak?Grupa wsparcia dla sprawnych inaczej? :crazy:
        • Gość: Gosia Re: Rozwój osobisty IP: *.* 30.05.01, 14:19
          Gosiu25,pomysł z kierunkowskazami uważam za rewelacyjny.Powinnaś to opatentować:)))Gosia
          • Gość: Gosia 25 Re: Rozwój osobisty IP: *.* 30.05.01, 14:54
            Prawda???Tylko czemu sie wszyscy smieja.....
    • Gość: Marta, mama Marysi Re: Rozwój osobisty IP: *.* 30.05.01, 19:18
      Gratuluję sukcesu. Jak Was czytam, to od razu mi lepiej... Wizja zrobienia prawa jazdy przeraża mnie od dawna. Wolę się z dzieckiem tłuc godzinami autobusami niż wreszcie się za to zabrać. Jak widać nie ja jedna mam stracha. Czy ktoś może zna szkołę jazdy w Warszawie, gdzie nie potraktują mnie jak ostatniego śmiecia i histerycznej baby za kierownicą? To może wtedy wreszcie się odważę...
      • Gość: Mika_P Re: Rozwój osobisty w Płocku IP: *.* 30.05.01, 22:39
        A może jakaś płocczanka może polecic mi szkołę nauki jazdy ? Wreszcie się zebrałam do kupy, mama ma pożyczyć mi na to pieniędzy, ale najpierw Wielkanoc, potem długi weekend, teraz sesja na Politechnice i teraz się już ustawiam na wakacje. Tyle że moi znajomi już porobili prawo jazdy dawno temu i nie potrafią mi nic polecić. A jak widzę co drugi dzień, że samochód stoi bezużyteczny pod oknem, to mnie szlag trafia, że jestem skazana na autobus. Pozdrawiam wszystkie mamy rozwojowe !
    • Gość: Anka, mama Julki Re: Rozwój osobisty IP: *.* 30.05.01, 22:15
      NIESTETY. Ja zadałam na prawo jazdy w pierwszym podejściu w listopadzie, bezbłędnie, i do dzisiaj nie odważyłam się samodzielnie jeździć za kierownicą. Dostaję takiej trzęsawki ze strachu w ruchu ulicznym, że kompletnie się do tego nie nadaję. Mąż mówi, że wyrzuciliśmy pieniądze w błoto na ten kurs.
      • Gość: Gosia Re: Rozwój osobisty IP: *.* 30.05.01, 22:32
        Ze mną było dokładnie tak samo ,aż do chwili kiedy MUSIAŁAM sama pojechać w ważnej sprawie.Przed pierwszym skrzyżowaniem o mało nie umarłam ze strachu,do tej pory nie wiem jak dojechałam na miejsce!Miałam potem kilka wpadek (jazda przez całe miasto na długichsmile))i jeszcze parę takich kwiatków!!!Dzisiaj ,jeżdżę bez oporów .a co sobie pokrzyczę na innych kierowców to mojesmile))
        • Gość: Patrycja Re: Rozwój osobisty IP: *.* 30.05.01, 23:02
          ej,dziewczyny,nie panikujcie-cwiczenie czyni mistrza!ja mam prawo jazdy "od stu lat",ale jeżdżę od stosunkowo niedawna i chyba świetnie sobie radzę...to naprawdę tylko kwestia wprawy- ja dostawałam wysypki na myśl,że mam pojechać do Warszawy a teraz to dla mnie żadne przeżycie.
          • Gość: Mela Re: Rozwój osobisty IP: *.* 31.05.01, 07:34
            Prawo jazdy zrobiłam dziesięć lat temu, ale jeżdzę dopiero od dwóch miesięcy - od czasu powrotu do pracy. Wcześniejsze próby skończyły się rozbiciem kompletnym samochodu - i na kilka lat dałam sobie spokój. Teraz probowałam wziąc kilka jazd "doszkalających", ale po pierwszej blady pan instruktor powiedział - nawet pani sobie radzi, a ja chyba nie mam więcej czasu, hi, hi. Więc ćwiczyłam w nocy drogę do pracy, o drugiej - trzeciej jest całkiem pusto.Zatrzymana właśnie w nocy przez policjanta i poproszona o właczewnie świateł stopu (to te od hamowania), spytałam "Z przodu czy z tyłu?". Policjant zajrzał głębiej do samochodu, spojrzał na moje ciemne włosy i oczy i spytał: "Czy jest pani blondynką?":)
            • Gość: GosiaS. Re: Rozwój osobisty IP: *.* 31.05.01, 07:45
              Ja też w moim maluszku ( bo tam jest wszystko takie miniaturowe) włączam przez pomyłkę długie zamiast migaczy, a potem wszyscy mi trąbią...A często jeżdżę na światłach awaryjnych, bo mi dzieci wszystko co możliwe zdążą włączyć, zanim ja je zdołam upchnąć w fotelikach. Potem jadę i zastanawiam się, co może oznaczać ta kontrolka...Ale nic to. Pozdrawiam. Gosia
              • Gość: tyska Re: Rozwój osobisty IP: *.* 31.05.01, 07:56
                Ja chyba sobie na razie niestety nie zrobie prawka, bo...Ale wierze, że te ważniejsze rzeczy kiedyś muszą się skończyć.Ale coś 0powiem. Kiedys wracalismy z wesela z koleżanką i mężami. Obaj sobie troszkę wypili i koleżanka miała nas dowieżć do domu. Tylko calkiem jej się wszytklo pomyliło i jechalismy w ten sposób, że ona trzymała w ręku kierownicę, a jej mąż wszystko inne.:-) Do dziś nie wiem, jak się w domu znalazłam cała i zdrowa :-))
                • Gość: Gosiak Re: Rozwój osobisty IP: *.* 31.05.01, 08:19
                  Ja prawko zrobiłam będąc w ciąży i udało mi się zdać za pierwszym razem. Ale jak usiadłam pierwszy raz za kierownicą naszego auta, to dałam taką plamę, że lepiej nie wspominać. Mój mąż na szczęście był taki cierpliwy i jakiś czas jeździłam z nim obok i myślę, że na dobre mi wyszło. Może ta jego cierpliwość wynikała z tego, że byłam w ciąży??? Teraz już jeżdżę świetnie (tak jak facet- tak mi mówi mój brat)i bardzo się cieszę, że mam prawko, bo by mi ciężko było z wyjazdami z dzieckiem, bo mieszkamy w okolicy, gdzie autobus rzadko jeździ i wszędzie jest daleko. Życzę wszystkim mamom dużo powodzenia w zmaganiu się z autami, to nie jest takie straszne, trzeba tylko się zawziąć i powiedzieć sobie, że muszę się nauczyć, to się nauczycie!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka