Dodaj do ulubionych

smutek w ciazy

IP: *.* 19.07.01, 08:53
czy tez macie cos takiego? jest mi potwoernie smutno i coraz smutniej. zyc mi sie nie chce. a jeszcze do niedawna bylo super? niby wiem dlaczego (sytuacja rodzinna itd) ale z drugiej strony co z tym zrobic. poza tym inni sobie radza, wiec dlaczego nie ja?????
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: smutek w ciazy IP: *.* 19.07.01, 14:36
      Witam Ja jestem w 6 miesiącu i w końcu troche odetchnęłam.Przez pierwsze trzy miesiące żyłam poprostu w ciągłej histerii - cały świat widziałam w czarnych kolorach, łącznie z moim mężem i przyjaciółmi, wszystko sprawiało że czułam się okropnie osamotniona w moim "nieszczęściu".Kiedy widziałam uśmiechniętych ludzi - wtedy łzy same wypływały z moich oczu- mówie Ci koszmar.Potem zaczełam myśleć pozytywnie (aż zbrzyło mi to wyrażene)i pomalutku, pomalutku dochodziłam do siebie.Nie martw się - to napewno te hormony, juz wkrotce wszystkie czarne chmury sie rozwieją a ty zobaczysz- świat znowu będzie wesoły i Ty też.PozdrawiamJuż wesoła Kasia
    • Gość: usia Re: smutek w ciazy IP: *.* 19.07.01, 14:55
      Przed chwilą próbowałam Cię pocieszyć na emamie, ale mogę i tutaj. Ja do końca 3 miesiąca wyłam z każdej przyczyny - mąż jedzie w delegację, mąż wraca z delegacji, kupił mi prezent, będe miec dziecko......Nie do wytrzymania, to jakieś histeryczne hormony, potem mi przeszło i wróciło w postaci depresji poporodowej....Ale sobie poradziłam.Ty pewnie też potrafisz!A ja postaram się Ci pomóc w miarę marnych możliwości - jeśli zechcesz.
    • Gość: guest Re: smutek w ciazy IP: *.* 19.07.01, 15:28
      Kobiety w ciąży to trzecia płeć - orzekł mój ukochany, patrząc na emocjonalne wygiby, do których nagle stałam się zdolna... Swoją drogą - po raz pierwszy uświadomiłam sobie, że jednak nie do końca nad sobą panuję - to też cenna wiedza. Nie martw się - prawie wszystkie mamy to samo, w mniejszym lub większym natężeniu. Na szczęście mija - tak mówią. Jeśli Cię przyciśnie za bardzo, możesz do mnie napisać, zamiast płakać w samotności. W kupie raźniej. Pozdrawiam ciepło!
      • Gość: guest Re: smutek w ciazy IP: *.* 20.07.01, 09:44
        Hej mi też jest czasami bardzo smutno tym bardziej, ze mój mąż poszedł do pracy i wróci dopiero za 4,5 miesiąca i jestem w domu sama. Nie ma do kogo się przytulic, wypłakać w koszulę.Jestem sama ze swoimi humorkami, a zrobiłam się strasznie kłótliwa i wszystko mnie denerwuje. A jak mi bardzo smutno to gadam do maleństwa chyba lepiej niż do siebie, chociaż wychodzi na to samo, bo rozmowne to ono nie jest. Ale należy się uśmiechać i cieszyć bedziemy mamuśkami i to jest piękne, a poza tym zaczyna się weekend koniec pracy hura.Pa
    • Gość: Anuszka Re: smutek w ciazy IP: *.* 23.07.01, 01:34
      Przy pierwszym dziecku nie mogłam uwierzyć że można mieć "humory" albo się smucić. HaHa! Przy drugim przekonałam się o tym dosyć szybko. (inna sprawa że reakcja mojej drugiej połowy na wiadomość o dziecku była nieciekawa, ale to inna historia)Powiem szczerze- zdarzały sie dnie, że opiekunka przychodziła do synka, a ja kładłam się do łóżka, leżałam i opłakiwałam zło tego świata. Potem mi przeszło, było wręcz cudownie w czasie ciąży. Ale jakiś smutek pozostał. Zwłascza, że na każdym kroku usłużne koleżanki donoszą o "zgubnym wpływie"smutku na dziecko. Nie wydaje mi się to prawdą, ale ok, niech będzie. Dzisiaj idę do szpitala na szczęśliwe mam nadzieję rozwiązanie. Ale ostanio znowu zaczęło mi być "źle".Z powodu....bez powodu. Bo tak chyba bywa w ciąży.Ale ....będzie dobrze. Chociaż nie zawsze otrzymuje się od bliskich spodziewane wsparcie. Gorąco pozdrawiam i życzę powodzenia. Anuszka
    • Gość: guest Re: smutek w ciazy IP: *.* 23.07.01, 10:11
      Droga Joanno,Widzisz ja staram się o dzidzię już ponad rok i nic. Niewiem co jest przyczyną, takiego smutku u Ciebie. Za parę tygodni będziesz mamą, to cudowne uczucie, tak wiele osób pragnie tego doświadczyć. Zobaczysz jak tylko zobaczysz dzidzię od razu zmienisz Swoje podejście; taki malutki człowieczek, całkowicie ufający Tobie czyż to nie cudowne?Widzisz ja w tej chwili oddałabym wszystko,aby poczuć w sobie taką malutką istotkę, poczuć jej ruchy . Nawet wszystkie atrakcje ciąży tzn. nudności, opuchnięte nogi, żylaki, rostępy itd. itp. nie robią na mnie żadnego wrażenia. Te wszystkie atrakcje ciąży to nic w porównaniu z cudem narodzin.A więc trzymaj się !!!! i uśmiechnij, dzidzia nie może mieć smutnej mamausi i być smutaskiem!!!!!!!Wszystko się ułożyJeśli jeszcze będzie Ci smutno zapraszam na prv. Jeśli po prostu chcesz pogadać również.Pozdrowienia Kasiakatarzyna1975@poczta.onet
      • Gość: guest Re: smutek w ciazy do Kasi IP: *.* 23.07.01, 10:16
        witaj! wiesz zanim zaszlam w ciaze tez tak myslalam, staralam sie o dziecko rok i w koncu sie udalo teraz jestem w 7 miesiacu, tez mylalam ze zniose wszystko, jak te kobiety moga narzekac myslalam, ale to nie jest tak, hormony robia z toba co chca, i czasami nie jest lekko!
        • Gość: guest Re: smutek w ciazy do Kasi IP: *.* 23.07.01, 14:51
          Kochana Joanno,Ja jestem w 6 m-cu. Pragnęłam dziecka nade wszystko, poroniłam I ciązę to popadłam w straszną dperesję. Teraz kiedy mam to co chciałam nie potrafie się z tego cieszyć. Dziś juz jest lepiej ale do 4 m-ca to prawie codziennie wszystko widziałam na czarno. Wydawało mi się ze wszyscy a mój mąż na czele są przeciwko mnie. Nawet groziłam mężowi ze się rozejdziemy i faktycznie wtedy tego chciałam. Myślałam wtedy co się ze mna dzieje? O co mi chodzi? Dopiero później jak zaczęłam rozmawiac z innymi kobietami w moim wieku bo babki te - nie młódki mają zwykle gorsze jazdy, czyli czym później z wiekiem tym gorzej - to się przekonałam ze to normalne i jakoś mnie to trochę podniosło na duchu.Powiem tak nie płakałam ale wstąpiła we mnie jakaś agresja, lęk i żal za to co zrobiłam sobie. Nie potrafiłam juz być miłą osobą. Więc nie martw się, spędzaj czas z tymi którzy poprawiają nastrój i bądź na słońcu to zawsze dobrze działa na smuteczki.. Pozdrawiam Ania
      • Gość: guest Re: smutek w ciazy IP: *.* 28.07.01, 22:57
        Hmm, jestem w 8 miesiącu i myślalam, ze tylko mi jest smutno i ze ze mna cos nie tak.
        • Gość: wioleta Re: smutek w ciazy IP: *.* 28.07.01, 23:01
          A mi generalnie nie jest smutno ale są takie dni - jak dziś, ze wszystko mnie rozczarowuje. Czuję się źle i nie wiem dlaczego. Złoszczę sięna męża, na synka - chociaż dobrze wiem, ze to nie ich wina....
          • Gość: guest Re: smutek w ciazy IP: *.* 29.07.01, 08:05
            ja tez codziennie wstaje przygnebiona i wiecie co mnie dopadlo? wizja bliskiej smierci i wymyslam sobie choroby, choc jestemcalkiem zdrowa!!!!
    • Gość: guest Re: smutek w ciazy IP: *.* 30.07.01, 18:27
      No a co powiecie na ogroomny smutek, który zalewa prawie całą ciążę? Jestem w dziewiątym miesiącu (termin na 20.08) i potrafię godzinami płakać z okazji - ewentualnie urodzonego dziecka z wadą. A te moja wyobraźnia tworzy różne. Najważniejsze - z tego powodu popłakać. Początkowo nie przyznawałam się do tego (No bo jak? Przecież nie chcę maleństwu zrobić krzywdy, a wyobrażam sobie takie horrory i w dodatku przynoszą mi ulgę, bo zaczynam po tym normalnie myśleć). Ale wreszcie machnęłam na to ręką, płaczę, wyobrażam sobie co chcę, i bardzo się cieszę, że zdrowy dzidziuś wkrótce na mnie spojrzy. I nie czuję się tą gorszą mamą, bo wiem, że to tylko hormony...Aha! Męża też o tych hormonach uprzedziłam, w razie gdybym coś mu kiedyś palnęła...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka