Dodaj do ulubionych

Problemy z fotelikem!?

IP: *.* 30.07.01, 18:18
Czesc Dziewczyny- to znowu ja tyle ze tym razem w innej sprawie mam nastepujacy problemik: wiem ze przewozenie malucha w foteliku samochodowym jest obowiazkowe- podpisuje sie pod tym obiema rekami i nie mam zamiaru negowac tego ale, no wlasnie w naszym samochodzie mamy fotelik w ktorym Krzys chetnie jezdzi ale gdy jedziemy babci autem( fotelik sie nie miesci) jezdzi ze mna lub z babcia w tyle bez fotelika. I tu moje pytanie: skoro nie jade swoim autem i nie mam na wlasnosc auta( dowod rej. jest na meza) to czy mam obowiazek wiezdz dziecko w foteliku?? Pytanie zadaje na wypadek kontroli drogowej, moze macie jakies rady?Teoretycznie rzecz biorac skoro nie mam auta to po co mam kupowac fotelik??Dzieki za wszelkie odpowiedzi!AgaT
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Problemy z fotelikem!? IP: *.* 30.07.01, 18:51
      Ago!To kto jest właścicielem pojazdu, czy kto nim jedzie, ani czyje jest dziecko, ani kto jest właścicielem fotelika nie ma żadnego znaczenia. Mandat płaci kierowca. To wszystko to jednak dorbiazgi. Przeczysz sama sobie -piszesz, że wiesz że fotelik jest ważny itd. lecz zaraz potem podajesz przykład że go nie używasz. Nie wiem, czy masz świadomość, ale przy zdeżeniu z prędkością raptem 20 km/h Twoje dziecko wystrzeli jak z procy i udeży z ogromą siłą w fotel lub szybę. Zdajesz sobie chyba sprawę, że ma nikłe szanse na wyjście z tego bez szwanku. Wątpię jednak abyś nie przekraczała 20 km/h, więc w efekcie nie dajesz dziecku szans na przeżycie :(. Nie bardzo mogę sobie wyobrazić samochód w którym nie da się zamontować fotelika samochodowego. Jest to możliwe nawet w maluchu (oczywiście nie na tylnym siedzeniu).Podsumowując ja bym tak nie ryzykował - mandat to małe piwo.
      • Gość: usia Re: Problemy z fotelikem!? IP: *.* 31.07.01, 09:19
        a jak my mielismy malucha to fotelik tam wchodził! Przy dużej dawce dobrej woli z naszej strony, oczywiście. W życiu dwa razy jechalismy z dzieckiem bez fotelika - tzn, w/w stał obok pusty. za kazdym razem do lekarza - raz z dzieckiem półprzytomnym z powodu wysokiej temperatury, drugi raz przy kontuzji rączki. Za kazdym razem wczepiła sie we mnie jak mały koala i nie miałam serca biedaka odrywać. I za kazdym razem strasznie sie bałam, ale nie mandatu (co tam kasa), tylko o bezpieczeństwo małej, bo o ile mąż jeździ ostrożnie, to wariatów na drogach nie brakuje, niestety.
    • Gość: guest Re: Problemy z fotelikem!? IP: *.* 30.07.01, 19:07
      Aguś my też nie mamy samochodu. Pożyczamy od rodziców ale fotelik kupiliśmy. Mój mąż pracuje w pogotowiu na R-ce i często jeździ do wypadków w których ucierpiały dzieci. Mówi że to horror patrzeć na taką tragedię małego dziecka które ogromnie cierpi przez głupotę swoich rodziców. Kiedy o tym myślę to aż mi ciarki chodzą po plecach. Możesz zawsze kupić fotelik od 0 do 3 lat. Ja taki mam. Pamiętaj że ty możesz jechać z super kierowcą ale zawsze może znaleźć się na drodze jakiś wariat który nie pomyśli że może kogoś zabić. Caluski Marta
    • Gość: guest Re: Problemy z fotelikem!? IP: *.* 30.07.01, 19:32
      Widziałam foteliki zamontowane na tylnym siedzeniu malucha, więc chyba w każdym aucie jest to możliwe. Kiedy leżałam po porodzie, dotarła do nas wiadomość, że jedna z dziewczyn wracając z dzieckiem ze szpitala taksówką miała wypadek - dziecko bez fotelika = złamana podstawa czaszki. Ja bym nie ryzykowała.
    • Gość: guest Re: Problemy z fotelikem!? IP: *.* 31.07.01, 10:32
      Aga, nie obra? się ale ludzi, którzy wożš dziecko bez fotelika uważam za nieodpowiedzialnych. Koszt takiego fotelika jest nieproporcjonalnie mały w porównaniu z kosztem benzyny, nie mówiac już o cenie samochodu. Jeżeli je?dzicie sporadycznie to fotelik można pożyczyć, jeżeli czę?ciej a nie macie samochodu to naprawdę trzeba kupić taki fotelik. A jeżeli chodzi o Twoje obawy to bardziej powinna? się bać o życie czy zdrowie dziecka a nie o mandat.Bedšc jeszcze w cišży prowadziłam samochód i przez niefrasobliwo?ć innego kierowcy zostałam zmuszona do mocnego hamowania. Po takim manewrze mój 10 kilogramowy jamnik przeleciał z tylniego siedzenia do przodu zahaczajšc o lewarek skrzyni biegów. A to było tylko do?ć mocne hamowanie.Na koniec anegdota o rodzicach: pewnego dnia sšsiedzi zwrócili sie do mnie z pro?bš o pożyczenie fotelika. Gdy go zwracali zapytałam czy nie mieli problemów z zamontowaniem. Odpowiedzieli, że nie bo fotelika wcale nie montowali tylko go postawili na siedzeniu tak od picu żeby w razie czego policja sie nie przyczepiła. Pozostawiam bez komentarza.
      • Gość: guest Re: Problemy z fotelikem!? IP: *.* 31.07.01, 10:43
        No i wyszlo na to ze jestem nieodpowiedzialna mamuska- fotelik 1 kupilismy jak Krzys byl jeszcze w brzuszku, 2 jest zamontowany w naszym aucie, ale niestety w maluchu mamy nie miesci sie nie ma gdzie polozyc nozek! Wiem jakie sa skutki przewozenia dziecka bez fotelika. Ale pytanie dotyczylo kwestii prawnej! No nic i tak bardzo dziekuje za wasze opinie- jeszcze raz powtorze jestescie super! zawsze mozna z kims wymienic kilka opiniDzieki Aga
        • Gość: guest Re: Problemy z fotelikem!? IP: *.* 31.07.01, 16:02
          Jeśli zagrożone jest czyjeś zdrowie lub życie dziecka, to czy wyobrażasz sobie, że ktoś Ci będzie pisał o mandatach? Zresztą napisałem Ci wyraźnie, że mandat i tak dostaniesz. Mogę się założyć, że w maluchu można założyć fotelik - choćby na przednim fotelu w ostateczności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka