luxfera1 11.11.06, 16:43 tak mysle juz od dłuzszego czasu o noszeniu zgody ale wciaz mi to umyka. jak to wygląda u Was? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aluc Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 16:44 nie noszę zgody, wszyscy bliscy wiedzą, że w razie czego mają się zgodzić w praktyce i tak jest to uzgadniane z rodziną, o ile się nie mylę, jedynie sprzeciw zgłoszony do rejestru ma moc wiążącą Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 17:20 Dokladnie. Tak naprawde, jesli nie ma zgloszenia sprzeciwu w rejestrze i nie ma informacji o tym, ze sie sprzeciwiasz, to jest domniemanie zgody. Moja rodzina wie, ze chce, zeby w razie czego moje narzady oddac. Odpowiedz Link Zgłoś
mufka51 Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 17:26 Noszę zgodę na pobranie przy sobie. Wiele razy brałam udział w pobieraniu narządów i uważam ,że mam obowiązek taką zgodę wyrazić. To,że nie zgłosiło się sprzeciwu w CRD,to jeszcze nie oznacza,że można pobrać organy.W dalszym ciągu rodzina pytana jest o zgodę i w przypadku jej braku(zgody) odstępuje się od pobrania.Na szczęście coraz więcej osób się zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 17:29 mufko - czy w praktyce taka zgoda powoduje, że nie rozmawia się już z rodziną? bo prawdę mówiąc słyszałam (czytałam?), że lekarze nie chcą podejmować decyzji li tylko na podstawie takiego dokumentu Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 17:39 Ano własnie, jak to naprawdę z tym jest, bo jest zgoda pacjenta ale rodzina sie nie zgadza i co? Nie wierzę, że większość lekarzy nie odpuści i nie zrezygnuje z pobierania, aby kłopotów z rodziną sobie nie narobić.... Odpowiedz Link Zgłoś
mama.igora Re: narządy do przeszczepu 12.11.06, 12:07 ja moim tez powiedzialam (maz, mama), ale pewnie jakby przyszlo co do czego to by mocno sie zastanowili, moze odmowili. Ale ja mowie; ciac i rozdawac, tylko glowe mi zostawcie! Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_hu_hu Re: narządy do przeszczepu 12.11.06, 12:27 ja równiez jak najbardziej dam sie pociąć... a taka zgode to sie samodzielnie pisze czy jest jakiś specjalny druk? Odpowiedz Link Zgłoś
abosa Re: tu dostaniesz gotowy druk: 17.11.06, 08:14 www.przeszczep.pl/main/a/temat/id/120 Odpowiedz Link Zgłoś
gov.single Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 17:24 Niby trzeba wyrazic sprzeciw zeby nasze narzady nie zostały wykorzystane,ale prawda jest taka , ze lekarze niczego nie zrobia bez zgody rodziny. Moi najblizsi znaja moje poglady-ale na wszelki wypadek w portfelu nosze zgode na wykorzystanie moich narzadów do przeszczepu.....Ale wiesz-tak sobie myslę, że łatwiej nam rozporządzać własnymi narzadami niż narządami bliskich. Nawwt nie chce sobie wyobrażać że musiałabym podjac decyzje dotyczącą np. serca mojego syna. Przerażajace.. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 17:27 gov.single napisała: > Nawwt nie > chce sobie wyobrażać że musiałabym podjac decyzje dotyczącą np. serca mojego > syna. Przerażajace.. a ja sobie wyobrażam i wcale to nie jest dla mnie przerażające przerażająca jest jedynie myśl o jego (ich) śmierci Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 17:42 Dokładnie, dla mnie też utrata syna jest nie do wyobrażenia, natomiast na dzień dzisiejszy mogę stwierdzić, że zgodziłabym sie na pobranie narządów...wiem, co przezywają dzieci czekajace na przeszczep i ich rodziny, codziennie w pracy ich obserwuję... Odpowiedz Link Zgłoś
mufka51 Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 18:57 Mój ordynator zawsze rozmawiał z rodziną i nigdy nie postąpił wbrew woli najbliższych.Z tego co wiem w innych szpitalach też tak jest. Inna sprawa to to ,w jaki sposób taka rozmowa jest przeprowadzona. Delikatność i takt... Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 19:00 Mam głupie wrażenie, że w naszym kraju prędzej by cię uśmiercili pobierając narządy (jak komuś pilnie potrzebny) niż cię ratowali. Tak myślałam od dawna, a jak ostatnio oglądałam w Rozmowach w Tłoku jak ojciec się nie zgodził na zabicie jego córki - bo tak należy to nazwać, i była ta dziewczyna, cała, zdrowa, normalna - która nagle dostała szanse życia jak znalazła się w innym szpitalu. A ojcu zaproponowano zabicie jej jak tylko przekroczył mury szpitala - mi się nóż w kieszeni otwiera. Ja bym nie pozwoliła..., na rodzinę wywiera się wtedy taką presje, podając scenariusze warzywa, śmierci mózgu, a tam czeka ktoś kto bardzo chce żyć, młody piękny zdrowy. Gdyby ktoś przyszedł i zaproponował żebym "zabiła” np. siostrę dostał by nóż pod żebra i jak tak chce to może sam zostać dawcą. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaadama4 Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 19:03 A gdybyś była biorcą - ty albo ktoś z twoich najbliższych? Nie jest to tak zupełnie wykluczone... Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 19:07 Ponoć po śmierci, jak ktoś jest dobry to czeka lepszy świat, więc w czym problem. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 19:05 I żeby nie było, to za życia dla bliskich mogę oddać krew (dla obcych mnie nikt nie przekona), szpik kostny, nerkę i co tam jeszcze??? ... bez czego da się funkcjonować. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaadama4 Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 19:18 A dlaczego krew tylko dla bliskich? Prawdę mówiąc jestem w lekkim szoku. Obyś nigdy nie była w styacji biorcy i nie usłyszała - dla swojej rodziny tak, ale dla obcych nigdy Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 19:23 Bo nie toleruje igieł, a w dobie HIV i żółtaczek raczej bym nie dawała się kłóć na prawo i lewo. Dziewczyno, tu jest Polska tu każdy może mieś swoje zdanie (jeszcze), nie ma przymusu. Są tacy, co pozwalają testować na sobie leki - to też dla dobra ludzkości. Ja wolę być ostrożna i nie narażać siebie na niebezpieczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaadama4 Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 19:25 To najlepiej zaszyj się pod ziemią w wielkim betonowym schronie, bo niebezpieczeństwo grozi ci wszędzie - choćby w centrum handlowym możesz wpaśc na światecznego renifera jak ci od dzwoneczków za bardzo zaszumi w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 19:25 a słyszałaś kiedyś o sprzęcie jednorazowego użytku? albo o sterylizacji? poza tym oddając krew dla bliskich, też cię mogą zarazić Odpowiedz Link Zgłoś
mamaadama4 Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 19:26 I lepiej zrezygnuj z fryzjera - tam to dopiero HIV czy żółtaczka ci grozi. jednorazowych nożyczek nie ma a skąd wiesz, że przed toba nie strzygli jakiegoś chorego? Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 19:37 Nie no pięknie, jak zwykle jak ktoś ma odmienne zdanie to należy go zlinczować. Nie znacie mnie, ja wolę pomagać materialnie, wspierać w ciężkich chwilach, nigdy nie odmawiam pomocy, potrafię reanimować. Nie szkoda mi gaśnicy żeby pomóc przy wypadku drogowym, mam cały zestaw rękawiczek jednorazowych, bandaży, skalpel, zestaw do sztucznego oddychania, folie przeciw wstrząsową, race ostrzegawczą, w komórce zapisany nr do zaprzyjaźnionego komisariatu. Jak ktoś leży na ziemi to nie przejdę obojętnie, jak koś chwyta się za serce pytam czy mu pomóc, przeprowadzam starszych ludzi przez ulicę, jak widzę że ktoś płaczę pytam czy czy coś się stało. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 19:42 myniu pyniu, masz prawo do swojego odmiennego zdania, tylko argumentacja, jakiej używasz, jest bzdurna i nie do obronienia, zwłaszcza ta w odniesieniu do igieł oraz bazująca na sensacjach PS. Ja też czytałam w Ozonie o tej dziewczynce, czytałam w tym samym artykule również o tym, że podobno 70% chirurgów pobierających narządy ma przekonanie, że są one pobierane od żywego człowieka :o o ile pierwsza wydaje mi się do pewnego stopnia prawdopodobna, chociaż o ile pamiętam pomyłka nastąpiła w momencie stwierdzania śmierci mózgowej i nie stanowi przyczynku do nowych rozważań nt. momentu śmierci, a jedynie o konsekwencjach lekarskich błędów, o tyle druga jest dla mnie tak bzdurna, że postanowiłam jej nawet nie konfrontować Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: narządy do przeszczepu 16.11.06, 22:29 > Nie no pięknie, jak zwykle jak ktoś ma odmienne zdanie to należy go zlinczować. nie zlinczowac tylko umrzec ze smiechu przed monitorem. Warto miec jeszcze jakie takie argumenty. Poza tym interesuje mnie czy przy oddaniu krwi dla rodziny nie zaraza cie zoltaczka (skoro przy oddaniu krwi dla obcego moga?). Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 nie nosze ale mam zamiar 11.11.06, 19:31 malo tego chce rowniez sobie zalatwic taki wpis :"nie wyrazam zgody na podtrzymywanie mnie sztucznie przy zyciu w wypadku spiaczki" naszlo mnie po tej aferze z Terry Shaivo czy jak sie to pisze Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: nie nosze ale mam zamiar 11.11.06, 19:35 i to jest moje następne pytanie - czy w Polsce można spisać taki DNR właśnie? i jak jest ze stosowaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
mufka51 Re: nie nosze ale mam zamiar 11.11.06, 19:51 aluc napisała: > i to jest moje następne pytanie - czy w Polsce można spisać taki DNR właśnie? i > > jak jest ze stosowaniem? Niestety w Polsce jeszcze nie uznaje się podpisanego DNR.Wszystko zależy od mądrości lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: nie nosze ale mam zamiar 11.11.06, 21:01 A wracając jeszcze do samego uznania śmierci mózgowej i zgody na pobranie narządów to jest to cała procedura,która zawiera konkretne działania i która musi być powtórzona.Twierdzenie,ze ktoś wstępując w mury szpitala z łapanki zostaje wyznaczony do pobrania jest bzdurą i sianiem sensacji. Odpowiedz Link Zgłoś
spacey1 Re: nie nosze ale mam zamiar 13.11.06, 11:21 Małe sprostowanie. Terry nie była sztucznie utrzymywana przy życiu. jej organizm funkcjonował samodzielnie, jedynie nie kontaktowała się z otoczeniem, nie poruszała, nie mogła się sama odżywiać. Podawano jej więc pożywienie przez sondę. Jej mąz zdecydował o odłączeniu odżywiania. W praktyce więc Terry zmarła z głodu. Umierała 2 tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
shady27 Re: nie nosze ale mam zamiar 16.11.06, 19:49 spacey1 napisała: > Małe sprostowanie. Terry nie była sztucznie utrzymywana przy życiu. jej organiz > m > funkcjonował samodzielnie, jedynie nie kontaktowała się z otoczeniem, nie > poruszała, nie mogła się sama odżywiać. Podawano jej więc pożywienie przez > sondę. no to ja dziekuje za taka "samodzielnosc" Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: narządy do przeszczepu 11.11.06, 21:10 Od kilku miesięcy noszę w dokumentach. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: narządy do przeszczepu 12.11.06, 00:07 Szczerze nie myślałam o tym ani ja ani mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: narządy do przeszczepu 12.11.06, 12:05 na moim amerykanskim prawie jazdy mam male serduszko, ktore oznacza, ze w razie mojej smierci wyrazam zgode na pobranie organow do przeszczepow. moje zyczenie to byc poddana kremacji po smierci, ale po co ma sie zmarnowac jakas nerka, staw czy watrobka? jesli komus to uratuje lub przedluzy zycie to bede szczesliwa. tak samo jak oddalam wlosy na peruke dla jakiegos dzieciaczka chorego na raka... Odpowiedz Link Zgłoś
alexa-75 Re: narządy do przeszczepu 12.11.06, 13:23 Ja niestety nie mogę, mimo że bardzo bym chciała kogoś uratować. Mam tocznia układowego i nic się nie nadaje do przekazania. Wyglądam na zdrową kobietę i czasem słysząc o porwaniach w celu np. wycięcia jednej nerki - zastanawiam się w druga stronę - czy gdzieś sobie nie wytatuować, że mam tocznia i nic się nie nadaje do pobrania Odpowiedz Link Zgłoś
podyanty Re: narządy do przeszczepu 12.11.06, 13:26 Papiery do wypelnienia leza na kredensie... Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: narządy do przeszczepu 12.11.06, 15:04 Mam karte dawcy w portfelu, chlop takoz, oboje wiemy ze wspolmalzonek chce byc dawca (jakby karta gdzies znikla), poinformowalismy tez rodzine. Jedno czego nie dalabym pobrac, nie wiem zreszta dlaczego, to twarz. Musze dorzucic adnotacje na karcie Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: narządy do przeszczepu 12.11.06, 16:38 Moich organów nie możnaby przeszczepić, ale jakby co, to bym się zgodziła. Mnie i tak po śmierci już nie będą potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Driadea... 13.11.06, 10:31 driadea napisała: > Moich organów nie możnaby przeszczepić ... zaintrygowalas mnie... mozna spytac, dlaczego Twoich narzadow nie moznaby przeszczepic? `````````````````` kurczak: 03.03.05 Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Driadea... 13.11.06, 10:44 Żartowałam A tak serio, mam przeszłość operacyjną w wyniku czego dożywotnio muszę być na lekach przeciwzakrzepowych. Ale jeśli ktoś by chciał takie narządy, to proszę się nie krępować, ale dopiero po mojej śmierci, jeśli łaska Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: narządy do przeszczepu 12.11.06, 16:46 noszę przy sobie kartkę ze zgodą na transplantację Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: narządy do przeszczepu 12.11.06, 20:28 w polsce jest domniemanie dawcy jesli nie masz papieru ze nie chcesz a rodzina wyrazi zgode to je pobiora i tak Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: narządy do przeszczepu 12.11.06, 20:31 a jeśli rodzina będzie się upierała, że nie chce oddać mojej nery, mnie już będzie wszystko jedno, ale zostanie karta, że chcę być dawcą, to jak wtedy wygląda sytuacja? Pytam na wypadek, gdyby moja rodzina zwariowała. Odpowiedz Link Zgłoś
mufka51 Re: narządy do przeszczepu 12.11.06, 21:55 kawka74 napisała: > a jeśli rodzina będzie się upierała, że nie chce oddać mojej nery, mnie już > będzie wszystko jedno, ale zostanie karta, że chcę być dawcą, to jak wtedy > wygląda sytuacja? > Pytam na wypadek, gdyby moja rodzina zwariowała. Nie wezmą.Pytają rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: narządy do przeszczepu 12.11.06, 22:48 Co oznacza, że kartkę mogę sobie pod tramwaj podłożyć; jeśli mój mąż nie zechce wyrazić zgody, narządów nie pobiorą...? Odpowiedz Link Zgłoś
mlody_zonkos Re: narządy do przeszczepu 12.11.06, 21:10 > jak to wygląda u Was? wezmiemy Odpowiedz Link Zgłoś
oxygen100 Re: narządy do przeszczepu 12.11.06, 22:16 u mnie wyglada to tak ze moej narzady obroca sie w proch razem ze mna Odpowiedz Link Zgłoś
sypla1 Re: narządy do przeszczepu 13.11.06, 08:02 Cześć! Moja rodzina wie, że ode mnie mogą pobrać wszystko oprócz płuco-serca. Je dostanie mój chory brat, który czeka na przeszczep. Zgłosiłam się również jako dawca szpiku kostnego. Może kiedyś uratuję komuś życie. Daj Boże! pozdrawiam Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: narządy do przeszczepu 13.11.06, 10:42 Dziewczyny, a skąd taką zgodę zdobyć? Widziałam ostatnio w portfelu u klientki przede mną i wtedy mnie olśniło,że właściwie to nikt tego nie wie o mnie...zresztą w mojej rodzinie wszyscy tylko do grobu w całości (przepraszam za określenie) a ja chciałabym pomóc.... Iza Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: narządy do przeszczepu 13.11.06, 10:44 iberka, ja myślę, że najlepiej porozmwiać o tym z najbliższą rodziną, bo jak tu wyżej dziewczyny pytały - i tak w Polsce z rodziną się rozmawia i wbrew jej woli narządów się nie pobiera, nawet jak jest zgoda Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: narządy do przeszczepu 13.11.06, 10:43 No to wyjde na ostatnia swinię-ja nie oddam.Mam sprzeciw przy sobie.Moja rodzina o tym wie. Istenieje 5 osób ktore moga dostac moje organy i na tym koniec. nie mam nic przeciwko oddaniu szpiku.I krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
escribir Re: narządy do przeszczepu 16.11.06, 20:02 noszę oświadczenie woli przy dowodzie osobistym www.przeszczep.pl/main/a/temat/id/120 ale generalnie zgodnie z naszym prawem, organy można pobrac od KAŻDEGO, kto nie złozył zastrzezenia. Więc tak naprawdę to że lekarz rozmawia z rodziną to w sumie tylko kurtuazja, żeby im nie robić przykrości. Ja jednak nosze takie oświadczenie, zeby nie była konieczna rozmowa z rodziną i zeby nie tracić cennego czasu. Przecież np. w sytuacji nieszczęsliwego wypadku czasami liczą sie minuty. Po co je tracić na przetrząsami rejestru zastrzeżeń? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: narządy do przeszczepu 16.11.06, 22:30 zgody nie nosze, wszyscy wiedza ze zgode wyrazam. Nerka po smierci mi niepotrzebna. Chociaz to niepojete- mojemu dziecku tez sie nerka nie przyda. Krew oddaje regularnie, raz na 8 tygodni bywam w stacji. Odpowiedz Link Zgłoś
abosa oświadczenie woli znajdziecie tu: 17.11.06, 08:16 www.przeszczep.pl/ warto nosić przy sobie; Odpowiedz Link Zgłoś
anatemka Re: oświadczenie woli znajdziecie tu: 17.11.06, 10:01 oswiadczenie mam, lezy w domu No i rodzina wie, że po smierci można mnie pokroić na kawałeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
abosa Re: oświadczenie woli znajdziecie tu: 17.11.06, 10:43 Wziąwszy pod uwagę okoliczności, w jakich najczęściej dochodzi do ... umożliwienia udostępnienia narządów, że tak powiem , przechowywanie oświadczenia w domu nie jest, wg. mnie, najlepszym pomysłem. Ja noszę przy sobie (w portfelu, obok dowodu) i chyba tak jest lepiej; Odpowiedz Link Zgłoś