Gość: guest IP: *.* 09.11.01, 08:10 Jestem mamą rocznego brzdąca i niestety pomału muszę zacząć myśleć o jakiejś pracy,stąd moje pytanie-czy w CV powinno się pisać o dzieciach?Jeżeli tak to co? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: guest Re: DZIECI W CV IP: *.* 09.11.01, 09:05 cZEŚĆ!JA wprawdzie mam jeszcze pracę, ale muszę zacząć się rozglądać za nową, więc też mam ten problem: gdzieś wyczytałam, że pracodawca nie ma prawa wypytywać o dzieci i stan cywiny...hmmm, aczkolwiek ja w cv o dzieciach nie piszę, ale stan cywilny - owszem. Prędzej czy później na rozmowie kwalifikacyjnej i tak o to zapytają..KIKA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV IP: *.* 09.11.01, 09:07 ja zawsze pisałam tylko stan cywilny - i tak się o dzieci pytaja i ... niestety przeważnie to był ostatnio punkt nawet dopiero zaczętej rozmowy - szukam pracy od roku i parę spotkań nauczyło mnie ze jeśli się ma dzieci to jest się raczej z góry skazaną na niepowodzenie (argument " dzieci chorują") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV IP: *.* 09.11.01, 09:19 Ja podawałam i stsn cywilny i liczbę dzieci i ich wiek. Wprawdzie gdy szukałam pracy moje dzieci miały już 6 i 4 lata, więc uważałam, że to mój atut, bo można przypuszczać, że już odchowane nie wymagają obecnosci mamy gdy są chore, poza tym, że jak dwoje to nie zapragnę trzeciego. Zresztą w liscie motywacyjnym zaznaczałam, że mam już odchowane dzieci i jestem konkurencyjna dla wszystkich młodych mężatek, bo one dzieci jeszce nie mają, więc będą miały, a ja już nie. Myslę, że jak szukamy pracy to musimy potencjalnemu pracoadwcy udowodnić, że wszystko co mamy (wszystkie nasze tak dobre jak i nienajlepsze cechy i stany) są dla niego najlepsze. To taka demagogia...Powodzenia, są firmy, które lubią gdy pracownicy mają dzieci, bo wtedy są szczęsliwi i mają dla kogo pracować i się starać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV IP: *.* 09.11.01, 09:23 Tak, napisz nawet imiona, jesli ubiegasz sie o prace opiekunki lub przedszkolanki! W innym przypadku nie wpominaj ani slowem. i nie rozwijaj tematu podczas rozmowy wstepnej - zdarza sie ze kandydatka nie bardzo wie do jakije firmy zlozyla CV, na pytanie Co Pani wie o naszej firmie, czy zna pani nasze wyniki finansowe odpowiada .....eeeee, na reszte pytan podobnie, dopiero na pytanie o dzieci sie ozywia - wyciaga zdjecia (!) i opowiada ze szczegolami przez jak spedza z dziecmi dzien zajrzyj tutaj - co nieco o dobrym CVhttp://www.e-praca.okey.pl/zyciorys.htmlhttp://www.jobaid.pl/cv.htmlhttp://www.ey.com/global/gcr.nsf/Poland/Jak_napisac_CV_-_Kariera_-_Ernst_&_Young Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV-mam dzisiaj rozmowe IP: *.* 09.11.01, 10:06 Dzisiaj ide na rozmowe.W CV nie napisalam ze mam dziecko.Co mam powiedzieć zapytana o potomstwo,żeby wypaść jak najlepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV-mam dzisiaj rozmowe IP: *.* 09.11.01, 10:44 Najlepiej, ze potomstwo nie stanowi dla Ciebie żadnej przeszkody w sumiennym wykonywaniu pracy zawodowej. Że lubisz w pracy swietnie pracować, a odpoczywać po dobrze wykonanych obowiązkach w domu bawiąc sie z dzieckiem. Pewnie Cię zapytają kto będzie zajmował się dzieckiem. Powiedz, że masz obie babcie i swietną nianię, która się nim zajmuje już od kilku miesięcy. Myslę, że ukrywanie, że masz dziecko daleko cię nie zaprowadzi, chyba, że umiesz później swietnie się wywinąć z niedomówienia.Pracodawcy nie szukają kobiet bezdzietnych, tylko takich, które potrafią sobie radzić w życiu!Powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV-mam dzisiaj rozmowe IP: *.* 09.11.01, 10:56 Dzięki.Dam znać jak mi poszło.Tak naprawdę to nie mam pod ręką ani babć ani niańki,ale o to pomartwię się później. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV IP: *.* 09.11.01, 12:35 cześć Bingo,w CV zwyczajowo umieszcza się stan cywilny i dzieci, ale tak czy inaczej w rozmowie padnie to pytanie i trzeba będzie odpowiedzieć, myślę, że zgodnie z prawdą. Prawdą jest natomiast, ze matki małych dzieci są dyskryminowane - sama wiem jak szukałam pracy a moja Ola miała 9, potem 10, 11 ... miesięcy. W końcu trafiłam na takiego faceta, który nad stwierdzeniem, że moje dziecko ma 1 rok przeszedł obojętnie, dorzuciłam, że ma opiekunkę, 2 babcie i ojca w wolnym zawodzie co nie musi się zwalniać z pracy... ale dorzucałam to przedtem za każdym razem, mam bogate CV, doświadczenie, a jednak dziecko wyraźnie przeszkadzało. tak więc znalazłam wreszcie pracę po urodzeniu dziecka, trzeba mieć farta, jak zresztą z każdą pracą, ale dziecko fakt nie pomaga, stanowi potencjalne zagrożenia zwolnieniami i problemami... Pytam się tylko czy ci wszyscy prezesowie i dyrektorzy sroce spod ogona wypadli, gdyby nie matki z dziećmi to ich też by naswiecie nie było, i np. ich żonki mogą mieć po troje i czworo dzieci, to cacy, ale jak asystentka lub recepcjonistka w firmie ma dziecko to be, trzeba się takiej jak najszybciej pozbyć. Co do rozmowy kwestię dzieci trzeba potraktować zwięźle i krótko, myślę, ale nie omijać, bo np zataisz,że masz dziecko, a i tak wyjdzie na jaw jak zaczniesz pracować - wtedy mogą cię zwolnić no i sytuacja nieprzyjemna. no poza tym młoda mężatka bez dziecka to też źle, bo zaraz będzie w ciąży... trudno dogozić tym pracodawcom, trzeba zacząć od tego, że samo bycie kobietą jest gorsze od bycia mężczyzną w pracy... nie będę się rozpisywać na temat dyskryminacji zawodowej... trzymam za ciebie kciuki i życzę ci z całego serca żebyś jak najszybciej znalazła pracę, najlepiej jeszcze interesującą i w miarę płatną - maria Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV IP: *.* 09.11.01, 16:01 Rozumiem Mario, że jestes rozgoryczona, że pracodawcy nie cenią na równi matek małych dzieci jak pozostałych pracowników. Spójrz jednak na to ich okiem. czy mając własną firme chciałabys zatrudniać ludzi, którzy potencjalnie będą brali wolne, bo dziecko choruje? Wiem, że wiele mam nie będzie brało zwolnień, ale niestety jest mnóstwo takich mam, które pójda na zwolnienie gdy dziecko zachoruje np. dlatego, że nie mają z kim dziecka zostawić. Nic w tym złego, ale dla pracodawcy? Kto ma wykonać zadania nieobecnej mamy? A płacic jej trzeba. Uprzedzając, ja nie mam własnej firmy, znajomi też nie, ale argumenty pracodawców wydaja mi się logiczne. Nie jest to nieludzkie. Mamy szansę na dobrą pracę, musimy tylko przekonać pracodawcę, że nam dzieci nie będą przeszkadzać w rzetelnym wykonywaniu obowiązków, że mamy babcie, nianie i całą armię chętnych do opieki nad naszymi dziećmi. Moim zdaniem w gorszej sytuacji są swieżo upieczone mężatki.Pozdrawiam wszystkie mamy szukające pracy i życzę sukcesów. Uwierzcie w siebie i Waszych pracodawców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV IP: *.* 09.11.01, 13:18 A jakich argumentów może używac matka samotnie wychowujaca dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV IP: *.* 09.11.01, 14:08 Takich samych jak każda inna matka. Przecież zwykle matka nie podaje, że dzieckiem będzie się opiekował jej mąż. Niezależnie od tego czy ma sie męża czy nie, dziecko babcie i dziadków posiada. Nianię też może mieć, może ja opłacać ojciec dziecka, dziadkowie, czy ktokolwiek inny. Pracodawcy nie musisz się przyznawać, że ojciec dziecka i jego rodzina nie pomagają. Tego nikt nie sprawdzi. Najlepiej sprawdza się przekonanie pracodawcy, że dzieckiem ma sie kto opiekować, dziecko nie tęskni i jest szcęsliwe z takiego obrotu sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV IP: *.* 09.11.01, 15:07 A ja uwazam, ze stan cywilny oraz posiadanie dzieci nie ma zupelnie zwiazku z ubieganiem sie o prace. Ja nie bylam o to pytana podczas rozmow kwalifikacyjnych i uwazam, ze gdybym byla, zapytalabym sie wlasnie o to, jaki ma to zwiazek z zadaniami, ktore bede w pracy wykonywac. Bo przeciez oddzielamy zycie zawodowe od prywatnego,no nie? Zycze powodzenia na rozmowie, Bingo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV IP: *.* 09.11.01, 21:22 Magda ma w zupelnosci racje. W CV nie powinno sie pisac ani stanu cywilnego, ani ilosci posiadanych dzieci, ani koloru skory, ani religi...Na pytania dotyczace dzieci i tp. najlepiej pokazac pracodawcy jego brak profesjonalizmu, i zapytac jaki ma zwiazek wasze zycie prywatne do waszych kwalfikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV IP: *.* 09.11.01, 22:22 CHyba ma. Nie miałam napisanego w cv że mam rocznego synka a stan cywilny (do tej pory) - wolny. Dopiero przy pytaniu o studia wynikło że miałam przerwę. Mój przyszły-już-były pracodawca tak pięknie opowiedział o odpowiedzialności matek i ojców , ich motywacji i wogóle że mi skrzydła urosły. Dostałam pracę!!!!Ale kij ma dwa końce....Zatrudnił mnie też po to aby móc bezkarnie mną pomiatac, ubliżać, stresować i wykańczać , wiedząc że samotna matka nieprędko znajdzie pracę a pracować MUSI! więc i jajo zniesie!!!Nie dawałam się choc "odchorowywałam" po godzinach, nie miał argumentów by mnie wyrzucić i zrobił to bezprawnie, wkopał się jak ta lala!! ... sprawa w sądzie nie dam się do końca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV IP: *.* 10.11.01, 16:46 Coś mi sie wydaje, że jeśli nie mogłaś się opanować w pełni przez te kilka chwil, to praca będzie dla Ciebie torturą gorszą jeszcze niż dla twojego brzdąca, Twój instynkt chyba jeszcze nie pozwala Ci dojrzeć do opuszczenia go. Nawet 2 miesiące poczekanie jeszcze mogłyby Wam pomóc. No ale wiadomo - jak przymus życiowy to przymus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV IP: *.* 10.11.01, 09:45 Już po rozmowie.Ale młynek.Rozmowa w dwóch językach ( i tu według pani wpadłam najlepiej z dotychczasowych kandydatów).Muszę dodać,że zabrałam ze sobą dziecko które czekało z koleżanką na zewnątrz (mały nie przyzwyczajony do zostawania z komkolwiek poza mamą i tatą).Po części ustnej poproszono mnie o przetłumaczenie tekstu z polskiego na angielski i rosyjski,wstukanie i wydrukowanie oraz zrobienie obliczeń w excelu.I tutaj porażka.Moje myśli zaczęły krążyć wokół Piotrusia który zapewne płacze bo mamy tak długo nie ma!!!!Nie mogłam zebrać myśli,przypomnieć sobie najprostszych konstrukcji.Patrzyłam tylko na zegarek.Odwaliłam to tłumaczenie pomijając znaczne partie tekstu z rozliczenia wogóle zrezygnowałam.Oddałam swoje wypociny (na twarzy pani pojawiło się zdziwienie)i dosłownie wybiegłam.Już na schodach słyszałam jak mały płacze.Czułam się okropnie!Zawaliłam tłumaczenie i doprowadziłam małego do histerii.A na dodatek jak wzięłam go na ręce zaczął się tak przytulać a ja poczułam ulgę i nieopisaną radość z faktu,że znowu jestem przy nim.Czy ja przesadzam czy to faktycznie jest takie trudne?Od roku jesteśmy nierozłączni.A teraz boję się myśleć co może się dziać jeżeli zechcą mnie zatrudnić?!Z jednej strony taka praca bardzo by mi odpowiadała (szansa wyjazdów do Moskwy,Włoch praktyka językowa,kontakt z ludźmi)a z drugiej nieobecność w domu,konieczność pozostawienia małego z kimś obcym.Czy ja jestem nienormalna?A wracając do samej rozmowy zapytano mnie czy mam dzieci i czy mogę mu zapewnić opiekę babci czy też niani.Odpowiedziałam-oczywiście że tak.Sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć.Ratujcie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: DZIECI W CV IP: *.* 10.11.01, 20:40 Oj Bingo, Bingo... Albo rybka, albo pip...Mysle, ze to Ty nie doroslas do rozpoczecia pracy, bo roczny Piotrus juz w zupelnosci moze zostawac na pare godzin z obcymi ludzmi. W koncu dzieci trzeba takze socjalizowac. Ale ta praca - mowisz, ze wyjazdy w delegacje - jesli nie jestes w stanie skupic sie przez pare godzin na tescie, to co bedzie przez pare dni w delegacji? Chyba jednak powinnac na razie pomyslec o stopniowym prowadzeniu Twojej kariery - na poczatek przyzwyczaj sie do wychodzenia do pracy i myslenia wtedy tylko i wylacznie o pracy. Bo nawet jak bedziesz myslec wtedy o Piotrusiu, to mu to nic nie pomoze, a pracy zaszkodzi. Ja tez tesknie za Gaja w pracy, ale staram sie o tym nie myslec. Nie dzwonie tez do domu z pracy - nic nie pomoge, a tam w domu zycie plynie innym rytmem.Powodzenia jeszcze raz! Odpowiedz Link Zgłoś