Gość edziecko: guest
IP: *.*
15.11.01, 19:57
Jestem mamą dziecka, które urodziło się z widoczną wadą wrodzoną na twarzy. Jest to całkowicie wyleczlane i mam tą świadomość, że już po kilku zabiegach chirurgicznych nie będzie nawet śladu. Chcę jednak zwrócić uwagę na bezsensowne współczucie które okazują mi inni. Nie powoduje ono ulgi, ale takie poczucie "gorszości", odmienności, a to jest naprawdę bardzo przykre. Dla mnie moje dziecko jest i zawsze będzie najpiękniejsze i niepotrzebne mi są zapewnienia, że będzie dobrze itp. Strasznie martwię się o zdrowie mojego dziecka, a każda "współczująca osoba" potęguje moje zmartwienie i stres. Co o tym myślicie?