Gość: jojo
IP: *.*
17.01.02, 15:58
a ja musze stanac w obronie pani prowadzacej, po przerwie wakacyjnej maxi "zapomnial" plywania, bylam przerazona ale dostalam bardzo mocne wsparcie, zadnego nacisku, zeby robil cwiczenia, ktore byly akurat robione, mial sie tylko pluskac i oswajac z woda. i udalo sie. a niestety jak moj maz plywal z maxem a ja robilam zdjecia nie bylo mowy o plywaniu, maxi chcial, zebym tez byla w basenie, wiec uwazam, ze jedno dziecko jeden rodzic to dobra metoda. oczywiscie sa rozne dzieci i rozne metody wychowawcze. kazda z nas jest matka swojego dziecka i tylko od niej zalezy co z niego wyrosnie. pozdro.j.