Dodaj do ulubionych

dziecko i niania

21.11.06, 19:52
Jestem opiekunką.Od pewnego czasu dziecko,którym sie zajmuje,jest ze mną
bardzo zwiazane emocjonalnie.Twierdzi,ze bardziej mnie kocha od mamy,że z
mamą jest smutne,ze mna szczęsliwe.Nawet w chwilach kiedy dzieci raczej
pragną obecnosci mamy np.gdy kładziemy sie spać(czasem zostaje wieczorem)
mówi"Dobrze,ze Ty tu jesteś a nie mama"itp."A mama przyjdzie?Nie?To dobrze!"
Przeżywa tez pewnego rodzaju "zauroczenie"moją osobą.Twierdzi,ze jestem
piekna,chce wyglądac jak ja,czasem płacze,ze jest ode mnie brzydsze.

Od czasu nasilenia tego kontaktu emocjonalnego,matka dziecka jest inna wobec
mnie.Przypuszczam,ze jest zazdrosna i postrzega mnie jako rywala.
W zasadzie nawet nie przypuszczam ale wiem-powiedział mi to ojciec dziecka-
nie wprost,nie konkretnie ale wystarczajaco czytelnie,zebym sie tego
domyśliła.Przynajmniej tak to zrozumiałam.

Atmosfera jaka teraz panuje jest fatalna.Chciałabym to jakos
rozwiazać,ponieważ zle mi sie "pracuje"w takim napieciu.Jestem osoba
bezposrednią i szczerą-lubie miec dobre kontakty,ze wszystkimi,sytuacja,która
teraz panuje meczy mnie bardzo...

Czy uważacie,ze powinnam zacząc rozmowę na ten temat?Zapytać,jakie mama
dziecka widzi wyjscie z sytuacji.
Teraz sądze,ze bedzie chciała sie mnie po prostu pozbyć a ja chciałbym tego
uniknąć-bardzo lubie to dziecko,lubie mame dziecka(choc ona mie chyba niesad)i
chciałbym tam popracowac jeszcze jakiś czas,aż do chwili kiedy przyjdzie czas
na "normalną"pracę(narazie studiuje).

Jak to rozwiazać-odpowiednio i dojrzale,zeby wszystko bylo ok?
Jak wyjasnić,ze to nie moja wina,ze dziecko tak sie do mnie przywiazało-nie
jestem przesadnie czuła i troskliwa,czasami zdarza mi sie krzyknąć.Mam po
prostu coś,co sprawia,ze dzieci bardzo mnie lubia,chcą sie na mnie
wzorowac,jestem dla nich "autorytetem".

Jak Wy widzicie tą sytuacje,z punktu widzenia matek?
Czy chciałybyście taka nianie wyrzucić?Bo ja juz jestem zdezorientowana-jedne
matki chcą,by dziecko nawiazało głęboką wież emocjonalną z opiekunką,inne
nie...
Będzie mi przykro,kiedy zostane "wyrzucona" za coś co dzieje sie nie z mojej
winysad
Prosze o odpowiedź
Obserwuj wątek
    • sir.vimes Re: dziecko i niania 21.11.06, 19:58
      A czy ty choć trochę sympatii czujesz do swojej pracodawczyni? Bo jakoś mam
      wrażenie, że podświadomie cieszy cię ta sytuacja.
      Moim zdaniem takie texty u dziecka czasem są normalne - obrażone na mamę, że
      często jej nie ma "mści się" a poza tym naprawdę cię lubi - a to chyba dobrze,
      prawda?
      Moje dziecko jakiś czas było zakochane w dziadku i często mi oznajmiało że dużo
      bardziej go kocha. Przeżyłamsmile i minęłosmile.
      • milazo Re: dziecko i niania 21.11.06, 20:00
        Tak,lubie ją.
        Przez pewnien czas nawet bardzo lubiłam.

        Nie wiem,czy to dobrze,ze dziecko tak mnie lubi.Obraca sie to przeciwko mnie.
    • nusia_135 Re: dziecko i niania 22.11.06, 09:48
      Milazo - to, że dzieci bardzo przywiązują sie do swoich opiekunek jest
      naturalne i pewnie zrozumiałe przez każdego rodzica, ale często nianie swoim
      zachowaniem, świadomie lub nie - same stwarzają sytuację aby dziecko miało
      prawo wyboru która osoba jest dla niego ważniejsza. Decyzja małego dziecka jest
      oczywista - woli osobę która poświęca mu wiecej czasu, osobę, która mając za
      zadanie tylko opiekę nad nim - poświęca sie jemu bez reszty - czyli bez
      wszystkich innych domowych obowiązków, z których matka już niestety nie jest
      zwolniona. I to wtedy tak naprawdę boli. Właśnie takie doświadczenie mam ze
      swoją nianią - która z dziką satysfakcją doprowadzała do sytuacji, aby moja
      córka pokazywała jak bardzo ją kocha, jak ją woli, jak płacze po jej wyjściu.
      Zamiast w delikatny sposób po prostu usunąć sie z pola widzenia - przedłużała
      swoje wyjście, tuliła córkę, pocieszała - tak jakby chciała utwierdzić ją w
      przekonaniu, że faktycznie dzieje jej się krzywda (!!!) bo zostaje z mama.
      Pomijam już wtrącanie swojego ale co do róznych podejmowanych przez nas
      (rodziców) decyzji w sprawie córki. Do tego stopnia, że nawet niektóre zabawki
      kupowane przez męża dla córki (odpowiednie i dostosowane do wieku dziecka) były
      wg niej nieodpowiednie albo zbyteczne.
      Nie znam ani Ciebie ani matki dziecka - i nie znam sytuacji. Ale jeśli uważasz
      że możesz z czystym sumieniem powiedzieć, iż w świadomy badź nieświadomy sposób
      nie "buntujesz" dziecka przeciw rodzicom (i wcale nie chodzi tu o buntowanie
      bezposrednie) to mysle, że rozmowa w cztery oczy - bez dziecka - jest bardzo
      ważna. I dla Ciebie i dla rodziców. Ja jako matka bardzo doceniłabym chęć
      rozmowy i chęć rozwiązania krępującego dla obu stron problemu. Moja niania w
      swoim zachowaniu nie widziała nic złego. Dlatego musiałyśmy się pozegnać. Życze
      Ci madrych decyzji i pomyślnego rozwiazania całego problemu. Pozdrawiam
      • milazo Re: dziecko i niania 22.11.06, 15:00
        Właśnie takie doświadczenie mam ze
        > swoją nianią - która z dziką satysfakcją doprowadzała do sytuacji, aby moja
        > córka pokazywała jak bardzo ją kocha, jak ją woli, jak płacze po jej wyjściu.
        > Zamiast w delikatny sposób po prostu usunąć sie z pola widzenia - przedłużała
        > swoje wyjście, tuliła córkę, pocieszała - tak jakby chciała utwierdzić ją w
        > przekonaniu, że faktycznie dzieje jej się krzywda (!!!) bo zostaje z mama.

        Ja tak nigdy nie robie!!!Skracam wyjscie jak moge,nie przytulam dziecka i nie
        pocieszam(w ogóle nie stosuje zadnych czułosci przy matce,raczej jestem
        zdystansowana),czasem jestem zła,ze dziecko płacze przy wejsciu matki,jest mi
        głupio.Mówie,nawet niemiłym tonem:"Przestań płakać"itp.


        Ja jako matka bardzo doceniłabym chęć
        > rozmowy i chęć rozwiązania krępującego dla obu stron problemu.

        Tylko,ze to bedzie trudne.Mama dziecka traktuje mnie raczej z pewnym dystansem
        (choć sympatycznie,tzn.wcześniej tak było),ogólnie chyba nie jest zbyt
        otwarta,nie wiem czy bedzie miała ochote uzewnętrzniac sie,przyznać,ze jest
        zazdrosna,że jej przykro itp.To nie taka relacja,to nie jest moja
        koleżanka.Domyślam sie,zę gdybym zaczeła ten temat nastąpiłaby obrona i
        wycofanie...
        Jeszcze pozniej napisze co postanowiłam zrobić,zeby było ok ale teraz musze
        leciec.
        dzieki za komentarze!
    • zojkaojka Re: dziecko i niania 22.11.06, 09:59
      A co ty mówisz dziecku gdy składa takie deklaracje? Co robisz by sytuację
      unormować? I może zamiast współczuć sobie , powspółczuj mamie? Ona nie może się
      zwolnić z mamusiowania , wiesz ? A jej relacja z malcem będzie owocować w
      przyszłości , podczas gdy ty z ich życia znikniesz. Więc zrób wszystko ,by to
      im było dobrze. Dziwne , że w perspektywie zwolnienia rozwazasz własne straty ,
      a nie przeżycia dziecka np..
      • milazo Re: dziecko i niania 22.11.06, 14:42
        Mówie "przestań,nie wolno tak mówić",czasami mówie też,kiedy dziecko
        prosi"powiedz mamie,zeby przyszła późno"odpowiadam coś w stylu :"nie wiem kiedy
        przyjdzie ale nie płacz wtedy,dobrze?Tobie tez byłoby przykro gdyby ktoś cie
        tak niemiło witał"

        Mamie bardzo współczuje(jeżeli jest czego,bo moze to ja coś źle zrozumiałam,zle
        zinterpretowałam wypowiedz ojca dziecka a jej inny stosunek do mnie sobie
        uroiłam)ale przyznam sie szczerze,ze dopiero od jakiegoś czasu.

        Wiesz mi,chciałabym,zeby było dobrze,nigdy nie miałam złych intencji i to jest
        najbardziej smutne...

        Nie chodzi o to,ze rozważam tylko własne straty.
        Napisałam to po prostu z punktu widzenia "pracownika",który nie chce stracić
        pracy( z róznych powodów-przywiazanie,sympatia do dziecka i matki(wierzcie lub
        nie...),bliskosć miejsca pracy,sympatyczna atmosfera "na luzie"(do tej pory)itp.
        Dlatego zadałam konkretne pytanie,co teraz zrobić.

        Przeżycia dziecka sa dla mnie ważne, nawet kiedyś myślałam,ze fajnie byłoby
        spotkać sie z nim czasami,gdybym przestała już tam pracować-nagłe przerwanie
        kontaktu na pewno jest zle.Ale to nie o tym jest ten wątek.Dlatego nie poruszam
        tych spraw.Gdybym miał napisac wszystko,nie starczyłoby mi czasu.
    • michalina7 Re: dziecko i niania 22.11.06, 11:39
      Mam nadzieję, że gdy dziecko mówi, że bardziej Ciebie kocha niż mamę to w jakiś
      sposób protestujesz, "broniąc" osobę mamy; mówisz dziecku, jak mama bardzo je
      kocha i byłoby jej bardzo przykro gdyby słyszała takie słowa.
      Mam wrażenie, ze podśwaidomie cieszy Ciebie taka sytuacja i rywalizujesz z mamą
      o względy dziecka.
      Na Twoim miejscu porozmawiałabym z mamą o tym co się dzieje i spróbowała znaleźć
      rozwiazanie.
      • milazo Re: dziecko i niania 22.11.06, 14:49
        Sytuacja absolutnie mnie nie cieszy-raczej dręczy.Wciaż o tym mysle,zastanawiam
        sie co zrobiłam źle i jak to teraz naprawić.

        Nie rywalizuje z matką,po co?
        Jestem młoda.Nie mam syndromu"opuszczonego gniazda"czy jakiś przeżyć
        (poronienie,bezpłodnosc itp),które mogłyby powodowac chęć "matczynej" więzi
        z "obcym" dzieckiem.

        Ja mam po prostu taka osobowosć,dzieci do mnie lgną-nie wiem dlaczego...
        • michalina7 Re: dziecko i niania 22.11.06, 15:55
          Czytajac Twój post przypomniała mi się historia z Poznania gdzie niania zgłosiła
          chęć adopcji dziecka, którym się opiekowała i o dziwo sąd na to przystał.
          Dziecko miało matkę, która dużo pracowała prowadząc samotnie prywatny interes
          (mąż zginął czy zostal zamordowany) w związku z tym dużo czasu maluch spędzal z
          nianią. Sprawa swego czasu bardzo głośna.
          Ja nie wyobrażam sobie ze obce dziecko mówi, ze mnie kocha bardziej niż mamę, a
          ja nie reaguję na to. W takiej sytuacj należy stanąć w obronie matki i nawet
          jeżeli nie jest ona idealna idealizować jej osobę w oczach dziecka a wszystko to
          dla jego dobra. Matka pozostanie z dzieckiem na zawsze, Ty za rok, dwa
          odejdziesz, wyobrażasz sobie co wtedy będzie dziecko przeżywać?
    • przedszkolak2 Re: dziecko i niania 22.11.06, 15:06
      Obawiam się,że Twoje roważania są bezsensowne bo nie masz tu nic do gadania.
      Mama dziecka, jeżeli uzna,że tak lepiej, zwolni Cię i przyjmie nową osobę.
    • ik_ecc Re: dziecko i niania 22.11.06, 16:17
      Jesli nie z matka, to moze latwiej by Ci bylo zagadnac ojca na ten temat?
      Bo ja bym nie wytrzymala tylko porozmawiala.
    • ik_ecc Re: dziecko i niania 22.11.06, 16:22
      Jeszcze dodam, ze w przeciwienstwie do moich poprzedniczek, nie widze, zeby Cie
      ta sytuacja specjalnie cieszyla. Jasne, kazdemu jest milo kiedy ma sympatie
      dziecka, ale z Twojej wypowiedzi nie odnioslam wrazenia, ze sytuacje nakrecasz.
    • denea Re: dziecko i niania 22.11.06, 21:28
      Może spróbuj pogadać z mamą dziecka ? Gorzej chyba nie będzie...
      Pozdrawiam !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka