Gość: AneczkaG
IP: *.*
23.02.02, 14:13
...a łzy mi kapią na klawiturę.Mieliśmy iść dzisiaj na Władcę Pierścieni. Bilety kupione od ponad tygodnia. Nastawialiśmy się przez cały tydzień, dzisiejsze plany były temu podporządkowane. I nagle o 13.30 telefon: Michał ma przyjechać do szpitala. Zawsze o weekendowe zabiegi się wszyscy zabijają, a dziś nikt nie mógł przyjechą? I musieli mojego męża ściągać? Akurat dzisiaj?Więc sobie rycze, bo zamiast kina - samotne popołudnie i wieczór...