mimim_3m
22.11.06, 13:22
To będzie długi post i pewnie trochę chaotyczny za co przepraszam bo emocje są
wielkie.
W naszym regionie nie ma chyba rodziny która by nie miała kogoś na kopalni jak
nie mąż to ojciec, brat, sąsiad.
Co prawda mój mąż nie pracuje na kopalni Halemba ale mnie też już nieraz
strach o niego dopadł bo na śląsku wiadomość o wypadku na kopalni rozchodzi
się bardzo szybko. Siedzisz w domu czy w pracy i myślisz czy wróci i czy nic
mu się nie stało. później jest radość i ulga bo wrócił. Tak wkoło trochę
spokoju i znowu ten paniczny strach czy twoja rodzina jest kompletna.
Oglądam od wczoraj wszystkie informacje z kopalni i wiele się mówi o opiece
nad rodzinami ale to tak ładnie wygląda w telewizji.
Rzeczywistość jest taka że rodziny są zwykle w jednym pomieszczeniu a
informacje czerpią nie od osób które powinny im je przekazywać tylko z telewizji.
Wiele się mówi o przywilejach górniczych tylko wiecie jak to wygląda w
rzeczywistości?
Pensja 1600 - 2000 zł jeśli chodzi o mojego męża z resztą większość tak zarabia
Wcześniejsza emerytura - która z dniem 01,01,2008 jest nieaktualna
Barbórka (dodatkowa pensja ) - ktorą od kilku lat próbują zabrać i pewnie im
się prędzej czy później uda.
Wiele się mówi o badaniu przyczyn.
Już w tej chwili jestem w stanie przewidzieć wynik badania
Jeśli leżała po stronie kopalni to będzie to błąd człowieka lub działanie
natury. Udowodnienie winy kopalni jest gorsze od udowodnienia winy lekarzowi.