Dodaj do ulubionych

Re: Taki mały dylemacik Internetowy :-)

IP: *.* 14.03.02, 00:16
To ja dam przykład ze swojego ogródka: posiadamy (ja na swoim komputerze a Łukasz na swoim) ICQ, IRC, ja jeszcze dodatkowo przebywam na czacie edzieckowym. Nie patrzymy sobie wzajemnie na ręce, nie pytamy z kim rozmawiamy. Jednocześnie znam ludzi z którymi Łukasz rozmawia (większość osobiście) i Łukasz kojarzy ludzi z którymi ja rozmawiam. Zazwyczaj gdy musi wyjechać gdzieś służbowo sama namawiam go by z tymi ludźmi się spotkał. A czy jesteś pewna, że skoro zabronicie sobie rozmów przez internet to wszystko będzie w porządku? Jeżeli jesteś zazdrosna teraz, to co będzie za rok, dwa czy pięć? Według mnie to uczucie Was zniszczy. Zazdrośc nie pomaga związkowi. Ona systematycznie burzy poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do drugiej osoby. A jak można kogoś kochać nie ufając mu? I czy uważasz, że skoro zabronicie sobie rozmawiac prze internet to sprawa będzie rozwiązana? Przecież potencjalni kandydaci do zdrady są wszędzie. Czy zabronicie sobie chodzić do pracy, robić zakupy, jeździć tramwajem czy nie wiadomo co jeszcze bo to jest za duże zagrożenie dla waszego związku. Bo przeciez na rogu może czaić sie ktoś kto spróbuje rozbic Wasz zwiazekMoże wynika to z tego, że nie jestem i nie potrafię być zazdrosna. I tutaj nie chodzi o pewność uczuć, bo tego nikt pewny być nie może. A ja nawet nie chcę. Wiem, że muszę się troszkę postarać o to, by w nasz związek nie wkradła się rutyna i to według mnie jest bardzo dobre.I przecież nie można zamknąć człowieka w klatce. Zdecydowanie lepiej porozmawiać i dowiedzieć się kim jestem dla mojego partnera, jakie są oczekiwania jego względem mnie i powiedzieć to samo jasno i wyraźnie. Ostatecznie można wytyczyć sobie jakieś granice. Ale żeby od razu wietrzyć podstęp i złą wole drugiej strony to chyba lekka przesada.pozdrawiamsammy :)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka