Zastanawiam się: czym kieruje się moderator forum, który robi na złość komuś, z kim kiedyś miał zatarg na czacie? Nie wiecie? Ja też nie... Ale może wyłuszczę o co mi chodzi. Otóż, jak już wspomniałam wyżej, miałam zatarg z moderatorem jednego z forum. Było minęło. Nie żywiłam urazy, w zasadzie nie łączę osobistych spraw ze "służbowymi", bo nie ma to najmniejszego sensu. Potem chciałam dopisać do wątku owegoż forum- KALENDARIUM- dzieci znajomych. Nistety. Nie dla psa kiełbasa, otrzymałam odpowiedź, że na forum umieszczane są dzieci rodziców biorących udział w forum. Zastanawiałam się

, ile razy trzeba się "udzielić", ażeby dostąpić zaszczytu ujrzenia daty urodzenia swego dziecka (pomijam fakt, że "wszystkie dzieci nasze są" i nieważne czy rodzic się udziela czy nie, a już na marginesie zostawiam sprawę, że forum, to nie własność moderatora...). Założyłam skrzynkę pocztową i dopisałam się do wątku (ale nie jako bunia- to wywołuje chyba w owym moderatorze alergię,

). Udało się- dane dziecka tej samej znajomej, które wcześniej moderator odrzucił, "ujrzały" światło dzienne.

Niestety połówki matek (czyt. ojcowie), bądź ojców (czyt. matki) są anonimowe. Powód jest dość prosty, choć dla mnie niezrozumiały: jeśli się nie udzielają na forum, to wara, nikt nie będzie znał ich imienia... Mój Adaś na szczęście udziela się (teraz trochę rzadziej. Tu prośba do mojej połówki: pisz kochanie, bo zapomną o Tobie

), więc został umieszczony jako ta druga osoba, uffff. Nie chcę wywoływać "do tablicy" osób, które zamieściły dane dzieciaczków znajomych, bo to nie o to chodzi- jeszcze zostaną usunięte.

Ale wg mnie coś tu jest nie w porządku.Miałam przysłowiowo to olać. Ale jak widzę po raz kolejny, że są równi i równiejsi, to zaczyna mnie szarpać coś w środku... Być może się czepiam, ale w końcu forum służy do wyrażenia swego zdania, co powyższym uczyniłam.Tak więc, może wytłumaczycie mi, jak to właściwie jest, bo ja się już pogubiłam.

Pozdrawiam Was cieplutko.Tylko "równa" bunia.