Dodaj do ulubionych

a ja wróciłam i...

IP: *.* 03.04.02, 07:41
wróciłam po chorobie dizeciaków i po świetach... I tylko strasznei mi smutno bo [o raz peirwszy Krzyś całą droge do przedszkola wył. A w przedszkolu uczepił się mnei i coraz ciszej móił ze on nie chce on chce sam do domku. Dodam ze Asia (młodsza o rok) próbowałą mu wytłumaczyć ze musi isc bo tata poszedł do rpacya amma musi isc do pracy. Serce mi się krajało, ale starałam się być dzielna na szczeście wychowawczyni pomogła i Krzyś z oporami ale już bez łez po długim przytuleniu do mamy poszedł na salę z dziećmi...A mi się zrobiło tak strasznie smutno. Boje się, że amluchy znowu zachorują i znowu wylądujemy w domu na opiece... POcieszcie mnie proszę choc troszkę... Sylwia
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka