Papierosy!!!

IP: *.* 10.04.02, 20:57
Wlasnie siedze i tak mysle jaka ja jestem glupia!!! Nie palilam przez cala ciaze ,pozniej prawie 14 miesiecy bo karmilam i wiecie co ? znowu wrocilam do tego nalogu!!!!! A jak bylo u was ???? Czy duzo zwas tez powrocilo do palenia a moze to byl juz koniec na zawsze ??? kinga
    • Gość edziecko: bunia Re: Papierosy!!! IP: *.* 10.04.02, 21:28
      Wczoraj minęło 13 miesięcy odkąd urodziłam Anię i w zasadzie nie palę. W zasadzie, bo czasem zapalę, ale są to sporadyczne przypadki. W ogóle mnie nie ciągnie do papierosów, a kiedyś nie wierzyłam w to, że mogę nie palić... A jednak odniosłam połowiczny sukces. O całkowitym będę mogła powiedzieć, jeśli już w ogóle nie będę palić!!! :sol: Pozdrawiam :hello: i życzę podjęcia jedynie słusznej decyzji (RZUĆ PALENIE :hot: ).bunia z załogą
    • Gość edziecko: konstancja23 Re: Papierosy!!!-paskudztwo IP: *.* 10.04.02, 21:54
      :hello: Palenie rzuciłam będąc w ciązy - teraz smieję się, że to moja Julka nie życzyła sobie nikotyny i zmusiła mamę do żucenia. Potem 14 miesięcy karmienia = nie paliłam. Papieros zawsze kojarzył mi się z przyjemnością, czymś smacznym i w zasadzie karmiąc czekałam, kiedy będę mogła zapalić. Teraz okazuję się, że mój węch jest niezwykle wyczulony na różne zapachy, a zapachu fajek po prostu nie znoszę, chociaż muszę się przyznać, że kilka razy próbowała papierosa i zawsze byłam rozczarowana, że to takie paskudztwo, a ja tak na to czekałam.Nie warto wracać do palenia. Mój znajomy 30-latek rzucił palenie w jednej chwili, gdy okazało się, że jego kumpel - równolatek, zachorował na raka płuc. Buziaki:crazy: @gata
    • Gość edziecko: Siunia Re: Papierosy!!! IP: *.* 10.04.02, 22:35
      Przyznaje sie bez bicia. Też udało mi sie rzucic, ciąż, karmienie.... Ale popalałam sobie, jednak miałam zasadę, że tylko w domu. Właśnie po to, by nie powrócic do nałogu.Gdy Wika szła spac, ja robiłam kawke i zpalałam paieroska.Z jednej strony byłam zła na siebie , bo mjiałam zamiar juz nie palić. Z drugiej zas ztrony to taka chwila oodprężeniaI jak to spiwa Nosowka: " uwielbiam ten stan, (cos tam, coś tam) sam na sam, paierosy, kawa, ja (...)" la, la, la :)Jednak teraz, gdy wzięłam się za dietę, to nie tylko je pale ale i jem ;) To mi pomaga.Potem jednak (jeszcze 4 dni diety zostało) rzucam, dalej biore witaminy i .... planuje nastepnego malucha, więc motywacje mam silną.- Siunia ze skruchą w głosie ( hm.. chyba w palcach ;) )
    • Gość edziecko: nastka2001 Re: Papierosy!!! IP: *.* 10.04.02, 22:46
      W moim przypadku było podobnie, w ciąży miałam to szczęście, że papierosy same się odstawiły, gdy karmiłam też nie paliłam - a teraz palę sobie Voughi maksymalnie do 5 dziennie. Z tym, że nie cierpię zapachu dymu papieosego, więc w największe mrozy u mnie w domu wychodzi się na balkon (nie pozwoliłabym zapalić nawet prezydentowi). Nie przepadam też za knajpami właśnie z powodu papierosów.Wiem też, że palenie szkodzi zdrowiu i takie tam, ale jeżeli mam być szczera nawet nie chce mi się nic z tym robić, może dlatego, że będąc w szpitalu parę dni spokojnie nie paliłam i nie miałam z tym większych problemów. Pracuję z ojcem i w pracy też nie palę. I wiem, że przy następnym dziecku będzie tak samo pozbędę się tego nałogu z dnia na dzień. Nastka2001
      • Gość edziecko: aneea Re: Papierosy!!! IP: *.* 11.04.02, 08:55
        eh, papierochy... Pale od - wstyd przyznac - 9 lat. Jedyna przerwa byl okres ciazy i karmienia (ale pod koniec karmienia juz zaczelam popalac). Pale srednio ok. 10 papierosow dziennie, teraz moze mniej, bo wrocilam do pracy, a w pracy nie pale. Nie pale przy Malej i nikomu nie pozwalam na to, wychodze na dymka do ubikacji, jak cieplo na balkon. Pewnie, mam ochote rzucic, ale... No wlasnie, wiadomo jak to z rzucaniem jest :(
    • Gość edziecko: kasiap. Re: Papierosy!!! IP: *.* 11.04.02, 15:30
      Wstyd sie przyznac, ale palenie rzucalam rowno z poczatkiem ciazy, i wracalam do palenia po ok. 5 miesiacach po porodzie (juz nie karmilam). Po pierwszym powrocie do nalogu pocieszalam sie mysla, ze mam druga szanse (bo druga ciaza), ale gdzie tam... moja silna wola poszla spac i spi do tej pory. Niestety pale nadal.kaska
    • Gość edziecko: natasia Re: Papierosy!!! IP: *.* 11.04.02, 18:49
      to staszne jak to czytam jestem przerazona.sama palilam 10 lat i est mi wstyd.apstrachujac od tego ze sa nie zdrowe, co powinno byc najwiekszym argumentem, to wasze dziecko nie ma jak sie przed tym bronic nie ma szans , a moze one w przyszlosci moglo by nie palic bo jesli wy palicie ono zapali tym bardziej. a po trzecie spytaliscie sie kiedys waszego meza jak w jego oczach wyglada kobieda z petem w ustach?na pewno nie jest to przyjemny widok
      • Gość edziecko: aneea Re: Papierosy!!! do Natasi IP: *.* 12.04.02, 08:02
        Alez moj maz tez pali cryingPewnie masz racje, ze nic przyjemnego kobieta z petem w ustach (ale nie dla mnie :lol:), ale tu musze zaprotestowac - facet z petem jest przyjemniejszy???? ;)
    • Gość edziecko: Agaa Re: Papierosy!!! IP: *.* 11.04.02, 20:19
      Ja też paliłam przez pięć okrąglutkich lat. Ale kiedy poznałam mojego męża on (niepalący) rozpoczął walkę o moje płucka. jednak najmocniejszym argumentem okazało się dziecko. Kiedy podjęliśmy decyzję o posiadaniu potomstwa odstawiłam papierosy i odczekałam 4 miesiące i zaszłam w ciążę. Nie zapaliłam ani jednego papieroska przez całą ciążę i karmienie. Dopiero po 13 miesiącach karmienia kiedy mały zrezygnował z takiego jedzonka zapaliłam pierwszego papierosa. na szczęście nie chwyciło. Teraz palę jedynie na imprezach no i czasami jak jestem b.wściekła :fou: oczywiście jak ktoś mnie poczęstuje bo dobrą zasadą w takich przypadkach jest samemu paczuszek nie kupować. A mój mąż dalej ze mną walczy. Nawet na imprezach kiedy zapalę ma niesmaczną minę. Och te okropne pokusy !!!! Cóż prawdą jest, że do palenia ciągnie już przez całe życie :gun: PozdrawiamAga
      • Gość edziecko: Pyrtol Re: Papierosy!!! IP: *.* 12.04.02, 02:16
        :( No to dziewczyny zalamalyscie mnie tymi wiadomosciami, naprawde. W maju minie rok jak rzucilam palenie. Jestem w szostym miesiacu ciazy, a palilam od poczatku studiow czyli jakies siedem lat. Najwiecej palilam w towarzystwie innych palaczy i w stresie. Czasami moglam nie palic pare tyg, ale za to nadrabialam wszystkie "zaleglosci" jak tylko byla okazja. No i wreszcie planowanie ciazy mnie zmobilizowalo ( i mojego meza rowniez). Nie ciagnie mnie do papierochow,a nawet mnie odrzuca, wiec myslalam , ze zerwalam z nalogiem na dobre. Poza tym nie chce narazic mojego dziecka na zbyt wczesna utrate mamusi :). I teraz co czytam, ze prawdziwy sparwdzian silnej woli jest po zakonczeniu ciazy i karmienia, czyli, co wroce? :( A ja nie chce(!!!), ale wiem, ze mam slaba wole no i ze wielu moich przyjaciol pali. Przeklety nalog.. I co z tym fantem zrobic :((
        • Gość edziecko: szwedka Re: Papierosy!!! - na pocieszenie do Pyrtola IP: *.* 12.04.02, 09:39
          Ja paliłam 8 lat 25 papierosów dziennie. Kiedy tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży, rzuciłam palenie i nie palę do dziś (3 lata).Nigdy bym nie ruciła, gdyby nie ciąża, a teraz nie chcę do tego wracać, bo wiem, że nie mogę (jak z alkoholikiem).Niepalenie jest fantastyczne - zaoszczędzone pieniądze lepiej wydać na dobre kosmetyki. Poza tym jestem przkonana, że dziecko woli mieć niepalącą mamusię (i tatusia). Mój mąż rzucił razm ze mną - i tak się wspieramy. Oczywiście, że czasem ciągnie (Marlboro Lights wypalone nad morzem), ale im częściej o tym, myślę, to wydaje mi się, że ciągnie mnie właśnie do tych fajnych sytuacji, a nie do samych papierosów. Ale ja naprawdę byłam uzależniona (i pewnie jestem do końca życia). Chciałam Cię tylko pocieszyć, że nie musi być tak, że jednak do palenia wrócisz. Mówią, że to nie silna wola, a motywacja jest najważniejsza. Ale trudno chyba o lepszą motywację niż Towje dziecko, calujące zdrową, piękną, pachnącą ulubionymi perfumami mamusię (z zaoszczędzonymi pieniązkami na fajne wakacje). Bardzo pozdrawiam. Maugosia
          • Gość edziecko: wioleta Re: Papierosy!!! - na pocieszenie do Pyrtola IP: *.* 12.04.02, 09:47
            Masz racje - nie ciągnie do samych papierosów tuylko do tego,ze papieros nam się kojaży z czymś przyjemnym - z miłą sytuacją i odprężeniem.... i to jest ból właśniewioleta
        • Gość edziecko: Ika Re: Papierosy!!! - Pyrtolce na pocieszenie ;)))) IP: *.* 19.04.02, 22:41
          Hej Pyrtol, nie martw się, to nie reguła! :)Paliłam nałogowo 12 lat. Rzuciłam od ręki pewnego ranka, kiedy temperatura wzbudziła we mnie podejrzenie, że mogę być w ciąży (byłam :) To był dokładnie 19-ty dzień ciąży) - i od tego momentu już nie zapaliłam. Nie karmię już piersią (właściwie od początku Oskarka raczej "dokarmiałam", niż karmiłam, a po 3 miesiącach skończyło się i to...). I wcale mnie nie ciągnie do papierosów. Wiesz, w czym sekret? W autosugestii. Swoistym zaprogramowaniu się.Przez całe lata powtarzałam, że mimo prób nie potrafię rzucić palenia. Oraz że rzucę dopiero dla dziecka, dopiero ciąża będzie w stanie skutecznie mnie zmobilizować. No i tak się stało - bez żadnego bólu i nikotynowego głodu. Od ręki.Dalszy ciąg tej autosugestii jest taki, że do raz rzuconego nałogu nie wracam ;)I nie ciągnie mnie, mimo iż już nie karmię :)A tak z innej beczki, to kompletnie nie rozumiem kobiet, które pozwalają, by ich mężowie/faceci palili w domu, przy nich, przy dzieciach. To co, że w kuchni czy w kiblu?? A niby tylko on tam chodzi? A poza tym, jako palaczka z długim stażem doskonale wiem, jak świetnie radzi sobie dym z przemieszczaniem się po całej chałupie. I nikt mi nie powie, że jak mężuś pali w kuchni, to nikomu nie szkodzi.Właściwie dlaczego tylko kobieta ma rzucić? Bo chodzi w ciąży? Bzdura.
    • Gość edziecko: wioleta Re: Papierosy!!! IP: *.* 12.04.02, 09:44
      Ja palę od ... zaraz zaraz niech policzę .... hmmm.... 9 lat chyba ale z przerwami. Jak byłam w ciąży z Kubusiem - palenie żuciło się samo, potem wróciłam po skończeniu karmienia ... teraz tak samo jak tylko zaszłam w ciążę rzuciłam palenie, teraz karmię piersią ale czasami mam ochotę nz papierosa i wstyd przyznać,ze zdarza mi się zapalić w kryzysowych sytuacjach ..chociaz sporadycznie.No i tak jak i u Was u mnie w domu ( jako, ze mąż pali sporo) jest do tego celu wydzielona kuchnia - dzieci tam nie mają wstępu ... a jak tylko zrobi się cieplej to ...fruuuu na balkon z tym smrodkiem.Przy dziecku nigdy bym nie zapaliła i nikomu nie pozwoliła tego zrobić.wioleta
      • Gość edziecko: Kakarzynka Re: Papierosy!!! IP: *.* 12.04.02, 13:24
        Jak lezalam na patologii to obok lezala kobitka w chyba piatym miesiacu i mimo powaznego zagrozenia( nie powinna wstawac) latala do kibelka po nocy zeby sie napalic na zapas.Tego kurcze nie zrozumiem nigdy . Tak samo jak obrazka, ktory widzialam pare tygodni temu: z tylu w samochodzie trojka dzieci malych , jedno doslownie dwumiesieczne , a oboje rodzice plawia sie w szarym kislu, bo zimno, wiec okna zamkniete( zeby dzieci nie zmarzly).Ja tez palilam , jak smok, ale teraz smierdzi mi to nieludzko. Gonie wszystkich gosci, a na razie jeszcze mieszkam z mama wiec czasem to kulturalne nie jest.Ale tak naprawde czlowiek rzucil palenie jesli zapach dobrej kawy nie wywoluje w nim ochoty na dymka, albo trzeci drink z kolei( he,he).Powodzenia!!!
        • Gość edziecko: wioleta Re: Papierosy!!! IP: *.* 12.04.02, 13:56
          HejJa też leżałam na patologi ciąży i strasznie mnie wkurzało jak poszłam do łazienki a tam jechało fajami. Moja koleżanka tez w ciązy paliła ... co prawda malutko ale jednka. Jej ciąża przebiegała bez zarzutu ale nie dość, ze są powikłania to jeszcze palic ... sama jestem "palaczem" ale to to już przesada ...Nigdy nie zrozumiem kobiet które paliły w okresie ciązy - wiiedząc o tym,ze trują oprócz siebie swoje dziecko. Tak samo jak palenie w obecności dziecka. Dla mnie te rzeczy są po prostu niedopuszczalne.A jeszcze tak jak opisałaś w samochodzie ????? Matoko, przecież samochód ma taka małą przestrzeń dym gryzie w oczy ...dorosłemu palącemu to zwykle przeszkadza a co mówić dzieciom. Dla mnie to paskudne...mimo,ze sama nie jestem święta...Mam jednak jedną zasadę w ciąży i w obacności dzieci i osób niepalących nie palić ! Ani w pomieszczeniach, gdzie te osoby przebywają nawet później - smród jednak pozostaje.wioleta
    • Gość edziecko: Dorota619 Re: Papierosy!!! IP: *.* 12.04.02, 22:34
      Dziewczyny, naprawdę cudownie jest nie palic. Przed urodzeniem pierwszego dziecka palilam prawie dziesięć lat, i to sporo, mój mąż również. Po zajściu w ciążę rzuciliśmy oboje (choć na początku strasznie mnie ciągnęło), a potem jakoś poszło. Nie paliłam przez całą ciążę (no, może kilka papierosów....), a potem karmienie, razem - 17 miesięcy. I wystarczyło, żeby nie wrócić. Pomyślałam sobie, że ludzie ciężko walczą o to, żeby rzucić, a ja, kiedy juz tak naprawdę NIE MUSZĘ mam wracać?!! Poza tym dostrzegłam wszystkie ciemne strony: smród, wychodzenie na balkon (bo dymu w domu nie znoszę). Nie warto. Teraz ciągnie mnie tylko w sytuacjach tzw. knajpiano-alkoholowych (których nawiasem biorąc przy dwójce dzieci jak na lekarstwo...) i wtedy bez żadnych wyrzutów sumienia wypalam parę papierosów. Choć szczerze mówiąc wcale mi już nie smakują...pozdrawiam dorota
    • Gość edziecko: bonia Re: Papierosy!!! IP: *.* 13.04.02, 00:07
      Paliłam przez prawie 15 lat. Rzuciłam jak zaszłam w ciążę - nie chciałam palić i nie mogłam bo bardzo drażniły mnie wszelkie zapachy: kawa, papierosy, herbata itp. Minęło ponad dwa lata i nigdy nie zapaliłam papierosa i nawet mnie nie ciągnie. Dawniej miałam takie rytuały: wsiadałam do samochodu - papieros, kawa-papieros, alkohol - obowiązkowo papieros. Teraz nie palę wogóle i żyję. Jestem nareszcie wolna. A CO NAJWAŻNIEJSZE MOJEMU MĘŻOWI TEŻ UDAŁO SIĘ RZUCIĆ PALENIE. Oczywiście sam nie rzuciłby nigdy, ale zapisałam go na bicom (bo moja kuzynka tak rzuciła) i skutek jest bardzo pozytywny. Nie pali już ponad miesiąc, co w jego przypadku jest osiągnięciem na miarę nagrody nobla. Myślę, że oprócz bicomu pomogła mu trochę świadomość, a mianowicie w przeciągu 3 lat z naszego otoczenia na raka płóc zmarły 4 osoby w tym mój ojciec. A ile zmarło osób, których myśmy nie znali osobiście?
    • Gość edziecko: acha Re: Papierosy!!! IP: *.* 21.04.02, 11:13
      Rzucenie palenia na poczatku ciazy nie sprawilo mi najmniejszego klopotu, mimo, ze palilam wczesniej okolo 5 lat i to duuuzo, rzucilam doslownie z dnia na dzien. Po urodzeniu karmilam dzidziaka okolo roku - dalej nie palilam. CZyli w sumie jakies 21 miesiecy bez fajek... Odstawilam od piersi... I tak sobie juz pale od ok 7 miesiecy. trudno. poczekam do nastepnego dzieckawink)))))))000pozdr.Joanna "acha"
Pełna wersja