Dodaj do ulubionych

Z NIEMOWLAKIEM POD NAMIOT????!!!!

IP: *.* 07.05.02, 19:19
Hej Dziewczyny!smileCzy któraś z Was zrobiła coś takiego????Mój mężczyzna zaproponował żebyśmy tego lata jak co roku pojechali nad morze pod namiot. :sol:Ale w tym roku miałby z nami pojechać nasz kilkumiesięczny synek :bounce:Ja stwierdziłam, że pomysł jest idiotyczny :gun: - choć sama bardzo lubię ten sposób spędzania wakacji.Co prawda kemping jest nam dobrze znany pierwszej kategorii, na miejscu możliwość wynajęcia przyczepy.Co wy na to- wariactwo :crazy: czy można to wogóle brać pod uwagę??? Misiek
Obserwuj wątek
    • Gość: agnes Re: Z NIEMOWLAKIEM POD NAMIOT????!!!! IP: *.* 07.05.02, 19:37
      Cześć Misiek.Wasza decyzja zależy od Waszej determinacji - na ile chcecie jechać pod ten namiot, i, oczywiście, na ile wypoczniecie w takich warunkach z malutkim dzieckiem. Moim zdaniem powinniście wziąć pod uwagę wiele rzeczy, ale przede wszystki to, że takie małe dziecko musi mieć zapewnione warunki higieniczne (ile musiałabyś wziąć na przykład ubranek, aby moż zawsze założyć dziecku coś czystego, i to zakładając, że pogoda może być bardzo różna), w nocy pod namiotem jest znacznie zimniej niz w domu, małe dziecko bardzo dużo śpi - a jak pogoda nie dopisze, to gdzie będzie spać (zakładam, że gdy dopisze to na dworze w wózku) - w namiocie ? I na jak długo i jak daleko od Waszego miejsca zamieszkania ten kemping ? Bo, jak nie daj Boże dziecku coś będzie dolegać, to co zrobicie ?To, oczywiście, byłyby moje obawy, jeśli Waszym zdaniem ze wszystkim sobnie poradzicie, to po prostu jedźcie.Pozdrawiam.jaga
    • Gość: ewis Re: Z NIEMOWLAKIEM POD NAMIOT????!!!! IP: *.* 07.05.02, 21:12
      Ponieważ jest to jeden z moich pierwszych postów na forum niniejszym chciałam Was przywitać. Moja córcia urodziła się w październiku czyli w lipcu będzie miała 8 miesięcy. Oczywiście wybieramy się - jak co roku - na camping do Chałup na Helu. Warunki sanitarne są w porządku, a w nocy dzieciątko przytula się do mamy i na pewno nie zmarźnie. Myślę, że w awaryjnej sytuacji (jak choroba albo baaardzo brzydka pogoda) zawsze uda się znaleźć jakąś kwaterę w mieście.Pozdrowionka,Kasia, mama Ewiorka
      • Gość: Zuzka Re: Z NIEMOWLAKIEM POD NAMIOT????!!!! IP: *.* 07.05.02, 21:52
        My byliśmy pierwszy raz z Zosią pod namiotem, kiedy miała 8 miesięcy - był OK, spała w puchówce mojego męża.Potem wybraliśmy się gdy miała niespełna rok - i tu było gorzej, bo po raczkowaniu po ziemi i igliwiu Zosia wyglądała niespecjalnie i trochę ciężko było ją doczyścić. Poza tym wszystko było OK (ale nie lało).Powodzenia!Zuza
    • Gość: Gosia26 Re: Z NIEMOWLAKIEM POD NAMIOT????!!!! IP: *.* 08.05.02, 07:08
      Misiek, ja pod namiot wybieram sie z 5 miesieczna Ula, bylam juz z 4 miesieczna Ola, 6 miesieczna Zuzia i taka sama Ania. Po prostu gdy dzieci sa zdrowe to wyjezdzamy co roku. Wazne zeby miec dostep do biezacej cieplej wody. Z takim maluchem latwiej wyjechac niz z roczniakiem ktory smaruje sie nieporownywalnie bardziej. Kupe robi w pieluszki, wytrzec je mozna chusteczkami, ubranka oczywiscie nalezy miec zapasowe. Ja wyjezdzam na ogol bez samochodu wiec nie biore na tyle dni na ile jade, piore w platkach mydlanych i juz. A jesli pogoda jest beznadziejna- zawsze mozna wrocic albo znalezc kwatere.
      • Gość: ttt Re: Z NIEMOWLAKIEM POD NAMIOT????!!!! IP: *.* 08.05.02, 07:44
        Dziewczyny jesteście jak zawsze super!!!Wydawało mi się, że nawet myśl o takim wyjeździe jest dowodem, że jestem złą matką!A tu okazuje się, że takich "niedobrych" jest więcej.warunki na kampingu na którym byliśmy są naprawdę bardzo dobre- więc może jednak sie zdecyduję?A tak opieprzyłam tatusia za samą propozycję!!!Ale boję sie o dziecko- choć masz rację Gosiu- zawsze można wrócić.DziękujęMisiek
    • Gość: trolka Re: Z NIEMOWLAKIEM POD NAMIOT????!!!! IP: *.* 08.05.02, 07:50
      Misiek, napisz jeszcze co to za kemping. My na rodzinne wakacje wyjeżdżamy w sierpniu, ale może w czerwcu skoczę z moimi babkami sama na jakieś 10 dni, koszty małe, a frajda duża, zwłąszcza, jeśli kogoś dokooptuję.Pa.
    • Gość: AgusiaH Re: Z NIEMOWLAKIEM POD NAMIOT????!!!! IP: *.* 08.05.02, 08:28
      Wiesz, wyjazdy z niemowlakiem bywały naprawdę trudne te 20 lat temu, kiedy nie było pampersów, bo pranie pieluch w potoku jest powiedzmy zadaniem dla wytrwałych. Ale teraz? Pampersy w każym kiosku, pediatra w każdej większej miejscowości, zupki w słoiczkach, mleko w piersi, zabraknie ubranek - dokupisz parę sztuk na miejscowym bazarku - wyjeżdżać, nie umierać. Mój syn wielokrotnie sypiał z nami pod namiotem, po raz pierwszy chyba jako 4-miesięczny bobas. Pewne wątpliwości co do tego, czy jestem normalną matką, miałam nad Biebrzą, gdzie temperatura nam spadła w nocy do 4 stopni. Spał w czapce i skarpetkach, nie miał potem nawet kataru. A ile frajdy! Pod namiotem przydaje się elektroniczna niania, żeby spokojnie sobie posiedzieć przy ognisku wieczorem i nie latać co 10 minut, żeby sprawdzić, czy mały nie płacze. Ja latałam, bo niańki nie miałam, więc tak też się da (no, można też się wyluzować i nie latać, ale mnie nie wychodzi). Aha, i fajnie jeżeli maluch jest przyzwyczajony do spania w śpiworku, takim niemowlęcym, bo nie gnieciesz sie z nim w jednym śpiworze, nie rozkopuje się. My sypialiśmy tez we trójkę w połączonych śpiworach, ale wtedy jeszcze i okrywałam Bartka dodatkową szmatką z polaru, bo jakoś on najwięcej wystawał.
      • Gość: Sabina Re: Z NIEMOWLAKIEM POD NAMIOT????!!!! IP: *.* 08.05.02, 10:10
        My byliśy z Madzią pierwszy raz na skałkach jak miała 8 m-cy, ale temp. spadła w nocy do ok.0 i spałam z nią w aucie, w puchowym śpiworze, spanie w namiocie też ma za sobą - 3 tyg. temu - była bardzo ciepła noc, w bacówce też już spała i czuła się tam jak w raju. Tak na prawdę to zawsze dziwnie się czułam jak ją gdzieś brałam, bo myślałam że tylko my mamy takie pomysły, no i ludzie tak jakoś na nas patrzeli, chyba jak na ufo.
    • Gość: oladrab Re: Z NIEMOWLAKIEM POD NAMIOT????!!!! IP: *.* 08.05.02, 11:26
      No, no, odważne te wszystkie dziewczyny, powiem Ci, że mimo moich wędrowniczych zapędów, nie pojechałabym. Dzieciaczek jednak marznie dość szybko, przyzwyczajony do ciepła od poczęcia. Moze przesadzam, ale jako dziecko przeszłam zapalenie stawów i za kazdym razem jak zmarzne, mam problemy z nogami, więc swojego dzidzia bym nie wzięła.3maj się!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka