Dodaj do ulubionych

Click(a) tu Click(a) tam

IP: *.* 11.06.02, 22:33
Tak siedzę i siedzę i coś mądrego próbuję wymyslić co by tu napisać odnośnie ostatnich przeciekawych dziejów na czacie i nie tylko, bo jakby nie patrzeć dotyczy to też forum. I im dłużej tak siedzę i myślę nad odpowiednim komentarzem to wydaje mi się że jestem głupia albo egoistka jakaś bo nic mądrego mi nie przychodzi do głowy :)wychodzi mi takie masło maślane ale z drugiej strony co ma mi wyjść jak właśnie takie pierdu pierdu coraz częściej pojawia się na czacie albo na forum. Jakieś maniakalne pomówienia, wyrafinowane wyzwiska np. myszkę od gupich egoistek wyzwali ;), jakies kliki się tworzą i nic nawet nie wiedzą że są klikami tzn, Ci co powinni być zainteresowani. Ludzie się mnie pytają czy każdy ma prawo własne zdanie wyrażać-no pewnie że ma w końcu mamy wolność słowa ale czy czasem warto coś powiedziec za dużo czego potem możemy żałować? Mimo tej wolności słowa powinna nas obowiązywac jeszcze jakaś kultura osobista-tak myślę, bo kierując sie hasłami wolności czynu i słowa można by np. zrobić kupę na środku sklepu. To czemu ludzie tego nie robią? Sami sobie odpowiedzcie. A co do psioczenia na czat to chyba powinno mieć do tego największe prawo te parę osób które tu najdłużej siedzą a nie te co po kilka dni albo tygodni wpadają na czat po czym roszcza sobie prawo do obsmarowania czata błotem o ile nie czyms gorszym. Niestety z przykrością stwierdzam że czat się zmienił. Pamiętam lepsze czasy i wielu fantastycznych ludzi którzy z powodu dziwnych pieniaczy i innych korkociągów przestali tu zaglądać. Osobiście wyznaję wiarę w to,że zawsze można znaleźć w każdym i we wszystkim coś dobrego więc mimo tego, że czat jest inny staram się w nim odnaleźć coś dobrego i są dni że nie muszę szukać bo nadal zjawiają się tu fantastyczni ludzie.Co do zarzutu aferanctwa o kolorki-którego zresztą sama jestem przykładem-wyjaśnienie jest proste. Pewna grupa osób zastrzegła sobie pewne kolorki i wcale się im nie dziwie bo przychodzą tutaj około roku. Dwa że jak sie wchodzi na czat to wypada poczekać i zorientować się kto ma jaki a nie pakować się w pierwszy lepszy i robić potem aferę bo ktoś chce żeby mu oddać ten własnie kolor. Ja nie mam nic przeciwko używaniu "mojego" koloru przez kogoś innego jak mnie nie ma, albo nawet jak jestem ale niech się pochyli czy odchudzi bo szlag mnie trafia jak czytam i linijki mi się merdają bo nie wiem co jest czyje. OOO i zapomniałabym. Zarzucono też ludziom na czacie że ignorują nowo przybyłych. No cóż. Nigdzie nie jest powiedziane, że czatujący muszą zawsze witać przychodzących chociaż zazwyczaj to robią (bo sa z reguły kulturalni, dlaczego wchodzący nie zawsze się witają tylko czekają az ktoś ich przywita? Jak wchodze do czyjegos domu to przeważnie pierwsza się witam. A poza tym zdarzyło mi sie kilka razy że witałam ludzi, zagadywałam, tworzyłam miłą atmosferę a oni nawet nie raczyli odpowiedzieć i rozmawiali z innymi ludźmi zupełnie mnie ignorując więc wybaczcie ja tu za etatową małpę robić nie będę czy też za wodzireja. W końcu wszyscy jesteśmy dorośli-tak mi się wydaje.A tak wogóle wkurza mnie, że obojętnie czy wchodzę się na czat czy na forum to mam wrażenie że ludzie by sobie chętnie oczy wydłubali. Nie wiem czy to jakaś psychoza wśród czatujących czy jakieś inne objawy uboczne-może po Czarnobylu. Proponuję tym co mają zły dzień i chcą komuś nawtykac albo zrobić przykrość, żeby poszli do lasu i kopnęli drzewo albo walnęli głową w ścianę bo naprawdę mam dość słuchania jakiś bzdur, kłótni i innych debilizmów-tego chyba się nie da inaczej nazwać. Proponuję skupić się na czymś milszym, weselszym np. na drążkach samochodowych heheh :)Wydawało mi się że ten czat i forum miały jednoczyć ludzi, pomagać im się odnaleźć, zyskać pomoc-przecież żmije spotykamy na codzień to chociaż nie wpush tutaj. Resztę planowanych złośliwych komentarzy sobie na dzisiaj odpuszczę. Mój post jest tak chaotyczny jak ostatnie wydarzenia na czacie. P.S. I nie chcę być idolem :)Su
Obserwuj wątek
    • Gość: _Su_ Re: Click(a) tu Click(a) tam IP: *.* 11.06.02, 23:24
      Aha w tym chaosie zapomniałam napisać najważniejszego bo w tym tłumie nie wkurza mnie tłum czy nowi ludzie bo chętnie ich poznaję i rozmawiam z nimi (jak mam czas). Co mnie wnerwia jest to że brak tu coraz częściej kultury nie którym ludziom i lepiej byłoby gdyby sobie język drzwiami przytrzasnęli niż wogóle mieli się odzywać.P.S. napisałam to celowo, świadomie i mam nadzieję że wnerwię tym tych którzy na to zasłużyli. dziękujęSu
      • Gość: juliiaa Re: Click(a) tu Click(a) tam IP: *.* 12.06.02, 09:03
        czescsmiletez mam dosyc...dotychczas edziecko bylo dla mnie mila odskocznia..w jakis sposob anonimowa..pozwalajaca na otwartosc i szczeroscdo..bolu No czy tylko nie zduzo w tej chwili tego bolu?...:))))))))))))))0tak chcialam zablysnacsmile)I zgaslamsmile))
        • Gość: AnnLu Re: Click(a) tu Click(a) tam IP: *.* 12.06.02, 09:20
          Ja też ostatnio tylko przeglądam posty bo boję się coś napisać zeby mi się nie oberwało za moje myślenie...Ogólnie ludzie są jacyś bardzo zdenerwowani a wyrazić swój pogląd na jakąś sprawę to lepiej się ugryźć w język niż napisać.Na czat nie wchodzę bo nie mam czasu ale mogę sobie wyobrazić co tam się dzieje...Pozdr. wszystkich tych niespokojnych Lyszka.
          • Gość: Agata Re: Click(a) tu Click(a) tam IP: *.* 12.06.02, 10:56
            Nie wyobrażaj sobie, tylko wejdź. Zaiste, byłam kilkakrotnie w ostatnich dniach i żadnej rzezi nie przypominam sobie. Wszyscy mili i kulturalni, jak zwykle. naprawdę nie wiem, o co chodzi z tymi "ostatnimi wydarzeniami na chacie". Ktoś tu wyraził opnię, że boi się odezwać (chodzi zapewne i o forum), aby nie zostać zruganym (czy też użył innego słowa) za swoje myślenie. Ja myślę, że nikt tu nikogo nie ruga, tylko także wyraża swoje zdanie, czasem będące w opozycji do zdania przedmówcy. Forum i chat to nie monologi, nie tablica ogłoszeń, tyko dyskusje. Jeśli ktoś nie życzy sobie odpowiedzi, to niech od razu poprosi moderatora o zamknięcie wątku, wtedy nie będzie ryzyka.Zapewniam Was, że nasze forum jest bardzo kulturalne w porównaniu do większości. A wyrażania odmiennego zdania proszę nie zabraniać, bo słodycz nas zaleje. A słodycz sama w sobie na pewno nie jest wartością.Piszę to, bo ostatnio napisałam coś, co bardzo zbulwersowało przedmówczynię (nie zgodziłam się z jej poglądami). Uważam, że mam takie prawo. Dodam, że nie skrytykowałam jej, a to, co napisała. Taka zasada jest Wam z pewnością znana, chociażby z teorii wychowania dziecka. Nie osobę, tylko zachowanie. Nie byłam wulgarna, nie użyłam obraźliwych słów. Uważam, że każdyma prawo myśleć po swojemu, a druga osoba ma prawo się z tym nie zgodzić i co więcej dać temu wyraz. Byle kulturalnie.
      • Gość: Vialle Re: Click(a) tu Click(a) tam IP: *.* 13.06.02, 09:44
        wszystko rozumiem tylko dlaczego kazesz kopac drzewa w lesie? Co one biedaki winne? :)
        • Gość: Ika Re: Click(a) tu Click(a) tam IP: *.* 13.06.02, 22:35
          Vialle, to logiczne - drzewo Ci na pewno nie odda ;)
    • Gość: Gabii Re: Click(a) tu Click(a) tam IP: *.* 12.06.02, 13:11
      Zgadzam się z tym, że wiele wspaniałych osób, które znałam i które mi pomogły zaglądają tu coraz mniej.Zgadzam się z tym, że forum staje się polem bitwy.Zgadzam się z tym, że robi się tu coraz mniej słodko- ale kto powiedział, ze życie jest słodkie???Niestety- pełno wśród nas prowokatorów. Gdy przyszłam tu ponad rok temu było zpełnie inaczej......................................Na szczęście jest tu "kilka" osób, które nie pragną sensacji i kłótni i cieszę się z tego. Dziewczyny olejcie całą reszte, nie warto szarpać sobie nerwów, w życiu są ważniejsze sprawy i większe problemy.Pozdrawiam i całuję mocno tych, którzy są mi przyjaciółmi....- Gabi :hello:ps. mam doła więc proszę nie wsiadać na mnie i mój post bo nie chcę powiedzieć czegoś, czego mogłabym żałować :)
    • Gość: Aari Re: Click(a) tu Click(a) tam IP: *.* 12.06.02, 23:06
      Ja tam nie zauważyłam żadnych akcji na chacie.Wogóle wszystko jest ok. ludzie się czasami nie zgadazają ,.. przydałoby się jednak czasami umiec przyznać do błędu i wtedy świat byłby szczęśliwszy.Ja się staram.pozdrawiamwioleta
    • Gość: Ignacy Re: Click(a) tu Click(a) tam IP: *.* 13.06.02, 10:20
      Droga i Kochana Su oraz inne drogie i kochane bywalczynie czatu z "dłuższym stażem".Po raz pierwszy weszłam na ten czat jakiś tydzień temu, i szczerze powiedziawszy czułam się jak u "u cioci na imieninach", wszyscy opowiadali o swoich dzieciach, znajonych itd, itp. Wszystko było fajne tylko "ta ciocia" była mi zupełnie obca. Już rozmawiałam o tym z Wami na czacie. Skoro Wy znacie się od roku, czujecie się pewnie i swobodnie, czego nie trzeba oczekiwać od nowych. Ja nie należę do osób wylewnych i zaczepnych, więc ciężko mi było po raz pierwszy się odezwać (big_grin), oprócz powitania.Nie twierdzę, że każdy każej osobie z osobna musi odpowiadać na dzień dobry, bo wtedy czat zamieniłby się w same powitania i pożegnania, z czym trudno byłoby czasem nadążyć, np. gdy jest naście osób. Myślę że wystarczy, że choć jedna osoba pozdrowi wchodzącego. (może to dobry pomysł).Co do "kłótni" o kolory to rzeczywiście barw jest dużo do wyboru i każdy może sobie coś znaleźć.Rozumiem, że "starsze czatowniczki" przywiązały się do "swoich", ale pierwsze co mnie uderzyło "in minus" na czacie to właśnie "wojna o kolory" ( to mój, ty sobie zmień itd.). Można zwrócić komuś uwagę, ale przecież można to zrobić na boku "szepnij do...", a nie na ogólnym.Co do reszty to myślę, że do niektórych spraw można podejśc z poczuciem humoru, jak to robiły dziewczyny - przybierając "mafijne" nicki.Su! Czasem na prawdę nie warto się przejmować tym co mówią inni i podchodzić do tego z dystansem. A jeśli dochodzi do napięć można próbować je jakoś rozładować (nieprawdaż?).Co do mnie to mimo, że jestem na czacie od tygodnia, myślę, że udało mi się z co niektórymi osobami zapoznać i prowadzić miłą i pożyteczną rozmowę.Nie wiem jak wyglądał czat rok temu i jak będzie wyglądał za rok. Nikt nie wie, jak długo będziemy z niego korzystać.Jedne osoby są dziś, jutro przyjdą nowe. Może za rok mnie też ktoś zarzuci "mafijność czatu"? big_grin Wtedy się dopiero uśmieje.;).PozdrowieniaAlex P.S. przepraszam za moje pisanie, ale nie jestem humanistką :)
    • Gość: kasjana Re: Click(a) tu Click(a) tam IP: *.* 13.06.02, 21:05
      Nie lubię czatu. Nie tego tutaj edzieckowego. Tak ogólnie. I to nie dlatego, że jacyś ludzie niesympatyczni, czy coś takiego.Ja przyzwyczaiłam się do forum. Tu spokojnie mogę się zamyślić. Spokojnie mogę przygotować wypowiedź. Bo ja potrzebuję więcej czasu. Bo dziecko czasem coś do mnie mówi i ja muszę wysłuchać.I czasem zdarza się, że wejdę na czat. Na różne. Nie tylko tu. Bo chcę sprawdzić jaka tam jest atmosfera. O czym się rozmawia. Popatrzeć. I zdecydować, czy przystąpię do dyskusji. I zdarza się, że w czasie tego przyglądania się, dziecko mnie zaczepi. A potem okazuje się, że ktoś mnie przywitał. A ja nie odpowiedziałam. W oczach czatujących okazałam się może jakaś chamowata. A to tak nie celowo...A poza tym, ja jeszcze nie umiem dobrze poruszać się po czatach. Tam odpowiada się bardzo szybko. I ja się rozpraszam. I czasem boję sie wchodzić. Bo ja patrząc chcę się nauczyć. I nie chcę, żeby ktoś myślał, że ja może szpieguję, nie odzywam się. Na czat edziecka weszłam może ze dwa razy. Toczyła się dyskusja na jakiś konkretny temat. Nic ogólnego. Wyszłam, żeby nie przeszkadzać. Zapewne zajrzę tam jeszcze. Może kiedyś przkonam się i do czatu. Bo jak narazie, to lubię szczególnie forum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka