Witam po długiej przerwie. Mój dzidziuś, na którego tak długo czekałam, postanowił się wyprowadzić. Na razie udało się lekarzom wybić mu to z głowy, ale ciągle jeszcze nie do końca jest przekonany o konieczności zostania w moim brzuchu przez następnych parę miesięcy. Trzy tygodnie spędziłam w szpitalu (kondycja służby zdrowia i polityka "prorodzinna" państwa - ceny leków na podtrzymanie - to temat na dłuuuuuuugi osobny post) i niestety nie byłam na zlocie

Teraz jestem na leżącym zwolnieniu, pewnie już do końca ciąży, więc niestety nie będę mogła tu zaglądać. Żegnam Was na dłuuuuuuugie miesiące, tęsknić będę przeokropnie. Trzymajcie kciuki za moją młodszą pociechę. CałujęAsia