Dodaj do ulubionych

Kury domowe

    • Gość: agata25 Re: Kury domowe IP: *.* 23.10.02, 07:38
      Ja również siedze całymi dniami w domu i "nic nie robie".Ja, która wcześniej , gdy pracowałam, nie mogłam życ bez ludzi...miliony spraw, telefonów, ...teraz siede sobie w cieplutkim domku z dziewieciomiesięcznym synkiem. I powiem że wcale tak bardzo nie tęsknię za tamtą pogonią, choc czasem chciałabym zająć suię czymś innym niż zastanawianiem się nad tym co tu dziś upichcić czy jakim kremem posmarować odparzoną pupkę (synka :) ) Z jednej strony chciałabym wrócić do pracy ale z drugiej strasznie żal byłoby mi zostawić syna z opiekunką (babcie obie pracujące), skoro mogę zajmować się nim ja. Tak więc zdecydowałam że przez najbliższe 2 lata nie wyfrune ze swojego kurnika (kury to nieloty :)) i będę cieszyc się kazdym dniem który spędzę z moim kurczątkiem.pozdrawiam! qra Agata
    • Gość: marudzik Re: Kury domowe IP: *.* 23.10.02, 07:42
      Nie wiedziałam, że jest nas tak dużo. Mój staż to dopiero niecałe 9 mies., ale zanosi się na znacznie dłużej.Kura na wypowiedzeniu na razie tylko z jednym kurczaczkiem.Ko ko koooo.
    • Gość: Misiek Re: Kury domowe IP: *.* 23.10.02, 08:55
      Zgłasza się kolejna kura :)Siedzę w domu ponad 4 lata i oczywiście... nic nie robię. Czasami palcem kiwnę w tę czy tamta stronę, ale to sie nie liczy. Czasami zastanawiam się, jak by to było gdybym poszła do pracy i po zrobieniu bilansu wychodzi mi, że sie nie opłaca. Jeśli cała moja pensja poszłaby na opiekunkę do dziecka, zajęcia dodatkowe (zajmujące dziecko w czasie, kiedy ja i mąż nie możemy). Na leki już by mi nie wystarczyło (jak na razie wydaję na nie więcej niż na jedzenie :( ). Ale najważniejsze jest to, że ja lubię być w domu, nie tęsknię za zrobieniem kariery. Pracowałam wcześniej przez jakieś 5 lat, zrobiłam studia. Mimo braku kontaktu z ludźmi (no, bez przesady - nie siedzę przecież cały dzień w domu) to jest mi dobrze. Czuję radość, gdy moi panowie zjedzą ze smakiem obiad, dopchają się kawałkiem ciasta i powiedzą, że było pyszne :love: .Kury domowe wszystkich krajów łączcie się!
      • Gość: Maszczuha Re: Kury domowe IP: *.* 23.10.02, 09:26
        No to się dołączam :-)Rasowa kura domowa, po studiach zostałam w domu juz w ciąży. Teraz mam prawie półroczną Krysię :-)) No i oczywiście jak wszystkie obijam się ;-)PozdrowieniaIwona
    • Gość: ilka Re: Kury domowe IP: *.* 23.10.02, 09:44
      Witajcie w klubie :) ,jak też od roku nic nie robię :) całymi dniami się wyleguję na łóżku czytam książki i popijam herbatkę, dzieciaki biegają samopas, w domu bałagan.A tak serio to jestem starasznie sfrustrowana tym siedzeniem w domu. Chcę do pracy!!!Mój maż niestety należy do gatunku mężczyzn, który nie potrafi zrozumieć, że skoro on nie potrafi zająć się dziećmi (pobawić, przyprowadzić za szkoły), przygotować posiłku, zrobić zakupy i przytargać je w wózku (ale spacerowym a nie w samochodzie :) ) uprać, posprzątać to ja również tego nie umiem. I ciągle mamy spięcia z powodu bałaganu w domu, w którym mój spracowany małżonek nie moze dostatecznie wypocząć...
    • Gość: eKachna Re: Kury domowe IP: *.* 23.10.02, 10:01
      Zgłasza się 100 procentowa kura - piorę, sprzątam, gotuję , prasuję....i oczywiście jestem z moja coreczką. I... jestem bardzo szczęśliwa ( tylko czasami łapię doły).
    • Gość: Zuza Leń:-) IP: *.* 23.10.02, 17:10
      Na kanapie siedzi leń:Nic nie robi cały dzień.- O, wypraszam to sobie!Jak to? Ja nic nie robię?A kto siedzi na tapczanie?A kto zrobił dzisiaj pranie?Kto odkurzył, wyniósł śmieci?Kto dzień cały bawił dzieci?Kto posprzątał zabaw skutki?- Jak to kto? To krasnoludki!Na tapczanie siedzi leń:Nic nie robi cały dzień!- A kto obiad ugotował? Kto ubrania czyste schował?Kto dziś tańczył sarabandę?Kto nakarmił całą bandę?Kto był dzisiaj na spacerze?Po jedzeniu mył talerze?Kto pościelił wszystkie łóżka?- Jak to kto? To dobra wróżka!Pozdrawiam wszystkie krasnoludki oraz dobre wróżki.Zuza
      • Gość: Politea Re: Leń:-) IP: *.* 23.10.02, 17:37
        Ale się uśmiałam :-))) faktycznie krasnoludki i dobre wróżki to jest to.Pozdrawiam, Politea :hello:
      • Gość: Gosia1 Re: Leń:-) IP: *.* 23.10.02, 18:07
        Kurcze, jestem krasnoludkową wróżką!!! :eek: Nie wiedziałam o tym! No, ale przecież skądś wzięła się moja filigranowa posturka...;) I ja się właśnie tak lenię caaaaalutki dzień! Kochane wróżki i krasnoludki - łączmy się faktycznie i leńmy dalej! :lol: :lol: :lol: Pozdrówka Gosia czyli filigranowa wróżko-krasnoludka :lol:
        • Gość: AniaH Re: Kura domowa IP: *.* 23.10.02, 18:37
          Ja też jestem "kurą domową"i strasznie się z tego ciesze.Jest mi dobrze i za nic nie oddałabym chwil spędzonych w domu z moim dwuletnim synkiem.Skończyłam w tym roku studia i ku zdziwieniu znajomych nie ide do pracy,ani nie posyłam dziecka do żłobka.Chce być w domu,widzieć jak moje dziecko rośnie i się rozwija,chce widzieć uśmiech na jego twarzy.Mimo,że czeka mnie następne pare lat "siedzenia w domu"(dzidzia w drodze),nie trace optymizmu i dobrego humoru.Pozdrawiam wszystkie Mamy.Ania
    • Gość: MKatarynka Re: Kury domowe IP: *.* 23.10.02, 21:17
      Ja też gdaczę sobie w domowych pieleszach. Najpierw przez pół roku na zwolnieniu lekarskim w ciąży (ale to było rzeczywiście błogie nicnierobienie) no i pół roku z dzidziulkiem. Czyli już okrągły roczek. Teraz sobie wypoczywam na urlopie wypoczynkowym, którego mi się troszkę nazbierało a potem idę na wychowawczy. Ale że mamy zamiar zaciążyć się po raz drugi to może nie na wychowawczym tylko na zwolnieniu. No i z jednej strony chciałabym, żeby między dzieciątkami była jak najmniejsza różnica wieku ale z drugiej strony im wcześniej pojawi się drugi dzieciaczek tym wcześniej będę musiała wrócić do pracy po wychowawczym. Tym samym zamiast siedzieć na wychowawczym przez sześć lat posiedzę krócej. To jest chyba chore, że już się martwię, że za parę lat będę musiała wrócić do pracy ale tak mi dobrze z moim Patysiem w domeczku... :-)MKatarynka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka