IP: *.* 16.12.02, 21:02
Bardzo bym chciała być z dzieckiem w domu , ale finanse , zmuszą nas do tego bym poszła do pracy. Oczywiście najpierw chcę skończyć studia. Został mi jeszcze rok. Chciałabym żeby nasze dziecko miało wszystko co będzie mu potrzebne - i nie chodzi mi tu tylko o pieniądze. Dziecko jest dla mnie bardzo ważne , ale zaczyna nam brakowac trochę funduszy. Dlatego będę musiała iść do pracy. Już te święta nie będą idealne. Nie starczy nam pieniędzy na prezenty , nawet mikołaja nie było. Bardzo mi smutno z tego powodu. Nie tak miały wyglądać nasze pierwszre wspólne święta. Martwię się co będzie dalej. Kłopoty finansowe są straszne !!! Jeszcze mamy teraz chrzciny i ledwie starczyło nam na księdza. Chciałabym Basi kupić ubranka , mężowi książkę , kalendarz dla mamy - a tu nic z tego. A tu potrzebne jest nam jeszcze 3500 na badania męża , do pracy - jest ochroniarzem. Musi je zrobić , bo straci pracę. Chyba weźmiemy kolejny kredyt.Teściowa może nam pomóc , ale nie wiem czy się zgodzi. A za co będziemy spłacać kredyt ? Martwie się tym wszystkim !!! Przepraszam , że o tym piszę , ale chciałam się komuś zwierzyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kleo Re: pomoc IP: *.* 16.12.02, 21:42
      Papużko, chciałam CI napisać: nie martw się, ale wiem, że to trudne, bo ja sama mam bardzo podobną sytuację (kredyt, długi, debet, nie płacony od miesięcy czynsz itd... :( )i ja nie moge pójść do pracy. I tez inaczej sobie wyobrażałam pierwsze święta z Michalinką, a tu takie kłopoty... Tak się dziś tym martwiłam, że nie mam na prezenty i-patzr wyżej, a tu angle wiadomość, że moja przyjaciółka w szpitalu-kolejne poronienie. I jej mąż załamay i cały ten smutek wokół tego. I nagle poczułam, że mam taakie sczęście- zdrową córeczkę, na chleb ejdnak ejst, mąż coś kombinuje- może wykombinuje i przyszły rok będzie lepszy finansowo... czego i Tobie życzę :) a prezenty kup symboliczne- można znaleźć rzeczy ładne, drobne i tanie...Pozdrawiam serdeczniecleo
    • Gość: agatalesnik Re: pomoc IP: *.* 16.12.02, 21:56
      każda z nas boryka się z podobnymi problemami. my dziś po wizycie (na szczęście u znajomego) lekarza - oba Potwory migdałki do wycięcia, ale jest alternatywa leczenie na które trzeba wysupłać ok. 150zł miesięcznie, a pensja nie rośnie od lat, taty alimenty jak narazie też stoja w miejscu. a tu Świeta, prezenty.... ale nie chodzi o pieniadze, chodzi a nasze zdrowie i samopoczucie. masz męża, ukochane dziecko, mamę - to naj.....!! jak czytam o problemach z dziećmi, choróbskami.... to mam ciarki na plecach. Tak więc.. najwazniejsze jesteście razem!!! macie siebie i to podstawa. napewno Nowy Rok przyniesie zmiany juz tylko na lepsze. gorące pozdrowionka!! :hello:
    • Gość: Siunia Re: pomoc - ??? IP: *.* 17.12.02, 01:11
      Co to za badania, ze takie drogie?Mam dwóch sąsiadów, którzy pracują jako ochroniarze, i to w renomowanych firmach. Jakiś czas temu ( 1-2 m-ce temu) badania, ale była to kwota o niebo mniejsza.Nawet badania dla marynarzy, których nie sponsoruje Kasa Chorych nie wynoszą nawet 1/10 kwoty o której piszesz.Napisz co to za badania i skąd jesteś?Pewne sprawy juz mi się udało załatwiac w innych miastach, a gdybyś była z Trójmiasta to prawie wszystko da się załatwic :)- Siunia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka