Dodaj do ulubionych

Swieta i tesknota

IP: *.* 17.12.02, 04:14
Od dwoch lat`z kawalkiem swieta dzialaja na mnie przygnebiajaco. Wlasciwie to juz 3 swieta spedzone na obczyznie. Z daleka od rodziny przyjaciol.......pewnie sama sobie taki los wybralam ale mimo wszystko jest mi smutno. Amerykanskie swieta sa wstretna tania maszynka do robienia dobrego biznesu. Zero tradycji. Generalnie czas swiat to czas prezentow. Nic wiecej. zadnej zadumy, refleksji, rodzinnej atmosfery, ciepla rodzinnego ogniska. 24grudzien jest`po to aby upic sie ja jakims CHristmas Party (no coments). Ktos moze powiedziec co kraj to obyczaj, ale mi gula staje w gardle i chce mi sie plakac. Tak wiec postaram sie o prawdziwa polska kolacje. wigilijna. Na szcescie Ameryka nie jest na koncu swiata i mozna kupic karpia. Podjemy sobie barszczyku z uszkami, pierozkow z grzybkami, kapustki,sledzikow chyba nie bo nie bardzo je lubimy. Maz przebierze sie za Mikolaja i beda prezenty. Dylan pewnie sie ucieszy. Bedzie milo, cieplo, rodzinnie. I pewnie ja glupia baba znowu wszytsko zepsuje swoim placzem i tesknota. Jak malutkie dziecko...........Powinnam sie cieszyc tym co mam prawda?Tyle ze to nie moj swiat i nie moja kultura. Ze zgroza zaczynam sobie to uswiadamiac coraz czesciej/Pozdrawiam wszytskie mamy emigrantki i zycze wesolych swiat
Obserwuj wątek
    • Gość: AgnieszkaP. Re: Swieta i tesknota IP: *.* 17.12.02, 04:52
      Ewa,ja dopiero tutaj ( w Kanadzie ) zaczelam doceniac co to znaczy sianko pod obrusem i lamanie sie oplatkiem :)Tegoroczne swieta beda osmymi ktore spedzam tak jak Ty, na obczyznie. Zawsze mamy Wigilie i nie przyjmujemy zaproszen na Christmas Parties ;) Przez te wszystkie lata 24 grudnia nastawiam koledy Eleni :lol: ktorej normalnie bym nie strawila :) Zawsze oczy sa pelne lez.Z drugiej strony wiem ze swieta w Polsce tez nie sa takie jakie byly kiedys. Przy stole nie zasiada juz 15 osob, tylko 5, bo ludzie podorastali, maja swoje rodziny, i zobowiazania gdzie indziej ;) Ja tesknie glownie do Bozego Narodzenia mojego dziecinstwa, w czasach kryzysowych, bez reklam, bez oswietlonych domow i ulic ( jedynie choinki w oknach mieszkan i sklepow ), i do tej magicznej ciszy ktora zapadala w wigilijny wieczor. A moje dzieci maja swoja, tutejsza tradycje. Cora zawsze zostawia szklanke mleka i ciasteczka dla Mikolaja, ktory przychodzi w nocy, prezenty rozpakowuje rano, 25 grudnia. U mnie w domu bylo inaczej, prezenty 24 grudnia, ale coz, trzeba sie bylo dostosowac :)W tym roku swieta niestety, ja spedze w pracy :( Ktos nie swietuje zeby swietowac mogl ktos ;)Ja mam troche inne odczucia, bo czuje sie tutaj bardzo dobrze, i to teraz jest moj swiat, z tym ze ja probuje zachowywac swoja, polska, odrebnosc :) Na razie sie to udaje :)Pozdrowienia, i Wesolych Swiat :hello:Agnieszka
      • Gość: 0724 Re: Swieta i tesknota IP: *.* 17.12.02, 15:56
        To juz moje 6 swieta za granica,rowniez w Kanadzie.Czy tesknie,pewnie ze tak,ale tak jak pisala Aga,tesknie za swietami z lat dziecinnych,kiedy rodzina byla jeszcze duza.A ten caly blichtr i komercja wokol swiat Bozego Narodzenia nie przeszkadza mi,ja w swoim domu zachowuje tradycje,a to co widac na ulicach,w sklepie,no coz trzeba jakos zarabiac pieniadze. Natomiast ciesze sie,ze moje dziecko nie bedzie pamietalo biednych swiat,jakie bywaly kiedys w Polsce,bo ja niestety pamietam,oprocz atmosfery za ktora tesknie, nie tesknie za kolejkami przedswiatecznymi i za brakiem pieniedzy na prezenty.A ta cala oprawa wobec swiat tutaj nie przeszkadza w zachowaniu tradycji.Wesolych Swiat!
    • Gość: EwaA Re: Swieta i tesknota IP: *.* 17.12.02, 23:12
      Ewa, mam identyczne odczucia jak Ty. Spedzam w Kanadzie 10-ta Wigilie i zawsze tak mi przykro, ze nie moge byc w kraju. Ciagle odgrazam sie ze ktoregos razu wybiore sie tam w czasie swiat ale... zawsze cos staje na przeszkodzie :-((( W okresie przedswiatecznym i swiatecznym mnostwo czasu spedzam przy telefonie, chociaz dobrze ze za polaczenie z Polska nie placi sie az tak duzo. U mnie rowniez jest typowo poska wigilia z karpikiem ale nie smakuje mi on tak jak ten mamusiny :-))) Mimo podlego obecnie nastroju, zycze wszystkim mama emigrandka i ich rodzina wesolych swiat. EwaA
      • Gość: EFFka27 Re: Swieta i tesknota IP: *.* 18.12.02, 00:53
        Droga EwuniuDziekuje za twoj post. Moze to egoistyczne ale dobrze wiedziec ze nie jestem sama w moich odczuciach. Stokrotne dzieki. A apropos rachunkow tel. Czy w Kanadzie macie karty tel? Za $5 mozns rozmawiac prawie 3 godz. Najlepsza jest Estern europesmile)))Buziaki i najweselszychh swiat zycze Ci ja, moj maz Charlie i ssyncio Dylan
        • Gość: EwaA Re: Swieta i tesknota IP: *.* 18.12.02, 04:12
          Dawno juz nie korzystalam z kart, bo mialam z nimi kiedys klopoty. A to polaczenie do kitu, a to urwali mi zawsze iles minut ... Teraz korzystam z Telehop longdistance company i za kazda minute o obojetnie ktorej godzinie i dniu place 16 centes bez zadnych dodatkowych oplat. Dziekuje za zyczenia, my rowniez pozdrawiamy Wasza rodzinke: w skladzie :-))) Ewa, moja corcia Ania, synek Adas i maz Jarek.
    • Gość: guest Re: Swieta i tesknota IP: *.* 18.12.02, 11:29
      Wiesz , może masz i rację ... ale mnie Polskie święta potrafią przygnębić. CO z tego, że jest zaduma, rodzinna atmoswera, jak to tylko jeden dzień trwa ... bo jest tradycja , a potem wszystkie wigilijne życzenia okazują się po prostu szopką nie wnoszącą nic Wiem to pewnie tylko u mnie tak jest ;) W każdym razie wiesz, przy świętach nie ważne co jest w okół a co jest w sercu, a co do tradycji i atmoswery to nie można tradycji zachować i tam ???? Mi się wydaje, że mozna ale chyba za dużo filmów się naoglądałem ;-)
      • Gość: EFFka27 Re: Swieta i tesknota IP: *.* 18.12.02, 15:37
        Heh ja tez bym powiedziala to samo co ty jeszczre pare lat temu. Swieta to swieta tamto, zle , niedobrze, za duzo jedzenia. A moze spojrz na to z innej strony. Ja pisalam o tym ze brak mi jest rodziny i ptrzyjaciol na swieta. Prawda jest tez to, ze dopiero zaczynamy doceniac pewne sprawy kiedy ich nam zabraknie. Ja niestety nie mam tu zadnych przyjaciol Polakow, a cala moja rodzina jest w Polsce. To mnie najbardziej boli! Moi przyjaciele to Amerykanie ktorzy pomimo ze sa przemili nie sa do konca w moich "klimatach". Zycie na obczyznie nie jest latwe. FAkt ze wiedzie nam sie b dobrze nie oznacza wszystkiego. Zycie jest latwiejsze? Ok to jest b wazne. Lepsze to niz zmaganie sie z forsa od 1 do 1. Ale....Nie kupisz za to starych, dobrych przyjaciol zostawionych gdzies tam w starym kraju. pozdrawiam i Tobie tez zycze milych swiat (bez sarkazmow)EFFka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka