Gość: Martenka
IP: *.*
03.03.03, 09:23
Właśnie po wczorajszym wydaniu „JESTEM JAKI JESTEM” zaczęłam się zastanawiać nad fenomenem „Ich Troje” a przede wszystkim Michała Wiśniewskiego. Kiedyś to fakt byłam ich fanką taką zagorzałą, jeżdżącą na koncerty zbierającą ich zdjęcia- no ale mi przeszło – wiadomo studia dom, dziecko czyli rak czasu. Ale zawsze lubiłam ich muzykę, lekką i przyjemną. Teksty nie są może ambitne ale przecież nie oto chodzi. W sztuce chodzi aby stworzyć coś co będzie się podobało masie. A tu jak widać jest to muzyka , która się podoba 900 tys sprzedanych płyt (ciekawe ile tych pirackich jeszcze dwa trzy razy tyle, nie popieram piractwa ale to też świadczy o popularności zespołu). Nie chodzi oto aby teksty zalatywały ambicją, muzyka była ciężka bo tego nie da się słuchać na dłuższą metę. Rozumiem przeciwników Michała i jego zespołu, nie znoszą ich bo im się udało osiągnęli ogromny sukces ale włożyli w to nie mało pracy. Dorobili się jak to powiedziała moja przyjaciółka ogromnych majątków na kiczu. No właśnie ale to tylko świadczy, że to nie jest kicz bo ludzie by tego nie kupili, sale koncertowe nie byłyby wypchane po brzegi.Inna sprawa to sam Michał. Jest człowiekiem, który ma odwagę powiedzieć:” Zobaczcie jestem z Domu dziecka , ale to nie jest przeszkodą aby kimś być, aby coś osiągnąć”. Jedna z wczorajszych przeciwniczek , mówiła że to żenujące, że się przyznaje do swojej przeszłości i to go właśnie spycha na dalsze miejsca. Ja uważam, że wręcz przeciwnie. Michał pokazał dzieciakom, że Dom Dziecka to nie koniec, to nie jest brak perspektyw na przyszłość. Można mimo to osiągnąć wiele. Kolejna sprawa to jego drugie dzieciątko w drodze i udział w realisty show. Ludzie (tu się zwracam do przeciwników) To ,ze jego żona Marta jest w ciąży to ich prywatna spraw. Wiele jest par które mają rok po roku dzieci i nikomu to nie przeszkadza. Zgodził się na udział w tym programie bo taki jest jego sposób na zarabianie na rodzinę. Nie wiem czy wiecie ale intymności tu nie będzie, żadnego seksu itd. Jeśli mi by ktoś zaproponował taką kasę za 3 miesiące filmowania mojego życia to nie odmówiłabym.Dlatego będę się przyglądać jak żyje człowiek, którego cenię za jego otwartość i szczerość. Mam nadzieję, że wśród emam i tatusiów znajdzie się kilkoro, którzy mnie poprą i będą trzymać kciuki za Michała i jego rodzinę. A przede wszystkim za pierwsze miejsce na Eurowizji i szczęśliwe rozwiązanie!!!!!