Dodaj do ulubionych

Proszę oceńcie taką sytuację ...

21.12.06, 17:31
Pokłóciłam się dzisiaj z przyjaciółką. Bardzo mi z tym źle, dlatego proszę o
Wasze opinie.
Ola razem z mężem i 2 dzieci była u nas kilka dni temu. Jej 3 letni synek
zaczął opowiadać mi jaki fajny samochód dostał od Mikołaja i jakie inne fajne
samochody ma w domu. Ola od razu mu przerwała, mówiąc, że to nieładnie się
tak chwalić. Ja na to, że nic złego w tym , że chce się pochwalić co dostał i
żeby pozwoliła mu powiedzieć.
Rozmowa się skończyła, ale dziś rozmawiałyśmy przez telefon i temat powrócił.
Ola zarzuciła mi, że trącam się w nie swoje sprawy, zapytała czy u mnie w
domu jest wszystko tak idealnie,że daje mi to prawo wtrącania się w jej
sposób wychowywania. Fakt, kilka miesięcy temu byłyśmy razem z dziećmi na
placu zabaw, Ola co chwilę przerywała naszą rozmowę, by upomnieć swoje
bawiące się dzieci. Powiedziałam jej, żeby nie upominała ich tak często, bo
nic złego ani niebezpiecznego nie robią. Wtedy też się strasznie oburzyła -
że ona jako matka chyba wie co jest najlepsze dla jej dzieci. Przeprosiłam
ją, obiecałam, że już nie będę tak mówić, chociaż wcale się z nią nie
zgadzam. Gdy rozmawiamy przez telefon Ola co śednio co minutę przerywa by
upomnieć synka. I nie chodzi tylko o to ,że mnie to przeszkadza, ale sądzę,
że jej dzieciom też jest przykro, jak mama upomina je w obecności innych osób.
Dziś Ola zaruciła mi, że niepotrzebnie wtrącam się w wychowanie jej dzieci,
że ona nigdy o moim sposobie wychowywania nie odważyłaby się nic powiedzieć.
Powiedziała, że oni są zadowoleni ze swojego życia,sami dadzą sobie radę i
żebym się o nich nie marwiła. Powiedziała jeszcze wiele przykrych rzeczy o
mnie i rozstałyśmy się w gniewie. Mimo, że przeprosiłam ją i obiecałam, że
nic podobnego więcej nie powiem.
Proszę napiszcie czy zrobiłam coś tak okropnego, że ma prawo się na mnie
obrazić ? Czy Wy obrażacie się na takie uwagi ? Poza tymi malutkimi uwagami
nigdy nie krytykowałam jej sposobu wychowywania dzieci.
Myślę, że moja przyjaciółka ma ambicję bycia mamą idealną i dlatego tak
bardzo dotykają ją takie uwagi.
Napiszcie co o tym myślicie.
Obserwuj wątek
    • amwaw Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 21.12.06, 17:57
      Nigdy nie podważaj autorytetu matki przy dzieciach.
      To raczej Ty masz ambicje bycia matką idealną- w końcu to Ty wypominasz innym co
      robią źle..
      • maria_rosa Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 21.12.06, 18:06
        Istotnie, sprawa wychowania to wyłączny problem matki dzieci.
        Możesz się tutaj wyżalić, napisać co cię boli i ja cię chętnie wysłucham, gdyż
        sama nie zniosłabym podobnej sytuacji , jednak nie podważaj autorytetu matki w
        obecności jej dzieci.
        Jeżeli natomiast nie odpowiada ci sposób traktowania dzieci przez ich matkę,
        proponuję ograniczyć kontakty.
        Idealną matką z pewnością nie będzie ale ty nie masz na to wpływu.
        ściskam serdecznie,
        • nchyb teoretycznie macie rację... 21.12.06, 18:17
          nie powinna podważać autorytetu itp itd...
          ale w sumie to może jej samej przeszkadzać. Mnie cholera berze, kiedy znajoma
          co chwilę przerywa naszą rozmowę, by postrofować dziecko.
          I wtedy jej mówię, że mnie denerwuje takie coś. Nie to, że upomina dziecko,
          chociaż to trochę tteż, ale głównie, ze niegrzecznie zachowuje się w stosunku
          do mnie. I tu już jej mogę zwrócić uwagę i powiedzieć, że jak nie chce
          rozmawiać ze mną, tylko pokrzykiwać na dziecko, to może wolałaby spotkać się ze
          mną innym razem, bez dziecka... smile
          • arnikaarnika Re: teoretycznie macie rację... 21.12.06, 19:20
            podważaj i miej w... bagażniku zasady , twoja przyjaciółka to typowa mamrocząca
            matka ,dzieciak się na te upominki uodporni w wieku 7-9 lat
            • verdana Re: teoretycznie macie rację... 21.12.06, 19:28
              Jezeli w Twoim domu matka strofuje dziecko, ze sie przed Tobą chwali, to moim
              zdaniem po prostu WYPADA powiedzieć "alez to nic takiego, niech się pochwali".
              No i naprawdę, nie uwazam, aby dziecko bylo własnościa matki, która moze robic
              wszystko, a inni mają siedzieć cicho... Czasem, gdy widzi się, ze dzieci sa
              stłamszone, ze na nic im matka nie pozwala, właśnie nalezy się odezwać.
              Ostatecznie dobrze jest, gdy matka widzi, ze jej zachowanie nie jest przez
              wszytkich popierane. Może da jej to do myślenia.
              No, ale Twoja kolezanka po prostu uwielbia mieć władzę. Brrr....
        • magd_a81 Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 22.09.13, 18:18
          Witam,
          mam na imię Magda i jestem tu ,,nowa,,.
          Mam problem z mężem (jeszcze mężem, czekam na pierwszą spr. rozwodową), tzn. z Jego ciągłym podważaniem mojego zdania przy naszej 2-letniej córeczce. Dziś rano Mała wypiła mleko i od razu podeszła do lodówki po serek z czekoladowymi kulkami. Powiedziałam, że jak zje chlebek to dostanie serek i wtedy od razu (jak zawsze) wkroczył tatuś, podając Jej serek. Dodam, że Mała ma problem natury fizjologicznej i zawsze oszukuję Ją z czekoladowymi kulkami i wszystkim co ma w sobie dużo czekolady. Często mąż mówi, że mama jest niedobra, brzydka, głupia, że tatuś da... Naprawdę nie wiem jak się zachowywać, żeby nie kłócić się przy Małej. On natomiast wciąż obrasta w piórka i jest coraz to bardziej pewny. Mała już bardzo manipuluje, nie radzę sobie z tą sytuacją. Dodam jeszcze tylko, że ja nie posuwam się do Jego taktyk.
          Proszę o poradę.
          Pozdrawiam serdecznie,
          magda
      • wieczna-gosia Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 22.12.06, 09:17
        jesli uwaga "alez co ty, niech sie pochwali" to podwazanie autorytetu matki to
        do d... taki autorytet, jesli takie cos go podwaza. A pewnosc siebie mamy tez
        raczej wysoka nie jest jesli czuje sie zagrozona.

        normalny czlowiek robi tak: tak myslisz? No faktycznie marcinku zagalopowalam
        sie przepraszam, opowiedz cioci co jeszcze dostales ona chetnie poslucha.

        Autorytet wielkie slowo smile)
    • mynia_pynia Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 21.12.06, 19:36
      jak ktoś na chopla na punkcie wychowywania dzieci, bądź czuje się w tej roli
      nie pewnie (czytaj jego metody są małoskuteczne)to idą mu w pięty komentarze
      innych.
      Tak jest ze wszystkim, pracą, gotowaniem, prowadzeniem samochodu.

      Powiedz dobremu kierowcy żeby uważał na drodze to zabije cię śmiechem, a jak
      powiesz to do laika to nawrzeszczy na ciebie.
    • lucerka Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 21.12.06, 20:59
      Uwazam, ze w ten sposob podwazylas autorytet matki w obecnosci dziecka a dajac przyjaciolce rady, o
      ktore cie przeciez nie prosila , pouczasz ja tak jak ona poucza swojego syna.
      Jesli uwazasz, ze przyjaciolka za duzo strofuje swoje dziecko - powiedz jej to ale w taki sposob zeby nie
      poczula sie przez ciebie pouczana. A co do sytuacji z chwaleniem sie: jesli przyjaciolka UPOMINA syna
      zeby sie nie chwali, jest to widoczne czesc jej planu wychowawczego i nie nalezy tego kwestionowac. Jesli
      natomiast DYSKUTUJECIE o chwaleniu sie przez dzieci, to co innego.
    • 1meluzyna1 Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 21.12.06, 23:07
      Dzieki za Wasze wypowiedzi. Widzę, że zdania są podzielone, więc sprawa nie
      jest oczywista.
      A powiedzcie jeszcze czy karygodne z mojej strony było powiedzenie jej, że gdy
      tak "krótko trzyma" dzieci, to one sobie to "odbiją" jak będą starsze ? Czuję,
      że nigdy mi tego nie zapomni i zawsze będzie miała do mnie żal. Nie
      powiedziałam tego, żeby jej zrobić na złość, po prostu tak myślę.
      • lila1974 Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 21.12.06, 23:21
        Zakladam, ze nie jesteś osobą wredną z zalożenia i nie czyhasz na każdą okazję,
        by dołożyć koleżance, dlatego jestem skłonna uwierzyć, że dziewczyna
        rzeczywiście "trzyma dzieci krótko" a Ty nie możesz tego znieść.

        Skoro słowa przyjaciółki tak ją oburzają, to ewidentnie coś jest na rzeczy.
        Nie czuj się winna. stanęłaś w obronie dzieci i wg mnie jesteś usprawiedliwiona.
        • berecik7 Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 22.12.06, 00:12
          Wiesz co, ja jakoś nie widzę nic złego w tym, co robiłaś. Moim zdaniem własnie
          zachowałaś się grzecznie, co miałaś powiedzieć? "Aha, mamusia nie pozwala,
          proszę się nie chwalić samochodem chłopczyku!

          Poza tym, jak tak myślę sobie o tym, co ja bym zrobiła w sprawie
          tego "krótkiego trzymania", to myślę, że po prostu chyba darowałabym sobie tą
          przyjaźń. Rzeczywiście głupio jest kogoś pouczać co do tego, jak ma wychowywac
          dzieci. Z drugiej strony, mnie też cholernie irytują takie strofujące mamuśki,
          więc po prostu unikam ich towarzystwa. Nie sądzę, żeby ona zmieniła swoją
          postwę wobec dzieci nawet po twoich interwencjach. Jeśli do Ciebie dzwoni i co
          chwila przerywa, to po prostu skończ rozmowę....
          • oyate Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 22.12.06, 00:19
            A jak matka biła by swoje dziecko przy Was to też by była jej sprawa jak
            wychowuje swoje dzieci?? Zastanówcie się troszkę nad tym.
      • lily-evans01 Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 22.09.13, 18:39
        Ty myślisz tak, ona inaczej.
        O ile jakiś rodzic przy mnie nie stosuje przemocy wobec dziecka - także tej psychicznej - generalnie nie wtrącam się do tego, na co mu pozwala, a czego zabrania.
        Niedawno miałam odwrotną sytuację - jechałyśmy ze znajomą na całodzienną wycieczkę autem, pomimo mojego sprzeciwu koleżanka bardzo hojnie częstowała moją córkę jabłkami ze swojego ogródka (papierówkami). Moje dziecko jest akurat takie, że można je łatwo podkręcić - zjadła tych jabłek chyba z 7 (ja widziałam 2 czy 3), znajoma wyszła na fajną ciotkę, ale to mojego dzieciaka całą noc brzuch bolał i ganiała do toalety...
        Czasem warto wyhamować i nie wtrącać się w czyjeś sprawy, naprawdę - o ile nie widzisz, że dziecko jest jakoś krzywdzone, wtedy reaguj zawsze.
        • nangaparbat3 Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 22.09.13, 20:26
          Te dzieci krzywdzone.
    • gwladys Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 22.12.06, 11:40
      zazdroszczę, bo ja się nie pokłóciłam i nadal ta kłótnia wisi w powietrzu.
      atmosferę zagęszczała moja dobra koleżakna, która stwierdziła ostatnio, że jak
      moje dzieci zjedzą małego hamburgera to normalnie ich zabijam. A jedzą tę
      truciznę może raz na miesiąc, może nawet rzadziej.+ że truję ich sokami typu
      Kubuś, których wypijają może po 200 ml na dzień, + że moje małe dziecię 2
      letnie nie dziękuje za każdym razem kiedy się coś mu podaje, daje, i.t.p.,a
      starsze 4 letnie nie chodzi na tenisa, pływanie, angielski no i nie wiem chyba
      jogę czy coś ...oczywiście, sprawy finansowe nie mają żadnego znaczenia, ani
      to, że od miasta mieszkam jakieś 20km bo skoro zdecydowałam się na dzieci to
      powinnam z nich zrobić mistrzów świata wszechstronnie wykształconych.A ja chcę
      po prostu żeby mistrzami swiata w byciu dziećmi szczęśliwymi.
      Ponadto wg tej kobiety mam:
      - zły kolor włosów (bo wg niej powinnam wyglądać bardziej szaro)
      - źle się maluję (bo w ogóle sie maluję!)
      - żle się ubieram (no jak można się ubierać tak "przy ciele", no wiecie, matka
      2 dzieci w rozmiarze 36, no skandal;a mężczyźni sie za mną oglądają i to jest
      taka PSYCHICZNA zdrada męża!!!!!)
      - szpilki noszę nawet czasami!!!
      - nakrzyczę na dzieci!
      i.t.p. i.t.d., wiecie, uświadomiłam sobie że mam jeszcze jedną wadę: nie mam
      świętej cierpliwości i jak jeszcze raz usłysze temu podobne zarzuty pod moim
      kierunkiem to nie zdzierżę.I będę z siebie MEGA dumnasmilePozdrawiam
    • reni_78 Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 22.12.06, 12:43
      > jako matka chyba wie co jest najlepsze dla jej dzieci.

      no, właśnie... chyba...
      i to się tyczy każdej Matki niezależnie od wieku Jej dziecka!!

      ponadto wszelkie uwagi i konkrowersje dotyczące wychowania,
      powinny być omawiane poza dziećmi...

      w tym poście jest dość mało informacji o życiu rodziny Twojej przyjaciółki,
      ale wygląda mi to na zabijanie zwykłej dziecięcej spontanicznej radości
      z rzeczy wszelakich...

      w pełni zgadzam się z jedną z przedmówczyń, że dzieciak/i wsześniej czy później
      uodpornią się na Jej jazgoty i będzie mogła sobie gadać jedynie po próżnicy...
      • verdana Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 22.12.06, 12:47
        A dla mnie, jezeli krytyka matki w obecności dziecka podwaza autorytet matki,
        to tego autorytetu matka i tak nie ma.
        Jak matka ma prawdziwy autorytet, to nawet zmasowany atak kolezanek, babć i
        psychologów tego autorytetu w oczach dziecka, szczególnie malego, nie podważy.
        Gdybym miała w taki sposób stracić autorytet, to nawet śladu po nim by nie
        było. A krytyka wielokrotnie mi sie przydała. Mądry czlowiek wyciaga wnioski z
        krytyki, a nie obraza się jak głupi.
        • nchyb Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 22.12.06, 13:07
          z czystego lnstwa nie przepiszę tego wszystkiego co Verdnana napisała, ale
          podpisuje się pod jej odpowiedzią w pełni, do ostatniej ropki...
          Do dupy z tai autorytetem, który najdrobniejsza uwaga (w dodatku słuszna) oże
          podważyć. To ma być autorytet? he, he...
          • reni_78 Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 27.12.06, 08:44
            co do "zmasowanego ataku kolezanek, babć i psychologów" zgadzam się z pełni,
            ale wobec matki, a nie wobec dziecka - i o to mi chodziło

            bo jak dziecko ciągle słyszy, że jego Mama/Tato/inny Opiekun to to i tamto, i
            że jest taki, siaki i owaki wyłącznie w swerze negatywnej, bo tylko źle i
            niedobrze, to dziecko może stać się nieufne, bo przecież codzień spotyka się ze
            sprowadzaniem ukochanej osoby do najniższego poziomu - tak samo, jak to, że jak
            coś usłyszy się raz to nie koniecznie musi być prawda, ale jak to usłyszy się
            od kilku osób, to być może coś w tym jest, czyli typowy przykład "jesteś głupi"
            i w konsekwencji niedowartościowanie się i zakompleksienie - więc jeśli czasem
            dorośli mają problemy z braniem zupełnie niesłusznych racji do siebie, to co
            dopiero dziecko o dość wąskim horyzoncie rozumienia świata - przedszkolakowi
            wystarczy usłyszeć od innego przedszkolaka, że jego Mama ma dziś brzydką
            spódnicę, to się popłacze, a za miesiąc takiego durnego gadania zacznie się
            rozglądać jak ubierają się inne mamy i proponować swojej to samo - prosto i
            jasno dzieci to wszystko określają

            krytyka pomaga, ale konstruktywna, a nie spontaniczna, bo w gniewie najczęściej
            jesteśmy niesprawiedliwi - poza tym na osobności zawsze można jakoś zareagować,
            a przy dziecku raczej człowiek nie będzie się tłumaczył dlaczego postępuje tak
            a nie inaczej - poza tym tłumaczy się człowiek winny, a dziecko jest mądrzejsze
            niż się nam wydaje i po swojemu z pewnością sobie to wytłumaczy

            poza tym się zgadzam co do autorytetów, o których wspominacie

            pozdrawiam
    • maga202 Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 27.12.06, 09:51
      Ja uważam że masz rację. Jezeli ktoś popełnia błędy to uważam że należy mu je wytknąć (tym bardziej ktoś bliski). Uważma to za pomoc, jeżeli ktoś mi uświadamia że robie coś żle to jestem z tego zadowolona. Też nienawidzę kiedy z kimś rozmawiam i ta rozmowa zdominowana jest przez dziecko czy to upominaniem lub też ciągłym podziwianiem i rozmawianiem z dzieckiem. Dziecko należy uczyć nie przerywnia rozmów dorosłych.
    • m_incubo Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 22.09.13, 18:29
      Myślimy, że wpieprzasz się ze swoimi radami tam, gdzie nikt o nie nie prosi ani ich nie potrzebuje. Raz już zwróciła ci koleżanka uwagę, że nie życzy sobie żebyś ją pouczała, widocznie nie podziałało, skoro musiała to zrobić znowu. Za trzecim razem powinna cię spuścić na drzewo, bo jesteś widocznie przypadkiem niereformowalnym.
      Skup się na idealnym wychowywaniu swoich dzieci, o ile jakieś masz.
    • blond_suflerka Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 22.09.13, 19:12
      Daj spokój, nie zrobiłaś nic okropnego. Twoja przyjaciółka ma tendencję do bycia niefajną matką a jej dzieci mogą mieć z tego powodu dużo problemów w przyszłości. Taka krytykująca, strofująca matka to podkopanie wiary w siebie, poczucia własnych kompetencji, sprawczości, zaufania do siebie a także tak bardzo potrzebnej miłości własnej. Nie dziwię się, że zwróciłaś jej uwagę, każdemu normalnemu człowiekowi byłoby szkoda tych dzieci.
      A że ona nie rozumie to w sumie oczywiste. Jakby rozumiała to by takich rzeczy nie robiła, na tym to polega.
      Rozwiązania nie widzę. Ja bym się nie mogła przyjaźnić z kimś kto jest taką matką.
    • 5justi Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 22.09.13, 20:10
      ooo doskonale cie rozumiem...
      i tu nie chodzi o podważanie autorytetu matki.
      ale o jasny szlag
      mam taką znajomą, z którą obecnie spotykam się bardzo rzadko
      bo nie sposób się z nią spotykać
      godzina w jej towarzystwie to mordęga:
      ja zaczynam jakiś temat, a ona po kilku słowach: TOMASZ zostaw to!, TOMASZEK nie biegaj!, TOMI nie dotykaj tego!TOMEK załóż czapkę!TOMECZKU weź rowerek!TOMASZ!!!!!!!
      ja się wybijam z rytmu a ona: no kończ, kończ opowiadać.
      kiedy znów zaczynam wątek - sytuacja się powtarza!!!
      i tak przez calusieńkie spotkanie.
      przez telefon jest to samo!
      nosz qrwa!!!
      zaznaczam, że ja też jestem ze swoim dzieckiem na tym spotkaniu....
      autorko - daruj sobie kontakty z tą babą
      bo będzie tylko coraz gorzej....
      • bloopsar WĄTEK MA 7 LAT! 22.09.13, 20:14
        Więc autorka już pewnie dawno rozwiązała problem wink
      • sanrio dziewczyny odpowiadacie na wątek sprzed 7 lat 22.09.13, 20:15
        chyba już po niewczasie, co?wink Dziwne, że tu wypowiadała się wieczna gosia, komu się chce wywlekać takie wątki...
        • 5justi Re: dziewczyny odpowiadacie na wątek sprzed 7 lat 22.09.13, 20:17
          o kurcze...

          to wywlekanie wątków zaczyna się robić wqrwiające
    • ichi51e Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 22.09.13, 20:17
      O kolezanko nagrabilas sobie. Kazda matka przeciez zagryzie za krytyke. No ty przynajmniej uczciwie w twarz krytykowalas (? No wlasnie czy krytykowalas czy ona troszke przewrazliwiona?) ja to mam przesrane bo co prawda siedzialam cicho ale co myslalam to moje a nick moj sie wydal w rodzinie bratowa przeczytala na forum co mysle o jej metodach i brat zerwal ze mna stosunki. uncertain
      Jakos bedzie. Ja tam rozumiem - tez jej pamietam kazde slowo krytyki pod katem mojego dziecka (ona sie nie krepowala nigdy a ja sluchalam bo mi sie krytykowanie w twarz wydawalo mega niegrzeczne)
    • aguar magd_a81!!!!! 22.09.13, 20:24
      Załóż nowy wątek, bo tu nikt nie zauważa Twojego problemu i tylko wszyscy dają autorce bardzo nieaktualne już rady!!!
      • kaja5 Re: magd_a81!!!!! 22.09.13, 21:12
        Dziewczyna trzyma się regulaminu. nie dubluje tematu wink
      • magd_a81 Re: magd_a81!!!!! 23.09.13, 21:00
        Dziękuję za odpowiedź, bo już myślałam, że nikt mnie tu nie zauważył... Pozdrawiam smile
    • mynia_pynia Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 23.09.13, 21:08
      Zawsze mi szkoda dzieci które, co chwilę słyszą (i przy okazji otoczenie), nie dotykaj, nie odchodź, nie patrz, nie ruszaj, nie oddychaj i tak co 30 sek.
      No ale niektóre dzieci umierają z głodu, niektóre gina na wojnie, niektóre są bite, inne strofowane, a jeszcze inne szczęśliwe.
    • anek130 Re: Proszę oceńcie taką sytuację ... 24.09.13, 09:21
      dziwi mnie to, że nazwałas ją przyjaciółką. Na tym polega przyjaźń, żeby umieć sobie wszystko powiedzieć i przyjaciółka może miec pretensje, ale moim zdaniem nie może się obrażać o to- zwyczajnie się róźnicie pod względem wychowania dzieci ,ale to nie naruszyłoby prawdziwej przyjaźni- tym bardziej, że piszesz, że powiedziała jeszcze inne przykre rzeczy na Twój temat.

      Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka