Zawsze zastanawila mnie pewna rzecz, czym kieruja sie konkretni rodzice przy wyborze imion. Kiedy widze 20 Julie, Zuzie,30 Kube, Szymona, Patryka, Dawida... to zastanawiam sie, czy intencja rodzicow bylo to, zeby dziecko nazywalo sie jak co 2 na ulicy. Albo znow imiona typu Maja, Kaja, Oskar- bez zadnej tradycji, kojarzace sie raczej z przemadrzala pszczolka z bajki

Jak to jest???