Zazdrosze tym ktorzy nie mają dzieci, naprawde!
Oni moga po pracy odpocząc, mogą w dowolnym czasie wyjsc z domu , są
niezalezni.A ja co?po pracy biegiem do domu , juz pomijam to morze
prozaicznych domowych obowiązków ,dziecko mam bardzo trudne nie odstepuje
mnie na krok bez przerwy histeryzuje domaga sie uwagi demoluje mi
mieszkanie, nie mam chwili wytchnienia, nie moge swobodnie wyjsc z domu bo np
nie mam go z kim zostawic np teraz wisi na mnie i odciaga mnie od komputera
zyje jak w kołowrotku , łapie frustracje , chodze zmeczona rozzłoszczona ,
nie mam siły sie z nim bawic po 8 godzinach harówki.Zadroszcze tym młodym
małzenstwom ktore nie mają na wczesnym etapie dzieci decydują sie na nie
pozniej ja nie wybacze mojemu mezowi ze wmanewrował mnie w dziecko bo tak
było łatwiej sie ze mna zwiazac, byłam głupia ze do tego dopusciłam , sa
ludzie ktorzy nie powinni miec dzieci wcale badz dopiero po 30 i ja do nich
naleze