Dodaj do ulubionych

Jestem zmęczona

06.01.07, 16:20
Zazdrosze tym ktorzy nie mają dzieci, naprawde!
Oni moga po pracy odpocząc, mogą w dowolnym czasie wyjsc z domu , są
niezalezni.A ja co?po pracy biegiem do domu , juz pomijam to morze
prozaicznych domowych obowiązków ,dziecko mam bardzo trudne nie odstepuje
mnie na krok bez przerwy histeryzuje domaga sie uwagi demoluje mi
mieszkanie, nie mam chwili wytchnienia, nie moge swobodnie wyjsc z domu bo np
nie mam go z kim zostawic np teraz wisi na mnie i odciaga mnie od komputera
zyje jak w kołowrotku , łapie frustracje , chodze zmeczona rozzłoszczona ,
nie mam siły sie z nim bawic po 8 godzinach harówki.Zadroszcze tym młodym
małzenstwom ktore nie mają na wczesnym etapie dzieci decydują sie na nie
pozniej ja nie wybacze mojemu mezowi ze wmanewrował mnie w dziecko bo tak
było łatwiej sie ze mna zwiazac, byłam głupia ze do tego dopusciłam , sa
ludzie ktorzy nie powinni miec dzieci wcale badz dopiero po 30 i ja do nich
nalezesad
Obserwuj wątek
    • magdalenkaaa78 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 16:31
      Ja też jestem zmęczona, i świetnie Cię rozumiem. Chociaż jak myślę, że Kubusia
      mogłoby nie być to mnie ciarki przechodzą. Nie wyobrażam sobie, żeby go nie
      było - taka mysl jest nie do zniesienia.
      Natmiast życzylabym sobie, żeby czasem ktoś go na trochę zabrał, pobawił się z
      nim - żebym miala chwilę dla siebie. Poczytac spokojnie książkę, wypić bez
      pośpiechu herbatę, kanapki nie połykać ze stworem na ręku... Naładować
      akumulatory i mieć znowu siłę stawiać czoło przeciwnościom losu...
      • kamkuba1 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 16:37
        Ja co prawda nie pracuje i zajmuje sie polrocznym synkiem ale czasami
        chcialabym tak jak ty wyjsc do ludzi do pracy.Calymi dniami przesiaduje z malym
        w domu bo ciezko samej zniesc i wniesc wozek, jedyna moja rozrywka to spacer na
        balkonie albo wyjscie do sklepu.Odwiedzaja mnie znajomi i rodzina ale
        chcialabym tez pojechac do nich.Z niecierpliwoscia czekam na wiosne kiedy to
        kupie lekka spacerowke i w droge.A maz nie pomaga ci przy dziecku gdy wraca z
        pracy?
        • asiorzynka Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 16:47
          ja też!!!Siedze z Małym w domu i bez przerwy słyszę jego beki. Jestw fazie-"nie
          dostane?to sie na śmierć zarycze!!!"Wszystko muszę z Nim robic, nawet rachunki
          płacę latając z nim wózkiem po całym mieście.Z chęcią poszłabym do pracy i tak
          jak Tatusiowie po "ciężkiej" pracy siadała na kompie w celu "odrerwania się od
          rzeczywistośći"Bo normalnie Mamusiom przecież nie należy się oderwać?Nie?...
          • ada1115 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 17:24
            ja siedzę z dwójką w domu, już czwarty rok a nie należę do osób kochających dom,
            czasami mam taką deprechę, że odrazu idę spac mimo, że mąż mi pomaga ale brak
            ludzi mnie uwstecznia, aby nie zapomniec jak rozmawia się z ludźmi to już
            zajęłam się praca społeczną, bo na zawodową na wychowawczym płatnym nie mam
            szans pozdrawiam w naszej niedoli matek zostających w domu
        • nadja11 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 16:53
          Ja pracy nie mam łatwej ale autentycznie w niej w jakims sensie odpoczywam gdy
          pomysle ze miałabym byc w domu i zycie spedzac wyłacznie na zajmowaniu sie
          dzieckiem to przechodza mnie ciarki, fakt teraz jestem bardziej zmeczona , bo
          mam etat a po godzinach drugi w domu ale przynajmniej mam jakies odbicie wiec
          wole te opcje.Moze gdybym miała łatwe bezproblemowe dziecko to te trudy zycia
          młodej pracującej mamy mozna by jakos zniesc ale moj maluch jest bardzo trudnym
          egzemplarzem, jest absorbujący ,ruchliwy , nieznosny , nie sposob bawic sie z
          nim normalnie bo łapie furie gdy cos jest nie po jego mysli i mogłabym tak
          wyliczac...babcie sie wypieły i unikaja zabierania go do siebie bo jak twierdza
          nie maja sił , mąz pomaga minimalnie czasami zrobi herbatki czasami połozy sie
          z nim do usypiania sporadycznie wyciagnie go z wanny ale jeszcze nigdy nie
          widziałam zeby sie nim zajmował w sensie bawił spedzał z nim ciekawie
          czas,liczy ze bede to robic ja , generalnie chyba liczy ze ja sie wszystkim
          zajme a jak mowie mu ze powino byc partnerstwo i dzieckiem zajmujemy sie oboje
          w sytacji gdy oboje pracujemy twierdzi ze mam pretensje i zaczynaja sie
          awantury, takze tematu najlepiej nie podejmowacsad
          • kamkuba1 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 16:57
            UUUuuu to niewdzieczny!Moj maz nawet jak wraca z 3 tygodniowej trasy to
            pierwsze co biegnie pobawic sie z synkiem, ale coz co facet to inny egzemplarz
    • mijas_costa Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 17:36
      Dziewczyno przestań sie nad sobą użalać ,nie ma co biadolić,żałowac jak fajnie
      było bez dziecka bo teraz dziecko JEST i postaraj sie lepiej zorganizować sobie
      życie.Moze na poczatku przestan wypisywac swoje nieszczescia tylko pobaw sie z
      dzieckiem ktore po tylu godzinach bez ciebie jest spragnione twojego
      towarzystwa ,no ale mamusia woli sie odganiac od niego i uzalac przed
      monitorkiem....a juz tekst ze nie darujesz mezowi ze cie wrobil w dziecko ,co
      on zgwałcil cie czy co? ,nie wiesz skad sie dzieci biora? Nie byłas gotowa do
      rodzicielstwa trzeba bylo piguły łykac.
      • magdalenkaaa78 mijas 06.01.07, 18:02
        Jak masz tak się wypowiadać i TAAAAKICH rad udzielać to idź się mądrzyć w
        jakies inne miejsce.
        Nie wiem, skąd się biorą ludzie tacy jak ty - pozbawieni elementarnego poczucia
        kultury i empatii. Co ty, jakaś niespełniona psycholog jesteś?
        • blekitnykoralik Re: mijas 06.01.07, 18:39
          magdalenkaaa78 napisała:

          > Jak masz tak się wypowiadać i TAAAAKICH rad udzielać to idź się mądrzyć w
          > jakies inne miejsce.
          > Nie wiem, skąd się biorą ludzie tacy jak ty - pozbawieni elementarnego poczucia
          >
          > kultury i empatii. Co ty, jakaś niespełniona psycholog jesteś?

          Takie rady jak dał(a) mijas, też są człowiekowi czasem potrzebne.
          • magdalenkaaa78 Re: mijas 06.01.07, 19:21
            Tak? do czego?
            Matka Polka powinna stać zawsze na piedestale bez prawa skargi , prawa do
            odpoczynku i chwili dla siebie?
            • monia145 Re: mijas 06.01.07, 19:23
              Ooooo...magdalenakaa78 wkroczyłas na grząski grunt...błękitnykoralik jest
              wyjątkowo uczulona na określenie "Matka Polka"smile
              • magdalenkaaa78 Re: mijas 06.01.07, 19:45
                Cóż, to jej uczulenie, a nie moje. Poza tym zawsze można się zacząć "odczulać".
    • blekitnykoralik Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 18:37
      Bycie rodzicem jest poświęceniem. Ale takim z miłości. Musiusz to poświęcenie w
      sobie znaleźć. Lepiej nie wpadać w ton narzekania na własne dziecko, bo można
      się w nim zapętlić, a to na pewno ani Tobie ani dziecku nie wyjdzie na dobre.
      Wiele kobiet Cię zrozumie, ja też, ale... Jak ja marudzę, to mąż mnie pyta, czy
      ma napuszczać wodę do wanny? wink
      Jak dałaś się "wmanewrować w dziecko"... Wiesz co, jak można tak napisać? To nie
      pies.
      A mąż Ci nic nie pomaga?
    • mbwj88 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 19:50
      wiesz co też jestem zmęczona ala nigdy przenigdy nie napisałabym takiego zdania

      " Zazdrosze tym ktorzy nie mają dzieci, naprawde!"
      dzieci mi wynagradzają wysiłek, dzieci nadają sens temu co robię, dzieci mnie
      rozśmieszają
      to ze mam dzieci i rodzinę jest dla mnie największym szczęściem i sukcesem

      współczuję ci że tego nie czujesz
      • monia145 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 19:59
        Oj.. stosik juz powoli jest szykowany jak widzę.......

        Dziewczyna napisała szczerze o swoich odczuciach, ludzkich a nie jakichś
        potwornych wynurzeniach człekopodobnej istoty...a tutaj, jak zwykle wyrazy
        współczucia, bo ktos ośmielił się napisać to, co czuje, a tak sie składa, że
        odbiega to nieco od jedynie słusznej wizji radosnego macierzyństwa....
        • mbwj88 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 20:13
          ja też napisałam szczerze
          na szczęście mam inne odczucia
          zajmowanie się dzieckiem mnie odpręża
          co miałoby mi przynieść radość siedzenie w pracy do nocy? spotkania z koleżankami?
          wcale mi nie szkoda imprez, zabaw itp
          napiszcie mi cobyście robiły z czasem gdybyście nie miały dzieci???
          • monia145 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 20:21
            Owszem napisałaś szczerze...ale Twoje "współczuję Ci, że tego nie czujesz",
            albo "ja bym tego nigdy nie napisała", "na szczęście mam inne odczucia"- są
            wartościujące, potępiające i niosą negatywny ładunek emocjonalny w stosunku do
            autorki wątku.
            Przykro mi, ale mam takie odczucia.
            • mbwj88 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 20:36
              o tyle może masz rację, ze trzeba wierzyć że autorka ma gorszy dzień i
              potrzebuje pocieszenia i że w gruncie rzeczy jest mamą kochającą
              wierzę że autorka przymyśli co jest dla niej ważne i odkryje prawdziwe szczęście
              może też zorganizuje ojca dziecka lub babcie żeby ona mogła czasem zaczerpnąć
              powietrza czyli urwać się z domu bez celu żeby odpocząć
              dzieki czemu szczęśliwsza i stęskniona wróci do swojego skarba
      • mbkow Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 19:59
        no co Ty
        to jest naturalne odczucie
        mozesz sie czuc wyrozniona przez nature, jezeli tego nie czujesz wink))
    • mbkow Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 19:57
      no swiatlem w tunelu jest to, ze dziecko rosnie wink tez lapalam doly przy
      pierwszym, teraz lapie 10xwiecej dolow, mimo, ze doszlo mi tylko jedno dziecko wink))
      zauwazylam, ze jak jestem w takim amoku, kazdy dzien taki sam, zadnych wyjsc,
      spotkan, zakupow, robotek zleconych, to jest mi latwiej. wstaje, mycie,
      ubieranie, sniadanie, karmienie, usypianie, jablko i pomarancza, zabawa,
      sloiczek, mleczko, spacer, zabawa, sloiczek, mleczko, gotowanie, pranie,
      jedzenie, zabawa, usypianie...... totalna nuda wink ale wytrzymuje z reguly
      tydzien i wtedy mi latwo, potem szukam odskoczni i kolejny tydzien jestem
      rozbita i niezorganizowana, potem siegam dna i wracam do amoku wink
      w kazdym razie mysle, ze chodzenie do pracy, gdzie mozna co najmniej wypic z 2
      herbaty i chodzic do kibla w spokoju SAMEMU wink)), nie wspomne o chwili na net,
      a potem powrot do dzieci, ktore nie odstepuja na krok ani na chwile jest ciezki...
      mam nadzieje, ze to chwilowy dol, tego Ci zycze wink))
    • anik801 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 20:05
      Nie rozumiem jednego-jak mąż Cię wmanewrował?Upił Cię i zrobił dziecko,czy co?
      Jeśli dałaś się,że tak powiem zapłodnić świadomie to raczej możesz mieć żal
      tylko do siebie.A co do zmęczenia-chyba większość matek bywa
      zmęczona.Zobaczysz,że dziecko nie będzie wiecznie na Tobie wisiało.Moja córka
      też miała taki etap,a do tego nikomu innemu nie pozwalała się sobą zajmować. Za
      jakiś czas dziecko będzie więcej bawiło się same.Może to marna pociecha,ale nie
      Ty jedna masz dużo na głowie.Pozdrawiam!
    • mac58 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 20:17
      a ja należę właśnie do tych, którzy zdecydowali się na dziecko zaraz po ślubie
      i to kilka lat przed 30. Absolutnie nie żałuję choć czasami jest ciężko.
      Zdziwiło mnie to, co napisałaś o swoim mężu i wmanewrowaniu Cię w dziecko bo
      chyba nie na tym polega rodzicielstwo, żeby dać się "namówić ' na dziecko a tak
      naprawdę go nie chcieć czy nie być do końca przekonanym. To są zbyt poważne
      sprawy. Wydaje mi się że musisz -w miarę możliwości bardziej zaangażować w
      opiekę nad dzieckiem innne osoby - męża, teściową, mamę czy jakąś kuzynkę lub
      dochodzącą nianię. Od razu zrobi Ci się lepiej. Ja siedziałam w domu z małym
      ponad rok i wiem co to znaczy. Teraz jak wróciłam do pracy odżyłam. Głowa do
      góry, może masz chwilowy kryzys a ten na pewno minie. pozdrawiam
    • nadja11 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 20:55
      Dziecko uśpiłam i przyszłam poczytać jak wieszacie na mnie psy za szczere
      wynurzenia,ehh coz tak czuje ,choc w swiadomosci ogółu i niestety takze swojej
      jestem jakims potworem - my matki żyjące w Polsce mamy od stuleci wtłaczane do
      głow ze trzeba sie poswiecac ,charowac ,zaciskac zeby usmiechac sie bo
      macierzynstwo wartoscią najwyzszą.
      • mbwj88 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 21:05
        sama nie wiesz jaka jesteś szczęśliwa
        depresja minie
        wyrwij się gdzieś sama a wtedy zobaczysz jak zatęsknisz za małym "potworem"
      • agniecha9991 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 21:06
        e tam, nie ma sie co przejmowac, kazdy ma swoja opinie, swoje priorytety,swoj
        sposob na zycie, kazdy ma inne podejscie - jeden spelnia sie przy spedzaniu
        24h/dobe z dziecmi i nic mu do szczescia nie potrzeba i ok jak moze to robic,
        inny (czlowiek) nie czuje sie w tej roli dobrze co WCALE nie oznacza ze nie
        kocha dzieci, ze ich nie chce, mimo ze tak mowi, pisze
        ja nie takie rzeczy mowilam, myslalam, o 100razy gorsze, ale wiem ze na dobra
        sprawe nie zaluje tego ze mam dzieci a wrecz przeciwnie
        mysle ze masz zly dzien/dni/tygodnie - stad te mysli, slowa ze po co te dzieci,
        a wcale tak nie myslisz, moze warto oderwac sie i odpoczac, zrobic cos tylko dla
        siebie - cos co "przed dzieckiem" robilas i do czego teraz tesknisz - tak jak
        sie odrywam od macierzynstwa i mojego wiekuwink))pozdrawiam
      • blekitnykoralik Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 21:56
        nadja, Ty jesteś zmęczona. I tyle. My współczesna matki w Polsce nie mamy nic
        wtłoczone. Nie nakręcajmy się znów tą Matką Polką. Mamy wybór, wiele od nas
        zależy. Nie tylko społeczeństwo stworzyło kobietę, natura też wiele zrobiłasmile
        Pomyśl, że za 60 lat Twoje dziecko bedzie może musiało Ci basen zmienić
        zamiast... Bo nie samo macierzyństwo jest warością najwyższą, ale miłość i chęć
        poswięcenia się dla innych. A uśmiech pomaga w życiu, bo czasem nie jest łatwo.
        Każdemu człowiekowi, bez wyjątku, nie tylko matce. Dzieci naprawdę szybko rosną,
        nawet nie zauważysz, a klocków, które leżą samotnie w pokoju,już nie będziesz
        miała z kim układać.
    • kaga-1 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 22:25
      A mi jest dobrze z dwójką maluszków w domu.
      Cały dzień tak szybko upływa na zajmowaniu się dziećmi, a zajęcie które sprawia
      ci radość nie męczy. Pracuję na zmianę z mężem (mamy własną firmę) i nawet
      będąc w pracy ciągle myślę o tych małych 'potworach'. I nie mogę się doczekać
      powrotu do domu.
      Kiedy jesteś zadowolona z życia, nie ma takiej rzeczy która wyprowadziłaby cię
      z równowagi. Kiedy moja mała (3lata) podczas nieuwagi męża wysmarowała kredkami
      całe ściany w salonie to chciało mi się śmiać. W końcu nic się nie stało, a
      nawet miałam pretekst żeby zmienić kolorystykę wnętrza. Grunt to pozytywne
      myślenie, uśmiechanie się do życia, a ono odpłaci ci się tym samym.
    • bj32 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 22:55
      Masz doła. Ja od 5 lat mam wybitnie aktywne dziecko i też bywa, że mam dość.
      Ale to mija. A chciałabym trójkę. Przejdzie Ci jak wypoczniesz. I nie
      przesadzaj z tym potworem, bo czasami wszystkie możemy tak o sobie powiedziećwink
      • zuzanna56 Re: Jestem zmęczona 06.01.07, 23:04
        My zdecydowaliśmy się na dziecko dopiero ponad 5 lat po ślubie. Mieliśmy
        najpierw dużo czasu dla siebie.
        Ale teraz mamy dwójkę, oboje pracujemy, lekko nie jest ale dzieci są kochane.
        • edycia274 Re: Jestem zmęczona 07.01.07, 12:59
          Też jestem zmęczona. Takie życie.
    • jdylag75 Re: Jestem zmęczona 07.01.07, 13:46
      Ludziom różne rzeczy sprawiają radość i przy różnych wypoczywają. Nadja nie wiń
      siebie, ze dziecko Cię denerwuje i jesteś mało czuła, spróbuj zadziałać, coś
      zmienić, skoro mąż nie reaguje na Twoje prośby o pomoc to może zrób zadymę wink)
      Ostatnio myślę bardzo podobnie - w pracy mi sie nie chce siedzieć, a do domu
      wracać i właściwie przydałoby się jakieś 3 miejsce gdzie można by było się udać
      bez wyrzutów sumienia, ale ja go nie mam. Dziecko ma właśnie etap bycia
      potworem i strasznie trudno mi się przełamać, żeby zachowywać się względem
      niego normalnie. Ale i tak cały czas mi czegoś żal. Staram się działać: mąż -
      wie, ze nie będę gotować, wie, że ma sie bawić z młodym, nawet kiedy pada na
      pysk, ma uczestniczyć w kąpieli, ma dzielić obowiązki domowe, a wychodzimy z
      domu na włóki na zmianę. Ja-myślę, że ten stan to nie wieczność i kiedyś minie,
      może to ta sazruga winna, a wiosną będzie lepiej? wiosą dziecko będzie większe.
      No i ostatnia myśl pocieszająca: będzie jedynakiem! smile)) Pozdrówka, trzymaj
      się, nie tylko Ty tak myślisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka