12.01.07, 19:24
no i jakby nie patrzeć jędza
nie mam zrozumienia dla odwalania na odczep się czegokolwiek
a tu szef powie daj dziewczynie zrobi bo ty nie masz czasu
dziewczyna popatrzy uda że zrobi i odda na moje biurko
a jak jej powiem gdzie mam taką pomoc to jeszcze
dzisiaj zostałam poproszona żebym się tak nie irytowała
a wczoraj usłyszałam cytuję
" spalasz sie siedzisz tu po nocach jesteś przez to nerwowa, i w końcu umrzesz
i nawet nikt na twój pogrzeb nie pójdzie bo powiedzą do tej jędzy nie pójdę"
wczoraj płakałam a dziasiaj mówię co mnie nei zabije to mnie wzmocni??!
Obserwuj wątek
    • lidia23 Re: jędza?! 12.01.07, 19:47
      Nie jesteś jędzą, poprostu chcesz uczciwie wykonywać swoją pracę. Niestety są
      jeszcze tacy co myślą jakby zarobić by się nie naropbić. Przez 50 lat komunizmu
      ta zasada była aktualne i trudno się przyzwyczaić że jest inaczej. Młodzi ludzie
      którzy nie mają rodziny i nie wiedzą co to znaczy samoutrzymanie nie mają
      szacunku do pracy i ludzi. Obecne młode pokolenie to nie ma tak naprawdę
      szacunku do niczego, nawet do rodziców a co mówić o innych. Więc nie przejmuj
      się i wykonuj swojaprcę jak najlepiej.smile
      www.aleksandraikonrad.blog.onet.pl
    • blekitnykoralik Re: jędza?! 12.01.07, 19:47
      Podobno nie jest dobrym kierownikiem ten, przy którym zespół dobrze pracuje, a
      ten, którego zespół dobrze pracuje pod jego nieobecność. Może szef ma rację?
      Źle się pracuje w takiej napiętej atmosferze. Ale czy jesteś jędzą?smile Może tylko
      zmęczona?
      • mbwj88 Re: jędza?! 12.01.07, 19:57
        zmęczona i to bardzo bo dałam sobie nałożyć dużo
        pewnie bym chciała żeby sie wszyscy tak angażowali
        ja sie angażować muszę bo to mi daje pewność siebie
        ja jestem zupełnie samodzielna a ta dziewczyna ma się uczyć lekce to sobie
        traktuje bo nawet jak mnie nie ma to jestem pod komórką, jak nie wie to
        zostawia mi wszysko czyli w efekcei odrabiam każdy urlop ale też każdą delegację
        na pewno nie jestem przyjemna , nei jestem skłonna do prawienia komplemantów nie
        potrfie byc zakłamana czyli walę prawdę w oczy
        a teraz chyba też działa zasada wy mnie nie lubicie ja was też nie lubię
        nie jestem natomist złośliwa jak umiem to zawsze pomogę, jak widać tym sobie
        sympatii nie zaskarbiam


        • blekitnykoralik Re: jędza?! 12.01.07, 21:54
          Wspólczuję. I trudno coś doradzić, bo każda firma i ludzie w niej pracujący są
          inni. Nie masz jakiejś możliwości wpływania na zachowanie tej dziewczyny? Jakaś
          kara, albo odwrotnie jakaś pozytywna motywacja? Jesteś jej przełożoną? Ona nie
          może czuć, ze jest zwolniona z obowiżku wykonaywania pracy, bo zawsze wie, ze Ty
          to za nią zrobisz. MOże czasem warto wyłączyć komórkę?
    • moofka Re: jędza?! 12.01.07, 21:58
      to nie trzeba nerwowo tylko z milym usmiechem oddawac niezrobiona robote wink
      • mbwj88 Re: jędza?! 12.01.07, 22:14
        i to bym chciała dopracować
        spokojnie z usmiechem powiedzieć " ale to chyba zostawiłaś u mnie przez pomyłkę
        bo to nie jest skończone"
        dziewczyna pracuje od niedawna i myśle że nie jest zła tylko no własnie czeka
        i tak się chyba przywczaiła że myślec to juz niekoniecznie trzeba
        ona nie bardzo jeszcze zna przełozenie czyli co bedzie jak nie zrobię
        pewnie juz sie nie odwazy oddać nie zrobionej roboty
        ja jednak też mam poczucie krzywdy bo tyle pracuję a w efekcie to co jędza?
        nie szef ją uczy tylko ja, jak pyta doradzam
        kto ma za kim chodzić?
        • moofka Re: jędza?! 12.01.07, 22:18
          no zdecydowanie nie ty za nią
          jezeli kazda rozlicza sie ze swojej roboty przed szefem sama
          to nic sie nie stani jak raz czy drugi zawali
          bedzie jej glupio i sie nauczy
          o ile w gre nie wchodzi ryzyko utraty zdrowia czy zycia oczywiscie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka