Dodaj do ulubionych

dziubdzisiowa studia zagraniczne

16.01.20, 10:25

wiem, że Arweny syn jest na studiach w UK- czyjeś jeszcze są? się wybierają?
mój dzióbdziuś złożył aplikację 14 stycznia, a już dzisiaj odpowiedź, że przyjęta warunkowo (matura), a ja taka nieprzygotowana psychicznie smile
jak sobie radzą? co było trudne dla was w tej sytuacji? a co dla dzieciaków?
coś was zaskoczyło? ( po cichu powiem, że się boję, ale oficjalnie jestem dumna)





--
Jędza_do_kwadratu
Obserwuj wątek
    • mooi Re: dziubdzisiowa studia zagraniczne 16.01.20, 13:09
      >co było trudne dla was w tej sytuacji?

      kasa. To nie sa studia za darmo a wydatki duże. Sam akademik chocby.
      Samo dostanie sie to, powiedzmy szczerze, nie jest jakis specjalny wyczyn. Moj dostał sie bez problemu. W UK.
      • tinywee Re: dziubdzisiowa studia zagraniczne 16.01.20, 16:35
        "Samo dostanie sie to, powiedzmy szczerze, nie jest jakis specjalny wyczyn. Moj dostał sie bez problemu. W UK. "

        Chyba się nie zgodzę. Dostanie oferty z takiego oksbridża czy innego Edynburga to jest coś, już nie mówiąc o odpowiednim napisaniu matury, czyli typu 85/90%+ z trzech rozszerzonych.
        • arwena_11 Re: dziubdzisiowa studia zagraniczne 16.01.20, 16:40
          No ja też się nie zgodzę. Wielu znajomych syna nie dostało się tam gdzie chciało najbardziej, bo matura nie poszła tak jak chcieli. Dostawali się do Uni drugiego wyboru, z niższymi wymaganiami.

          Więc tak naprawdę ważne jest jaki Uniwersytet ( jeżeli w UK ) ją już przyjął ( w pierwszej rekrutacji daje się 5 opcji ) i jakie warunki zaproponował ( na ile zdana cała matura i na ile rozszerzenia i ile tych rozszerzeń )
          • kasiulka25 Re: dziubdzisiowa studia zagraniczne 17.01.20, 19:13
            Nieśmiało napisze że uniwerek w UK nie proponuję warunków bo te są takie same dla wszystkich. (albo conditional offer czyli trzeba donieść wyniki ale pułap znany i taki sam dla wszystkich, albo unconditional wtedy można świętowac)
    • berber_rock Re: dziubdzisiowa studia zagraniczne 16.01.20, 13:16
      Moj jest w NL.
      UK nie probowalismy, bo po pierwsze drozsze, a po drugie obawiam sie ze Brexit wplynie na fee jeszcze bardziej :
      Plus akurat kierunek mojego syna ma dobre notowania tam, gdzie jest ...

      Odpowiedz, ktora dostaliscie to standard. Dla nas wiekszym wyzwaniem bylo znalezienie mieszkania w rozsadnej cenie niz samo dostanie sie. Proponuje sie zaczac rozgladac, chociaz w UK nie powinno byc problemu, tyle ze to bedzie $$$.
      Chyba ze to Edynburg - tam z kolei moze byc nieco taniej, ale za to tlok.

      Jesli chcesz cos wiedziec o NL, to sluze info.
    • bergamotka77 Re: dziubdzisiowa studia zagraniczne 16.01.20, 14:57
      Mój będzie startował do USA. Więcej - gdzie, co i jak będę wiedzieć jesienią. Też obawiam się UK z powodu które berber rock wymieniła. Rozważamy tylko pełne stypendium bo porządne uczelnie z wysokością opłat są poza naszym finansowym zasięgiem.

      --
      bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

      morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
      • tinywee Re: dziubdzisiowa studia zagraniczne 16.01.20, 16:45
        "( po cichu powiem, że się boję, ale oficjalnie jestem dumna)"

        Gratuluję i rozumiem! Na pewno będzie spoko, tzn. Ty się dostosujesz, a dziecko poradzi - w końcu to wybór dziubdziusia, czyli czuje się gotowy, więc da sobie radę. I już smile
    • leyla76 Re: dziubdzisiowa studia zagraniczne 16.01.20, 18:05
      Moja córka marzy o oxford, ewentualnie cambridge i na dodatek studia medyczne. Troche, a moze więcej niż troche ją to wszystko przeraża, bo jest dużo papierkowej roboty. Do tego musi przejść Testy bmat, no i jeszcze po drodze egzaminy z angielskiego, które powinna przejść bez problemow, ale zawsze stres jest.
      Dodam, ze jesteśmy w Szwajcarii i jest na drugim roku szwajcarskiego trzyletniego gimnazjum ( polskie liceum ).
    • skarolina Re: dziubdzisiowa studia zagraniczne 16.01.20, 22:39
      Moja córka jest na drugim roku. Zaczęła studia na północy Anglii, ale pod koniec pierwszego roku podjęła decyzję, że jednak uczelnia nie spełnia jej oczekiwań, że spodziewała się czego innego i zmieniła szkołę. Teraz studiuje dokładnie na drugim końcu kraju i jest zachwycona.
      Niestety, koszty finansowe są spore - mieszkanie jest drogie, a i życie nie należy do najtańszych.
      Ale młoda, mimo, że nie uważam jej za specjalnie ogarniętą życiowo, jakoś sobie daje radę. Nie wiem, czy po licencjacie będzie chciała tam zostać, czy szukać szczęścia w innym kraju, zobaczymy...

      --
      "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka