Dodaj do ulubionych

Kij w mrowisko!! Wyrodna matka

05.02.07, 09:55
Takie to czasy nadeszły, że takie jak JA są nazywane Wyrodnymi Matkami.
Mam dwoje dzieci. Teraz mam 2miesięcznego
synka i wracam do pracy zaraz po macierzyńskim. Córkę też zostawiłam w domu z
opiekunką jak miała 4 miesiące. Kocham moje dzieci i jestem dobrą mamą (tak
mówi moja 7letnia córka) mimo, że ani córki, ani syna nie karmiłam piersią (z
wyboru).
Gdzieś wszytko stanęło na głowie. Masa przewrażliwionych matek
wychowujących dzieci w sterylnych wręcz warunkach, karmiących cyckiem "bo tak
trzeba" mimo, że sama pada na twarz ze zmęczenia, a dziecko nie przybiera na
wadze tak jak powinno. Płaczące z głodu i pragnienia maleństwa (bo nie każda
Świadoma Mama ma świadomość, że nie jest w stanie wykarmić własne dziecko)
wyrastają na rozpuszczone, wiszące na matce małe potworki. Potem taki
rozdarty od niemowlęctwa dwulatek rozbiera matkę w miejscu publicznym bo chce
cycusia. Śpi w łózku z mamą do zaawansowanego wieku.

I to się ponoć nazywa świadome macierzyństwo!! Hmm, śmię wątpić.

Mój mały choć na butelce jest radosnym chłopcem. Rośnie wzorcowo. Jest
odprężony i spokojny. W ciągu dnia je co 4,5 godziny, a przerwę nocną ma 6-7
godzin. Nie propaguję tu (tak jak w latach 70tych karmienia butlą), ale chcę
powiedzieć, że nie każda z nas może i musi karmić cycem i nie oznacza to, że
jest zła. Dlaczego jak matka zostawia w domu małe dzieco i wraca do pracy ze
względów ekonomicznych to jest dobrze, ale jeśli ze względów np.
ambicjonalnych to jest Wyrodna i po co rodziła to dziecko. Możecie mówić, że
jestem egoistką. Ja potrzebuję czasu dla
siebie, potrzebuję pracy, ludzi do życia. W innym przypadku jestem
zgorzkniała i smutna, co pewnie odbiło by się negatywnie na atmosferze w domu
i na dzieciach również.
Zawsze mi mówiono, że nie ilość, a jakość czasu spędzanego z dziećmi na
znaczenie.
Ja w momencie kiedy urodziłam synka wiedziałam, że wróce do pracy. Nie
chciałam więc katować jego i siebie. Walka z laktacją w pracy i walka w domu
z dzieckiem, które silikonowego czy lateksowego smoka do ust nie chce wziąźć.
Za duży wstrząs dla obojga i zbędne łzy.

Ale się uzewnętrzniłam!! Już dawno miałam na to ochotę!!

No i teraz się na mnie posypie lawina krytyki!!
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 10:07
      och, niesamowite osiągnięcie! Gdzie mam ci postawić pomnik? Jest tam jeszcze
      miejsce obok tego, który sama sobie postawiłaś?
      • mika_p Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 10:08
        Na głównym rynku swojego miasta postaw. Ja tez postawię.
      • olimpia_b81 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 10:11
        czyzby jakies slowa zabolaly?

        popieram autorke postu,miala ochote Wam powiedziec co mysli i to zrobila.Ma prawo.Tak ja Wy do krytyki.Tylko moglybyscie sie wysilic troszku.
        • albarbaz Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 10:21
          Dziękuję smile
        • mika_p Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 10:26
          Generalnie wkurzają mnie ludzie, którzy własne kompleksy i frustracje leczą
          zrównując innych z gównem.
    • pikolakszpak Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 10:08
      witaj, ja na pewno Cię krytykowac nie będę, bo zgadzam się z Tobą w 100%.
      Również po macierzyńskim wracam do pracy, również dlatego że bardzo tego chcę.
      Co prawda karmię piersią, ale od początku wiedziałam, że będę karmić ok 3
      miesiące, a potem przechodzimy na butelkę, i konsekwentnie realizuję ten plan,
      przyzwyczajając córkę do jedzenia z butelki (pije z niej herbatkę i raz dziennie
      odciągnięty pokarm).
      Bardzo kocham moje dziecko ale nie będę rezygnować z "siebie", i jestem
      przekonana że wyjdzie to na dobre całej mojej rodzinie.
      Jeśli ktoś tego nie rozumie i uważa że w momencie urodzenia dziecka należy
      rzucić wszystko "dla jego dobra", to niech tak robi. Ja nie narzucam nikomu
      mojego wyboru i nie toleruję, jak ktoś próbuje narzucić mi swój.
      Tak więc pozdrawiam i życzę powodzenia we wszystkich planach!
    • shamsa Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 10:13
      było było
      już nawet moda na wyrodne matki przemineła big_grin
    • aska80 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 10:16
      Nie jestes wyrodną matką, każdy sobie układa życie według własnych priorytetów.
      Ważne, żeby dzieci były zdrowe i zaopiekowane. Nie uwazam jednak, że karmienie
      piersią ma cos wspólnego z rozpieszczaniem dziecka, nie widzę związku. Ja
      karmię piersią i jest to dla mnie najwygodniejsza sytuacja pod słońcem, dobrze,
      ze nie muszę wydawać kasy na mleko modyfikowane, podgrzewać, mieszać, myc
      butelek, wyparzać. Jak gdzies wychodzę, to odciągam mleko, mam całą szufladę
      mrożonego (jak wrócę do pracy). Moje dziecko nie jest ani głodne (wyszło poza
      97 centyl) ani rozpieszczone (nie karmię przy ludziach, nie rozpina mi bluzki).
      Pozdrawiam
      • vanilla_taste racja. 05.02.07, 10:31
        uważam że masz 100% racji,chociaż mama nie jestem i w najbliższym czasie nie
        planuje.
        nie wyobrażam sobie,że mogłabym stac się skrzyżowaniem krowy mlecznej z
        inkubatorem.'karmie cycusiem','wisi na cycu' powoduje we mnie niesmak.jak
        patrze na moje już 'upupione' kolezanki ktore nawet nie mogą poczytac książki
        bo mały wrzeszczący potworek wisi im cały dzien na szyi robi mi sie przykro.
        byc matką?tak!bycie zmęczoną matką polką ktora robi wszystko w imię dziecka
        zapominając o sobie?bycie matka nie umalowaną,z tłustymi włosami i wiecznie
        zmęczoną?NIE!
        i co wam dadzą te cycki do pasa i nie przespane noce to cale poświęcenie
        którego wychowywany bezstresowo dzieciak i tak nie doceni ale da mamie w
        sklepie w łeb bo ta nie kupi mi lizaka?
        • olera24 Re: racja. 05.02.07, 10:35
          no popatrz a ja cycki mam piekne, dziecko noce mi przesypia od drugiego miesiąca
          zycia, nie jestem w domu udupiona, nie mam przetłuszczonych włosów, nie jestem
          bardziej zmęczona niż moja sasiadka co małego butlą karmi, nie tylko jestem w
          stanie przeczytac ksiażkę, ale jeszcze pracuję, piszę prace magisterską, jeżdże
          na wykłady, spotykam sie ze znajomymi. Więc po co generalizujesz???????
          • joanna35 Re: racja. 05.02.07, 12:27
            olera24 napisała:

            > no popatrz a ja cycki mam piekne, dziecko noce mi przesypia od drugiego
            miesiąc
            > a
            > zycia, nie jestem w domu udupiona, nie mam przetłuszczonych włosów, nie jestem
            > bardziej zmęczona niż moja sasiadka co małego butlą karmi, nie tylko jestem w
            > stanie przeczytac ksiażkę, ale jeszcze pracuję, piszę prace magisterską,
            jeżdże
            > na wykłady, spotykam sie ze znajomymi. Więc po co generalizujesz???????


            Bo w naszym kraju na matkę wiele osób ma tylko dwa pomysły - albo Matka Polka,
            albo Matka Wyrodna. Niekórym ciężko zauważyć, że pomiędzy jest mnóstwo miejsca
            na własne wybory i ich konsekewncje.
        • chupachups1 Re: racja. 06.02.07, 11:02
          No muszę powiedzieć, ze moje cycki też maja się nieźle, a karmiłam 15 miesiecy.
          Do pracy też wróciłam zaraz po macierzyńskim, a moje dziecko nigdy nie jadło
          mleka modyfikowanego, nigdy też nie walczyłam z laktacją w pracy, jak to
          barwnie określiła któraś z przedmówczyń. Tłustych włosów nie miałam nigdy (myję
          codziennie). A takiej ilości książek jak wtedy kiedy moja córcia była
          niemowlakiem i wisiała mi na piersi to chyba nie przeczytałam nigdy w życiu, no
          może w liceum podczas deszczowych wakacji. A i jeszcze jedno moje dziecko nigdy
          nie odpinalo mi bluzki, ani nie szarpało za biust.
          Tak więc da się i tak. Ale nie ma to jak generalizowanie i wyłuszczanie swojego
          jedynie słusznego modelu życia.
    • olera24 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 10:22
      No i fajnie, twój wybór, tak jest Ci dobrze, więc trzymaj sie tego. Innym dobrze
      jest gdy ze zmęczenia padają na twarz bo poswięcają się dziecku,po co to
      krytykować.No i w przeciwieństwie do Ciebie ja nie zaobserwowałam matek które na
      siłe wpychają pustego cycka głodnym i spragnionym dzieciom,nieswiadome tego ze
      ich dzieci przymieraja głodem, lecz matki, które widza, że nie daja rady i
      szukaja pomocy.
      • inez21 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:05
        Nie generalizuj.
        Jesteś zwyczajna matką taką jak wiele innych, a to że ktoś karmi długo piersią
        czy jest z dziećmi w domu to nie oznacza że jest gorszy od ciebie.Tym postem
        chyba chciałaś zagłuszyć swoje poczucie winy,że masz za mało czasu dla dzieci,
        bo spędzasz go w pracy. Niestety wiele matek nie ma innego wyjścia i musi wróci
        do pracy, nie oznacza to wcale że są gorsze od tych które siedzą w domu i nie
        daje im tez to prawa dokrytyki innych matek.
        każda matka jest najlepsza dla swego dzieckasmile
        i nie nalezy leczyć swoich kompleksów kosztem innych. A to czy jesteśmy
        dobrymi matkami to najlepiej ocenią nasze dzxieci jak będą miały po 20-30 latsmile
        Pozdrawiam
    • marzeka1 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 10:57
      Dlaczego wyrodna? Po prostu tak wybrałaś, tylko że niekoniecznie musisz przy tym przybierać ton wyższości wobec tych kobiet, które wybrały inaczej.Mam już odchowane dzieci (8 i 12), ale : do pracy wróciłam zaraz po macierzyńskim,nie chciałam z dziećmi siedzieć w domu, jednak karmiłam każde z dzieci piersią do 13 miesiąca ich życia z wygody, nie wyrosły na "na rozpuszczone, wiszące na matce małe potworki"- jak raczyłaś nazwać dzieci innych matek, dzieci pały od początku samodzielnie, we własnych łóżeczkach, mam i zawsze miałam czas dla siebie. Uważasz, że to taki wyczyn? Wystąp do prezydenta swego miasta o medal świadomej matki, bo moim zdaniem nie zrobiłaś nbieczego, czego nie robią inne kobiety. No, tylko na forum poprawiłaś sobie samopoczucie kosztem innych- rozumiem, że ciemnych, nieświadomych, z małymi potworkami kobiet.
    • wieczna-gosia Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 10:57
      Masa przewrażliwionych matek
      > wychowujących dzieci w sterylnych wręcz warunkach, karmiących cyckiem "bo tak
      > trzeba" mimo, że sama pada na twarz ze zmęczenia, a dziecko nie przybiera na
      > wadze tak jak powinno. Płaczące z głodu i pragnienia maleństwa (bo nie każda
      > Świadoma Mama ma świadomość, że nie jest w stanie wykarmić własne dziecko)
      > wyrastają na rozpuszczone, wiszące na matce małe potworki. Potem taki
      > rozdarty od niemowlęctwa dwulatek rozbiera matkę w miejscu publicznym bo chce
      > cycusia

      nio moment moment- nie da sie byc przewrazliwiona matka sterylnie wychowujaca
      dziecko i dajaca mu cyciusia w miejscu publiczny bo to sie wyklucza.

      Śpi w łózku z mamą do zaawansowanego wieku.
      spanie w lozku z mama i sterylne wychowanie tez sie wyklucza smile)

      jak czlowiek chce sobie powalic to jeszcze musi wiedziec w CO wali smile
    • malomi Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:01
      > Gdzieś wszytko stanęło na głowie. Masa przewrażliwionych matek
      > wychowujących dzieci w sterylnych wręcz warunkach, karmiących cyckiem "bo tak
      > trzeba" mimo, że sama pada na twarz ze zmęczenia, a dziecko nie przybiera na
      > wadze tak jak powinno. Płaczące z głodu i pragnienia maleństwa (bo nie każda
      > Świadoma Mama ma świadomość, że nie jest w stanie wykarmić własne dziecko)
      > wyrastają na rozpuszczone, wiszące na matce małe potworki. Potem taki
      > rozdarty od niemowlęctwa dwulatek rozbiera matkę w miejscu publicznym bo chce
      > cycusia. Śpi w łózku z mamą do zaawansowanego wieku.
      >
      > I to się ponoć nazywa świadome macierzyństwo!! Hmm, śmię wątpić.

      Usmiałam sięsmile
      Próbujesz sobie poprawić samopoczucie krytykując i budując jakies makabryczne
      opowieścismile
      A ponieważ Twój post bardzo mi poprawił humor, więc przyznam Ci rację: Jestes
      świetna matką, najlepszą, jedyna taka pod słońcem, taka ambitną i zyciową, a
      cała reszta która karmi cycem to wyrodne, zapuszczone maciory,bez ambicji,
      chowajace rozkapryszone potworywink
      Teraz lepiej?

      Pozdrawiam
      • marzeka1 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:05
        Założycielka wątku powinna jeszcze nam wykrzyczeć: a mnie mąż kocha, a was nie, wtedy jej dobre samopoczucie sięgnęłoby zenitu.I super matka, i super kob ieta. Łał!
        • moofka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:09
          marzeka1 napisała:

          > Założycielka wątku powinna jeszcze nam wykrzyczeć: a mnie mąż kocha, a was
          nie
          > , wtedy jej dobre samopoczucie sięgnęłoby zenitu.I super matka, i super kob
          iet
          > a. Łał!

          i seks !!!
          seks uprawia
          a te z cycami nie ;P

          ale sie ubawilam smile
          a jak mi sie humor poprawil i szeroko pojęta samoocena
          siedze w pracy, dziecko pod platna opieka i nawet nei wiem, co jadlo bedzie
          biust mam jedrny
          jestem najlepsza mamą pod sloncem wink)
          czy tez dostane taki pomniczek?
          • marzeka1 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:14
            U nie: dzieci w szkole, mąż w pracy, ja- z chorą krtanią, ale bez gorączki na zwolnieniu, czasu dla siebie sporo, buszuję po necie. Ale wyczyn!
        • phantomka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:10
          To kolejny klasyczny przyklad wojny cyckowo - butlowej.
          Sama nie jestem zwolennikiem karmienia piersia, ale zeby od razu czuc sie z
          tego powodu lepiej... Nie zostawilabym tez dziecka wracajac do pracy, bo nie po
          to dziecko rodzilam, zeby je zostawiac, ale ja czuje sie dobrze z dzieckiem,
          natomiast nie masz podstaw, zeby czuc sie lepsza matka - a tak to jakos
          odebralam.
          Natomiast jedno co mnie dziwi w rodzicach, to mania wychowania z poradnikiem w
          reku - z jednej strony karmic cyckiem do 3 r.z. a z drugiej absolutnie nie brac
          na rece, bo sie jeszcze dzieciak poczuje w naszych ramionach zbyt dobrze.
          Kurcze, ja bylam noszona i tulona jako dziecko i jakos nie ubylo mi od tego.
          • moofka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:14
            phantomka napisała:

            > Natomiast jedno co mnie dziwi w rodzicach, to mania wychowania z poradnikiem
            w
            > reku - z jednej strony karmic cyckiem do 3 r.z. a z drugiej absolutnie nie
            brac
            >
            > na rece, bo sie jeszcze dzieciak poczuje w naszych ramionach zbyt dobrze.

            trudno karmic piersia bez brania na rece wink
            chociaz jak sie czlowiek wprawi - wystarczy juz potem energicznym zamachem
            wrzucic cycek miedzy szczebelki i dalej spac na luzie

            > Kurcze, ja bylam noszona i tulona jako dziecko i jakos nie ubylo mi od tego.
            >
            • marzeka1 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:16
              No tak, zapomniałam: my po karmieniu mamy cyce do pasa niczym Murzynki z buszusmile))
              • moofka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:20
                marzeka1 napisała:

                > No tak, zapomniałam: my po karmieniu mamy cyce do pasa niczym Murzynki z
                buszu:
                > )))


                i karmia tymi cycami i gupie som i brzydkie i im cyce wiszą big_grin
                i dzieci takie jakies dziwne mają - spolecznie niezadorozwiniete ;P

                ciekawe czy dlugo trzeba bylo myslerc, zeby sobie taką laurke na foro
                powiesic big_grinD
            • phantomka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:44
              No wlasnie o to mi chodzilobig_grin
              Ze wisiec na cycku to i owszem (co laczy sie z maksymalnym uwiazaniem w sensie
              siedzenia z dzieckiem na rekach), ale jak juz ponosic na rekach - to przeciez
              takie niemodne.
              • moofka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:51
                phantomka napisała:

                > No wlasnie o to mi chodzilobig_grin
                > Ze wisiec na cycku to i owszem (co laczy sie z maksymalnym uwiazaniem w
                sensie
                > siedzenia z dzieckiem na rekach), ale jak juz ponosic na rekach - to przeciez
                > takie niemodne.

                nie wydaje mi sie, zeby kwestie modowe mialy tu znaczenie
                matki, ktore wybieraja karmienie piersia na zadanie wybieraja tez chyba inne
                formy bliskiego z kontaktu z dzieckiem i nie jest dl nich problemem wziecie na
                rece wlasnego dziecka
                nie bardzo rozumiem o czym konkretnie piszesz
                • phantomka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 12:05
                  No to widac masz problem ze zrozumieniem ekstu pisanego, a to juz nie moj
                  problembig_grin
                  • moofka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 12:16
                    phantomka napisała:

                    > No to widac masz problem ze zrozumieniem ekstu pisanego, a to juz nie moj
                    > problembig_grin

                    alez bynajmniej - wszystko zalezy od tego, JAK tekst jest napisany
                    jezeli ktos pisze nieczytelnie i niejasno, nie moze niec pretensji ze go nie
                    rozumieją, no sorry ;P
                    znasz zabawe w gluchy telefon? wink
                    popracuj nad przekazem
                    • phantomka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 12:39
                      Jestes jedyna osoba, ktora nie rozumie, co ja pisze, wiec warto sie jednak nad
                      tym zastanowic...no ale Ty jako matka wszedzie broniaca wspanialosci karmienia
                      cycem, nie mozesz odnosic sie obiektywnie do postow, w ktorych ktos chociazby
                      nadmienia, ze zwolennikiem tegoz karmienia nie jest - wtedy wszystko dla Ciebie
                      jest niezrozumiale.
                      A swoja droga, to fajne masz poglady - matka karmiaca piersia, to matka ktora
                      duzo przytula dziecko i szuka wciaz z nim kontaktu. Wobec tego ta butelkowa, to
                      jakas prawdziwa jedza, czy tak?
                      • moofka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 12:48
                        phantomka napisała:

                        > Jestes jedyna osoba, ktora nie rozumie, co ja pisze, wiec warto sie jednak
                        nad
                        > tym zastanowic...no ale Ty jako matka wszedzie broniaca wspanialosci
                        karmienia
                        > cycem, nie mozesz odnosic sie obiektywnie do postow, w ktorych ktos chociazby
                        > nadmienia, ze zwolennikiem tegoz karmienia nie jest - wtedy wszystko dla
                        Ciebie
                        >
                        > jest niezrozumiale.

                        nie - nie napisalas tego, ze nie jestes zwolennikiem karmienia
                        o ile dobrze zrozumialam twoja swiatla mysl, matki karmia na potege trzy lata
                        a na rece dziecka nie biora bo to niemodne
                        zakwestionowalam te teze a ty mi piszesz ze nie rozumiem co ty piszesz, no to
                        napisz tak, zeby nie bylo watpliwosci co autor mial na mysli
                        no chyba, ze nie rozumiem, bo sie nie zgadzam, czy tak?

                        > A swoja droga, to fajne masz poglady - matka karmiaca piersia, to matka ktora
                        > duzo przytula dziecko i szuka wciaz z nim kontaktu.

                        tak, ze wszystkich znanych mi matek karmiacych na tzw "zadanie" zadna nie
                        wzbrania sie przed braniem na rece swoich dzieci ze wzgledu na mody czy
                        poradniki trejsi hogg

                        Wobec tego ta butelkowa, to
                        >
                        > jakas prawdziwa jedza, czy tak?
                        _________________
                        to ty napisalas
                        mnie prosze takich tez w usta nie wkladac ;P

                        • phantomka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 13:00
                          Tak, pisze o paradoksie. Wchodzilas kiedys na Niemowle? Tam roi sie wlasnie o
                          takich paradoksow - z jednej strony karmienie rocznego dziecka 4 razy w ocy, a
                          z drugiej takie matki boja sie dluzej ponosic na rekach swoje dzieci, bo sie
                          jeszcze przyzywczaja.

                          No ja nie wkladam Ci niczego usta - nie mam takich mozliwoscibig_grin
                          Natomiast tak zasugerowalas w poscie wyzej.
                          • moofka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 13:11
                            > Tak, pisze o paradoksie. Wchodzilas kiedys na Niemowle? Tam roi sie wlasnie o
                            > takich paradoksow - z jednej strony karmienie rocznego dziecka 4 razy w ocy,
                            a
                            > z drugiej takie matki boja sie dluzej ponosic na rekach swoje dzieci, bo sie
                            > jeszcze przyzywczaja.

                            o ile dobrze pamietam roczniaki juz nie domagaja sie noszenia na rekach
                            a ja ci nic nie sugerowalam
                            milego dnia

                            • phantomka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 13:34
                              No tak, powinnam napisac 2 m-czne dziecko, bo teraz przyczepilas sie do
                              zupelnie innej kwestii.
    • abosa i jaka wyjątkowa! (w dodatku ;)) ... 05.02.07, 11:16
      ...możesz sobie dorzucić do puli, dowodem jest fakt, że Ci odpisuję, rzadko mi
      się to zdarza smile

      nie wiadomo, śmiać się, czy płakać wink
      ale po lekturze wątków dot. przemocy, molestowania, ten Twój to po prostu
      cudo smile
    • zona_mi Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:19
      > Ale się uzewnętrzniłam!! Już dawno miałam na to ochotę!!

      O ja cie! Łał!!!

      > No i teraz się na mnie posypie lawina krytyki!!

      Nie, no coś ty - kto by taką rozsądną szczęściarę krytykował...

      smile))
      • moofka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:21
        zona_mi napisała:
        > Nie, no coś ty - kto by taką rozsądną szczęściarę krytykował...
        >
        > smile))

        ______________
        z zawisci żółtej, nie wiesz?
        mało to takich wink
      • marzeka1 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:23
        Mnie przede wszystkim założycielka wątku rozbawiła, a głośne śmianie w przypadku chorej krtani nie jest wskazanesmile))
    • aniazm Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:21
      Ja też popieram Albarbaz, mimo, że obu karmiłam i karmię piersią, do pracy nie
      wracam (bo nie mam), ale: często zostawiamy dzieci z babcią i wychodzimy sami,
      maluję się w domu i dużo robię dla siebie. ogólnie - nie jestem niewolnikiem
      moich dzieci, na co, niestety, skazuje się wiele mam. moje dzieci ogromnie
      kocham, chcemy mieć więcej potomstwa, ale najważniejszy jest dla mnie mąż i
      nasze relacje, bo dzieci nie wychowujemy dla siebie, prawda?
      A poza tym, są mamy dobre na pełen etat, ale też są dobre na pół etatu. Dobrze
      wszystkie wiemy, co to znaczy być mamą 24 h, i że jest potrzebny wentyl w
      postaci czasu_tylko_dla_siebie.
      Nie uważam, żeby autorka postu i jej podobne mamy były wyrodnymi mamami.
      Wyrodną można nazwać tę, której dwuletnie dziecię samo po nocy wyszło z domu, a
      nie tę, co chce mieć inne życie, oprócz domowego.
    • agnieszkamodras Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:34
      Jeśli chcesz naprawde wywołać burzę, to zamieść swój wątek na Niemowlęciu smile.
      Tutaj mam wrażenie zasiadują osoby, dla których tematy typu karmienie piersią
      vs butelką nie są aż tak podniecające. Poza tym, wedle mojej oceny, więcej tu
      chyba Matek Wyrodnych podobnych do Ciebie niż Świetnych Matek, z tym że nikt
      się tym za bardzo nie obnosi. Pozdrowienia.
      • zona_mi Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:43
        Ten temat nie kwalifikuje się na Niemowlę tylko na emamę.

        • agnieszkamodras Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:50
          Wiem, ale na Niemowlęciu są ostrzejsze nawalanki laktacyjne, a o to chyba
          chodziło autorce. smile
          • zona_mi Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:59
            > na Niemowlęciu są ostrzejsze nawalanki laktacyjne,

            Bo ja wiem - na każdym forum zawsze znajdzie się ktoś "lepszy" - bardziej
            odważny, nie karmiący piersią, oddający dzieci pod opiekę babciom czy
            opiekunkom, nie dający się uwiązać i skupiony na używaniu życia.
            Najlepsze są w tym... przyszłe matki wink

            > a o to chyba chodziło autorce. smile

            Na szczęście moderator czuwa i przenosi.
            wink))
      • sebaga Ale o co Ci chodzi??? 05.02.07, 11:44
        Nic odkrywczego nie napisałaś, jesteś matką jakich wiele. Nie bardzo rozumiem
        dlaczego oczekiwałaś krytyki? W swoim poście mocno generalizujesz... Super, że
        jesteś szczęśliwa, ale powtarzam, nie wyróżniasz się niczym szczególnym ani na
        plus ani na minus.
        Dla mnie Twój post jest dziwny i bez sensu. Jeśli chciałaś podzielić się swoim
        modelem życia, to zły ton sobie wybrałaś... Jeśli chciałaś wywołać burzę, to
        temat strasznie oklepany wybrałaś sad
        • mor_lena Re: Ale o co Ci chodzi??? 05.02.07, 11:49
          Nic dodać, nic ująć. Wyrodna mateńka, hihi!
      • redmiss Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:48
        eeee tam, zdaje Ci się, żeś wyrodna...

        myślałam, że coś lepszego wymyślisz.
    • melka_x Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:50
      Odkąd wyrodność stała się normą, nie ma się już czym chwalićtongue_out
      Teraz niemal każda matka z dumą obwieszcza swoją (najczęściej rzekomąwink
      wyrodność, traktując to jako niesubtelnie zaowalowany komunikat pt "jeszcze nie
      zgłupiałam i nie dałam się (w przeciwieństwie do reszty) sprowadzić do roli
      skrzyżowania mlecznej krowy z kwoką". A dowodem na tę wyrodność i wyjątkowość
      ma być nie korzystanie z urlopu wychowaczego czy karmienie butelką. Ejże.. Ja
      też mam dziecko butlowe, nie poczytuję tego sobie za winę i popiołem głowy
      posypywać nie będę, ale powodów do dumy też nie widzę.

      I jeszcze jedna uwaga. Nieprawdą jest, że w ogóle nie liczy się czas spędzony z
      dzieckiem, ale wyłącznie jego jakość. Liczy się i jedno i drugie. Bez czasu nie
      da się zbudować jakości. Co oczywiście nie oznacza, że kobieta ma na wieki
      zostać w domu i być do dyspozycji dziecka 24h na dobę.
    • blessyou1 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 11:54
      To nawet nie jest wojna cyckowo - butlowa. To zderzenie poglądów tych kobiet,
      które chcą mieć wszystko i bez wyrzeczeń z tymi, które wiedzą, że wszystko w
      życiu ma swoją cenę. Posiadanie dziecka też.
      Tym, które z niczego w swoim życiu nie chcą zrezygnować przypominam, że tzw
      wyrzeczenia nie trwają przez całe życie. Chodzi o głupie kilka lat, kiedy dobro
      maleńkiego dziecka stawia się czasem (nie mówię że zawsze) ponad swoim. Jeśli
      ktoś tego nie potrafi to trudno. Nie należy jednak z siebie robić bohaterki
      rewolucji obyczajowej. Ktoś kto nie umie W OGOLE poświęcić się dla dziecka, nie
      zrobi też nic dla swoich rodziców, kiedy będą chorzy ani dla męża. Taka
      filozofia i już - JA JESTEM WAŻNIEJSZA.
      Powyższe nie odnosi się do autorki wątku ale do niektórych wypowiedzi w
      dyskusji.
      Albaraz napisała "ja potrzebuję czasu dla siebie, potrzebuję pracy, potrzebuję
      ludzi" - w porządku, to naturalne. Każda potrzebuje. Ale pisanie że nie ilość
      czasu spędzonego z dzieckiem a jakość się liczy - to banał służący do
      zagłuszania własnego sumienia. Najczęściej posługują się nim te osoby, u
      których i jakość też nie najlepsza.
      • moofka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 12:04
        blessyou1 napisała:

        > Tym, które z niczego w swoim życiu nie chcą zrezygnować przypominam, że tzw
        > wyrzeczenia nie trwają przez całe życie. Chodzi o głupie kilka lat, kiedy
        dobro
        >
        > maleńkiego dziecka stawia się czasem (nie mówię że zawsze) ponad swoim. Jeśli
        > ktoś tego nie potrafi to trudno.

        najczesciej jest tak jednak, ze interesy matki i dziecka ida w parze
        i na ogół matka znajduje wielka radosc w pozostawaniu z wlasnym dzieckiem w domu
        dla mnie byla to frajda a nie smutne wyrzeczenia
        tym bardziej nie rozumiem, skad stereotyp matki udreczonej niemowleciem
        w zderzeniu z matka pracującą szczesliwa i zadbaną rzekomo


        > Powyższe nie odnosi się do autorki wątku ale do niektórych wypowiedzi w
        > dyskusji.
        > Albaraz napisała "ja potrzebuję czasu dla siebie, potrzebuję pracy,
        potrzebuję
        > ludzi" - w porządku, to naturalne. Każda potrzebuje.


        Ale pisanie że nie ilość
        > czasu spędzonego z dzieckiem a jakość się liczy - to banał służący do
        > zagłuszania własnego sumienia. Najczęściej posługują się nim te osoby, u
        > których i jakość też nie najlepsza.

        ja caly ten post odebralam jak probe tlumaczenia sie
        niepotrzebnie - kazda matka staje przed rozmaitymi wyborami i wybiera to co dla
        niej i dla jej dziecka najlepsze
        tylko, ze strasznie malo tu wiary w slusznosc wlasnej drogi, skoro trzeba sie
        tlumaczyc, a przy okazji jeszcze ponatrzasac z tych, ktorzy robia inaczej
        a powrot do pracy po macierzynskim czy butelka to chyba nie jest nic
        nadzwyczajnego?

    • mamamonika Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 12:44
      Lawina się posypie, ale za grafomańskie i głupie posty, nie za ich odkrywczą i
      łamiącą tabu treść
      Tak jak już ktoś napisał - NO I CO Z TEGO?
    • bj32 Re: Eh, Wy wszystkie... 05.02.07, 12:47
      Zony, Moofki i pozostałe o siostrzanych poglądach, niesprawiedliwe jesteście.
      Dziewczyna ma całkowitą rację i ja Ją rozumiem doskonale.
      Sama już dawno zostałam sklasyfikowana jako jednostka obłąkana, wywodząca się w
      linii prostej z mroków średniowiecza. Bo nie tylko, że chciałam karmić piersią
      do skutku, siedzieć z dzieckiem w domu, ale w ogóle za chlebem się nie
      wybieram, o ile los pozwoli. Teraz normalna cywilizowana kobieta powinna iść do
      pracy jak najszybciej, żeby status materialny rodziny podnosić, żeby dziecko
      mogło chodzić na: basen, golfa, jazdę konną, angielski, niemiecki, francuski,
      hiszpański, włoski, duński, węgierski (w końcu nie wiadomo jak się losy świata
      potoczą), origami, kurs komputerowy, prawo jazdy itd, itd. A ja zwyrodniała
      jestem i zamiast to dziecku zapewnić, to podłogi mi się myć zachciewa, pierożki
      lepić, z dzieckiem bawić pół dnia i mężowi śniadania do pracy robić.
      Nie macie racji. Jestem tego pewna. Nawet sąsiedzi ze mną przestali rozmawiać,
      bo uważają (i słusznie)że coś ze mną nie tak. Nie chcę pomnika.
      • moofka Re: Eh, Wy wszystkie... 05.02.07, 12:49
        bj32 napisała:

        > Nie chcę pomnika.

        ja mysle, tobie to juz tylko kaftan tongue_out
      • melka_x Re: Eh, Wy wszystkie... 05.02.07, 13:07
        > Bo nie tylko, że chciałam karmić piersią
        > do skutku, siedzieć z dzieckiem w domu, ale w ogóle za chlebem się nie
        > wybieram, o ile los pozwoli.

        Noooo Ty to faktycznie jesteś wyrodna w pełnej krasie, i nie pomnik Ci, ale
        powinni Cię pokazywać jako ostrzeżenie w szkole na zajęciach ze stereotypów
        płciowych. Co chcesz dziecku przekazać poza umiejętnością lepienia pierogów
        (zakładając, że to dziewczynka)? Na kogo wyrośnie dziecko mające za matkę
        sfrustrowaną kurę domową, bez celów i ambicji? Jaki z Ciebie autorytet skoro
        grzebiesz szanse na awans na senior accounta albo head of najdziwniejsze
        głupoty dla klientów? I jakże to dziecko bez znajomości chińskiego (śmiejcie
        się, śmiejcie, a Chinczyków nadal ponad miliard). A te podłogi to już prawdziwa
        zgroza, gdzie Twoja godność?
        • bj32 Re: Melka_x 05.02.07, 13:36
          Jeszcze ją karpie nauczę mordować. I wędkować. I lepić uszka oprócz pierogów. I
          wędkować. I przekonywać męża, że sam wpadł na pomysł, jak mnie uszczęśliwić. I
          nie jestem sfrustrowana tylko niepoczytalna, ale za to szczęśliwa. I nie wiem,
          co to takiego: senior account i head of. I mam to w nosie. Razem z milionem
          Chińczyków. I wydaje mi się, że robienie kanapek mężowi jest znacznie gorsze
          niż mycie podłóg.
          A z tym kaftanem to Moofka ma rację.
          • redmiss Re: Melka_x 05.02.07, 14:13
            bj32 napisała:

            > Jeszcze ją karpie nauczę mordować. I wędkować. I lepić uszka oprócz pierogów.
            I
            >
            > wędkować. I przekonywać męża, że sam wpadł na pomysł, jak mnie uszczęśliwić.
            I
            > nie jestem sfrustrowana tylko niepoczytalna, ale za to szczęśliwa. I nie
            wiem,
            > co to takiego: senior account i head of. I mam to w nosie. Razem z milionem
            > Chińczyków. I wydaje mi się, że robienie kanapek mężowi jest znacznie gorsze
            > niż mycie podłóg.
            > A z tym kaftanem to Moofka ma rację.

            smile))))))))))))))))
          • melka_x Re: Melka_x 05.02.07, 17:42
            > Jeszcze ją karpie nauczę mordować. I wędkować.

            No nie dość, że niepoprawna politycznie ofiara dyskryminacji płciowejwink (i cóż
            że nieświadoma), to jeszcze nieekologicznawink
            • bj32 Re: Melka_x 05.02.07, 20:17
              Ja przepraszam, ale dlaczego niepoprawna. Jeszcze nie mam 6 dzieci więc bilety
              do kina mi nie przysługują, ale też się i nie domagam. Fakt, że siedzę w domu
              jest jak najbardziej poprawny z punktu widzenia najświeższych ustaleń
              politycznych. I czemu nieekologiczna? Na żywca mam te karpie jeść? W sieci je
              łapać? Metodą perswazji zachęcać do wyjścia z wody i wlezienia na patelnie, czy
              jak?
    • czarny.kot997 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 12:57
      wow, ale krytyki nazbieralas!!!! ale nie przejmuj sie znam to co opisujesz
      bardzo dobrze. wiele matek tutaj mowi, zebys robila jak chcesz i nikt cie nie
      bedzie krytykowal....taaaak, nie bedzie.... Ja juz tyle razy slyszylam, ze
      jestem wyrodna matka, ze trudno zliczyc za co, m.in. za to, ze nie karmie
      piersia, do konca ciazy pracowalam i pracuje ("no jak to, to zdrowie dziecka
      nie jest dla ciebie najwazniejsze?" a co ma piernik do wiataka), ze dziecko
      oddalismy do zlobka i przedszkola, ze nie zostalam ja ale maz w szpitalu kiedy
      mala musiala zostac na 2 dni (na oddziale same mamy), no i oczywiscie, ze po 3
      mcach po porodzie wracam do pracy ("nie zal ci zostawiac malenstwa samego?" po
      pierwsze nie samego tylko w zlobku, po drugie nie jest mi zal). moze niektore
      mamy tutaj to dziwi, ze ktos tak jak ty w koncu wybuchnie i nie rozumieja
      dlaczego... ale mnie tez czasami trafia szlag jak slysze takie teksty jak wyzej
      po raz setny. ja sie wogole nie wtracam jak kto karmi, wychowuje lub pracuje
      dopoki nie pyta o rade lub zaczyna sie uzalac, wiec oczekuje tego samego od
      innych, ale niestety wiele pan (i nie pisze ani, ze wszystkie, ani jakie panie)
      maja na ta sprawe inny poglad i probuja mi "wytlumaczyc" co jest najlepsze dla
      mojego dziecka, dla mnie, co powinnam czuc (???) itp. Kiedys mnie to bolalo,
      teraz tylko smieszy, czasem wkurza...smile
      pozdrowienia od innej wyrodnej matki
      czarny kot
      • melka_x Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 13:17
        > wiele matek tutaj mowi, zebys robila jak chcesz i nikt cie nie
        > bedzie krytykowal....taaaak, nie bedzie.... Ja juz tyle razy slyszylam, ze
        > jestem wyrodna matka, ze trudno zliczyc za co, m.in. za to, ze nie karmie
        > piersia, do konca ciazy pracowalam i pracuje

        Eee tamwink. Wyrodność nie jest pochodną cudzych komentarzy. Czego by ludzie nie
        nachlapali jęzorem wyrodną czy wyjątkową matką nikogo nie uczynią, słowa takiej
        mocy sprawczej nie mają. Założycielka wątku jest normalną matką, a jeśli
        wkurzają ją cudze komentarze (co rozumiem) niech sobie na komentujących powiesi
        psy, choćby i tu na forum, ale niech nie kąpie się w blasku wyjątkowości i
        aureoli męczeństwa (jaka ja biedna, ludzie dokuczają mi, że taką jestem cudnie
        wyrodną i niezwariowaną matką). Też mi..tongue_out
      • moofka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 13:25
        czarny.kot997 napisała:

        >ale mnie tez czasami trafia szlag jak slysze takie teksty jak wyzej
        >
        > po raz setny. ja sie wogole nie wtracam jak kto karmi, wychowuje lub pracuje
        > dopoki nie pyta o rade lub zaczyna sie uzalac, wiec oczekuje tego samego od
        > innych,


        mam dziwne wrazenie, ze to zalozycielka postu jest strona komentujaca i
        oceniajaca, wrecz momentami - atakującą nieco inny model wink
        klasyczny przyklad poprawiania sobie wlasnego wizeunku kosztem innych


        ale niestety wiele pan (i nie pisze ani, ze wszystkie, ani jakie panie)
        >
        > maja na ta sprawe inny poglad i probuja mi "wytlumaczyc" co jest najlepsze
        dla
        > mojego dziecka, dla mnie, co powinnam czuc (???) itp. Kiedys mnie to bolalo,
        > teraz tylko smieszy, czasem wkurza...smile
        > pozdrowienia od innej wyrodnej matki
        > czarny kot
        • czarny.kot997 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 15:42
          moofka napisała: "> mam dziwne wrazenie, ze to zalozycielka postu jest strona
          komentujaca i
          > oceniajaca, wrecz momentami - atakującą nieco inny model wink
          > klasyczny przyklad poprawiania sobie wlasnego wizeunku kosztem innych "

          Ups, no wiec jesli mayslisz, ze to ja jestem autorka watku tylko po innym
          niciem to musze cie rozczarowac- nie jestem. mam natomiast bardzo podobna
          sytuacje i tez mnie czasami to wkurza, ze inni sie wtracaja, probujac mi
          narzucic pewien sposob myslenia czy postepowania. czego ode mnie nie uslyszysz
          to twierdzenia, ze ktos jest gorszy ode mnie bo postepuje innaczej niz ja. Nie
          mam tez jak piszesz potrzeby poprawiania sobie wizerunku- moj wpis byl wyrazem
          soliarnosci z autorka watku. natomiast jesli wiele z tych wpisow na forum to
          nie jest ocenianie... to ja juz nie wiem. ok zgazam sie tylko w jednym- autorka
          generalizuje problem karmienia piersia, ale wierz mi, jak sie jest atakowanym
          ze wszystkich stron (jakich komentarzy trzeba wysluchiwac mozesz sie dowiedziec
          na forum niemowle w kazym temacie o karmieniu) to czasami czlowiekowi nerwy
          puszczaja. mnie sie tez zdarzylo raz "nawciskac" pewnej mamie (w realu, a nie
          na forum) bo mnie w koncu wyprowadzila z rownowagi swoimi glupimi tekstami na
          temat tego jaka ona jest fantastyczna a ja wyrodna matka (powody masz wypisane
          wyzej w mojej wypowiezi) Szkoda tylko, ze na dzieciach nie mogla tego
          zademonstrowac, bo one wlasnie byly zajete demolowaniem sklepu. w sumie to
          powinnam to olac ale kazdy ma swoje granice i wierz mi wtedy w nerwach tez
          bym "nawciskala" kazdemu kto by sie odezwal krytycznie na temat mojego sposobu
          wychowywania czy tez postepowania. mysle, ze wlasnie taka sytuacja spotkala
          wlasnie autorke watku zanim go napisala i musiala ta cala zlosc z siebie
          wyrzucic, a wtedy sie ma tenencje o uogolniania.
          mimo to pozdrawiam
          czarny kot
          • moofka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 15:51
            czarny.kot997 napisała:

            > Ups, no wiec jesli mayslisz, ze to ja jestem autorka watku tylko po innym
            > niciem to musze cie rozczarowac- nie jestem.

            a ja nic takiego nie napisalam wink
            natomiast bawi mnie ta przewrotnosc
            bojowa nastawiona "wyrodna matka" ktora
            litania

            wie co robi, nie pozwoli sobie mowic co i jak ma robic, nikomu nic do tego,
            precz komentatorzy, nie wtracac sie, nikomu nie oceniac itd itp

            a sama wylewa cala swoja zlosc na inaczej obrany model wczesnego macierzynstwa
            generalizujac, oceniajac, obrazajac

            i w ogóle juz mi sie znudzilo wink




            mam natomiast bardzo podobna
            > sytuacje i tez mnie czasami to wkurza, ze inni sie wtracaja, probujac mi
            > narzucic pewien sposob myslenia czy postepowania. czego ode mnie nie
            uslyszysz
            > to twierdzenia, ze ktos jest gorszy ode mnie bo postepuje innaczej niz ja.

            a to wlasnie mielismy w pierwszym poscie

            Nie
            > mam tez jak piszesz potrzeby poprawiania sobie wizerunku- moj wpis byl
            wyrazem
            > soliarnosci z autorka watku. natomiast jesli wiele z tych wpisow na forum to
            > nie jest ocenianie... to ja juz nie wiem.





            • aluc Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 15:53
              eeee tam mi się to nigdy nie znudzi smile))))
              poza tym im dalej w las tym więcej drzew, a na starszych dzieciach to już można
              ćwiczyć takie postaci wyrodności, że hej

              btw, czy niedawanie słodyczy aktualnie zalicza się do wyrodności czy
              idealności? a zmuszanie do uprawiania sportu? tak tylko pytam...
              • moofka Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 15:57
                aluc napisała:

                > btw, czy niedawanie słodyczy aktualnie zalicza się do wyrodności czy
                > idealności? a zmuszanie do uprawiania sportu? tak tylko pytam...

                a to zalezy na ktorym forum wink)
              • melka_x słodycze 05.02.07, 17:33
                > btw, czy niedawanie słodyczy aktualnie zalicza się do wyrodności czy
                > idealności?

                Masz odpowiedź w wątku obok. Jakby Ci się nie chciało grzebać, to podpowiem,
                limitowanie słodyczy podpada pod podkategorię 'matki nawiedzone', nie ma
                natomiast zgodności co do kategorii (idealne czy wyrodne), choć niektórzy
                sugerują, że to odbieranie dzieciństwa, czyli chyba kategoria 'wyrodne', nie?
                • bejoy Re: słodycze 05.02.07, 17:34
                  No, melka, teraz to już oplułam monitor smile)))))))))))))))))))))
      • maga202 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 06.02.07, 11:15
        wiele pan (i nie pisze ani, ze wszystkie, ani jakie panie)
        >
        > maja na ta sprawe inny poglad i probuja mi "wytlumaczyc" co jest najlepsze dla
        > mojego dziecka,

        Tak się składa że dla wszystkich dzieci mniej więcej to samo jest najlepsze i jedne dzieci to mają a inne nie. Jedne są szczęśliwe a inne nie i potem wyrastają na nieszczęśliwych dorosłaych z problemami.

        Nic nie zmieni faktu że im więcej matka przebywa z dzieckiem tym lepiej. Z tym faktem nie da się poleizować.
    • lenka30a Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 13:10
      Żałosna jesteś autorkowink
    • joasia1234 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 13:29
      No i co w związku z tym? Chyba rzeczywiście miałas ochotę się uzewnętrznić, bo
      innego sensu w tym poście nie widzę. Bądź sobie matką, jaką chcesz być, co mnie
      to obchodzismile Tylko po co od razu obrażać te, które karmią piersią i zostają z
      dzieckiem w domu? Ja karmiłam butelką. Moja koleżanka karmi piersią. Mamy
      przestać ze sobą rozmawiać, bo ja "wyrodna" a ona "idealna"? Pomyśl, zanim coś
      napiszesz. Skąd tyle jadu?
    • malila Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 13:37
      Rany Julka, byłam pewna, że to żaden kij w mrowisko i że wątek zakończy się
      najwyżej na trzech odpowiedziach. A tu tyle wpisówsmile
      • olamka1 100% racji :) 05.02.07, 13:42
        Skąd tyle wpisów???
        Autorka wątku po prostu GENERALIZUJE smile
        Co to za dowody na poparcie tezy???
        W sumie jaki ma pogląd?
        Że genialne macieżyństwo to jej recepta: butla a mama do pracy???
        Phi
        Tak jakby wszystkie mamy były takie same a wszystkie dzieci identyczne.
        Boszszszseeeeeeeeeeee co za URAWNIŁOWKA!!!
        Ma kobitka szczęście, że jej dzieci są spokojne, łatwe w prowadzeniu itd.
        Ciekawe jak radośnie mknęłaby do pracy, gdyby jej dziecko NIE przesypiało nocy
        do trzeciego roku życia... Hi hi hi...
    • aluc Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 14:31
      wyrodna to ty nie jesteś, ale ci się pojęcia nieco poplątały wink

      ale jeśli masz się poczuć lepiej z powodu własnej wyrodności, to prosię bardzo,
      każdemu według potrzeb wink

      PS. też jestem egoistką, dlatego urodziłam dzieci, żeby się czasowo zerwać z
      pracy, albowiem potrzebowałam czasu dla siebie, zaś piersią karmiłam z czystego
      lenistwa, albowiem piersi nie trzeba myć za każdym razem

      • malila Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 14:37
        aluc napisała:
        > zaś piersią karmiłam z czystego
        > lenistwa, albowiem piersi nie trzeba myć za każdym razem

        Ale podobno trzeba wyparzaćwink
        • aluc Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 14:39
          ale dziecko czy pierś?
          • malila Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 15:53
            aluc napisała:

            > ale dziecko czy pierś?

            Pierś, oczywiście, że pierś. Dziecko się tylko pierze.
            • aluc Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 15:54
              malila napisała:


              > Pierś, oczywiście, że pierś. Dziecko się tylko pierze.

              tak tak, wiem, w niskiej temperaturze i bez wirowania
              • malila Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 16:09
                aluc napisała:

                > malila napisała:
                >
                >
                > > Pierś, oczywiście, że pierś. Dziecko się tylko pierze.
                >
                > tak tak, wiem, w niskiej temperaturze i bez wirowania

                I dopiero teraz mi o tym mówisz?!
                • bejoy Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 17:32
                  Oj, dziewczyny, popłakałam się ze śmiechu smile))))))))))))))))))))))))))
              • olamka1 No coś Ty...!!! 05.02.07, 18:02
                > tak tak, wiem, w niskiej temperaturze i bez wirowania

                Pierze się - ale PASKIEM, ewentualnie rózgą!!!
    • monia145 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 14:48
      Nic wyrodnego w tym, co opisałaś nie widzę...ot, życie...
      Cieszysz się, czy smuciszwink?PPPPPPPPP
    • bunny.tsukino Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 15:19
      Nie chcesz nie karm. Chcesz-wracaj do pracy.
      Czujesz się niedowartościowana. Uwaga!!!!!!!!!!!!! Uwaga!!!!! Niech żyje
      albarbaz. Niech ży-jeeeeeee. I wszystkie razem: Aaaaaallllllbaaaarbaaazzzz
      najlepsza jest.
      To pisałam ja. Mama studiująca i karmiąca butelką.
    • omamamia1 Re: Kij w mrowisko!! Wyrodna matka 05.02.07, 15:31
      Dlaczego mamy wieszać psy.Ja wprawdzie nie sięgam wzorca idealnej rodziny w
      rozumieniu PiS-u ale zrezygnowałam z kariery zawodowej(narazie)mimo,że jestem
      lekarzem to siedzę 3 rok w domku z synem,kóru wisiał na cycu 2 lata,biegnę rano
      po świeże pieczywko dla męża i córy,którą muszę wysłać do szkoły,codziennie
      gotuję 2-daniowy obiadek,sprzątam,gotuję i nie tęskni mi sie wcale za 12
      godzinnymi dyżurami w szpitalu-jest mi dobrze i nie męczy mnie to,że jestem
      kurą domową.Nigdy źle nie pomyślałam o matce,która ma aspiracje zawodowe i nie
      ma ochoty byc na każde zawołanie małego berbecia służąc mu za dojną krowę-już
      chyba skończyły się te czasy "pogaństwa"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka